Połowy z żoną

/ 34 odpowiedzi / 2 zdjęć
Artur z Ketrzyna


"
Nie mam siły rozpętywać starych dyskusji."--wierzę i wiem o co kaman :) dzięki za info.

No widzisz luxxxis i Osa, wy stoicie w miejscu.
A Ja?
Wpisz moje dane w KRS, to będziesz wiedział.
(2019/03/09 21:47)

osa12


No cóż, widać iż analfabetyzm w Polsce został pokonany. Wielu umie czytać. Niestety prawo to nie tylko umiejętność czytania, ale też kojarzenia faktów i logicznego myślenia.

Nie mam pojęcia co ma "uprawniony do rybactwa" do naszych rozważań.

Podział wód według prawa nie zależy kto jest na tej wodzie "uprawnionym do rybactwa ".

Czy woda jest publiczna czy nie decyduje "własność".

Pozwolenie na Amatorski Połów Ryb tylko w jedny miejscu jest związane z "uprawnionym do rybactwa", w obwodzie rybackim konieczne jest zezwolenie "uprawnionego do rybactwa" i tak jest ,pełna zgoda o czym pisałem wcześniej.

PZW dzierżawiać wody stojące publiczne może faktycznie staje się "uprawnionym do rybactwa" (nie sądzę), ale to nic nie zmienia, dalej woda jest publiczna i można łowić bez zezwolenia posiadając kartę wędkarską (NIE LEŻY W OBWODZIE RYBACKIM).

PZW dzierżawiąc wody stojące niepubliczne, może faktycznie staje się "uprawnionym do rybactwa" ale nie czyni to tej wody "publiczną" i według prawa "karta wędkarska" nie jest wymagana, a kontrola PSR czy SSR jest przekroczeniem uprawnień tych służb.

Nie prawdą jest, ażeby uprawiać Amatorki Połów Ryb na wodach publicznych, trzeba mieć zezwolenie użytkownika rybackiego.

Na wodach publicznych stojących nie uprawia się żadnego rybactwa !

Zezwolenie na wodach publicznych według prawa wymagane jest tylko w obwodach rybackich (a te są usytuowane tylko na wodach "publicznych płynących" i nie "użytkownika rybackiego" tylko "uprawnionego do rybactwa" !

Na pozostałe wody publiczne (stojące, oraz płynące poza obwodami rybackimi) takie zezwolenie daje bezpośrednio ustawo "prawo wodne" wszystkim obywatelom z kartą wędkarską, a cudzoziemcom nawet bez.

I to tyle w kwesti naszych rozważań.

Prawo to trudna "sztuka".

(2019/03/10 18:23)

luxxxis



No widzisz luxxxis i Osa, wy stoicie w miejscu.
A Ja?
Wpisz moje dane w KRS, to będziesz wiedział.
Â

Sugeruję ci żabciu zmianę tonu bo mnie uruchomisz ...
Ja rozumiem Osę,osa mnie tylko ty żeś znowu wpadł w jakieś chaszcze maleńki,operujesz dziwnymi sformułowaniami ( handmade by Arczi) coś ci się tam roi w dyńce a motorem tego jest twoja jakże radosna tfurczość w rodzimym kole.
Doskonale wszyscy pamiętamy twoje zacne jazdy i skłonność do gmatwania instrukcji obsługi młotka więc sugeruję ci 2 raz bij w chaszcze bo gadka dobiegła w spokoju do końca a tyś wyeb...ł z ciemnicy ,tylko po co???

I na ch...mnie wbijać twoje dane w krs? w bazie zus-u cię znalazłem w krs już nie :)
(2019/03/10 20:38)

Artur z Ketrzyna


Osa i ty Luxxxis, to dwa takie burki.
Udają mądrego a gie się znają. Choć Ty to chociaż ryby umiesz łowić.

I buractwem swoim mnie nie zadziwisz. :-)


Ustawa z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie
śródlądowym.
(tekst jednolity)
Art. 1. 1.
Ustawa reguluje zasady i warunki ochrony, chowu, hodowli i połowu ryb w powierzchniowych wodach śródlądowych, zwanych dalej "wodami".
2. Za chów ryb uważa się działania zmierzające do utrzymywania i zwiększania produkcji
ryb, a za hodowlę
- chów połączony z doborem i selekcją, w celu zachowania i poprawienia wartości użytkowej ryb.
3. Ryby i inne organizmy wodne żyjące w wodzie stanowiącej pożytki.
4. Przepisy ustawy nie naruszają postanowień umów międzynarodowych dotyczących gospodarki rybackiej w wodach granicznych.

Tak więc niech OSA sam się nauczy czytać. O jakich wodach mówi ustawa. I niech nie udaje mądrzejszego od Minustrów.

A Ty jak szukać nie umiesz to wklep do KRS
nr 0000703194
NIP 7422261726 (2019/03/12 13:35)

Artur z Ketrzyna


No cóż, widać iż analfabetyzm w Polsce został pokonany. Wielu umie czytać. Niestety prawo to nie tylko umiejętność czytania, ale też kojarzenia faktów i logicznego myślenia.

