Pierwszy casting

/ 41 odpowiedzi / 4 zdjęć
luxxxis


A teraz zinwestowałem w łosiemsplot duel hardcore i mam nadzieję, że to znacząco poprawi moje odległości i rzuty. Czy tak będzie ? To się okaże za tydzień.
Łosiemsplot ?! Na boga,co za hardkor,jeno oka se nie wybij...Czy słyszałem o Tri coś tam? Nie,a co to? sama lata? z naprowadzaniem jak Pershingi?
Zwał jak zwał...Póki co walisz kijem z pazurem obrotówkami-to normalny spin ino przez zasieki,kolejny stopień wtajemniczenia to nawijanie na lewy łokieć...
  (2017/08/05 12:01)

Sith


Dokładnie o to chodzi - kolejny stopień wtajemniczenia. Danielu, spróbuj, choćby tylko po to żeby napisać recenzję jakiegoś dragonowego casta ;) (2017/08/05 13:20)

luxxxis


Dokładnie o to chodzi - kolejny stopień wtajemniczenia. Danielu, spróbuj, choćby tylko po to żeby napisać recenzję jakiegoś dragonowego casta ;)

Próbowałem-dlatego tak gadam,więcej minusów niż plusów zauważyłem jeśli chodzi o zestaw sprzętowy.Machałem Thytanem Ti 40-60g i jakąś okumą,musiałbym zerknąć w szafę...Co zauważyłem po X roboczogodzinach

A-krótsze,mniej precyzyjne rzuty niż w przypadku kręćka o stałej szpuli
B- krótkie patyki narzucają stanie-to płoszy,konstrukcyjnie operujesz nim "u dołu" że tak powiem-nie pograsz zbytnio w toni oj nie pograsz...
C-"Moc" kija...to zazwyczaj sztywne pały-moim rybom to nie odpowiada,one wolą "miękki" start np slidera,lubią gdy tonącego dziubkiem uniesiesz do góry i pozwolisz ryjkiem opaść lekuchno...
Pałą nie nada...
D-"Uniwersalność" odpada,tj castowy zestaw nie okiełzna mi wszystkiego ,jadąc nawet na delikatnym kiju  operowanie wabikami bez obciążenia np s4p czy gumy bez główek-masakra,przepaść w prezentacji przynęty...Normalnym kijem obrabiam stanowisko całym wachlarzem różnych przynęt-od jerków,przez gumy a na puchowcach czasem kończąc...
E-Spin na zarośniętych poligonach-tu plećka im mniej ma kontaktu z wodą tym lepiej,pracujesz więc kijem w pionie całkowitym-patrz pkt B....
Itd...:) Ja wiem jedno-jerking TAK,ale na bardziej "plastycznych" zestawach,mogących wydusić więcej z "deski".
Tak to widzę,inni mogą postrzegać zjawisko inaczej-no problem,ja wolę po swojemu.
Rozpędzilim się...Grunt że po bożemu.Niżej focia dla kolorku,zdechlon ale na slidera co bije wszystko na łeb,killer nad killery,co on mi szczupców dał.... (2017/08/05 19:53)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

SlawekNikt


A teraz zinwestowałem w łosiemsplot duel hardcore i mam nadzieję, że to znacząco poprawi moje odległości i rzuty. Czy tak będzie ? To się okaże za tydzień.
Łosiemsplot ?! Na boga,co za hardkor,jeno oka se nie wybij...Czy słyszałem o Tri coś tam? Nie,a co to? sama lata? z naprowadzaniem jak Pershingi?
Zwał jak zwał...Póki co walisz kijem z pazurem obrotówkami-to normalny spin ino przez zasieki,kolejny stopień wtajemniczenia to nawijanie na lewy łokieć...

