Zaloguj się do konta

Płoć w lutym na rzece

utworzono: 2011/02/07 15:19
Kicek999

Panowie macie jakieś doświadczenie w w/w temacie?? Chodzi mi o to czy jest sens wybrać sie  nad rzekę i połowić ploteczek? Chodzi mi głównie o małą rzeczkę na której znam kilka fajnych dołków ale czy płoć będzie  brać? Łowiąć w marcu miałem dobre wyniki na ochotkę a wy jak myślicie w lutym na co można próbować? A zanęta ?? Jokers czy może być pinka z ziemią?? a możę samymi robakami nęcić lub jakąś małą ilością zanęty sklepowej?? Napiszcie jak wy to robicie;) Czytałem dużo postów i ogólnie odradzacie wybierać się nad wodę ale ta optymistyczna pogoda nie daje usiedzieć w domu... dzieki z góry za pomoc... pozdrawiam
[2011-02-07 15:19]

Kto Ci tak radził, żeby się nie wybierać nad wodę? Wędkarz jakiś? Jest woda ogólnodostępna, nie ma na niej lodu, są w niej ryby, to dlaczego miałbyś nie próbować? Próbuj na różne przynęty, bo teraz mogą brać tam na ochotkę, czerwonego, białego, pinki, na wszystko w zasadzie. Metoda prób i błędów. I to samo dotyczy zanęty, aczkolwiek najlepsza będzie intesywniejsza zarówno w składzie, jak i w aromacie, z porcją mięska oczywiście. [2011-02-07 15:29]

sium


Witam

Nie wiem gdzie czytałeś żeby siedzieć w domu, ale ja łażę nad rzekę przy każdej pogodzie jak nie pada na głowę i nie ma mrozu trzaskającego, do -5 daje rade powędkować już od stycznia. Wyniki mizerne, ale zabawa przednia. Łowie delikatnie do 2g, haczyk 14, w dołku, pinka lub 2 na haczyku, ciemna zanęta sklepowa z domieszką pinki (moja to traper płoć), z zapachami bym uważał, bo często bardziej odstraszają niż zachęcają. Spróbuj dodać trochę czosnku w granulkach, do kupienia w spożywczaku za grosze. Nęcić mało, drobnymi porcjami i siedzieć cicho bo rybki są płochliwe o tej porze. Jak jest syfiasta woda to można próbować na robaszka czerwonego, bo pinka trochę ginie w tym syfie, albo kawałek wątróbki :D (szansa na jazia lub klonka)...ale ogólnie liczy się nastawienie, jak się nastawisz na ryby to zwykle zamiast wypocząć nad woda tylko się człowiek wkur...ale jak pójdziesz po prostu połowic bez konkretnego nastawienia na wynik, to nawet jazgier cieszy. No i nie czekasz na tą wiosnę jak na zbawienie, tylko patrzysz kiedy będzie pogoda na spacer brzegiem rzeki.  Nie przekładasz wędek z kata w kąt po kolejnym czyszczeniu, tylko czyścisz po używaniu nad wodą. Poza tym sporo się można nauczyć, ale trzeba przestrzegać kilku żelaznych zasad: 

1. Nie włazić na lód na rzece

2. Mieć termos z wrzącą cieczą niealkoholową (alkohol na dłóższą metę wyziębia zamiast grzać, poza tym ośmiela co może prowadzić do tragedii patrz pkt1)

3. Zawsze trzeba mieć podbierak i skarpetki na zmianę.

4 Zabierać minimum sprzętu!! (Jak trzeba się szybko zwijać bo lunął deszcz to pomaga, poza tym w zimie zasiadki to nie jest dobry pomysł, ryby trzeba szukać aktywnie)


Połamania.

[2011-02-07 16:00]

pstrag222

Aktywną wyruszana przepływamka. Jest jedną z najlepszych metod. Co do sprzętu to kij do 4.20 kolowrotek o ruchomej szpuli. W kamizelce pudelka z robakami jakiś termos i wędrujeny. Co do zamętw to necimy garstka robaczkow. [2011-02-07 16:41]

arus

Ja na rzece nigdy nie nęcę i jak na wczoraj 4 leszczyki 2 płoteczki i 3 okonki wszystko na czerwonego bo wysoka brązowa woda

[2011-02-07 17:46]

mariuszek84

ja wczoraj bylem na malej rzece i ladnych ploci polapalem na pinke braly jak glupie.straj wybierac plytki miejsce gdzie woda jest cieplejsza i z malym uciagiem wody.
[2011-02-07 18:10]

Kicek999

Dzięki wielkie za odpowiedźi, ale zadziwił mnie post mariuszka czy wy również uważacie że warto teraz szukać płoci na płyciznach?? fakt jest dosyć ciepło ale czy już powychodziły?? a jak reszta z was myśli bo zdania są podzielone co do nęcenia więc używać zanęty czy robaczków?? pozdrawiam
[2011-02-07 21:33]

No ja bym raczej szukał w głębinach.  [2011-02-07 21:35]

780528

Teraz woda w rzekach mętna po roztopach,więc ryby są mniej ostrożne i szukają miejsc z wolniejszym nurtem jakichś zatoczek roślinności podwodnej i nadwodnej starej.Miejsc gdzie mogą spokojnie pożerować,strefy przybrzeżne i jakieś dołki.Warto w takich miejscach teraz poszukać rybek.
[2011-02-07 22:03]

georgeus

Hej

wtrącę się na chwilę.
Panowie "atakujemy" rzeki małe czy duże typu Wisła też?
Co prawda nie jestem zwolennikiem połowu na Wiśle, ale w domu to ja już też dłużej nie wytrzymam.. :-). No i po mału trzeba żonkę przyzwyczaić do długich nieobecności w domu heh he he
[2011-02-08 16:33]

Kicek999

Mówimy raczej o małych rzeczkach ale duże w sumie się nie różnią zbytnio...
[2011-02-09 10:16]

dawido199

Ja już dawno bombarduję rzeczkę swoim batem.Już końcem stycznia byłem pierwszy raz w tym roku. [2011-02-09 11:58]