Zaloguj się do konta

Polski Związek Łowiecki będzie rozwiązany?

utworzono: 2016/09/16 14:43
Jakub Woś

Ciekawe rzeczy się dzieją w sprawie PZŁ, ciekawe czy stać wędkarzy na coś podobnego w sprawie PZW

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/opzz-rolnikow-chce-delegalizacji-polskiego,72,0,2155336.html [2016-09-16 14:43]

piotr 0206

Lepiej nie. Wody które dzierżawi PZW ,a jest ich kilkanaście tys.ha przejmią prywatni użytkownicy i wtedy tylko komercja.Bulić będziemy za każdą rzeczkęi stawek. [2016-09-16 18:59]

JKarp

Płacę +- 200 zł. Łowię w jednym góra dwóch miejscach. Po co więc płacę z możliwość łowienia w Wiśle, Narwi i licho wie gdzie jeszcze. Zapłacę za jedno góra dwa jeziora gdzie są ryby a nie za Zegrze gdzie ich nie ma.
JK [2016-09-17 07:15]

ryukon1975

Lepiej nie. Wody które dzierżawi PZW ,a jest ich kilkanaście tys.ha przejmią prywatni użytkownicy i wtedy tylko komercja.Bulić będziemy za każdą rzeczkęi stawek.

Już biegną. :) U mnie w promieniu 5-6 km jest tyle samo wód bezpańskich i poprywatnych w postaci byłych żwirowni i piaskowni ile nie ma PZW. Jakby tego było mało część ciągle rośnie więc ich przybywa jakoś nikt sie do nich nie garnie prócz miejscowych którzy chodzą tam połowić. [2016-09-17 10:51]

kedzio

Wkurza mnie, kiedy wszyscy sie rzucają na wszelkie organizacje i stowarzyszenia. Zwiazek Łowiecki robi wiele dobrego dla zwierzyny. To, że w Polsce prawo jest przestarzałe, że pokutuje tutaj jeszcze postkomunistyczny wzorzec tych stowarzyszeń, to fakt. Potrzeba zmian! Trzeba to wszystko ogarnąć, przeorganizować, dostosować do nowej rzeczywistości. Jednak nie chcę doczekać czasów, kiedy bedę zmuszony do napychania kabzy prywaciarzom, bo nie znam ani jednego prywaciarza, któren by był filantropem i nie miał parcia na zysk. Znając nasze prawo, szybko okazałoby się, że wody są wytrzebione do zera. Nie mówię tu o typowo komercyjnych łowiskach, gdzie albo płaci się za wszystko od początku do końca, albo łowi sie 30-40 kilogramowe "rekordy" karpia z zastrzeżeniem, że to łowisko niekilowate. Bo i taki rekord śmiechem mnie zabija. Stowarzyszenia takie jak PZW, PZŁ, to dobra sprawa, ale wymagają one niestety zreformowania, nade wszystko jednak przegonienia na cztery wiatry komuchów którzy siedzą tam już po 50 lat. Pół mojej rodziny to myśliwi... sam nieraz bywałem na takich polowaniach. Ale też nie jeden raz brałem udział w dokarmianiu zwierzyny i w akcjach introdukcji do środowiska zagrożonych zwierząt, choćby np. zajęcy, które masowo padały na skutek zarazy. Opanujcie swoje zapędy do rozpied*nia wszystkiego jak leci. Czyżby PISiory już was wszystkich przekabaciły? Może dajmy to pd rozwagę Macierowi? On to naprostuje co nie? Żal mi was panowie. Jeśli chcecie bulić za każdy "żabiok", to wasza sprawa, ale mnie sie to nie uśmiecha.

  [2016-09-17 12:35]

nizgor

Dupa nie łowca co skacze jak żaba po łowiskach i narzeka, że nigdzie nie ma ryb. Wolę dwa porządne łowiska niż dziesiątki wodnych pustyń. [2016-09-17 13:45]

kedzio

Dupa, nie łowca, kto jedzie na safari na farmę hodowlaną i chwali sie upolowaną antylopą, którą mu na sznurku pod nos przyprowadzono. Ja wolę mieć więcej łowisk do penetrowania niż jeden, czy dwa stawy hodowlane. 




