Pijani wędkarze

/ 44 odpowiedzi
Co sądzicie o kolegach "po kiju" na "drugim gazie" . Czy są oni niebezpieczni dla innych osób , bądź czy sami są dla siebie niebezpieczni. 
JKarp


CześćZ zasady to każdy pije za swoje i roztrząsanie czy jest bezpieczny czy niebezpieczny dla siebie samego czy innych wędkarzy jest nie na miejscu przez tak Młodego Człowieka.Pewnie zaraz pojawią się wpisy Kolegów, co nie piją nigdy i nigdzie a picie na rybach uważają za przestępstwo ( miejsce publiczne, dzieci itp ) ale ja nie każę nikomu siadać koło naszego " Rumuńskiego Miasteczka " . Kieliszek lub nawet pięć jeszcze nikomu nie zaszkodził.JK (2012/06/18 10:57)

użytkownik120039


CześćZ zasady to każdy pije za swoje i roztrząsanie czy jest bezpieczny czy niebezpieczny dla siebie samego czy innych wędkarzy jest nie na miejscu przez tak Młodego Człowieka.Pewnie zaraz pojawią się wpisy Kolegów, co nie piją nigdy i nigdzie a picie na rybach uważają za przestępstwo ( miejsce publiczne, dzieci itp ) ale ja nie każę nikomu siadać koło naszego " Rumuńskiego Miasteczka " . Kieliszek lub nawet pięć jeszcze nikomu nie zaszkodził.JK
Popieram!Nie należy też mylić alkoholizmu i chamstwa ze zwykłym "relaksem" przy browarku lub wódeczce... Każdy powinien znać "swoją" dawkę. Niekoniecznie miłym widokiem jest "pełzający" wędkarz, wydający "odgłosy"... :))) Jednym słowem: "wszystko można co nie można - byle z wolna i ostrożna!" :)))
(2012/06/18 11:04)

JKarp


CześćBo alkoholizm Piotrze to nieuleczalna choroba i można z nią próbować walczyć a chamstwo to sposób bycia i zachowania i z tym można walczyć jedynie " siłom i godnościom osobistom " ;-)JK (2012/06/18 11:09)

Zander51


Na łódce piję co najwyżej dwa browarki i to w towarzystwie. A przy nocnej zasiadce na brzegu przy ognisku i z kolegami...nie odmówię. Leżący człowiek na chodniku też Cię zainteresuje ? Wątpię... (2012/06/18 11:20)

dancarz20


Dokladnie wypic browaka na rybka to czysty relax sam sobie rybacze dla przyjemnosci i piwko dla mnie nie robi przeszkody (2012/06/18 11:40)

khead


ostatnio w czasie zasiadki nocnej mielismy okazje posluchac "wedkarzy" fest nawalonych. radio w aucie na maxa, darcie ryja na cale lowisko. okolo 2 w nocy zabraklo im sil i w koncu przywalili gwozdzia, jeden nawet spal na swoich wedkach LOL. rano autko nie chcialo odpalic :] podeszli do nas i grzecznie zapytali, czy mamy moze kable, bo im sie aku rozladowalo. kable zawsze woze, ale nie dostali, bo jak to moj kolega im wytlumaczyl, przytaczajac pewnego kapitana w czasie porannego apelu "Wódka jest dla mądrych ludzi i piwo, a nie dla baranów! Barany piją wodę z koryta, albo kwaśne mleko... Najwyżej sraczki dostaną."
wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znac umiar.
(2012/06/18 11:43)

jacenty75


Jedyne niebezpieczeństwo dla innych jakie mi przychodzi do głowy to na kutrze taki nieskoordynowany wędkarz z 250gr pilkerem na końcu zestawu moze krzywde komuś zrobić. W pozostałych przypadkach krzywde wyrządza jedynie sobie. (2012/06/18 11:46)

JKarp


ostatnio w czasie zasiadki nocnej mielismy okazje posluchac "wedkarzy" fest nawalonych. radio w aucie na maxa, darcie ryja na cale lowisko. okolo 2 w nocy zabraklo im sil i w koncu przywalili gwozdzia, jeden nawet spal na swoich wedkach LOL. rano autko nie chcialo odpalic :] podeszli do nas i grzecznie zapytali, czy mamy moze kable, bo im sie aku rozladowalo. kable zawsze woze, ale nie dostali, bo jak to moj kolega im wytlumaczyl, przytaczajac pewnego kapitana w czasie porannego apelu "Wódka jest dla mądrych ludzi i piwo, a nie dla baranów! Barany piją wodę z koryta, albo kwaśne mleko... Najwyżej sraczki dostaną."
wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znac umiar.

