polskie ryby słodkowodne - Czy jesteśmy za wypuszz

/ 224 odpowiedzi
użytkownik58974


dalej:

"

Strażnik Państwowej Straży Rybackiej ma prawo wobec osób uniemożliwiających wykonywanie przez niego czynności określonych w ustawie, stosować środki przymusu bezpośredniego w postaci: siły fizycznej, psa służbowego, kajdanek, chemicznych środków obezwładniających w postaci ręcznego miotacza gazu, broni gazowej. Gdyby zastosowanie środków przymusu bezpośredniego okazało się niewystarczające lub ich użycie ze względu na okoliczności danego zdarzenia nie jest możliwe, strażnik Państwowej Straży Rybackiej ma prawo użycia broni palnej. W Polsce jest szesnaście Komend Wojewódzkich Państwowych Straży Rybackich zatrudniających ok. 380 osób. Państwowe Straże Rybackie dysponują specjalistycznym sprzętem wykorzystywanym do działań kontrolnych. Są to między innymi samochody i motocykle terenowe umożliwiające dotarcie do bardzo trudnych terenów, a także łodzie patrolowe, bez których skuteczne realizowanie zadań ustawowych byłoby niemożliwe. Praca Państwowych Straży Rybackich polega przede wszystkim na patrolowaniu linii brzegowych wód powierzchniowych poprzez patrole piesze i zmotoryzowane oraz patrole powierzchni rzek, jezior, zalewów i innych akwenów z wykorzystaniem łodzi motorowych. Priorytetowym zadaniem straży jest zwalczanie kłusownictwa rybackiego, które ma bardzo negatywny wpływ na gospodarkę rybacką i środowisko naturalne. W Polsce mamy łącznie ok.620 tys. hektarów gruntów pod wodami. Zgodnie z Kodeksem Pracy strażnik może wykonywać powierzone mu zadania przez 8 godzin dziennie, tymczasem kłusownicy działają przez całą dobę . Optymalny stan zatrudnienia strażników powinien wynosić 1200-1500 osób. Problemem jest więc zbyt mała liczba zatrudnionych strażników i nie zawsze wystarczające środki finansowe przeznaczone na ich działanie w budżetach wojewódzkich. Nie należy się łudzić, że zadania wykonywane obecnie przez Państwową Straż Rybacka mogą być równie dobrze realizowane przez inne służby. Aby skutecznie wykonywać zadania potrzebna jest oprócz sprzętu także specjalistyczna wiedza. Dla przykładu, większość policjantów także tych z komisariatów rzecznych nie zna gatunków ryb i szczegółowych przepisów związanych z ich ochroną. Strażnicy PSR posiadają taką wiedzę, którą zdobywali latami ucząc się od bardziej doświadczonych kolegów. Jest to także wiedza związana z topografią terenu, specyfiką poszczególnych miejsc. Skuteczny strażnik zna zarówno zwyczaje kłusowników jak i zwyczaje ryb, które chroni. Obecnie, przy znacznym rozwoju motoryzacji, łączności komórkowej, rozwoju turystyki problem kłusownictwa ciągle narasta. O potrzebie podjęcia skuteczniejszej ochrony wód głośno mówi jedynie grono wędkarzy i rybaków śródlądowych. O skuteczności strażników PSR świadczą wyniki , które osiągnęli w ostatnich latach zwalczając wykroczenia i przestępstwa przeciwko środowisku naturalnemu. Zestawienie danych w niżej przedstawionej tabeli pokazuje skalę zjawiska jakim jest kłusownictwo rybackie w Polsce. (2010/12/13 14:09)

użytkownik58974


Wojewodowie wyodrębniają środki na działalność PSR. Pawelz wystarczy troche poszperać. (2010/12/13 14:11)

pawelz


Tak myslalem, tylko chodzilo mi troszke o cos innego. Skoro SSR nie jest w zaden sposob powiazane z PZW (nie jest instytucja PZW - to ze czlonkowie SSR sa czlonkami PZW nie ma tu znaczenia, rownie dobrze do SSR moglby wstapic ktos niezrzeszony - no chyba ze sie myle i przepisy tego zabraniaja), to na jakiej podstawie wyplacane sa pieniadze. ?.
W firmie diete (kilometrowke) mozna wyplacic tylko pracownikowi firmy za wykorzystanie wlasnego auta do celow sluzbowych. Straznik SSR nie jest pracownikiem, ani tez z definicji czlonkiem PZW. Zawsze mnie to zastanawialo. Jak to ksieguja. (2010/12/13 14:11)

pawelz


Wojewodowie wyodrębniają środki na działalność PSR. Pawelz wystarczy troche poszperać.