Nie mam pojęcia co ma "uprawniony do rybactwa" do naszych rozważań.

Podział wód według prawa nie zależy kto jest na tej wodzie "uprawnionym do rybactwa ".

Czy woda jest publiczna czy nie decyduje "własność".

Pozwolenie na Amatorski Połów Ryb tylko w jedny miejscu jest związane z "uprawnionym do rybactwa", w obwodzie rybackim konieczne jest zezwolenie "uprawnionego do rybactwa" i tak jest ,pełna zgoda o czym pisałem wcześniej.

PZW dzierżawiać wody stojące publiczne może faktycznie staje się "uprawnionym do rybactwa" (nie sądzę), ale to nic nie zmienia, dalej woda jest publiczna i można łowić bez zezwolenia posiadając kartę wędkarską (NIE LEŻY W OBWODZIE RYBACKIM).

PZW dzierżawiąc wody stojące niepubliczne, może faktycznie staje się "uprawnionym do rybactwa" ale nie czyni to tej wody "publiczną" i według prawa "karta wędkarska" nie jest wymagana, a kontrola PSR czy SSR jest przekroczeniem uprawnień tych służb.

Nie prawdą jest, ażeby uprawiać Amatorki Połów Ryb na wodach publicznych, trzeba mieć zezwolenie użytkownika rybackiego.Â

Na wodach publicznych stojących nie uprawia się żadnego rybactwa !

Zezwolenie na wodach publicznych według prawa wymagane jest tylko w obwodach rybackich (a te są usytuowane tylko na wodach "publicznych płynących" i nie "użytkownika rybackiego" tylko "uprawnionego do rybactwa" !

Na pozostałe wody publiczne (stojące, oraz płynące poza obwodami rybackimi) takie zezwolenie daje bezpośrednio ustawo "prawo wodne" wszystkim obywatelom z kartą wędkarską, a cudzoziemcom nawet bez.

I to tyle w kwesti naszych rozważań.

Prawo to trudna "sztuka".

Â

Art. 4. 1.
Do chowu, hodowli lub połowu ryb jest uprawniony właściciel, posiadacz samoistny lub zależny gruntów pod wodami stojącymi lub stawami oraz władający obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właścicielem wody, zwany dalej "uprawnionym do
rybactwa".
2. Uprawniony do rybactwa jest obowiązany udokumentować działania związane z prowadzoną gospodarką rybacką


Faktycznie znasz zapisy ustawy :-)
(2019/03/12 13:42)

osa12


Co to ma wspólnego z Amatorskim Połowem Ryb na wodach publicznych ?
Nie ma nic....


Natomiast jak cytujesz prawo cytuj go tak jak brzmi:

Art. 4. 1. Do chowu, hodowli lub połowu ryb:
1) uprawniony jest: a) władający wodami w sztucznym zbiorniku wodnym przeznaczonym do chowu lub hodowli ryb i usytuowanym na publicznych śródlądowych wodach płynących, b) właściciel albo posiadacz gruntów pod wodami stojącymi lub gruntów pod wodami, do których stosuje się odpowiednio art. 23 ust. 2 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. – Prawo wodne (Dz. U. poz. 1566 i 2180 oraz z 2018 r. poz. 650 i 710), zwanej dalej „ustawą – Prawo wodne”, c) właściciel albo posiadacz gruntów pod stawami rybnymi lub innymi urządzeniami w gospodarstwie rolnym przeznaczonymi do chowu lub hodowli ryb;
2) w obwodzie rybackim uprawniony jest podmiot wykonujący uprawnienia właściciela wód w zakresie rybactwa śródlądowego albo osoba władająca obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z: a) właściwym podmiotem na podstawie art. 6d ust. 2 albo b) podmiotem wykonującym uprawnienia Skarbu Państwa w zakresie rybactwa śródlądowego do dnia 30 czerwca 2017 r., albo c) podmiotem wykonującym do dnia 31 grudnia 2005 r. uprawnienia Skarbu Państwa w zakresie rybactwa śródlądowego na warunkach określonych przepisami ustawy z dnia 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa (Dz. U. z 2018 r. poz. 91 i 1162)
– zwani dalej „uprawnionymi do rybactwa”.

Z układu tekstu oraz logiki według mnie "„uprawnionymi do rybactwa” dotyczy tylko Art.4.1 ust. 2 a nie całego Art. 4.1

Co oczywiście nic nie wnosi do tematu i rozważań w tym poście.

Ale nazywanie "uprawnionym do rybactwa" każdego co posiada "skrawek" wody sojącej to nieporozumienie. On ma prawo do chowu, hodowli i połowu ryb.

Uprawniony do rybactwa łowi ryby na nieswoich wodach i czerpie z tego korzyści. To wody Skarbu Państwa (obwody rybackie) gdzie Skarb Państwa nie ma prawa do uprawniania "rybactwa" mimo, iż jest właścicielem wód i chyba nawet "uprawnionym do rybactwa". Może to czynić "uprawniony do rybactwa", który odpowiednie obwody rybacki uzyska do użytkowania. .

Trochę to skomplikowane. ale prawo nie jest proste.

