Północna Szwecja: Raj dla wedkarzy - wybierasz się

/ 9 odpowiedzi
Witajcie. Wybieracie sie na ryby w polnocne rejony Szwecji? Chetnie udziele informacji (oczywiscie w miare ich posiadania). Mieszkam w Szwecji od 6-ciu lat i wedkuje tam czesto , najwiecej na polnocy w ktorej jestem po prostu zakochany. Moja pasja zaowocowala kupieniem tam starego gospodarstwa na wyspie, polozonej nad przezajerybnym jeziorem. Teraz tam jest moj kawalek wody i musze to powiedziec.....cudnej wody :-)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Przemas83


Jak tylko będzie mnie stać na wypad do Szwecji to napewno napiszę do ciebie na prv. razem ze swoją ukochaną partnerką planujemy i planujemy i planujemy ;} pozdrawiam i gratuluje spełnienia snu o wędkarstwie! (2012/12/20 19:03)

tonyrebeliant1


Chetnie odpowiem. Wiele lat temu kiedy jeszcze marzylem o wyjezdzie do Szwecji na ryby,wpadlem na pomysl skad wziac srodki ,bez uszczuplenia budzetu domowego. Po prostu palenie rzucilem i w nastepnym sezonie katowalem zebacze az milo :-) Pozdrowionka i spelnienia marzen (2012/12/20 19:09)

jacenty75


Czy to oby jakaś mała komercha/reklama? Odświerzasz po kolei wszystkie wątki związane ze Skandynawią i oferujesz pomoc? Mam nadzieje, że bezinteresownie to może też bym kiedyś skorzystał bo co by nie pisać tam jest na prawdę pięknie i ryby (jeszcze) też są. (2012/12/20 19:52)

tonyrebeliant1


Wiesz, chetnie udziele informacji bezinteresownie. To nic nie kosztuje, parokrotnie potrzebowalem pomocy nad woda i zostala mi ona udzielona (zepsuty samochod,silnik,sprzet). Wiec ja tez pomagam. Wyciagam z blota, uleje paliwa, holuje do brzegu,doradze itp. Tak powinno byc,czyz nie tak?A jesli ktos zechce przyjechac do mnie? Powiem szczerze tak jak jest.Nie bedzie zalowal :-) (2012/12/20 20:24)

tonyrebeliant1


A kontynuujac rozpoczety temat przez Kolege temat pomagac-nie pomagac. Opowiem Wam pare moich osobistych przygod z Laponii.Zacznijmy od tej. W marcu tego roku pojechalem wedkowac z lodu,na skuterze snieznym. Wypozyczam go zawsze od znajomego Fina ktory mieszka nad tym samym jeziorem nad ktorym mam dom. Nawiasem mowiac za wypozyczenie skutera na weekend place duzo mniej niz w PL musialbym zaplacic za wypozyczenie na 6 godzin (chore nie prawda?). Rano spakowalem graty i pojechalem na sasiednie jezioro ,okolo 15 km od domu, kompletne bezludzie. Koniec marca charakteryzuje sie w Laponii tym,ze jesli na jeziorze znajdziesz zaciszne,a jednoczesnie naslonecznione miejsce i wyjdzie slonce to mozesz paradowac bez koszulki i opalenizna jest pewna. Tego dnia nie bylo az tak pieknie bo wial wiatr. Ryby braly srednio i po 4 godzinach z wiadereczkiem okoni na bagazniku postanowilem wracac.Niestety durna maszyna nie zechciala odpalic.Ale ten skuter jak sie okazalo nie byl az tak durny jak ja. Wyobrazcie sobie ,ze nie zabralem na ta wycieczke rakiet snieznych. Komorka nie miala zasiegu! Choc ogolnie z zasiegiem na polnocy nie ma problemu, ale oczywiscie nie na jeziorze oddalonym o parenascie kilosow od najblizszej wioski.Jezioro jest dosyc waskie i polozone miedzy gorami.Do najblizszego wzniesienia mialem z 500 metrow.Jezioro bylo dosyc twarde prawie metr lodu. Snieg zwiany przez wiatr.Problem zaczynal sie na brzegu.Hhahaha ,myslicie co za problem? Otoz pod nogami macie dobre 80-90 cm sniegu.Probowaliscie po czyms takim chodzic? Tragedia Przejscie trzystu metrow na szczyt wzniesienia zajelo prawie 4 godziny i totalnie wymeczylo moj organizm. Kiedy zlapalem zasieg,nawet nie probowalem dzwonic po znajomych,bo balem sie ,ze nie odbiora i padnie mi bateria w telefonie. Zadzwonilem na numer alarmowy i poprosilem o pomoc.Byli po 20 minutach. Na 2 skutery z kocami i kawa w termosie. Zawiezli mnie do domu i 5 razy pytali czy aby napewno do szpitala nie chce. Ciezko ich bylo przekonac,ze jest ok i nie potrzebuje hospitalizacji. Na miejscu w domu smiali sie ze mnie i kazali sobie rakiety sniezne przywiazac do zadku.  Niby nic ale po raz kolejny polnoc nauczyla mnie,ze ludziom trzeba pomagac,bo przyjdzie czas,kiedy Ty bedziesz potrzebowal pomocy i musi sie znalezc ktos kto Ci jej udzieli, inaczej zginiesz.  Na drugi dzien pojechalismy z Jouni (to ten Fin) po skuter. Otworzyl maske wyciagnal dwie zlaczki z pod silnika polaczyl je ,zaklal szpetnie po finsku "perkele"! I odpalil prawie nowy nawiasem skuter marki LYNX! (2012/12/20 21:11)

