Plecionka na okonie-średnice i firmy

/ 74 odpowiedzi / 16 zdjęć
Sith


(...)Ânigdy nie zrobiła mi się broda na niej, co miało miejsce niejednokrotnie na jaxonie sumato premium 0.06(zielona), a półka cenowa identyczna.
@WedkarzIncognito, nie obrażaj innych plecionek porównując z jaxonowymi włóczkami, tego z niczym nie da się porównać, chyba, że chcesz właśnie obrazić! Po smutnych doświadczeniach w łaśnie z Premium, nie kupiłbym już żadnej nawet gdyby kosztowały 5-krotnie mniej!
 (2019/11/08 09:01)

Tomek 39


Polecam Daiwa J- Braid x 8 / 0.06. Cena około 65..70 Pln za 150 metrow. Idealna do drop shota na okonie. (2019/11/08 16:18)

luxxxis


Jeśli szczupakom i okoniom nie przeszkadza stalowy, lub wolframowy przypon, to czemu miałaby przeszkadzać plecionka fluo.
Dlaczego? bo jest fluo na ten przykład? :) Cienki wolfram na 3kg ma średnicę minimini,jest czarny,w wodzie tego koloru pełno,rybiszony go znają. A fluo? nie sądzę.
To samo tyczy się stalek,surfstrandów i pochodnych-ich kolorystyka jest naturalna ,brązy,grafity,srity...To oczywiście moja teoria choć na oko się klei i ma jakieś tam podwaliny. Czy stalówka przeszkadza okoniom? chyba tak bo są stalówki i stalówki,jedne delikatniuśkie dedykowane pod oksa i przyłowy inne niczym szprycha od komaarka z agrafką tak zajebistą że otwarcie w ręku połamać palce może.
Łączy je nazwa-stalówka.

Bywa że rosły oks przypieprzy w stricte szczupaczy zestaw-to przyłów,zazwyczaj pojedyńczy na wyprawę,poprawki i przemielenie miejscówki gdzie ten oks padł tym samym grubym zestawem najczęściej nie skutkują.
Ale biorąc do ręki drugi kij-okoniowy,delikatniejszy,zgarniam jakiś jego kolegów.

Co z tego wynika? ano to że chcąc regularnie łowić fajne okonie musisz oddać królowi co królewskie,podejść do niego z okoniowym zestawem w doborze linki,kijka,podnosząc jednak ciutek rozmiar wabika-u mnie dla spina to minimum 7,5 cm-reno killera,a dla troka od 5 cm wzwyż np predzio 2.
Odkąd odstawiłem całkowicie paproszki i sroszki śreednia oksów poszła w górę o 300procent nie obniżając specjalnie ilości.

(2019/11/08 19:51)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

luxxxis


Ps.-Poza tematem-w niedzielę mamy zawody-Sandacz sumina,teamowe z łajby,startuję z Mentosem,kolesiem co fajne woby robi.
Team nazwałem "zasadzka" dla beki,pula nagród ok 15 tyś zł,do ogrania-indywidualny mistrz polski w spinningu,mistrz ok gdańskiego,wice gdańskiego i inne miszcze.
Raz ich już skołtuniłem do zera ,teraz chcę poprawić :)
Możecie stawiać zakłady,celuję w 1 miejsce,mentos w 2,plus największa ryba,gramy o wszystko.
Relację zdam w tym wątku w niedzielę,trzymajcie kciuki za Zasadzkę. (2019/11/08 20:08)

Majster 81


Proponuje przeczytac wpis Kolegi pt. Jak lowic rekordowe okonie-kod dostepu. (2019/11/08 20:11)

ryukon1975


Ps.-Poza tematem-w niedzielę mamy zawody-Sandacz sumina,teamowe z łajby,startuję z Mentosem,kolesiem co fajne woby robi.
Team nazwałem "zasadzka" dla beki,pula nagród ok 15 tyś zł,do ogrania-indywidualny mistrz polski w spinningu,mistrz ok gdańskiego,wice gdańskiego i inne miszcze.
Raz ich już skołtuniłem do zera ,teraz chcę poprawić :)
Możecie stawiać zakłady,celuję w 1 miejsce,mentos w 2,plus największa ryba,gramy o wszystko.
Relację zdam w tym wątku w niedzielę,trzymajcie kciuki za Zasadzkę.