Każdy ma prawo kochać coś innego. [2016-09-17 14:40]

pstrag222

I oby wzieli sie za PZW i w końcu przestanie ten twór istnieć bo jak narazie to tylko napełniamy im kieszenie [2016-09-17 15:27]

JKarp

Dupa, nie łowca, kto jedzie na safari na farmę hodowlaną i chwali sie upolowaną antylopą, którą mu na sznurku pod nos przyprowadzono. Ja wolę mieć więcej łowisk do penetrowania niż jeden, czy dwa stawy hodowlane. 




Każdy ma prawo kochać coś innego.

Ja łowię na dwóch wodach PZW. Po co mi badziewia bez ryb jak Zegrze?
JK
  [2016-09-17 15:38]

ryukon1975

Dupa nie łowca co skacze jak żaba po łowiskach i narzeka, że nigdzie nie ma ryb. Wolę dwa porządne łowiska niż dziesiątki wodnych pustyń.

Też bym wolał kupić dwa dobre lowiska jak wszystkie sadzawki w okręgu. Tylko te łowiska musiałyby spełniać jakieś warunki normalności. Na przykład jedna rzeka i to nie na odcinku tyle ile mam zyłki na kolowrotku a najlepiej cała. Plus zbiornik z woda stojącą i też nie 5 ha a licencji sprzedanych  3000 bo to ma być wędkarstwo a nie jakieś spotkanie grupy wsparcia.:) Niestety nie wszędzie da się jakieś rozsądne warunki stworzyć nie takie to proste. [2016-09-17 15:50]

pawelz

Wkurza mnie, kiedy wszyscy sie rzucają na wszelkie organizacje i stowarzyszenia. Zwiazek Łowiecki robi wiele dobrego dla zwierzyny. To, że w Polsce prawo jest przestarzałe, że pokutuje tutaj jeszcze postkomunistyczny wzorzec tych stowarzyszeń, to fakt. Potrzeba zmian! Trzeba to wszystko ogarnąć, przeorganizować, dostosować do nowej rzeczywistości. Jednak nie chcę doczekać czasów, kiedy bedę zmuszony do napychania kabzy prywaciarzom, bo nie znam ani jednego prywaciarza, któren by był filantropem i nie miał parcia na zysk. Znając nasze prawo, szybko okazałoby się, że wody są wytrzebione do zera. Nie mówię tu o typowo komercyjnych łowiskach, gdzie albo płaci się za wszystko od początku do końca, albo łowi sie 30-40 kilogramowe "rekordy" karpia z zastrzeżeniem, że to łowisko niekilowate. Bo i taki rekord śmiechem mnie zabija. Stowarzyszenia takie jak PZW, PZŁ, to dobra sprawa, ale wymagają one niestety zreformowania, nade wszystko jednak przegonienia na cztery wiatry komuchów którzy siedzą tam już po 50 lat. Pół mojej rodziny to myśliwi... sam nieraz bywałem na takich polowaniach. Ale też nie jeden raz brałem udział w dokarmianiu zwierzyny i w akcjach introdukcji do środowiska zagrożonych zwierząt, choćby np. zajęcy, które masowo padały na skutek zarazy. Opanujcie swoje zapędy do rozpied*nia wszystkiego jak leci. Czyżby PISiory już was wszystkich przekabaciły? Może dajmy to pd rozwagę Macierowi? On to naprostuje co nie? Żal mi was panowie. Jeśli chcecie bulić za każdy "żabiok", to wasza sprawa, ale mnie sie to nie uśmiecha.

