Podrywka wraca!

/ 44 odpowiedzi
u?ytkownik35088


Myślę, że nie chodzi o to czy potrafi czy nie potrafi. Chodzi o czas. Jeśli ktoś ma 3 godziny czasu na wypad na ryby np. na szczupaka to wiele nie połowi jak żywce będzie musiał pozyskać przy użyciu wędki. (2010/10/20 10:13)

Tomikas1129


Dla mnie ktoś kto nie potrafi złowić żywca wędką ,tylko musi do tego używać podrywki nie zasługuje na miano WĘDKARZA.




:::) to mi graj


Ja tam wolę sprzęt uklejowy na połów jakiegoś karasi, płoteczki, No a kiełbika czy jazgarzyka to można złowić na haha nr 2 i pęk rasówek co ja doświadczyłem ostatnio co spowodowało podniesienie mi ciśnienia za takowe ryby:)):) (2010/10/20 10:14)

u?ytkownik35088


Uważam zalegalizowanie podrywki za rozsądny krok. W końcu wędkarze będą mieli uciechę. A kłusole tak jak kłusowali podrywkami i innymi sposobami nadal będą to robić. (2010/10/20 10:27)

pawelz


Dla mnie ktoś kto nie potrafi złowić żywca wędką ,tylko musi do tego używać podrywki nie zasługuje na miano WĘDKARZA.

Co za glupota.
1) Zgadzam sie z kol. Thunder. Nie zawsze mamy czas na obsrywanie sie z malymi rybkami i lowieniem ich po to zeby potem lowic na zywca. czasami mamy 2 godz na wypad na ryby i zmarnowanie 1 godz na lowienie zywca zwyczajnie sie nie kalkuluje w tekim wyjezdzie.
2) sa miejsca gdzie wcale nie tak latwo zlowic zywca na wedke. Zaraz mi tu profesjonalisci i mistrzowie splawika wyjada ze to ja nie umiem. Owszem, nie umiem bo nie lowie na splawik, ale zapraszam nad Pilice, szczegolnie teraz, po zywca. Spotykam czesto kilku znajomych ktorzy najpierw 2-3 godziny proboja zlowic cokolwiek po to zeby potem predko, bo malo czasu leciec z 1-2 ploteczkami na szczupaka. Czasami widac stadko rybek, ale w miejscu kompletnie niedostepnym dla wedki splawikowej.
Nie wiem czemu mial sluzyc przepis zabraniajacy lowienia na podrywke. Byly konkretne wytyczne (rozmiar, wielkosc oczek, lowione ryby) i kazdy kto je lamal byl tak samo klusolem jak ten co lamal przepisy przy pomocy wedki.
Wedka jest wcale nie gorszym narzedziem klusowniczym niz podrywka. (2010/10/20 11:01)

Tomikas1129


Dla mnie ktoś kto nie potrafi złowić żywca wędką ,tylko musi do tego używać podrywki nie zasługuje na miano WĘDKARZA.

Co za glupota.
1) Zgadzam sie z kol. Thunder. Nie zawsze mamy czas na obsrywanie sie z malymi rybkami i lowieniem ich po to zeby potem lowic na zywca. czasami mamy 2 godz na wypad na ryby i zmarnowanie 1 godz na lowienie zywca zwyczajnie sie nie kalkuluje w tekim wyjezdzie.
2) sa miejsca gdzie wcale nie tak latwo zlowic zywca na wedke. Zaraz mi tu profesjonalisci i mistrzowie splawika wyjada ze to ja nie umiem. Owszem, nie umiem bo nie lowie na splawik, ale zapraszam nad Pilice, szczegolnie teraz, po zywca. Spotykam czesto kilku znajomych ktorzy najpierw 2-3 godziny proboja zlowic cokolwiek po to zeby potem predko, bo malo czasu leciec z 1-2 ploteczkami na szczupaka. Czasami widac stadko rybek, ale w miejscu kompletnie niedostepnym dla wedki splawikowej.
Nie wiem czemu mial sluzyc przepis zabraniajacy lowienia na podrywke. Byly konkretne wytyczne (rozmiar, wielkosc oczek, lowione ryby) i kazdy kto je lamal byl tak samo klusolem jak ten co lamal przepisy przy pomocy wedki.
Wedka jest wcale nie gorszym narzedziem klusowniczym niz podrywka.