Nie no, ten tri poseidon to totalna budżetówka zaskakująco okrągła zwłaszcza w porównaniu do PP, którego to też miałem, ale cholernie głośna. Zastanawiałem się czy  mi przypadkiem przelotek nie tnie tak warczy ;-) alle jak juz wspomniałem to linka po taniości, 3 dychy z przesyłką za 200 m. Na grunt perfekt jak ktoś używa pleciek. (2017/08/05 19:59)

SlawekNikt


Próbowałem-dlatego tak gadam,więcej minusów niż plusów zauważyłem jeśli chodzi o zestaw sprzętowy.Machałem Thytanem Ti 40-60g i jakąś okumą,musiałbym zerknąć w szafę...Co zauważyłem po X roboczogodzinach
Bez urazy Daniel, ale Twój cast to jest sztacheta wyrwana z płota cytując klasyków :-) Co do multika to się nie wypowiadam bo takowego nie miałem. Chcesz pokaścić ? To weź od smoka msx cast tego do 16 g. i do tego jakiś przyzwoity multik. Od 4 - 5 gram do 20 bez problemu ogarniesz tym patykiem o ile multik Ci na to pozwoli. I jak takim zestawem pomachasz to napisz jak Ci się tym łowiło. Gwarantuję niemalże, iż zmienisz zdanie na temat casta, a jak nie to masz u mnie piwko :-) (2017/08/05 20:04)

Sith


"A-krótsze,mniej precyzyjne rzuty niż w przypadku kręćka o stałej szpuli"
Zdecydowanie odwrotnie:
- w ubiegły weekend rzucaliśmy obok siebie z moją Panią, Ona tradycyjnym Championem 300cm/10-35g, ja castem OKUMY 213cm/10-35g, identycznymi przynętami, moje rzuty nie były krótsze a często nawet dłuższe;
- każdorazowo trafiałem w miejsce, które sobie upatrzyłem, co nie udawało mi się po wymianie kijków i Nica miała tak samo.
"B- krótkie patyki narzucają stanie-to płoszy,konstrukcyjnie operujesz nim "u dołu" że tak powiem-nie pograsz zbytnio w toni oj nie pograsz..."
Nie wiem jak z łódki bo spinninguję wyłącznie z brzegu lub brodząc, więc stanie jest wymuszone, ale widziałem filmiki castingu z łódki i wędkujący siedzieli a jeśli chodzi o "pogranie" przynętą, to nie ma nawet porównania, oczywiście na korzyść casta.

Takie jest moje zdanie i takie mam odczucia.

Jedynym minusem jest to, że częściej przytrafiają się gniazda, ale gdy przy stałoszpulowcu rozplątanie brody, jeśli się w ogóle uda, trwa przeciętnie kilkanaście minut, to w multiku jest to operacja zawsze skuteczna i trwa minutę, co najwyżej dwie.

Reasumując - każda pliszka swój ogonek chwali - dyskusja zeszła na płaszczyznę wyższości świąt Bożego Narodzenia, nad świętami Wielkanocy... ;-) (2017/08/06 06:39)

luxxxis


Sławek-sztacheta powiadasz? to się zgadza,obsługiwała przedział do 100g-fatso,pike,s4p 19cm,lżej waliłem guide selectem .
Msx do 16 g?nie,dziekuję,cast przy średnich rybach odpada.
Sith-jeżeli stawiasz "technicznie" na równi kobietę wędkującą od przypadku z rasowym spinningistą,pasjonatem,to faktycznie masz rację...:)
Rzut a rzut-to dwa skrajne różne wydarzenia,ja trafiam gdzie chcę jak chcę i kiedy chcę-mimowolnie,spod siebie,z boku,z wiatrem,pod wiatr,rzutem płaskim z 50cm nad lustrem wody,z "ręki" na ładunku blanku w luce 20 na 20cm itd...Potrafię tak "załadować" kijek do 20g że bez trudu poślę nim jerka co waży 60g w wybrane miejsce-Przemas aż się jeżył i wzrok odwracał czekając na trzask blanku :)
Porównanie na korzyść casta w prezentacji wabika? ciekawa teoria ,tyle że bez podstaw i bez mozliwości "udokumentowania" bo jak?
Nie ufaj przeczuciu i jutubom,zaufaj rybom i doświadczeniu...
Co do pliszki i ogonka-racja,puentując ten wywód z rodzaju "co było pierwsze,jajko czy kura" powiem tak--łów tak jak lubisz i czym lubisz,nawet ramą od WSK-i...to czas spędzony nad wodą i ryby określą czy idziesz właściwą drogą.
Wpadnijcie raz kiedyś ze swoją drugą,lepszą połówką do urokliwego StG,idzie jesień-czas zębacza,dwudniowy urlopik z uroczym przewodnikiem-nie brzmi zachęcająco? Załatwię ci duże pływadło,logistycznie wszystko ogarnę...Poniżej "jerkowy"-ino z paszczu nie chce oddać slida 10cm...:) (2017/08/06 11:46)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Sith


