Zaloguj się do konta

Porównywanie wyników wędkarskich

utworzono: 2014/05/10 00:27
oli84

Witam! Ostatnio moj znajomy po kiju z oczka w parku ( 400 m2) wyholowal szczuplego 88 cm a ja tego samego dnia wyskubalem 3 kg drobnicy na jeziorku w srodku miasta  w 5 godzin i  wrecz sie posprzeczalismy (gownoburza ) po przyjacielsku ktory wynik jest leprzy czy szczupak w parku czy drobnica jak nic nie bierze ?? co wymago wiecej wprawy umiejetnosci talenty farta itd. bo az mnie zrzera ja lapie kilka lat a kolega dwu cyfrowo Prosze bez kpin bede wdzieczny i pozdrawiam  [2014-05-10 00:27]

Diablo

Jak to bez kpin? Da się w takim wątku? Ja ostatnio w pogoni za kleniem złowiłem 20cm kiełbia za dupsko, moim zdaniem Was pobiłem.
[2014-05-10 00:35]

Jędrula

Ja złowiłem węgorza , z tym , że nie tradycyjnie za pysk na hak ,cholera zawiązała się w supeł na przyponie i tak ścisnął , iż nawet we trzech nie mogliśmy go rozsupłać . I kto jest teraz Pan Jarzyna ze Szczecina ? [2014-05-10 06:21]

89krzysztof

Jeśli już szczupak weźmie i będzie dobrze zacięty to nie problem go wyciągnąć. Jeśli jest drobnica to złowienie w 5godzin trzech kilo to też nie problem.
W parku szczupak ma sporo jedzenia i szybko osiągnie taki rozmiar.
Jeśli nic nie bierze, a Ty łowisz drobnicę to chyba próbujesz kogoś w balona zrobić. Gdyby nie brało to byś nie łowił, proste.

Zróbcie sobie zawody, najpierw 3h łowienia drobnicy, potem 3h gonienia za szczupakiem i zobaczycie co z tego wyjdzie.
[2014-05-10 06:24]

Artur z Ketrzyna

Jak to bez kpin? Da się w takim wątku? Ja ostatnio w pogoni za kleniem złowiłem 20cm kiełbia za dupsko, moim zdaniem Was pobiłem.

Dokładnie bo ja jeszcze w życiu nie widziałem takiego kiełbia.

No i co do waszych sporów. To tez bym powiedział ze wynik kolegi jest imponujący. Ponieważ jest to mały akwen i ogólnodostępny. I w czymś takim trafić taka sztukę...????
Drobnica wszędzie będzie, mniej lub więcej. Okazałych ryb nie!
Bo w dzisiejszych czasach jest zbyt duża presja na wodę, i wielu nie bacząc na skutki przez dziesiątki lat brali ile wlezie. Teraz by to się odbudowało też nie mało latek trzeba....
Najpierw będzie drobnica, potem normalne ryby, a na końcu te okazałe...
[2014-05-10 06:27]

Artur z Ketrzyna

A tak na serio,
To kto jest lepszym wędkarzem?
Ten co umie z tego czerpać przyjemność, nie ważne ile złowi i gdzie. Ważne że robi to co lubi, i ma wyniki.

[2014-05-10 07:35]

oli84

dziekuje wszystkim za zdanie na ten temat 
[2014-05-10 09:38]

Diablo

Ja złowiłem węgorza , z tym , że nie tradycyjnie za pysk na hak ,cholera zawiązała się w supeł na przyponie i tak ścisnął , iż nawet we trzech nie mogliśmy go rozsupłać . I kto jest teraz Pan Jarzyna ze Szczecina ?



Ale to już chyba kłusownictwo jak nie łowisz na hak tylko nakazujesz rybom się uwiązać.
[2014-05-10 13:48]

Bernard51

Tyn Jyndrek to ma "magnez" nawet węgorze się do niego przywiązują , ale to nie był elektryczny?
[2014-05-10 13:59]

darek-salamon




Ale to już chyba kłusownictwo jak nie łowisz na hak tylko nakazujesz rybom się uwiązać.

Kurcze a ja myślałem że ryby świadomości nie mają,jednak mają bo często dają się łapać pod brzuch widać że to może mniej je boli niz za pyszczek.A czy to jest kłusownictwo?Nie tylko ryba nieprawidłowo złapana poza obrębem pyszczka musi być wypuszczona i żaden rekord nie jest uznany.Ale to zależy od wędkarza i jego sumienia ,bo nikt być może nie widział jak sie zlapala.Serio to leszcze maja taką tendencje że kładą sie na zanęcie i często łapana sa poza obrębem pyszczka ,dlaczego? Sam nie wiem. [2014-05-10 14:24]

bosman-b1

Cześć, zastanawiam się po co wam ta rywalizacja?  Chcecie rywalizować zgłoście się na zawody w waszym kole i po kłopocie! Rywalizacja między wami doprowadzi do tego że będzie ciągnąć na siłę wszystko co się da wyciągnąć z wody!Nasze wędkowanie ma być z nazwy tylko relaksem a nie rywalizacją kto ile i jakie ryby wyjął z wody!  Pozdrowienia. [2014-05-13 23:08]

darek-salamon

Cześć, zastanawiam się po co wam ta rywalizacja?  Chcecie rywalizować zgłoście się na zawody w waszym kole i po kłopocie! Rywalizacja między wami doprowadzi do tego że będzie ciągnąć na siłę wszystko co się da wyciągnąć z wody!Nasze wędkowanie ma być z nazwy tylko relaksem a nie rywalizacją kto ile i jakie ryby wyjął z wody!  Pozdrowienia.

To w kole na zawodach można łapać ile sie chce?Czyli zawody nie szkodzą? Tony zanęt i setki ryb na zawodach można wrzucać i łapać bo to zawody.To po co te zawody jak piszesz że wędkowanie ma być relaksem?To między wędkarzami nie wolno pobawić sie w zawody,a kto to zabrania jakiś nowy regulamin? Czy cos przeoczyłem. [2014-05-14 14:42]