(2019/11/08 20:44)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

barrakuda81


Proponuje przeczytac wpis Kolegi pt. Jak lowic rekordowe okonie-kod dostepu.


Tekst istotnie bardzo dobry ale w kwestii okoni sugerowałbym raczej wyjazd za granicę tego biednego kraju bo tutaj... Szkoda gadać.A z plecionek na okonia, klenia i wszelki drób w przyzwoitym budżecie jest np.Egi Metal.4 splotówka ,trochę brzęczy, troche wrażliwa na wiślany syf i trzeba co jakis czas ucinac ze dwa metry ale ogólnie niezła i cieniutka.Dużo fajniejsza jest np. G-soul upgrade x8 - ta zdecydowanie mniej wrażliwa na chemię Wisły,trwalsza,okrągły przekrój,dość cienka, mocna i cicha. (2019/11/08 21:05)

WedkarzIncognito


@Sith No właśnie gdy bym tylko wtedy wiedział co plecionka jaxona sobą "reprezentuje", to od razu bym zakupił coś innego(w tym wypadku po wpadce z jaxonem zakupiłem kongera). A tak to w kwocie jaxona i kongera można było kupić coś lepszego, no ale coż plećka kongera ma się dobrze, a ja jestem bogatszy o doświadczenia związane ze sprzętem :) (2019/11/08 23:45)

Sith


Jeśli szczupakom i okoniom nie przeszkadza stalowy, lub wolframowy przypon, to czemu miałaby przeszkadzać plecionka fluo.
Dlaczego? bo jest fluo na ten przykład? :) Cienki wolfram na 3kg ma średnicę minimini,jest czarny,w wodzie tego koloru pełno,rybiszony go znają. A fluo? nie sądzę.(...)
Dznielu, bardzo rzeczowo uzasadniłeś i z tym muszę się zgodzić. Sam dostrzegłem różnicę w ilości brań przy zastosowaniu yelow fluo i olive green, na korzyść zieleni. Ale moim zdaniem występuje to przy połowie okoni i dla tego używam w okoniówce Techron olive green. Szczupaki chyba bardziej olewają kolor, bo czy używałem olive green, czy czarnej, czy też yelow fluo, efekty były takie same. Może dla tego, że używam długich przyponów (30-40cm).
Ps
Życzę "połamania" na zawodach! ;))
(2019/11/09 07:27)

ryukon1975


Jeśli chodzi o plecionki fluo to nawet gdy nastawiam się na szczupaka dbam o kamuflaż. Czyli dość długi przypon dobrej jakości w neutralnym czyli występującym w środowisku wodnym kolorze. Plus malowanie końcowego odcinka 50-80 cm plecionki od przyponu. Maluję czarnym markerem.
Nastawianie się na szczupaka nie gwarantuje tylko jego brań. w ten sposób zwiększam szansę na to że nie zniechęcę tym do brań innych ryb poprzez nienaturalny, drażliwy kolor. Taka to moja teoria, jak to jest w praktyce wiedzą tylko ryby. :) (2019/11/09 07:37)

luxxxis


Co i jak z tym fluo przy połowie oksów MY jako wędkarze nie dowiemy się nigdy,zawsze będziemy tylko snuć przypuszczenia,mniej lub bardziej trafne.
Kropkę nad i może postawić tylko mości okoń,jednak gdy złowię pierwszego gadającego oksa to raczej jego słowa pójdą w deseń -"bij w chaszcze utuku,zabieraj ten hak i wypier...j "-wtedy zrobię dwie rzeczy-zacznę znowu pić i zmienię lekarza.
Focia dla koloru. (2019/11/09 08:04)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jakub Woś


Całkowicie zgadzam się tu z @luxxxis. Okonia można złowić na stalowym przyponie i grubej linie ale to jest wynik szczęscia czy frustracji osobnika. Tak nie łowi się okoni seryjnie. Okoń to wzrokowiec i czasem sama agrafka może odstraszać okonie. Ja od dawna stosuję Robinson Phantom Green Spin 0,06. Jeśli brania słabe zakładam fluorocarbon. Jeśli trafi się szczupak to cienki wolfram do 2,5-3kg (2019/11/09 08:44)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