Ale przeciez ja nie wspomnialem o PSR. Interesuje mnie wylacznie SSR. (2010/12/13 14:12)

pawelz


Przedostatni post dotyczyl kol. Mastiff'a (2010/12/13 14:13)

użytkownik58974


No sorry. To ja chyba za szybko reaguję. Jesli chodziło ci o SSR to jest to formacja utrzymywana przez dane koła. Mówiłem o PSR, że to budżetówka. Natomias SSR jest formacja ochotniczą, finansowana z naszych składek. (2010/12/13 14:17)

użytkownik58974


skoro popełniłem błąd to się do niego przyznaję. (2010/12/13 14:19)

użytkownik58974


Ustawa o Rybactwie śródlądowym na temat SSR:


Art. 24. 1. Rada powiatu, na wniosek starosty, może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa. 1a. Regulamin Społecznej Straży Rybackiej uchwala rada powiatu. 2. Zadaniem Społecznej Straży Rybackiej jest współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką w zakresie kontroli przestrzegania ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie. 3. Nadzór specjalistyczny nad Społeczną Strażą Rybacką sprawuje wojewoda poprzez komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej. 4. Strażnikiem Społecznej Straży Rybackiej może być osoba posiadająca kwalifikacje strażnika Państwowej Straży Rybackiej. 5. Minister właściwy do spraw rolnictwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw administracji publicznej, w drodze rozporządzenia, określa: 1) zasady sprawowania nadzoru, o którym mowa w ust. 3, 2) ramowy regulamin Społecznej Straży Rybackiej, określający szczegółową organizację i sposób działania tej straży. Art. 25. 1. Strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1-3 i 4 lit. b). 2. Strażnik Społecznej Straży Rybackiej podczas i w związku z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 23 pkt 1-3 i 4 lit. b): 1) korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym, 2) jest obowiązany nosić oznakę Społecznej Straży Rybackiej oraz na żądanie okazywać legitymację wystawioną przez starostę. Art. 26. 1. Minister właściwy do spraw rolnictwa, w drodze rozporządzenia, określa prawa i obowiązki pracownicze, zasady wynagradzania, wzory oznak, legitymacji służbowej, odznaki służbowej i umundurowania strażników Państwowej Straży Rybackiej oraz wzór oznaki i legitymacji strażnika Społecznej Straży Rybackiej. 2. Minister właściwy do spraw rolnictwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw administracji publicznej, określi, w drodze rozporządzenia, zakres i warunki współpracy Państwowej Straży Rybackiej ze Społeczną Strażą Rybacką, mając na względzie skuteczność zapobiegania i zwalczania nielegalnego połowu ryb, raków i minogów w powierzchniowych wodach śródlądowych oraz zwalczania przez Państwową Straż Rybacką i Społeczną Straż Rybacką obrotu nielegalnie pozyskanymi rybami, rakami i minogami. (2010/12/13 14:28)

użytkownik58974


Jest to podobne zjawisko jak OSP. To samorządy decyduja o srodkach dla SSR. Najwięcej kasy dają na to koła PZW. (2010/12/13 14:29)

użytkownik57785


Tak myslalem, tylko chodzilo mi troszke o cos innego. Skoro SSR nie jest w zaden sposob powiazane z PZW (nie jest instytucja PZW - to ze czlonkowie SSR sa czlonkami PZW nie ma tu znaczenia, rownie dobrze do SSR moglby wstapic ktos niezrzeszony - no chyba ze sie myle i przepisy tego zabraniaja), to na jakiej podstawie wyplacane sa pieniadze. ?.

W firmie diete (kilometrowke) mozna wyplacic tylko pracownikowi firmy za wykorzystanie wlasnego auta do celow sluzbowych. Straznik SSR nie jest pracownikiem, ani tez z definicji czlonkiem PZW. Zawsze mnie to zastanawialo. Jak to ksieguja.


Tak, mylisz się. Każdy Straznik SSR POWINIEN być i JEST wędkarzem i członkiem PZW. Nie znam przypadku, aby jakikolwiek straznik SSR nie był członkiem PZW. I w większości nie ze składek wędkarzy Okręg "opłaca" wydatki SSR. SSR na patrolach np. konfiskując sprzęt, "zmusza" tym jego własciciela, do odebrania go w siedzibie Okregu PZW i opłacenie przez to stosownych kar, opłacenia kart, a nawet gro takich delikwentów wstępuje do PZW, wnosząc składki, czyli powiększają ilość członków i kasy, SSR dokłada więc sporo do swego bytu. Ale nie pytaj mnie błagam, na co idzie każda taka złotówka, bo nie moja w tym głowa, tak jak pisałem wcześniej.