 

Tylko kto je ma przeprowadzic ?. Bierzesz czynny udzial w zyciu PZW ?. Pewnie jak i 90% (w tym ja) czlonkow PZW ma gleboko w d..e zebrania i zglaszanie inicjatyw. Ten tekst "potrzeba zmian" jest tak utopijny jak powszechna milosc i spokoj na swiecie. W teroii mozliwe w praktyce niewykonalne.

Uwazasz ze to cos zlego, ze ktos chce zarobic pieniadze ?. Ty do pracy chodzisz za miske ryzu ?. Nabijanie kasy PZW Ci nie przeszkadza ?. Mimo ze Ci w znakomitej wiekszosci g..o robia ?. 0 prawdziwej ochrony, bezsensowne zarybienia i gospodarowanie. Za to jakos Ci nie przeszkadza placic. Za to mozesz sie cieszysc z kazdej rybki bo udalo sie cos zlowic w wodzie ktora nie wyglada normalnie. Bo dla mnie norma to jest rzeka w ktorej sa ryby i kazdy (nie tylko specjalista) jest w stanie cos zlowic. Popatrz na niektore filmy z np USA. Tam idzie dzieciak z ojcem czy matka nad wode. Jakos udaje mu sie trafic do jeziora i ciagnie rybe. Tez im powiesz ze maja chore wody w ryby same czepiaja sie haczyka ?. Nie, u nich jest normalnie. To u nas z tym co plywa to patologia.
PS. Lowilem w kilku prywatnych lowiskach. I nie zauwazylem jakiejs strasznej zachlannosci wlasciciela. Za to daj boze takie podejscie PZW do interesu jak ich. [2016-09-19 08:38]

Haryyy5

Wkurza mnie, kiedy wszyscy sie rzucają na wszelkie organizacje i stowarzyszenia. Zwiazek Łowiecki robi wiele dobrego dla zwierzyny. To, że w Polsce prawo jest przestarzałe, że pokutuje tutaj jeszcze postkomunistyczny wzorzec tych stowarzyszeń, to fakt. Potrzeba zmian! Trzeba to wszystko ogarnąć, przeorganizować, dostosować do nowej rzeczywistości. Jednak nie chcę doczekać czasów, kiedy bedę zmuszony do napychania kabzy prywaciarzom, bo nie znam ani jednego prywaciarza, któren by był filantropem i nie miał parcia na zysk. Znając nasze prawo, szybko okazałoby się, że wody są wytrzebione do zera. Nie mówię tu o typowo komercyjnych łowiskach, gdzie albo płaci się za wszystko od początku do końca, albo łowi sie 30-40 kilogramowe "rekordy" karpia z zastrzeżeniem, że to łowisko niekilowate. Bo i taki rekord śmiechem mnie zabija. Stowarzyszenia takie jak PZW, PZŁ, to dobra sprawa, ale wymagają one niestety zreformowania, nade wszystko jednak przegonienia na cztery wiatry komuchów którzy siedzą tam już po 50 lat. Pół mojej rodziny to myśliwi... sam nieraz bywałem na takich polowaniach. Ale też nie jeden raz brałem udział w dokarmianiu zwierzyny i w akcjach introdukcji do środowiska zagrożonych zwierząt, choćby np. zajęcy, które masowo padały na skutek zarazy. Opanujcie swoje zapędy do rozpied*nia wszystkiego jak leci. Czyżby PISiory już was wszystkich przekabaciły? Może dajmy to pd rozwagę Macierowi? On to naprostuje co nie? Żal mi was panowie. Jeśli chcecie bulić za każdy "żabiok", to wasza sprawa, ale mnie sie to nie uśmiecha.