CześćI to jest własnie chamstwo :-)Nie liczenie się z nikim i z niczym - tylko ja, my  lub nam bo MY przyjechaliśmy nad wodę pokazać Światu swoje prawdziwe, chamskie oblicze. Z Jackiem zgadzam się - pilker i podchmielony wilk morki = nieszczęście.JK (2012/06/18 11:54)

dancarz20


ostatnio w czasie zasiadki nocnej mielismy okazje posluchac "wedkarzy" fest nawalonych. radio w aucie na maxa, darcie ryja na cale lowisko. okolo 2 w nocy zabraklo im sil i w koncu przywalili gwozdzia, jeden nawet spal na swoich wedkach LOL.



To nie byli wedkarze na 75% mysle ze nawet zezwolenia nie mieli przyjechali bo teraz wchodzi w mode chlanie nad woda przy zamoczonych kijach i ognisku... nie nawidze tego poprostu. Spokoj spokoj spokoj (2012/06/18 11:54)

endzi63


nie wyobrażam sobie zasiadki na karpika bez fotela, stolika szklaneczki whisky i paru browarków. (2012/06/18 11:56)

Zander51


Na kutrze tylko durnie piją, bo łatwo o zwrot "na rufę"... (2012/06/18 11:57)

barrakuda81


Jak we wszystkim potrzeby jest umiar i zdrowy rozsądek,więc jak ktoś lubi sobie z głową łyknąć na rybach to nic w tym złego jesli oczywiście nie prowadzi pojazdu,łodzi itp. po spożyciu.Niestety jeśli jednak gdzieś trafimy na pijanych i czasem agresywnych chamów to nie można tego zjawiska uogólniać bo byłoby to krzywdzące dla tych którzy przestrzegaja nad wodą i w życiu pewnych zasad i norm społecznych. (2012/06/18 12:18)

rusikus


ja nie pije na rybach, ale nie przeszkadza mi jak pija inni byle sie tylko zachowywali normalnie :) (2012/06/18 12:21)

ryukon1975


Nie noszę alkomatu i nie kontroluję kto ile wypił.:)
Dużo gorsze jest wspomniane chamskie i prostackie zachowanie ale ono nie ma nic wspólnego z alkoholem bo całkiem też to trzeźwi potrafią.

Do pseudo wędkarzy z miejscówki na zjeździe w okolicy mostu : BUTELKI PO PIWIE SIĘ ZABIERA ZE SOBĄ INNE ŚMIECI TEŻ.
(2012/06/18 12:44)

krzychu64


Popieram Was wszystkich, święte słowa - Hough (2012/06/18 12:50)

Bernard51


Mamm ten luksus ze jestem emerytem i w dni wolne od pracy uciekam na rzeke z dala od zgielku i belkotu pijanych niedzielnych wedkarzy radia na full i juz o 24  to tylko góralu czy ci niezal kobiety mezczyzni wsio co zyje pieje jakby ich dozynali.
Nie jestemabstynentem tez wypije nad woda piwo kieliszek ale jestem nad woda do przyjemnosci
jakie jest lowienie ryby, opic sie i spac to w domu moge. Najglosniejszy to przedzial 20-40lat ale tez nie dziwie sie pracuja nieraz przez tydzien po 10-12godz i soboty tez to puzniej szybko ich ta przyjemnosc rozbiera!! Kazdy z nas byl mlody i ruznie bywalo ale dzis uciekam od takich glosnych wedkarzy nad wodą (2012/06/18 13:16)

beatark


Cóż, alkohol jest dla ludzi, ale jak widć ... nie dla wszystkich:( (2012/06/18 14:02)

sarnina


Jezeli ktos sie zachowuje jak czlowiek to nie widze przeszkod zeby sobie wypil troche, ale nieraz bylem swiadkiem typowej imprezy przy wedkach, co z tego ze bylem po drugiej stronie zalewu, woda niosla tak dobrze ze slyszalem kazde ich K...a i  h.j i do tego muzyka z trzeszczacych glosnikow typu "wrocmy nad jeziora"- jak ja mam wracac do czegos takiego to serdecznie dziekuje, to ich wycie (czyt. proby spiewania) razem z artysta ktory to spiewal pamietam do dzisiaj, jak dla mnie poprostu banda obszczymurow ktorzy nie maja nic wspolnego z wedkarzami, inna sytuacja, dwoch panow siadlo kolo mnie, rozlozyli sie, zanecili, wlaczyli radyjko ale tak po cichu, wyciagneli butelczyne i do rana sie czestowali rozmawiajac o wszystkim i o niczym, po prostu pelna kultura, nocka minela mi naprawde przyjemnie, zawsze mowie, alkohol jest dla ludzi a nie dla debili. (2012/06/18 14:50)

troc


Na kutrze tylko durnie piją, bo łatwo o zwrot "na rufę"...