barrakuda81


Według mnie to zależy od sytuacji jaką zastaniemy.Bywa że walą ( raczej "waliły" bo to juz historia u mnie ) aż się woda gotuje a ignoruja przynęty chocby były podawane na niewidzialnej pajęczynie.Są sytuacje że okonie są "na haju" i nie przeszkadza im gruba plecionka, szczupakowy przypon a koncentrują się na przynecie.To jednak sporadyczne przypadki.Najczęściej trzeba wiązać te wszystkie pierdoły,fluorocarbony, nie używać agrafki i inne fetysze...Problem tkwi gdzie indziej - po prostu nie ma ryb i tyle.Trzeba dusić te zdechlizny po 25 cm i się jeszcze cieszyć...Gdyby tych okoni w normalnym rozmiarze było tyle ile trzeba nikt by się nie spuszczał nad "niewidzialnymi" pierdołami tylko łowił.tak było kiedyś -kto jeszcze pamięta ten szczęśliwy. (2019/11/09 20:49)

Sith


(...) kto jeszcze pamięta ten szczęśliwy.
Ja... :((
(2019/11/10 07:03)

luxxxis


No i po zawodach ...
Od rana mój team dręczył pech-przed zawodami zaliczyłem wpadkę do wody,na nogi,ale mokry powyżej kolan.
W trakcie,po 2 godzinach łowienia,podczas spływania do ważenia naszych 6 szczupłych szlag trafił silnik-szczotka wypadła,fala nas wbiła w trzciny,rzucam kotwicę ,wiatr nas kręci,kije splątały się prawie p[ołamały,mówię mntosowi tnij linę-obciął siatę z rybami i ciężarkiem bo nas skręcała w dryfie.
Na dno poszły 3 szczupaki,razem z siatą i 3 kg ciężarkiem,betka myślę,znieść ich nie zniesie,pozycję znamy co do cm więc wyłowimy bez trudu,tu cały 1 m wody i trzciny ...
Do sędziów dajemy 3 szczupłe i ggitara,wracamy wyłowić siatę,trzy godziny na wiosłach przeczesujemy kwadrat 20na 20m szukając siaty i nic...
O 13 koniec zawodów,wygrywa 4 esoxami team X,my--Zasadzka-lokata 2 i trzy ryby.
Puenta-miszcze zlane,przegraliśmy 1 rybą pomimo zgubienia 3 i pauzą w zawodach ok 2-3 godzin z racji braku silnika i poszukiwań tej cholernej siatki.
Co ważne-największa ryba zawodów w niej była psia mać.
TRAGEDIA. (2019/11/10 17:03)

ryukon1975


Siła wyższa ktoś powie.
Tak naprawdę to jednak "jak się pier...li to wszystko po kolei". I pomimo że definicja mówi że "po kolei" znaczy w ustalonym porządku nad wdą nie ma ta kolei racji bytu. Znam to z doświadczenia. Jak się takie coś zacznie lepiej się poddać i wrócić do domu jak walczyć z wiatrakami.
(2019/11/10 17:11)

Jakub Woś


Te zawody trochę położył organizator. Powinno być zdjęcie na miarce podpis drugiej osoby i ryba do wody. Wiadomo, że może trafić się cwaniak jak na ostatnich zawodach Manyfik co ogony rybom prycinali ale to margines. Wtedy mielibyscie pierwsze miejsce a i ryby były by szczęśliwsze bez wycieczek do sędziów. Drugie miejsce nie jest złe. Gratulacje. (2019/11/11 13:46)

kaban


@lux i zawody no w życiu bym się nie spodziewał... . Ja z życiem typowo zawodniczym skończyłem już dawno bo zawody na martwej rybie mnie mierziły. Teraz trakuję je jako li tylko spotkanie z kolegami i pogadanie o tym i czymś tam...:) (2019/11/11 16:10)

luxxxis


@lux i zawody no w życiu bym się nie spodziewał...

Zara zara mości Kabanie ...:)
Zawody to ja mam tam gdzie całe pzw-w dupie,na te organizowane z ramienia tej pożal się boże łorganizacji to nawet moczu byłoby mi szkoda aby je zlać.

Sandacz Sumina -to zaw towarzyskie,na moim terenie,trzecia edycja,startuję w nich tylko dlatego iż z mojego miasta jest indywidualny mistrz polski w spinie,miszcz okręgu,vice okręgu.
To banda zapatrzonych w siebie snobów którzy na wszystkich patrzą z góry z racji papierków "miszcza".
Miszcz okręgu to na dodatek łajza i dwulicowa pęknięta guma,obstawiony kijami HM,elektroniką ,z gigantycznym parciem na szkło i chęcią choćby sekundowego zabłyśnięcia w wędkarskim światku.
Żeby zakolegować się z jakimś znańszym vipem własną matkę do masarni by sprzedał.