 


Już wolę bulić za każdą wodę z osobna niż za wszystkie razem ale bez ryb. Dla mnie nie byłby to problem ograniczyć się do jednej rybnej wody. Pozatym już się nie martw, skoro PZW potrafiło się jakoś zorganizować to tym bardziej zrobią to prywaciarze. Raczej wątpliwe jest że każdy zainteresowany kupi sobie po jednej wodzie i będzie zadowololny, nakładając absurdalnie wysokie opłaty. Konkurencja szybko zweryfikowałaby nowy rynek i przetrwaliby najsilniejsi. Jeżeli Pan Kowalski kupiłby czy wziął w użytkowanie jakieś jeziorko, o które by nie dbał i nie zarybiał a potem sprzedawał zezwolenia na bezrybne, zaśmiecone wody bez żadnej sprzyjającej wędkarzom infrastruktury (notabene jak to robi nasze kochane PZW) to szybciutko zawinąłby interes bo wędkarze woleliby kupić zezwolenie u Pana Nowaka, który ma 2 jeziora i 5 stawów na których można łowić na jedno zezwolenie. Wszystkie zarybione, wysprzątane z ławeczkami i śmietnikami. Bo Pan Nowak jest sprytniejszy od Pana Kowalskiego i wie że jak chce zarobić to musi mieć czym przyciągnąć wędkarzy do siebie, Pan Nowak nie patrzy jakby zarobić jak najwięcej w rok kosztem kolejnych lat. I o ile na początku po likwidacji byłoby pewnie mnóstwo Panów Kowalskich, myślących że złapali kurę znoszącą złote jaja i próbujących tą kurę wyeksploatować do granic możliwości, tak po kilku latach na rynku dominowaliby Panowie Nowakowie, którzy z roku na rok mieliby coraz więcej klientów i co za tym idzie coraz większe pieniądze na dalsze inwestycje, odkupując  od kowalskich i przywracając do formy ich na wpół żywe, zamęczone kury.  Wolny rynek wszystko zweryfikuje Panie Kedzio. Dla konsumenta nie ma nic lepszego niż ostra konkurencja. PZW niestety żadnej poważnej konkurencji nie ma i jaki jest tego efekt wszyscy widzą. [2016-09-19 17:24]

SlawekNikt

A ja wolę płacić +- 200 zł. za rok i mieć możliwość połowienia w kilku okręgach (pomijam samolubne okręgi np. mazowiecki, które z nikim porozumienia nie podpisały bo po co ?), aniżeli nabijać kabzę jakiemuś prywaciarzowi. Dlaczego zapytacie ?
Po pierwsze dlatego, że chcę łowić na relatywnie dzikich rzekach i starorzeczach, a nie farmach produkcyjnych.
A po drugie dlatego, że pzw (potrzebuje reform, oj potrzebuje, ale kto ma to zrobić jak nikogo dopuścić do zamkniętego kręgu nie chcą ?) jakie by nie było daje mi taką możliwość, a prywata czyli tzw. wolny rynek po jakimś czasie, kiedy to już pozostanie jeden albo dwóch tzw. panów Nowaków jak pisze Haryyy5 zacznie śrubę przykręcać i będzie sama "łowy kontrolne" prowadzić, a dla Was pozostanie możliwość pomoczenia kija w wodzie, ale już prywatnej z "miljonem" nakazów i zakazów i na pewno w skali roku nie wyrobicie się w 200 zł.
Naprawdę chcecie aby za każde łowienie płacić po conajmniej 20 zł. za dobę ? Albo wierzycie w to, że jak już Nowak zostanie praktycznie monopolistą to Wam za marne 2 stówki taką usługę sprzeda ? [2016-09-19 17:56]

ryukon1975

Patrzcie na to realnie, nie popadajcie w skrajności. Nigdy nie znajdzie się tylu prywatnych właścicieli by byli zdolni wydzierżawić każdą wodę. Jest rzeczą niemozliwą by potem na tym zarobić. Moje koło ma własny zbiornik coś około 8 ha. Licencja roczna chyba 300 zł. Ryb aż grubo tam karpie, leszcze, sumy, sandacze, tołpygi, i wiele innych. Mnóstwo dużych ryb. jest na tyle chętnych że się to kręci. Fakt że drugi rok z rzędu po otwarciu sezonu  po kilku miesiącach zostało zamknięte ale to nie wina ludzi tylko pogody. Susza i krytycznie niski stan wody sprawił że trzeba było to zamknąć. Tak na to patrzcie że grupa ludzi na poziomie koła bierze co ma i odłącza sie od pasożytów w postaci ZO i ZG którzy nie robią nic a biorą kasę ze składek i odławiają ryby bo im jeszcze mało. [2016-09-19 19:37]