tonyrebeliant1


Jesli bedziecie mieli ochote jutro opowiem nastepna przygode z Laponii,jeszcze bardziej hardkorowa ;-)) (2012/12/20 22:00)

jacenty75


Wiesz, chetnie udziele informacji bezinteresownie. To nic nie kosztuje, parokrotnie potrzebowalem pomocy nad woda i zostala mi ona udzielona (zepsuty samochod,silnik,sprzet). Wiec ja tez pomagam. Wyciagam z blota, uleje paliwa, holuje do brzegu,doradze itp. Tak powinno byc,czyz nie tak?A jesli ktos zechce przyjechac do mnie? Powiem szczerze tak jak jest.Nie bedzie zalowal :-)


Informacja - owszem, pomoc - jak najbardziej i to się chwali ale przyznaj, że domek to jednak taka mała komercha? (www.nordfishing.pl) Nie mówię, że nie warta zainteresowania. (2012/12/21 07:41)

tonyrebeliant1


Nie taka mala.Zainwestowalem w niego i musi sie utrzymac,coz w tym zlego? Przynosi frajde mnie i wielu kolegom po kiju,ale nie jest moim zrodlem utrzymania. Oprocz pracy zawodowej udostepniam go wedkarzom. Zajmuje to moj czas i tak naprawde czesto zamiast lowic ryby musze zaimowac sie bierzacymi naprawami itp. Coz "komercha"? Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z mojej stanicy. Ale jest duzo wedkarzy ktorzy szukaja czegos fajniejszego niz osrodki poludniowej i srodkowej Szwecji, wiele jezior na poludniu przypomina nasze mazurskie,gdzie zabe mozesz zlowic. Mysle Laponia jest zlotym srodkiem. Nie jestem biurem podrozy. Jestem osoba prywatna i wyjazd do mnie jest tanszy,choc droga trwa dluzej. A jesli ktos bedzie potrzebowal informacji czy porad ,nawet jak do mnie nie przyjedzie tez pomoge,w miare posiadanego czasu. (2012/12/21 08:06)

tadeusz-szmidt


Witam
We wrześniu planuję wyjazd z synem i 2 kolegami na ryby. To będzie nasz pierwszy wyjazd do Szwecji. Nie jesteśmy zawodowcami a tzw. niedzielnymi wędkarzami. Interesuje nas Pan oraz możliwość swobodnego powędkowania i wypoczynku nad wodą. Nie chcemy jechać z firmami oferującymi wyjazdy na ryby. My traktujemy to jako okazję do poznania kraju, ludzi i ich zwyczajów oraz pełnego relaksu. Będzie mi miło jeśli Pan odpowie.
Pozdrawiam.
Jeśli nie może Pan zaoferować nam swojego lokum, to prosimy o pomoc w indywidualnym zakwaterowaniu.
T. Szmidt (2018/04/08 19:26)