Tu się zgodzę. Tylko  jednego nie rozumię wytłumacz mi co to znaczy że jesta ławica drobnicy w miejscu nie dostępnym dla spławika no ,a dla podrywki to ona będzie dostępna tylko tego nie kumam reszta jako tako.
Bo fakt teraz trudno o dorbnice choć rzeki jeszcze przemawiają cały czas drobnicą gorzej ze zbiornikami.

No i czy podrywka jest czy nie ma jak nie będzie kontroli to i tak kłusole będą czy nam się podoba czy nie. (2010/10/20 11:12)

pawelz


Prosty przyklad. Jest odcinek rzeki porosniety krzakami (na brzegu i w wodzie). Sa miedzy nimi luki okolo 1-2 m. Woda plynie. Przy dnie miedzy patykami i galeziami widac stadka drobnicy.
Konia z rzedem temu, kto potrafi lekkim zestawem splawikowym zejsc na 1-1.5 m na odcinku niecalych 2 m i jeszcze zmusisc do brania rybe. Sporo tez ryb jest "pod" roslinami. Podrywke jakos tam wcisne na sile. O splawiku nie ma mowy. Woda plynie dosc szybko w Pilicy. Zapraszam, chetnie popatrze jak to sie robi.
Wierzcie mi. Sa rzeki gdzie latwiej o "normalna" rybe na splawik niz o drobnice. Jesli przy brzegu jest sporo kryjowek w postaci krzakow i roslin, to na otwartej wodzie nie uswiadczysz ryb. Zwlaszcza pozna jesienia. (2010/10/20 11:43)

u?ytkownik35088


Ja znam takie zbiorniki, że jesienią złowienie w nich żywca na wędkę jest naprawdę trudne. W dwie godziny może uda się złowić jednego albo i nie. Natomiast jeśli podrywka miała by ułatwić pozyskanie żywca to czemu ma być zakazana. Jest to humanitarny sposób nie kaleczący ryb. Tak jak wspomniał pawelz nie ma co się obawiać, że nagle kłusownicy ruszą do boju z podrywkami. Jak wiadomo są przecież wytyczne jak z podrywki korzystać a złowienie dużej ryby prostsze będzie na wędkę. (2010/10/20 11:47)

Tomikas1129


Thunder ale żes palną sorry hehehe pozyskanie żywca humanitarnie nie kalecząc go by później nie humanitarnie potraktować go kotwicą i fru do wody hehehe dobre. (2010/10/20 12:07)

pawelz


OK. Ale przeciez nie wszystkie zywce trafiaja na kotwiczke czy hak.
Te ktore nie trafia na pewno w lepszej kondycji wroca do wody niz te zlowione na splawik. (2010/10/20 12:15)

Tomikas1129


pawelz no już nie popadajmy w przesadyzm oki. Fakt że podrywka przydać się może w chłodniejsze dni na jesieni czy początkiem wiosny choć to drugie już mniej. Teraz powiem co może mi się tak troszeczkę nie podoba łowiąc na spałwik drobnicę wróci albo nie ja czasami zabiorę trochę drobnicy w postaci dorodnych uklei, płoteczki parę sztuk jak i karasia, ale teraz tak nie który odłowi parę dziesiąt sztuk uklei, płoci i karasia będzie mieć to w siatce to kto to udowodni że pozyskał to na podrywkę czy na wędkę. Tu się zaczyna paradoks i realia polskiego wędkarstwa, kombinatorstwo. Więc coś w tym jest że będą dały się słyszeć sprzeciwy. (2010/10/20 12:22)