SlawekNikt

Patrzcie na to realnie, nie popadajcie w skrajności. Nigdy nie znajdzie się tylu prywatnych właścicieli by byli zdolni wydzierżawić każdą wodę.
Patrzę Krzyśku realnie. Każdej wody nie wydzierżawią, ale mogą ewentualnie wydzierżawić te co bardziej atrakcyjne do czego mam nadzieję nigdy nie dojdzie, a dla mas czyli może nawet nas pozostawią zarośnięte do granic możliwości kanały i rzeczułki ze skarłowaciałą populacją. Tobie, nam może pozostać poławianie w rowach melioracyjnych albo wielokilometrowe wycieczki na dodatek ekstra płatne dlatego podtrzymuję moje powyższe stanowisko. [2016-09-19 19:52]

ryukon1975

Każdy ma prawo podtrzymywać stanowisko, zdanie czy co tam chce. :) Tylko tak na luzie pamiętając że póki co nikt nie rozwiązuje pzw a pisanie tu na ten temat to czysta teoria. W to że związki zawodowe rolników rozwiążą PZŁ też jakoś nie wierzę.
Też mnie czasem drażnią ich zwierzęta szczególnie rogacz który w ciągu dwóch ostatnich lat zniszczył mi chyba z 40 drzewek z większej ilości które sobie zasadziłem. Ja tam po odszkodowanie nie pójdę, jak się skończy moja cierpliwość zjem dziczyznę. U nich nie ma zabij i zostaw.:) [2016-09-19 20:06]

SlawekNikt

A co poniektórzy lubią je zmieniać ... tylko teoretycznie ;-) [2016-09-20 06:28]

ryukon1975

I bardzo dobrze że ktoś czasem zmienia zdanie. Znaczy to że potrafi patrzeć szeroko, widzi, myśli, wyciąga wnioski, zauważa własne błędy lub tylko braki wiedzy czy wiadomości w pewnych tematach. Ktoś kto bezmyślnie trzyma się jednego i uważa się za nieomylnego we wszystkim to zwykły dureń. [2016-09-20 08:07]

pawelz

A ja wolę płacić +- 200 zł. za rok i mieć możliwość połowienia w kilku okręgach (pomijam samolubne okręgi np. mazowiecki, które z nikim porozumienia nie podpisały bo po co ?), aniżeli nabijać kabzę jakiemuś prywaciarzowi. Dlaczego zapytacie ?
Po pierwsze dlatego, że chcę łowić na relatywnie dzikich rzekach i starorzeczach, a nie farmach produkcyjnych.
A po drugie dlatego, że pzw (potrzebuje reform, oj potrzebuje, ale kto ma to zrobić jak nikogo dopuścić do zamkniętego kręgu nie chcą ?) jakie by nie było daje mi taką możliwość, a prywata czyli tzw. wolny rynek po jakimś czasie, kiedy to już pozostanie jeden albo dwóch tzw. panów Nowaków jak pisze Haryyy5 zacznie śrubę przykręcać i będzie sama "łowy kontrolne" prowadzić, a dla Was pozostanie możliwość pomoczenia kija w wodzie, ale już prywatnej z "miljonem" nakazów i zakazów i na pewno w skali roku nie wyrobicie się w 200 zł.
Naprawdę chcecie aby za każde łowienie płacić po conajmniej 20 zł. za dobę ? Albo wierzycie w to, że jak już Nowak zostanie praktycznie monopolistą to Wam za marne 2 stówki taką usługę sprzeda ?