Zaproszenie warte przemyślenia, bardzo możliwe, że jeśli "wypali" mi urlop na początku września, albo w któryś weekend wrześniowy, zawitamy do Ciebie z wielką przyjemnością. Będziesz mógł ocenić na ile moja (nie jestem pewien czy lepsza) druga połowa jest okazjonalnym spinningistą. ;-)
Nadmieniłem, że wymieniliśmy się wędziskami i efekty były podobne, więc porównanie jest w pełni trafne.
Z chęcią odwiedzimy Twoje wody i zmierzymy się z Twoimi zębaczami, choć nie dorastamy nawet do pięt Twojemu profesjonalizmowi, co rozumie się samo przez się. Wielkie dzięki. (2017/08/06 12:51)

luxxxis


Nie przesadzaj Sith,tu brak mistrzów i czarnych pasów,liczy się znajomość wody a ta jest ruchoma,doświadczenie to tylko kilka procent składników "na ciasto". Ja i "profesjonalizm" ? dobre sobie,toć ja zwykły chłopek ,tyle że nad wodą ,w trzcinach wychowany. (2017/08/06 16:28)

grisza-78


Daniel ty zaczynasz być jak Kaczyński. Tylko Ty masz rację i tylko Twoje metody są jedynie słuszne. Potrafisz posłać kijem do 20 gram jerka ważącego 60 gram w wybrany punkt? Ok, jeśli ten punkt mieści się bezpośrednio pod łódką. Otwierasz kabłąk i czekasz. To mi powoli zakrawa na hipokryzję. Ja rozumiem, że każdy, bez wyjątku kij, pociągnie przynętę ważącą kilka, kilkanaście gram powyżej górnego limitu, ale trzykrotność? To wygląda, jak byś z procy chciał kostką polbrukową strzelać. (2017/08/07 22:17)

Sith


Grisza, nie ma się czemu dziwić, Daniel pracuje kijkami DRAGONA a to firma znana z niedoszacowania opisów wędzisk. Jeśli chcesz kupić kijek 10-30g, to "smoczy" możesz wziąć spokojnie 1-10g i jeszcze będziesz miał spory zapas.
Stąd opinia o ich doskonalości, wytrzymałości i wielokrotnej wyższości nad innymi kijkami, na przykład takimi KONGERAMI lub JAXONAMI, które w stosunku do opisu wytrzymają przeciążenie zaledwie około 10-15%.
Nie wiem co lepsze... (2017/08/08 05:24)

jabberwokie86


Z tą mocą Dragonów bym nie przesadzał. Np. takim Millenium HD X-Fine 2-12 może kilka razy rzuciłem przynętami o wadze 10g i rzuty były już średnio komfortowe. Wcale nie miałem wrażenia, że bez problemów rzuciłbym czymś ważącym 20g, czy nawet 15g. Oczywiście nie twierdzę, że się nie da, ale jest to po prostu mało wygodne. (2017/08/08 07:54)

