Poraj i inne łowiska wokół Częstochowy

Część wszystkim,
Zwracam się do Was z prośbą o rady wynikające z waszego doświadczenia i mam nadzieje, że temat okaże się zbiorem kilku dobrych wskazówek. Chcąc jednak w pełni oddać sytuację zarobionego zjadacza chleba, który uważa się za zapalonego wędkarza muszę napisać, że przeczytałem chyba kilkaset różnych artykułów wędkarskich, porad, złotych myśli itp. Ale od ich natłoku mam obecnie w głowie przysłowiowy bajzel. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że gdybym więcej czasu spędzał nad wodą, a nie przed komputerm (praca) to problemu by nie było i tego wątku też ale do rzeczy…
Nad wodą melduje się średnio raz na dwa tygodnie ( nie będę się rozpisywał z jakiego powodu, ale dodam, że nawet takie rzadkie wyjazdy wymagają odemnie naprawdę wiele kombinowania wcześniejszego planowania aby sie na nie wybrać) i przeważnie jest to czas od popołudnia w sb do 1-2 w nocy. W czasie tych krótkich wypraw, staram się za każdym razem wprowadzać coś nowego, tak aby w końcu udało się wstrzelić w łowisko. Zmieniam miejsce/przynęte/zanęte. Niestety ale do tej pory nie przynosi to porządanych efektów.
W ostatnim czasie nasłuchałem się dosyć sporo o zbiorniku Poraj, na który wybieram się kiedy tylko czas mi na to pozwala ( tj co 2 tyg…) Do tej pory wybierałem miejsca po zachodniej stronie zbiornika m.in. : na wysokim brzegu w okolicach linii wysokiego napięcia,  byłem też w tej małej zatoce obok mariny (od strony centrum konferencyjnego), na rozlewiskach itp. Generalnie siadałem tam gdzie akurat podjechałem samochodem i nie było zbyt wielu ludzi.  Ostatnio natomiast postanowiłem zrobić dłuższą rundę wokół zbiornika i poobserwować wodę. Jedynym miejscem gdzie zaobserwowałem jakikolwiek ruch, była właśnie ta mała zatoczka obok mariny – i tam właśnie spędziłem jedną z wypraw pomimo, że rozum podpowiadał „tu jest chyba za płytko jak na łowienie dużej ryby przy 26 stopniach temperatury”. Teraz z perspektywy spędzonego czasu, a w zasadzie wyniku,który tam uzyskałem wiem że rozum miał racje – brak kontaktu z rybą.
 
Pytania do Was:
1. Czy na Poraju z sb/nd można znaleźć miejsce gdzie można powędrować we względnej ciszy ? i przy okazji mieć szansę na jakąś większą rybe ?
2. Czy ktoś chciałby się podzielić „żelaznymi zasadami Poraja” tj. na jakie przynęty względnie dobrze reagują ryby (w zależności od gatunku), jaki zapach do zanęty lub coś w podobie ?
3. Czy ktoś chciałby opisać zachowania ryb (miejsce ich przebywania w zależności od miesiąca) z uwzględnieniem warunków lokalnych na zbiorniku poraj.
Oraz ogólne pytanie:
4. Czy w okolicach Częstochowy polecacie jakieś miejsca na taką „szybką” zasiadke ? rzeka/zbiornik?
 
Pozdrawiam i liczę, że temat okaże się owocniejszy niż moje tegoroczne wyprawy ;P

Ps. aby ten wpis coś wnosił do tematu w załączeniu dodaję mape poraja z opisem lowisk, ktora byla kiedys dołączona do jakiegos wedkarskiego pisma.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.