Moje dwa starty to tylko chęć sprowadzenia takich ludzi do parteru,pokazania im że są ciency a te swoje "miszczoskie" papiery w toitoyu mogą na gwożdziu powiesić,i każdą możliwą okazję aby to zrobić wykorzystuję na maksa.
Z miszczem okręgu johnym na pieńku mam od 20 lat.

1 sklep wędkarski w stg założył rafał miller,miał tam telebim i foty z cyklu -"nasi klienci łowią". Były tam foty moich garbów po 50+,johny się podjarał i poprosił millera o nr tel do mnie oraz o foty. Miesiąc po tym schodzę zimą nad jezioro a za mną parkuje jakieś auto,typ wychodzi i gęsiego idziemy na dół ,na łowisko-aby popatrzeć.
Wywiązuje się rozmowa w której ten typ mówi mi o oksach jakie wali jego koleś ( miał nr do mnie ale nie dzwonił,nie poznałem go),poieprzy jakieś bzdury a na dowód pokazuje na fonie MOJE ZDJĘCIA .
Zwariowałem,mówię mu zadzwoń,dzwoni a w kieszeni mój telefon ożywa :) Tak gnoja poznałem.
Miesiąc po tym stoję u millera w sklepie,włazi johny z kol,esiem i mamrota coś o kręćkach z dolnej póły,że fajne i mogę se kupić. Miller za ladą już blady bo wie że johny zara padnie po nocdaunie z mojej strony ale wytrzymuję i słucham dalej.
Johny pyta o moje auto,zapomniał marki więc mówi "no ten złomek"-co zaś sugeruje że tanio łowię i tanio jeżdżę a on je lepszy.
KO-nie było,ale padły słowa-ciebie johny to wyłoję wszędzie i zawsze kijem z leszczyny,zakładasz się?
Podjął wyzwanie,za 30 minut byliśmy nad wodą,1 vs 1,plus widzowie,po jego klęsce miał mi dyplom miszcza pomorza w zębach,na kolanach oddać.
Wodując się pół godziny pokazywał wszystkim swój sprzęcik-kije po 5 tysi,sweterek po 1,5 tysia,stelki shimano,echo za 20 tysi...

Ja wziąłem tylko psa Arnolda,10 gum,kij mistrala,łódkę za flaszkę wypożyczyłem.
Goooo-na wodę.
Po 3 godzinach ja mam 3 sandały po 70cm,esoxa z 60,oksa 40,-----johny 4-6 okonków jak palec.

Odjeżdżając na ręcznym wyryłem wokół jego auta i przyczepy z łodzią rów na 0,7m gł,bo ten mój "złomek" to było subaru 4x4 z reduktorem.
Johny został uziemniony bo jego turan zakopał się po osie.
Po tygodniu zadzwonił,przeprosił,dyplomu w zębach nie przywiózł więc usłyszał magiczne-Pierd...się i schodż mi z drogi.

Tak się poznaliśmy i przez 20 lat w podobnym układzie złoiłem go 4 razy w 4 starciach,jego ziomali-snobów,miszczów,dwukrotnie w 2 starciach.


Tylko dlatego Kaban startuję,skucie mu pyska mi nie wystarczy,wolę być jego złym snem,koszmarem.
Też byś zastartował w takiej sytuacji,buców i snobów trza tępić.:) (2019/11/11 18:42)

luxxxis


Team "Zasadzka" pośrodku,koleś w bordowych spodniach-Mentos,ten co do niego gada,przystojny,to ja.
Miszczów brak,poza klasyfikacją (2019/11/11 18:51)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

luxxxis


Mentos robi fajne łowne woby,to jego trociówki ,ma talent. (2019/11/11 18:55)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

ryukon1975


@lux i zawody no w życiu bym się nie spodziewał...
Â

Zara zara mości Kabanie ...:)
Zawody to ja mam tam gdzie całe pzw-w dupie,na te organizowane z ramienia tej pożal się boże łorganizacji to nawet moczu byłoby mi szkoda aby je zlać.