luxxxis


Grisza-żle to odbierasz,nawet na milimetr we mnie hipokryty. Jeśli ci mówię że walnę 6og na kiju do 20g tam gdzie chcę to dlaczego z góry zakładasz że to niemożliwe? Nie twierdzę że robię to cały czas bo to niewygodne i uciążliwe patrz post-jabber-ale od biedy dla przetestowania nowego zakupu? Od razu...Ja nie muszę się bać że przesadzę i kij złoży mi się w 3 części,nawet brewka mi nie tyknie...Cfx 5-20g przy 245cm nieraz posyłał s4p 19cm ,nieraz słał naj pike-a,cały czas robi w sliderach 40-tkach...To zasługa "cudowności" dragonowskich kijów? NIE,to doświadczenie w rzutach i znajomość swego zestawu,nie ładujesz blanku 3 krotnym przeciążeniem tylko ciągniesz nim ciężar i w odpowiedniej chwili odpuszczasz-inaczej tego nie wyjaśnię...Grunt że rzut oddam,że cel osiągnę,a że na daną chwilę to niewygodne to co? dla 3-4 rzutów brać kolejny kij na ponton? Jeb...ć to.
Paradoksalnie nikogo nie dziwi że z marszu tnę woby po 50zł nadając im "swoją" akcję,że łowię bez główek na systemikach z drutu,że łączę w pary dowolne wabiki ,że mam swoje "dziwności",ale zawsze na wieść o przeciążaniu badyla jest HALOOO...:) Gdy twierdzę że z premedytacją walę kijami 20-tkami w metrowe szczupce to tak samo,nawet zdjęcia i świadkowie na ch...j się tu zdają...Ludzie co z Wami?
Jeśli czegoś nie widzieliście to tego NIE MA?
Ja tak łowię i już,bez stresu i z wyobrażnią,wszystkich niedowiarków zapraszam do siebie,zobaczcie,oceńcie, a dopiero potem możecie mówić o mnie HIPOKRYTA co MUSI mieć zawsze rację-ale dopiero WTEDY...
Gdzie w postach wyżej twierdzę że MOJA DROGA,to jedynie słuszna droga? tam jak byk stoi że to tylko MOJA droga bo tak lubię łowić co nagminnie zresztą robię.
Gdzież się pomyliłem ,jakie "fopa" popełniłem, ? twierdzeniem że delikatniejszym kijem lepiej zaprezentuje się wabik? toć to logiczne nawet...
Nie mam racji mówiąc iż nie można stawiać na równi 25 lat doświadczenia znad potokowych rzek z "niedzielnym" typem wędkowania? to ja wtedy muszę być skrajnym UTŁUKIEM skoro ktoś w 30 weekendów powali na łeb moje 25 lat odmarzania dupska w krzakorach czy bujania się do sylwestra na jeziorowej fali.
Mylę się że cast to głównie praca "do dołu" kijem??? toć on nawet tak skonstruowany jest-polecam pograć tonącym sweeperem na 0,3 m wodzie kijem w pionie-castowym,to przejaśni o czym mówię.
A może głupoty klepię że jerkować można z powodzeniem zestawem tradycyjnym?
Gdzie wychodzi ten hipokryta?...Sorki panowie za to że mam własne zdanie na niektóre trematy,że zdanie to nie wynika z "sieciowych filmików" lecz wali wprost z jeziornego tataraku co popieram rybskami z niczyich wód,mogę być jak patyk niesiony nurtem ale nie chcę,wolę cały czas kombinować chcąc dobrać się do ryb.
Grisza-jeszcze niedawno twierdziłeś że to niemożliwe i że nie wierzysz w to że "celowo" nastawiam się na duże szczupce z zestawami 20g,potem "podziwiałeś " mój spokój ducha przy holach ryb 7-8kg w minutę na tych kijkach,teraz znowu twierdzisz że kłamię?
Kużwa...dzisiaj kupuję kamerę,nagram jak walę 60 g na 40 metrów kijem do 20g,raz za razem,kim wtedy się stanę? samobójcą? idiotą? wpiz...u. (2017/08/08 11:27)

grisza-78


Cały czas cię podziwiam. Lubię twoje podejście, ale kompletnie inaczej to wszystko widzę. Za cholerę bym nie przeciążał swojego zestawu o 300 %, nawet, jeśli jest to możliwe. Nigdy nie twierdziłem, że kłamiesz. W ,mojej opini, jesteś chyba fanem dużej dawki adrenaliny, to oczywiście zaleta, a nie minus. Mam tu w Anglii jedno łowisko szczupakowe, gdzie współwłaścicielem, jest ichtiolog. I tu mała ciekawostka - na jezioro nie wjedziesz ze sprzętem poniżej 50 gr, i żyłką/plecionką poniżej 30 lb, po naszemu około 15 kg wytrzymałości. Gość sugeruje się tym, że duży szczupak ( lub jakakolwiek ryba) ciągnięta zbyt długo, przemęczona, nie ma szans na przeżycie po wypuszczeniu, Głównym powodem są mocne zakwasy mięśni, spowodowane zbyt wielkim wysiłkiem. Łowię tam i przyzwyczaiłem się do sprzętu mocnego. Dla mnie inny sprzęt na szczupaka nie istnieje. Takie jest moje podejście. Ty Daniel masz inne, nie wiem czy lepsze, ale napewno zwariowane. Nie złość się. Z hipokryzją może przesadziłem, za co przepraszam, ale i tak jesteś szalony ;-)  Z drugiej strony, jeśli tak ci wygodnie, to łapaj te mamuchy na zestaw lajtowy, a ja więcej nie będę się wcinał. (2017/08/08 22:12)