u?ytkownik35088


Nie chodzi o humanitarne pozyskiwanie żywca a o humanitarne pozyskiwanie ryb. Tak jak nie wszystkie ryby złowione na spławik nadadzą się na żywca tak nie wszystkie złowione na podrywkę. Przecież trafić się może ryba w okresie bądź wymiarze ochronnym i tu i tu. Która będzie miała większe szanse na przeżycie? Ta z podrywki czy ta zdjęta z haczyka? Dlatego uważam, że nie palnąłem a wziąłem pod uwagę też te ryby, które na żywca się nie nadadzą albo te których nie wolno użyć. (2010/10/20 12:30)

u?ytkownik35088


Jeszcze raz powtarzam. Kłusownicy wcale nie czekali na zalegalizowanie podrywki. Jak ktoś będzie chciał zabrać 100 uklei to zabierze. Niemal legalnie łowią prądem i siatkami to czemu podrywek by mieli nie stosować? Bo był zakaz? Podrywka jest dla wędkarzy nie dla kłusoli. Ci drudzy mają lepsze metody na trzebienie ryb. (2010/10/20 12:35)

Tomikas1129


No to najlepiej NK i C&R niech się przeżuci na podrywki będzie fajnie. (2010/10/20 12:38)

pawelz


Ja nie przesadzam. Tak szczerze to mi powiewa, czy wolno stosowac podrywke czy nie.
Ale wkurza mnie sytuacja, gdzie zabrania sie jakiejs metody, bo nieuczciwi beda klusowac.
Cale nasze PZW. Zamiast wziasc za dupe tych nieuczciwych, lepiej udupic wszystkich i problem rozwiazany. Po raz kolejny to dziadowskie PZW pokazuje jak tym na gorze chce sie pracowac. Najlepiej natworzyc zakazow i siedziec na dupie. (2010/10/20 12:39)

u?ytkownik35088


Wiele razy mówiłem na temat zakazów. Jest ich cała masa a Polacy tylko myślą jak je łamać i nie ponieść odpowiedzialności. Młodych trzeba edukować aby wszczepić im przyzwoitość i szacunek do przyrody oraz innych ludzi. Natomiast tych z zapędami kłusowniczymi trzeba kontrolować i karać. Bo same zakazy ich nie wystraszą a co najwyżej rozbawią do łez. (2010/10/20 12:53)

19jacek45


jak myslicie czy tylko mlodzi wedkarze chodza na ryby sa tez rencisci iemeryci im coraztrudniej uganiac sie za zywcem i dla tego podrywka tonapewno duze udogodnienie mowi sie ze maja duzo czasu choc tak naprawde jest go coraz mniej (2010/10/20 23:06)

slabil


Kol.19jacek45,czy uważasz,że emeryt lub rencista,którzy nie mają sił uganiać się za żywcem,będą mieć siłę uganiać się za drapieżnikiem?Jak zwykle będą zwolennicy i przeciwnicy podrywki.Ja również jestem zwolennikiem podrywki,chociażby ze względu na brak czasu,jak koledzy którzy pracują od rana do wieczora,oprócz niedzieli.Pozdrawiam serdecznie wszystkich kolegów i koleżanki. (2010/10/21 22:31)

Sniper64


Witam..:)

Już nie długo ,,podrywka '' wróci jak niegdyś do połowu żywca..:) przeszła w Ustawie! (2010/11/09 20:19)

starszykapr


Witam kolegów po fachu; też się cieszę z tego powodu że  ,PODRYWKA' znowu powraca.Będzie więcej czasu na łowienie drapieżników niż czekanie na złowienie kilku żywców co przy tym czas ucieka a przy tej okazji by można było drapieznika jakiegoś już zlapać,wiadomo że dobrze jest sobie lekki sprzęt wziąść i na drobnicę się pobawić ale chodzi tu o czas .Jestem już wędkarzem od kilkunastu lat ,łowię na wszystkie metody prawie , szczególnie ;na spławik ,z gruntu,na spining,metodą na włos ,spod lodu ,na feedera też co ostatnio wędkę do tej metody dobrą kupiłem z końcówkami 3 wymiennymi o długości 4metrów i dobrze się na nią łowi,to podrywka jest potrzebna każdemu wędkarzowi -ja jestem za tym/pozdrawiam was -połamania kijów życzę.
(2010/11/21 11:47)