Sandacz Sumina -to zaw towarzyskie,na moim terenie,trzecia edycja,startuję w nich tylko dlatego iż z mojego miasta jest indywidualny mistrz polski w spinie,miszcz okręgu,vice okręgu.
To banda zapatrzonych w siebie snobów którzy na wszystkich patrzą z góry z racji papierków "miszcza".
Miszcz okręgu to na dodatek łajza i dwulicowa pęknięta guma,obstawiony kijami HM,elektroniką ,z gigantycznym parciem na szkło i chęcią choćby sekundowego zabłyśnięcia w wędkarskim światku.
Żeby zakolegować się z jakimś znańszym vipem własną matkę do masarni by sprzedał.

Moje dwa starty to tylko chęć sprowadzenia takich ludzi do parteru,pokazania im że są ciency a te swoje "miszczoskie" papiery w toitoyu mogą na gwożdziu powiesić,i każdą możliwą okazję aby to zrobić wykorzystuję na maksa.
Z miszczem okręgu johnym na pieńku mam od 20 lat.

1 sklep wędkarski w stg założył rafał miller,miał tam telebim i foty z cyklu -"nasi klienci łowią". Były tam foty moich garbów po 50+,johny się podjarał i poprosił millera o nr tel do mnie oraz o foty. Miesiąc po tym schodzę zimą nad jezioro a za mną parkuje jakieś auto,typ wychodzi i gęsiego idziemy na dół ,na łowisko-aby popatrzeć.
Wywiązuje się rozmowa w której ten typ mówi mi o oksach jakie wali jego koleś ( miał nr do mnie ale nie dzwonił,nie poznałem go),poieprzy jakieś bzdury a na dowód pokazuje na fonie MOJE ZDJĘCIA .
Zwariowałem,mówię mu zadzwoń,dzwoni a w kieszeni mój telefon ożywa :) Tak gnoja poznałem.
Miesiąc po tym stoję u millera w sklepie,włazi johny z kol,esiem i mamrota coś o kręćkach z dolnej póły,że fajne i mogę se kupić. Miller za ladą już blady bo wie że johny zara padnie po nocdaunie z mojej strony ale wytrzymuję i słucham dalej.
Johny pyta o moje auto,zapomniał marki więc mówi "no ten złomek"-co zaś sugeruje że tanio łowię i tanio jeżdżę a on je lepszy.
KO-nie było,ale padły słowa-ciebie johny to wyłoję wszędzie i zawsze kijem z leszczyny,zakładasz się?
Podjął wyzwanie,za 30 minut byliśmy nad wodą,1 vs 1,plus widzowie,po jego klęsce miał mi dyplom miszcza pomorza w zębach,na kolanach oddać.
Wodując się pół godziny pokazywał wszystkim swój sprzęcik-kije po 5 tysi,sweterek po 1,5 tysia,stelki shimano,echo za 20 tysi...

Ja wziąłem tylko psa Arnolda,10 gum,kij mistrala,łódkę za flaszkę wypożyczyłem.
Goooo-na wodę.
Po 3 godzinach ja mam 3 sandały po 70cm,esoxa z 60,oksa 40,-----johny 4-6 okonków jak palec.

Odjeżdżając na ręcznym wyryłem wokół jego auta i przyczepy z łodzią rów na 0,7m gł,bo ten mój "złomek" to było subaru 4x4 z reduktorem.
Johny został uziemniony bo jego turan zakopał się po osie.
Po tygodniu zadzwonił,przeprosił,dyplomu w zębach nie przywiózł więc usłyszał magiczne-Pierd...się i schodż mi z drogi.

Tak się poznaliśmy i przez 20 lat w podobnym układzie złoiłem go 4 razy w 4 starciach,jego ziomali-snobów,miszczów,dwukrotnie w 2 starciach.


Tylko dlatego Kaban startuję,skucie mu pyska mi nie wystarczy,wolę być jego złym snem,koszmarem.
Też byś zastartował w takiej sytuacji,buców i snobów trza tępić.:)

Motywacja jest potężna. :) Zaś już tak na poważnie to w pełni rozumiem. (2019/11/11 19:06)

Przemas83


Mentosowe wabie, kilka tez posiadam. W tym roku od poczatku sezonu, sprawdzone na 2 rzekach. Lubię jak woblery mają swoją historię, tj. sprawdziły się ,złowiły ryby a ja mogę się w nie gapić godzinami wspominając okolicznosi połowu i ryby. (2019/11/12 08:08)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.