luxxxis


Nie no spoko...Ja jestem poprostu "inny","wyjątkowy praktyk" jak o mnie mówi W.Ptak.
Rozdeptane i przekłusowane w wszerz i w poprzek wody,po nastu "odłowach kontrolnych" co to dwie tony sandacza w perz obracają wymagają tego "innego" podejścia,balansowania na granicy -ale to też rodzi pewne doświadczenia,pomysły.
Nikogo nie namawiam do celowego chlastania cegłami na kijach do 20g-to głupota,ale wiem że z pewną dozą wprawy kij to zniesie jeżeli musi-bo sto razy tak robiłem.
Różnica w przeznaczeniu na linii kij-wabik odbije się na jego pracy,czytaj -nic nie złowi-ale dla "próby" rzut oddam i to tam gdzie chcę,i tylko o to mi chodziło.
Uprawiam świadomie taki rodzaj spina tj spore ryby vs ligty bo tylko nimi dam tym zębatym utłukom to "coś" co je ruszy,z pały rzędu 40g iskry nie wykrzesam.
Nie męczę ryb długimi holami,takich nie uznaję,minuta ,góra półtorej dla wagi ciężkiej i to w skrajnie dziwacznym terenie,ja poprostu zwijam linkę na dokręconym hamulcu i póki co ani kij mi nie pękł ani ryby przez to nie straciłem.
Czy boję się o sprzęt? nie,bo nie muszę.
Co do "wcinania"-każda wcinka jest dobra bo rodzi dyskusję,ta pomysły,i sposoby,więc wcinaj się waść na maksa bo to dobre,byle nie od razu z "hipokrytami" bo to do niczego nie prowadzi.
Czy muszę mieć zawsze rację? Tak,wtedy kiedy ją mam to dam się zabić a nie odstąpię,jednak tu i teraz raczej babola nie popełniłem.
Lekki kij -lepsze czucie i prowadzenie wabika
Castowe patyki-pracują raczej "u dołu"
300% przeginki cw-da się,mam świadków,choć nie polecam
Tradycyjny zestaw spinningowy-nie wyklucza jerkingu
Chyba tylko o to chodziło,no może poza kwestią dł rzutu,tu trzebaby zawody jakieś urządzić-ja wiem że  na swoich pełnych szpulach jak pierd...ę to tylko Komancz z łuku mnie przestrzeli.
Wolnospadająca linka kontra obrotowa oś multika? co da lepszy zasięg? logika mi mówi że zawody raczej nie potrzebne.
Kuniec wywodu. (2017/08/09 21:57)

grisza-78


I mój wywód będzie ostatni. Nigdy nie nazwałem cię hipokrytą, tylko napisałem, że twoje ekstremalne metody, straszne, celowe nadwyrężanie sprzętu, plus, jak widać satysfakcja z tego, zakrawają, graniczą, ocierają się, czy jaki ^^uj, zakrawają o hipokryzję i absolutny brak szacunku do tego, co jest wydrukowane na każdym kiju. Jak widać, da się i to jest ok. Jednak ja uważam inaczej, bo sam, używając jakże popularnego Dragona o c.w 20-60 gram, kiedy przekroczę górną granicę o dokładnie 20 gram ( Savage Gear Real Eel ), to czuję, że kij z rzutowego mistrza, zamienia się w spowolnioną, przeładowaną kluchę i w tym momencie wiem wszystko. Nie mam szans osiągnąć celu. Węgorz leci tam, gdzie pozwoli mu grawitacja, a nie kij. Do autora wątku - przepraszam za przepychanki i posty zupełnie nie w temacie. Jeśli chcesz zmontować porządny zestaw castingowy w rozsądnej cenie, napisz mi na priv. Doradzę ci, bo wybór kręci się tylko wokól trzech producentów. Wiadomo których. (2017/08/09 23:24)

Wedkuje.pl poleca

Aplikacja