Kolego mylisz relatywnie dzikie z bezrybnymi. Wazne zeby bylo tanio, Chyba nie lowiles na prawdziwym , "rynkowym" lowisku.
Rynkowe to dla mnie takie, ktore na siebie zarabia badz nie przynosi deficytu, Nie wazne czy PZW czy prywaciarza, A tylko takie w dalszej perpektywie czasu powinny miec racje bytu. Lowilem na Wisle u Wilka (prywatne lowisko) i w porownaniu z okresem kiedy byla to woda PZW rozni sie:
1) wielkoscia skladek (ok 2 razy drozej).
2) ryb duzo wiecej co nieznaczy ze lowi kazdy i zawsze. Zdazalo sie ze przez caly dzien w 4 osoby nie mielismy nawet brania.
3) Okazuje sie, ze ryby moga rosnac wieksze jak 25 cm. Za PZW potok 30 cm uchodzil za okaz.
4) Nie postoisz w wodzie dluzej jak godzinke zeby nie miec kontroli.
Z wyglady rzeka niczym sie nie rozni od tych PZW.
W nieskonczonosc nie da sie doplacac. Piszesz ze nie masz ochoty placic dniowki 20 zl albo wiecej. Kazdy by chcial darmo. Ja tez. Tyle ze za darmo to mozna co najwyzej dostac po r...Ile wg Ciebie powinna kosztowac calodzienna rozrywka z mozliwoscia zabrania miesa do domu ?. Kino, kregle, tor lyzwiarki zima, bilard. To wszystko jest duzo drozsze i jakos nikt nie biadoli.
Ale ryba bierze sie z nikad, zyje w wodzie i jest jej nieskonczenie duzo. Wody tez pomieszcza kazda ilosc wedkarzy wiec w czym problem. Powinno to nic nie kosztowac, po co tego pilnowac, po co zarybiac z sensem. Odnosze wrazenie, ze tego chca i tak mysla Ci co trzymaja sie PZW rekoma i nogami. Bo na zmiany w PZW nikt zrowo myslacy nie liczy. A PZW nie gospodaruje. Oni tylko inkasuja. Poza nielicznymi wyjatkami. [2016-09-20 08:19]

JKarp

Sławek chcesz tanio i dziko - zapraszam na Zegrze. Kilo zanęty na dobę i paczka białych powinna wystarczyć bo nie sądzę żebyś za często musiał przerzucać po braniu ;-)
Tanio bo to PZW. Dziko bo też PZW znaczy swojsko - tam puszka po piwie, tam po zanęcie folia, tam reklamówka po grillu, o a tu zapomnieli podpórek he he ( znalazłem ze 20 plus inne drobiazgi typu haczyki, noże, świetliki, żyłki, blaszki i woblery ).
Do tego zaproponuję kawał Wisły i Narwi - warunki jak wyżej. 
Pytam - po co mi to wszystko? A do tego jakieś ciurki okoliczne, jeziora na Mazurach ? 

JK
EDIT
Na wodach PZW masz tyle zakazów i nakazów i to Ci nie przeszkadza. Wiele zapisów niezrozumiałych lub pozbawionych sensu ( gdzie msz trzymać złowione wymiarowe ryby ? No w siatce. A jaki jej wymiar minimalny ? ). Na komercjach nie ma tylu zapisów - jest prosto, jasno i logicznie. [2016-09-20 08:35]