(2010/12/13 14:34)

użytkownik58974


Według mojej wiedzy finansowaniem SSR zajmują sie zarządy terytorialne. Pieniądze na jej działalność mogą być tez pozyskiwane od darczyńców, czyli organizacji społecznych i sponsorów. Wojewoda określa jak w danym województwie wygląda ta sprawa.  Nie jest to jednak sfera obciążająca budżet państwowy. (2010/12/13 14:37)

pawelz


Nie, nie chodzi mi na co ida pieniadze :).
Juz ostatnie , slowo pytanie, bo to nie daje mi spokoju. :)
Powinni byc czlonkami PZW czy musza byc czlonkami PZW. Zgodzisz sie ze to istotna roznica.
Wiecej juz nie draze tematu. Zdaje sobie sprawe ze jest to upierdliwe. (2010/12/13 14:42)

użytkownik57785


Według mojej wiedzy finansowaniem SSR zajmują sie zarządy terytorialne. Pieniądze na jej działalność mogą być tez pozyskiwane od darczyńców, czyli organizacji społecznych i sponsorów. Wojewoda określa jak w danym województwie wygląda ta sprawa.  Nie jest to jednak sfera obciążająca budżet państwowy.


Tak. Pobożne życzenie na papierku. Ale napewno budżetówka grosza nie dokłada do SSR.

(2010/12/13 14:43)

użytkownik57785


Nie, nie chodzi mi na co ida pieniadze :).
Juz ostatnie , slowo pytanie, bo to nie daje mi spokoju. :)
Powinni byc czlonkami PZW czy musza byc czlonkami PZW. Zgodzisz sie ze to istotna roznica.

Wiecej juz nie draze tematu. Zdaje sobie sprawe ze jest to upierdliwe.


Odpowiem tak- U nas MUSZĄ. 

(2010/12/13 15:07)

użytkownik58974


Nie znam przypadku zeby straznik SSR nie był członkiem PZW. (2010/12/13 16:12)

użytkownik57785


Nie znam przypadku zeby straznik SSR nie był członkiem PZW.


Ja tym bardziej..... :) Mało tego, u nas jest wymagany kilkuletni staż członkowski w PZW.

(2010/12/13 16:16)

drapierzca


ja to jestem taki że łowie,wypuszczam i mam jakąś satyskwację  a z kolei mój pewien wujek bierze wszystko co złowi (2010/12/31 13:43)

roman76


a ja to jestem taki że łowie i wypuszczam no chyba że mam ochotę na rybkę to łowię i zabieram do domu pozdrawiam (2011/01/02 20:57)

użytkownik57785


a ja to jestem taki że łowie i wypuszczam no chyba że mam ochotę na rybkę to łowię i zabieram do domu pozdrawiam


I to jest normalne, zdrowe, rozsądne i szczere podejście do wędkarstwa, a nie to sranie w banie z C&R, No Kill, a i tak ryby ukradkiem nieraz zabierane i rąbane w domu aż uszy latają.

(2011/01/02 21:16)

bluehornet


Na takie postępowanie jest jedno delikatne określenie - wędkarska hipokryzja - nic dodać , nic ująć ( chodzi mi o No Kill , C&R , a w domciu ciężko domknąć zamrażarę !!! ) .Połamania kija . (2011/01/02 21:38)

dedik


idea catch&release nie zostala wymyslona po to by popadac ze skrajnosci w skrajnosc ,lecz dala zastanowic sie nad wyborem uratowania wielu wspanialych lowisk.I nikt tu nikomu nie mowi ,o tym ze nie mozna zabierac zlowionych ryb,ale ograniczyc w jakims stopniu ten proceder.Wszedzie znajda sie skrajnosci ,ja sam popieram c&r ,ryby zlowione wypuszczam,bo i nie sa moim przysmakiem kulinarnym!!!pozdrawiam (2011/01/07 02:37)

dedik


bluehornet z ta zamrazarka to dales hehehehe!!!pozdro (2011/01/07 02:41)

Kacpeer113


Ja osobiście jestem za wypuszczaniem szczupaków ale od czasu do czasu można sobie pozwolić na zabranie jakiegoś oczywiście wymiarowego szczupaka. (2011/01/07 13:28)

vancleef


pełny szacun kolego.zupełnie się zgadzam ,nawet co do agentów z pzw,a może nawet przede wszystkim:)  (2011/02/27 19:41)