Na wodach stojących nie uprawia się rybactwa, natomiast jest chów i hodowla ryb.


Jak widać ustawa wprowadza dwa terminy:
- uprawniony do chowu, hodowli i połowu ryb
oraz
- uprawnionego do rybactwa

W jaki celu wszyscy właściciele wody mieliby być "uprawnieni do rybactwa" - jakaś bzdura. Po co uprawnionemu do "połowu ryb" potrzebne by było ""uprawnienie do rybactwa" ?

Oprócz tego, iż taki termin zmusza go do prowadzania jakiejś "dziwnej" dokumentacji związanej z prowadzoną "gospodarką rybacką".

On nie prowadzi "gospodarki rybackiej" on sobie hoduje, i łowi ryby na własne potrzeby, albo jak zarejestruje działalność robi na tym biznes, łowiąc sam i sprzedając, lub robi łowisko dla takich jak my co lubią łowić ryby..

(2019/03/13 08:02)

Artur z Ketrzyna


Uprawniony do rybactwa, dokonuje chowu i hodowli ryb.

Przeczytaj sobie dokładnie art 4. I jak wół pisze że uprawnionym do rybactwa, czyli prowadzić hodowlę i chów ryb w powierzchniowych wodach stojących i płynących. Tak więc wcześniejsze twoje słowa że nie można być uprawnionym na wodach stojących były błędne.

I dalsze twoje dywagacje są zbędne. Bo tylko to ci wytknąłem.

A jak chce3sz wiedzieć jaka minimalna powierzchnia wody musi być by jako uprawniony do rybactwa był uwzględniono przy obliczaniu „współczynnika rybackości regionu. Jest w linku w którym wcześniej zapodałem.

cytuję:

"Uprawniony do rybactwa musi prowadzić chów, hodowlę lub połowy na obszarze nie mniejszym niż 1 ha. Obszar ten musi jednocześnie mieścić się na terenie objętym LSROR.
Obszar ten musi jednocześnie mieścić się na terenie objętym LSROR. W innym wypadku - gdy grunty, o których mówi art. 4 ustawy o rybactwie śródlądowym mają powierzchnie mniejszą niż 1 ha lub gdy mieszczą się poza obszarem objętym daną LSROR - uprawniony do rybactwa nie może być uwzględniony przy obliczaniu „współczynnika rybackości”. Nie ma znaczenia, czy obszar 1 ha stanowi jedna czy kilka działek, ważne, by w sumie ich powierzchnia wynosiła co najmniej 1 ha.
Jednak w wypadku chowu lub hodowli ryb łososiowatych, uprawniony do rybactwa może prowadzić swoją działalność na obszarze mniejszym niż 1 ha i nadal być uwzględniony przy obliczaniu „współczynnika rybackości”. Będzie to miało miejsce, jeśli z rocznego chowu lub hodowli ryb łososiowatych prowadzonego na obszarze objętym LSROR uzyska co najmniej 5 ton tych ryb."

Tyle by było na ten temat. Poza głównym tematem wątku. ;-)
No chyba że chcesz wiedzieć na jakim My akwenie gospodarujemy. To na 2,5 ha wody, czyli nawet przy obliczaniu rybackości możemy być brani pod uwagę i przynależeć się do Lokalnej Grupy Rybackiej.

(2019/03/14 18:34)

osa12


Uprawniony do rybactwa jak sama nazwa wskazuje uprawia rybactwo !

To, że rzesza "niedouczonych" urzędników nie ma pojęcia o prawie w tym temacie tego nie zmieni.

Na wodach stojących nie ma uprawnionych do rybactwa. Tam są uprawnieni do chowu, hodowli i połowu ryb.

Tu mała pomoc:http://www.zpryb.pl/LinkClick.aspx?fileticket=KBu0NbEAkDM%3D&tabid=1176

Warto przeczytać.

Mały blockquote:
Definicję uprawnionego do rybactwa zawarto w art. 4 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 2009 r. Nr189, poz. 1471, z późn. zm.), zgodnie z którą może nim być organ administracji publicznej wykonujący uprawnienia właściciela wody w zakresie rybactwa śródlądowego lub osoba władająca obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właściwym organem administracji publicznej.

Ja się z tą definicją zgadzam: (podana przez:MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI)

Rybactwo nie polega na chowie, czy też hodowli ryb, polega na odłowie ryb z nie swoich wód (wody Skarbu Państwa) i ich zarybianiu aby te odłowy nie przyniosły pogorszenia stanu tych wód.

Mylisz hodowcę z rybakiem !

Oczywiście nie ma to znaczenia do dyskusji na temat : "połowy z żoną".

(2019/03/15 11:36)

osa12


A tak właściwie to nie mam pojęcia o czym piszesz i po co ?

Nic wiem nic oLSROR i jakiś "grupach rybackich" i o tonach ryb .

I nie chcę wiedzieć..

To, że ktoś np. hodowca nazwie sie rybakiem, nie czyni go nim wedle prawa.

Lokalna Grupa Rybacka może zrzeszać cieśli lub murarzy, prawnie to możliwe.

(2019/03/15 11:53)