Pół biedy jak na rufę, gorzej jak przez kil...... (2012/06/18 16:38)

ryukon1975


Jezeli ktos sie zachowuje jak czlowiek to nie widze przeszkod zeby sobie wypil troche, ale nieraz bylem swiadkiem typowej imprezy przy wedkach, co z tego ze bylem po drugiej stronie zalewu, woda niosla tak dobrze ze slyszalem kazde ich K...a i  h.j i do tego muzyka z trzeszczacych glosnikow typu "wrocmy nad jeziora"- jak ja mam wracac do czegos takiego to serdecznie dziekuje, to ich wycie (czyt. proby spiewania) razem z artysta ktory to spiewal pamietam do dzisiaj, jak dla mnie poprostu banda obszczymurow ktorzy nie maja nic wspolnego z wedkarzami, inna sytuacja, dwoch panow siadlo kolo mnie, rozlozyli sie, zanecili, wlaczyli radyjko ale tak po cichu, wyciagneli butelczyne i do rana sie czestowali rozmawiajac o wszystkim i o niczym, po prostu pelna kultura, nocka minela mi naprawde przyjemnie, zawsze mowie, alkohol jest dla ludzi a nie dla debili.






Takich sytuacji unikam w prosty sposób łowię nad rzeką gdzie można spotkać tylko prawdziwych wędkarzy.Mam w miejscowości dwa zbiorniki zaporowe ale nie pociągają mnie tam ciągłe imprezki,bliskość sklepów a i nawet te gatunki jakie tam głównie występują a dokładnie wrzuca je tam PZW.Więc bez żalu je omijam.

Tu nie mam miejsca na imprezy a i dojechać z marszu bez wcześniejszego rozpoznania terenu się nie da.:)
(2012/06/18 17:27)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

lapa1972


Dokladnie wypic browaka na rybka to czysty relax sam sobie rybacze dla przyjemnosci i piwko dla mnie nie robi przeszkody

Popieram, jeszcze nikomu nie zaszkodził alkohol w umiarze , a wędkowanie,piwko lub ćwiarteczka to po całym tygodniu harówki  relaks na jaki czeka się 5 dni w pracy.Oczywiście naganne jest pijaństwo i chamstwo nad wodą, nie znoszę brudasów, którzy cały syf po sobie zostawiają na brzegu!!!!!! (2012/07/18 10:24)

abra1990


Prawd powiedział kol "Bernard51" wiele osób po całym tygodniu chce pojechać na ryby trochę odpocząć i przy tym troszkę łyknąć często z kumplami , kiedy już otrzyma pozwolenie od żony/narzeczonej/dziewczyny, i nie ma tu widocznego podziału ze względu na wiek, są tacy którzy drą ryja,a wędki mają od tak dla urozmaicenia ale i tak przyjeżdżają tylko pić, podrą się podrą i opadają z sił i póki się nie czepiają i nie szukają problemu, to nawet śmiesznie posłuchać ich konwersacji, szanuje też tych którzy wędkują na prawdę ale za kołnierz nie wylewają choć tak jak napisał jeden z kolegów rozmawiają po cichu i rozwijają tematy "globalne" , każdy ma swoje po procentach, znam takich którzy są bardziej ludzcy po kieliszku niż bez niego, Sam też lubię dziabnąć z kolegami kilka głębszych zdecydowanie lepiej czas mija, a gdy już "pora" to spać do auta lub do namiotu tyle ....
pozdrawiam (2012/07/18 19:44)

JOPEK1971


Wędkarz wypity(do 0,5l wódki) jest jeszcze do gadania ze śmiechem na ustach.Czasem trzeba wypic z kolegami,tylko kobiety tego nie rozumieją,a szkoda,zwłaszcza jak nie brały.;-))) (2012/07/18 20:11)

perwer


Nie no cały  tydzień człowiek tyra ,musi prowadzić wojne psychologiczna z kobitą ,to gdzieś trzeba sie rozluźnić.
Oczywiście nie żeby leżec o 22 z mordą przyklejoną w zaroślach ,ale pare piwek ,plus pare kieliszeczków z miła pogawędką o dupie marynie jak najbardziej .
Muzyki z samochodu nie popieram i tepie jak mam okazje. (2012/07/18 20:26)