Jędrula

Kedzio, ziomku, chciałem Ci odpisać, ale pawelz mnie ubiegł . Jeszcze sprawa rekordów na tych łatwych komercjach. Masz zaproszenie i łowisko gratis ode mnie, ja stawiam. Zapraszam Cię na Uroczysko Karpiowe, albo nie! Coś łatwiejszego, możemy skoczyć do Ochab na łowisko Pod Borem. Tam chętnie zobaczę, jak wspólnie się śmiejemy z tych rekordów... :)
Jeżeli chodzi o opłaty za wędkowanie w Polsce, to są bardzo niskie. Jeżeli spojrzeć na rybostan naszych wód, to są bardzo wygórowane. Najważniejszy aspekt tej całej wyliczanki, to ilość członków i ilość pieniędzy, która corocznie za nimi idzie. To naprawdę kupa forsy, jednak PZW, zamiast działać zgodnie ze statutem i dbać o wędkarzy, dba o rybaków, smażalnie i własne kieszenie. Robią kosztowne imprezy, rozdają monety Prezydentowi, zapraszają na poczęstunki i dożynki. Ci ludzie mają w dupniu wędkarzy już od dawna i tylko rewolta na Twrdej to może zmienić. Już to kiedyś pisałem, PZW nie można zniszczyć, on musi trwać. Trzeba tylko od dołu do góry ludzi zatrudnić na umowy o pracę, na najwyższych szczeblach posadzić menadżerów i dobrze ich opłacać. I najważniejsze, musi być nad tym molochem ścisła kontrola państwa! Innej opcji nie widzę. [2016-09-20 09:03]

ryukon1975

Daleko nie trzeba szukać lepszości. Wątek zaczął sie od PZŁ nie wiem jak można go porównać do PZW,  to zupełnie inna liga. PZW nie sięga im do kostek. [2016-09-20 10:16]

JKarp

Kedzio, ziomku, chciałem Ci odpisać, ale pawelz mnie ubiegł . Jeszcze sprawa rekordów na tych łatwych komercjach. Masz zaproszenie i łowisko gratis ode mnie, ja stawiam. Zapraszam Cię na Uroczysko Karpiowe, albo nie! Coś łatwiejszego, możemy skoczyć do Ochab na łowisko Pod Borem. Tam chętnie zobaczę, jak wspólnie się śmiejemy z tych rekordów... :)
Jeżeli chodzi o opłaty za wędkowanie w Polsce, to są bardzo niskie. Jeżeli spojrzeć na rybostan naszych wód, to są bardzo wygórowane. Najważniejszy aspekt tej całej wyliczanki, to ilość członków i ilość pieniędzy, która corocznie za nimi idzie. To naprawdę kupa forsy, jednak PZW, zamiast działać zgodnie ze statutem i dbać o wędkarzy, dba o rybaków, smażalnie i własne kieszenie. Robią kosztowne imprezy, rozdają monety Prezydentowi, zapraszają na poczęstunki i dożynki. Ci ludzie mają w dupniu wędkarzy już od dawna i tylko rewolta na Twrdej to może zmienić. Już to kiedyś pisałem, PZW nie można zniszczyć, on musi trwać. Trzeba tylko od dołu do góry ludzi zatrudnić na umowy o pracę, na najwyższych szczeblach posadzić menadżerów i dobrze ich opłacać. I najważniejsze, musi być nad tym molochem ścisła kontrola państwa! Innej opcji nie widzę.

Niech jasny gwint tę wodę ;-) Owszem złowiłem ale ile trzeba się nagimnastykować ;-) 
JK [2016-09-20 10:20]

SlawekNikt

Dzięki Krzyśku za komplement. Osobiście wolę mieć do czynienia z ludźmi, którzy własnego zdania o ile jest w miarę rozsądne bronią i za nim argumetują aniżeli z ludźmi bez zasad, oportunistami, którzy jak wiadomo zmieniają zdanie wraz z kierunkiem własnych korzyści. Wrócę do polemiki jeżeli rzeczywiście coś zacznie się dziać bo w tym momencie wyraziłem swoje zdanie i na tym poprzestanę. [2016-09-20 11:34]

ryukon1975

Powiem tak. Gdy dostałem legitymacje członkowską cieszyłem się jak dziecko, którym w sumie byłem. Jednak dziś dla zadbanych i rybnych wód jestem w stanie powiedzieć że się myliłem. Zmienilo sie wiele od tamtych czasów można powiedzieć że wsystko. PZW nie zmienil się nawet o gram i przez to w nowych realiach jest niczym. Szczegóły pomijam bo by tu pisać i pisać. [2016-09-20 13:11]

ryukon1975

[2016-09-20 13:25]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia