Pellet do method feedera

/ 67 odpowiedzi
w ostatnim sezonie zacząłem się interesować method feeder lecz nie wiem jak przygotować pelet jest on firmy traper pelet ma 4 m i nie wiem czy nadaje się do methody jeśli nie napiszcie mi jaki stosować najlepiej ? i czy pelet trapera się nadaje?
użytkownik102837


https://www.youtube.com/watch?v=8SRqQHx666w

Tu znajdziesz odpowiedz na pytanie. Nie będę tego opisywał ponieważ i tak nie zrozumiesz dlatego lepiej będzie obejrzeć.

Ps. Co do tego pelletu trapera to do metod akurat nie polecam. Ja wolo stosować lorpio i to w dwóch rozmiarach w proporcji pół na pół (dwu i cztero milimetrowy). Ten traper to nie jet żadna rewelacja na dodatek zauważyłem że jakaś część tego pelletu kiedyś mi wypłynęła podczas wywożenia zanęty ale to akurat z metodą nie ma nic wspólnego. (2015/02/02 19:52)

mariospin


Również z czystym sumieniem polecam kolego pellet Lorpio. (2015/02/02 20:29)

kucus22


w ostatnim sezonie zaczełem się interesować method feeder lecz nie wiem jak przygotować pelet jest on firmy traper pelet ma 4 m i nie wiem czy nadaje się do methody jeśli nie napiszcie mi jaki stosować najlepiej ? i czy pelet trapera się nadaje?


Youtube jest pełne filmów pokazujących jak skutecznie przygotować pellet do methody. (2015/02/02 21:36)

notaki


A fora wieloznacznych opinii o skuteczności stosowania pelletów w wodach "dzikich".
Od hurra-optymistycznych, po bardzo krytyczne.
Wydaje się, ze najwięcej pozytywnych opinii zbierają jednak mixy 50/50 (2015/02/02 21:47)

kucus22


Do takiego miksu również trzeba przygotować odpowiednio pellet :) (2015/02/03 08:49)

Bernard51


Do koszyka daję pastę peletową na dno a przykrywam zanętą, pasty wystarcza na 3-5 rzutów. (2015/02/03 09:01)

użytkownik149822


w ostatnim sezonie zaczełem się interesować method feeder lecz nie wiem jak przygotować pelet jest on firmy traper pelet ma 4 m i nie wiem czy nadaje się do methody jeśli nie napiszcie mi jaki stosować najlepiej ? i czy pelet trapera się nadaje?



Wytłumacz wędkarzom wreszcie o jaką metodę łowienia chodzi - bo z tego co piszesz niewiele wynika.
Jeśli masz na myśli "metodę ("The Method ) na karpia, to powiem Ci, że kluczowym elementem tej techniki jest zanęta. Zanęta taka, nie może się rozpadać po uderzeniu o wodę ani też w momencie, gdy osiądzie na dnie. To zadaniem ryby (karpia), jest rozbić kulę zanęty oblepiającej koszyczek ( sprężynę z dociążeniem, koszyk żebrowy itp). Ryba rozbija pyskiem kulę zanęty a tam tkwi pułapka: króciutki 10 -15 cm przypon z haczykiem z włosem i kulką. Rybka chwyta kulkę,zasysa - wyczuwa "coś" niejadalnego (haczyk) i próbuje uciekać - w tym czasie hak  pod wpływem ciężaru zestawu łatwo wbija się w pysk ryby a górna blokada koszyczka, powoduje kontrę, zacięcie ( samozacięcie). Koszyk uzależniony jest od rodzaju dna i odległości łowienia - im większa tym trudniej zacinać - tutaj zatem pomaga samozacięcie.
Zanęta do "metody" na karpia musi być taka aby się nie rozpadała bez ingerencji ryby czyli karpia. (2015/02/03 17:16)

kucus22


w ostatnim sezonie zaczełem się interesować method feeder lecz nie wiem jak przygotować pelet jest on firmy traper pelet ma 4 m i nie wiem czy nadaje się do methody jeśli nie napiszcie mi jaki stosować najlepiej ? i czy pelet trapera się nadaje?



Wytłumacz wędkarzom wreszcie o jaką metodę łowienia chodzi - bo z tego co piszesz niewiele wynika.
Jeśli masz na myśli "metodę ("The Method ) na karpia, to powiem Ci, że kluczowym elementem tej techniki jest zanęta. Zanęta taka, nie może się rozpadać po uderzeniu o wodę ani też w momencie, gdy osiądzie na dnie. To zadaniem ryby (karpia), jest rozbić kulę zanęty oblepiającej koszyczek ( sprężynę z dociążeniem, koszyk żebrowy itp). Ryba rozbija pyskiem kulę zanęty a tam tkwi pułapka: króciutki 10 -15 cm przypon z haczykiem z włosem i kulką. Rybka chwyta kulkę,zasysa - wyczuwa "coś" niejadalnego (haczyk) i próbuje uciekać - w tym czasie hak  pod wpływem ciężaru zestawu łatwo wbija się w pysk ryby a górna blokada koszyczka, powoduje kontrę, zacięcie ( samozacięcie). Koszyk uzależniony jest od rodzaju dna i odległości łowienia - im większa tym trudniej zacinać - tutaj zatem pomaga samozacięcie.
Zanęta do "metody" na karpia musi być taka aby się nie rozpadała bez ingerencji ryby czyli karpia.


 Kolega wyraznie napisał, że chodzi mu o method feeder, więc Twoje pretensję są co najmniej dziwne:) Natomiast porady nie trafione bo nie o tej metodzie:):) (2015/02/03 21:39)

użytkownik149822


w ostatnim sezonie zaczełem się interesować method feeder lecz nie wiem jak przygotować pelet jest on firmy traper pelet ma 4 m i nie wiem czy nadaje się do methody jeśli nie napiszcie mi jaki stosować najlepiej ? i czy pelet trapera się nadaje?



Wytłumacz wędkarzom wreszcie o jaką metodę łowienia chodzi - bo z tego co piszesz niewiele wynika.
Jeśli masz na myśli "metodę ("The Method ) na karpia, to powiem Ci, że kluczowym elementem tej techniki jest zanęta. Zanęta taka, nie może się rozpadać po uderzeniu o wodę ani też w momencie, gdy osiądzie na dnie. To zadaniem ryby (karpia), jest rozbić kulę zanęty oblepiającej koszyczek ( sprężynę z dociążeniem, koszyk żebrowy itp). Ryba rozbija pyskiem kulę zanęty a tam tkwi pułapka: króciutki 10 -15 cm przypon z haczykiem z włosem i kulką. Rybka chwyta kulkę,zasysa - wyczuwa "coś" niejadalnego (haczyk) i próbuje uciekać - w tym czasie hak  pod wpływem ciężaru zestawu łatwo wbija się w pysk ryby a górna blokada koszyczka, powoduje kontrę, zacięcie ( samozacięcie). Koszyk uzależniony jest od rodzaju dna i odległości łowienia - im większa tym trudniej zacinać - tutaj zatem pomaga samozacięcie.
Zanęta do "metody" na karpia musi być taka aby się nie rozpadała bez ingerencji ryby czyli karpia.


 Kolega wyraznie napisał, że chodzi mu o method feeder, więc Twoje pretensję są co najmniej dziwne:) Natomiast porady nie trafione bo nie o tej metodzie:):)

Tylko na taką odpowiedź czekałem i spodziewałem się jej. Nosz kurde, tylko z pistoletem tu   pogonić.Wiesz jak pomalować aluminium? Tego nie pomalujesz - BO TO AMELINIUM.
Wędkarstwo musi być trochę kanciaste, z trudem przyjmuje więc debilizmy wymyślone, gdzieś tam - za morzem a napływające właśnie dla wędkarzy na dorobku -myślących, że "nowa metoda" - da im wiedzę jak łowić  ryby: wszystkie, wszędzie i zawsze.

 Nie ma takiej metody... i powie to każdy wędkarz znad wody.Słuchaj panów:Janków, Heniów, Franków znad rzeki - może nie mają cudownych wędek, ale za to  nierzadko wiedzę  godną Nobla.Oni jedyni pamiętają jeszcze jakie łowiło się ryby przed wojną. A Ty, kolego - wędkarzu? Złowisz  krzyżówkę jesiotrowatych bądź sterleta ( mam na myśl zdjęcie profilowe) i nazywasz go jesiotrem, mianem ryby o ,której wiesz mniej niż  ludzie o UFO.
 
Są tylko udoskonalenia i nowe pomysły. Dotyczą one sygnalizacji, jak choćby  w drgającej szczytówce: quiver tip, swing tip itp, w drgającej szczytówce  - wyróżniamy picker,feeder, winklepicker, czy cały pojemny temat łowienia karpia metodą włosową, z  gruntu. Są to gruntówki denne!
Specjalnie i czysto metodycznie dla potrzeb łowienia karpi ( karpiarstwa) udoskonalono starą jak syf i gruźlica, metodę łowienia na sprężynę, nazywając ją "metodą" -  feederowcy z kolei wzięli przykład z karpiarzy i oto jest cała ta "nowa metoda". Ja bardzo dobrze wiem o czym mowa ,ale widzę też, że rozpanoszyło się w wędkarskich kręgach dyletanctwo i snobizm, które należy ostro ganić i potępiać. A tak nawiasem mówiąc: opis łowienia na "metodę" czyli nic innego jak na  odkurzoną sprężynę w wersji "Carp"  jest jak najbardziej spójny i poprawny. Dałby Bóg, żebyś choć trochę wiedział coś na temat ryb a nie tylko na temat nowinek i całego blitzkriegu, który otacza dziś wędkarstwo.

(2015/02/03 22:15)

użytkownik149822


w ostatnim sezonie zaczełem się interesować method feeder lecz nie wiem jak przygotować pelet jest on firmy traper pelet ma 4 m i nie wiem czy nadaje się do methody jeśli nie napiszcie mi jaki stosować najlepiej ? i czy pelet trapera się nadaje?



Wytłumacz wędkarzom wreszcie o jaką metodę łowienia chodzi - bo z tego co piszesz niewiele wynika.
Jeśli masz na myśli "metodę ("The Method ) na karpia, to powiem Ci, że kluczowym elementem tej techniki jest zanęta. Zanęta taka, nie może się rozpadać po uderzeniu o wodę ani też w momencie, gdy osiądzie na dnie. To zadaniem ryby (karpia), jest rozbić kulę zanęty oblepiającej koszyczek ( sprężynę z dociążeniem, koszyk żebrowy itp). Ryba rozbija pyskiem kulę zanęty a tam tkwi pułapka: króciutki 10 -15 cm przypon z haczykiem z włosem i kulką. Rybka chwyta kulkę,zasysa - wyczuwa "coś" niejadalnego (haczyk) i próbuje uciekać - w tym czasie hak  pod wpływem ciężaru zestawu łatwo wbija się w pysk ryby a górna blokada koszyczka, powoduje kontrę, zacięcie ( samozacięcie). Koszyk uzależniony jest od rodzaju dna i odległości łowienia - im większa tym trudniej zacinać - tutaj zatem pomaga samozacięcie.
Zanęta do "metody" na karpia musi być taka aby się nie rozpadała bez ingerencji ryby czyli karpia.


 Kolega wyraznie napisał, że chodzi mu o method feeder, więc Twoje pretensję są co najmniej dziwne:) Natomiast porady nie trafione bo nie o tej metodzie:):)


Metody...Wszystkie one - i ciężkie i lekkie i te bardziej komunikatywne lub mniej, biorą się z "denki".
Wiesz co to kozulka , zawodniak?Sprawdź w internecie np: na portalu Wedkuje.pl. To kawał historii łowienia z ciężkim ołowiem dennym, choć dziś z wędkarstwem niewiele miałoby to wspólnego.Nikt nie musi uczyć się wędkarstwa archaicznego ,ale dla niektórych wędkarzy - liczą się  tylko "nowe metody". Metody na co?
Powyżej opisałem udoskonalony sposób łowienia na sprężynę - tak, na sprężynę  bo jeszcze do połowy minionej dekady, żadnemu wędkarzowi - w tym karpiarzom, nie przychodziła inna nazwa jak "the method", "metoda" , "method feeder". Tak, to nie pomyłka - 10 lat temu w ten sposób nazywano "nowinkę " z zachodu czyli łowienie na sprężynę  w typowo karpiowym  wcieleniu. (2015/02/03 22:45)

kucus22


Haha:) Proponuje na wstępie zaparzyć sobie meliskę ( nie myl z melasą panie obeznany). Jak już uspokoisz skołatane nerwy, zrozum, że ja mam inny pogląd na wędkarstwo gruntowe, czy jak wolisz denne. Dla mnie koszyki drenana to nie do końca sprężyna i nie świadczy to przecież o moim dyletanctwie jak to ładnie przedstawiłeś. Wręcz przeciwne, szukam nowych metod i sposobów by skutecznie i przyjemnie łowić ryby.  Odbiegłeś od tematu, jak widzę z premedytacją by teraz smutki wylewać. Wiem, że z trudem przyjmujesz nowinki wędkarskie bo zatrzymałeś się gdzieś na etapie doboru koloru kołowrotka do wędki:):) Aha prośba- wędkarstwa też mnie nie musisz uczyć bo tego nie potrzebuje, zwłaszcza z twojej strony. Co się tyczy jesiotra z hodowli, którego udało mi się na method feedera złapać ( nie mylić ze sprężyną) to możesz mi najwyżej oczko puścić panie karaś anonim:) (2015/02/03 22:51)

kucus22


w ostatnim sezonie zaczełem się interesować method feeder lecz nie wiem jak przygotować pelet jest on firmy traper pelet ma 4 m i nie wiem czy nadaje się do methody jeśli nie napiszcie mi jaki stosować najlepiej ? i czy pelet trapera się nadaje?



Wytłumacz wędkarzom wreszcie o jaką metodę łowienia chodzi - bo z tego co piszesz niewiele wynika.
Jeśli masz na myśli "metodę ("The Method ) na karpia, to powiem Ci, że kluczowym elementem tej techniki jest zanęta. Zanęta taka, nie może się rozpadać po uderzeniu o wodę ani też w momencie, gdy osiądzie na dnie. To zadaniem ryby (karpia), jest rozbić kulę zanęty oblepiającej koszyczek ( sprężynę z dociążeniem, koszyk żebrowy itp). Ryba rozbija pyskiem kulę zanęty a tam tkwi pułapka: króciutki 10 -15 cm przypon z haczykiem z włosem i kulką. Rybka chwyta kulkę,zasysa - wyczuwa "coś" niejadalnego (haczyk) i próbuje uciekać - w tym czasie hak  pod wpływem ciężaru zestawu łatwo wbija się w pysk ryby a górna blokada koszyczka, powoduje kontrę, zacięcie ( samozacięcie). Koszyk uzależniony jest od rodzaju dna i odległości łowienia - im większa tym trudniej zacinać - tutaj zatem pomaga samozacięcie.
Zanęta do "metody" na karpia musi być taka aby się nie rozpadała bez ingerencji ryby czyli karpia.


 Kolega wyraznie napisał, że chodzi mu o method feeder, więc Twoje pretensję są co najmniej dziwne:) Natomiast porady nie trafione bo nie o tej metodzie:):)


Metody...Wszystkie one - i ciężkie i lekkie i te bardziej komunikatywne lub mniej, biorą się z "denki".
Wiesz co to kozulka , zawodniak?Sprawdź w internecie np: na portalu Wedkuje.pl. To kawał historii łowienia z ciężkim ołowiem dennym, choć dziś z wędkarstwem niewiele miałoby to wspólnego.Nikt nie musi uczyć się wędkarstwa archaicznego ,ale dla niektórych wędkarzy - liczą się  tylko "nowe metody". Metody na co?
Powyżej opisałem udoskonalony sposób łowienia na sprężynę - tak, na sprężynę  bo jeszcze do połowy minionej dekady, żadnemu wędkarzowi - w tym karpiarzom, nie przychodziła inna nazwa jak "the method", "metoda" , "method feeder". Tak, to nie pomyłka - 10 lat temu w ten sposób nazywano "nowinkę " z zachodu czyli łowienie na sprężynę  w typowo karpiowym  wcieleniu.

Wiesz łowię ponad 15 lat i jeżeli chodzi o wędkarstwo gruntowe to m.in. od sprężyny zaczynałem. Różnimy się tym, że ja poznaję i ćwiczę nowe metody, bo zwyczajnie lubię i sprawia mi to przyjemność. Na ten przykład w spinningu zdało to w moim przypadku rezultat, bo na moich przełowionych i przebłystkowanych wodach już dobrych kilka lat temu gumowe imitacje ryb (kopyta, ripery, twistery) dawały mi lepsze wyniki. Tak jest z każdą dziedziną w wędkarstwie. Ale absolutnie nie zamierzam cię do tego przekonywać bo masz swój pogląd na to hobby. Fajnie by było jakbyś równiez nie próbował mnie uczyć:) (2015/02/03 23:00)

Jędrula


Karasek , jak zwykle kiedy brakuje Ci wiedzy albo coś chlapnąłeś ( '' Zanęta do "metody" na karpia musi być taka aby się nie rozpadała bez ingerencji ryby czyli karpia. '' ) Zaczynasz drukować , drukować i drukować  . Widać gołym okiem , że nie miałeś styczności z tą metoda a chcesz tu komuś radzić i uczyć .  Ale w jednym zbliżyłeś się do prawdy , the method -feeder to stary ale ulepszony sposób łowienia ryb . W latach 80-tych były podobne samoróbki zwane kopytkami a na śląsku grzybki . Poszukaj w necie , jesteś w tym dobry to na pewno znajdziesz . (2015/02/03 23:02)

użytkownik149822


Karasek , jak zwykle kiedy brakuje Ci wiedzy albo coś chlapnąłeś ( '' Zanęta do "metody" na karpia musi być taka aby się nie rozpadała bez ingerencji ryby czyli karpia. '' ) Zaczynasz drukować , drukować i drukować  . Widać gołym okiem , że nie miałeś styczności z tą metoda a chcesz tu komuś radzić i uczyć .  Ale w jednym zbliżyłeś się do prawdy , the method -feeder to stary ale ulepszony sposób łowienia ryb . W latach 80-tych były podobne samoróbki zwane kopytkami a na śląsku grzybki . Poszukaj w necie , jesteś w tym dobry to na pewno znajdziesz .

Wcale nie brakuje mi wiedzy ani też nie chlapnąłem. Zanęta mój drogi Kolego, do "metody " musi być taka aby to ryba ją rozbiła. Taka sprężyna (koszyk) w "metodzie"  ("the method "),  nierzadko waży nawet do 100 a czasem i nawet więcej gramów razem z górną blokadą, ten ciężar samego tylko koszyczka pomaga w samozacięciu) .Nie rozbija się taka zanęta o wodę po zarzuceniu, nie rozpada się osiadając na dnie. Chodzi o to ,że  króciutki przypon wkleja się w zanętę na koszyku żebrowym ( koszyku do "metody"), żerujący karp rozbija zanętę i trafia na kulkę na włosie. Słyszałeś o czymś takim jak "patent Ritchwortha"? O grzybku -metodzie gruntowej, mógłbym podyskutować.Daj znać, kiedy znajdziesz to w Internecie.Pozdrawiam.
(2015/02/04 08:25)

Jędrula


Dalej pleciesz trzy po trzy . Zanęta/pelet ma pracować a nie opadać zabetonowana na dno i czekać aż dopiero karp czy inna ryba zacznie grzebać w koszyku ( chyba wiesz , że tą metoda można łowić inne ryby ) , pelet min swoją pracą nęci ryby w pobliże przynety . Jakieś kiepskie filmy oglądasz na YT . Na koniec dodam , iż ogólnie zanęta powinna pracować , z taką ideą wrzuca się ją do wody . To jakbyś nie wiedział :)

(2015/02/04 09:27)

Jędrula


Tu masz świetny przykład na pracę zanęty w MF , oczywiście znając Twoje podejście jestem przekonany , że Cię to nie przekona i jak zwykle obrócisz kota ogonem . Po prostu potraktuj ten film jako ciekawostkę . (2015/02/04 09:37)

użytkownik149822


Dalej pleciesz trzy po trzy . Zanęta/pelet ma pracować a nie opadać zabetonowana na dno i czekać aż dopiero karp czy inna ryba zacznie grzebać w koszyku ( chyba wiesz , że tą metoda można łowić inne ryby ) , pelet min swoją pracą nęci ryby w pobliże przynety . Jakieś kiepskie filmy oglądasz na YT . Na koniec dodam , iż ogólnie zanęta powinna pracować , z taką ideą wrzuca się ją do wody . To jakbyś nie wiedział :)


Ma pracować - nikt nie mówi, że ma to być beton... Jednak to zadaniem karpia jest znaleźć haczyk z włosem, który jest wklejony w kulę zanęty na koszyczku żebrowym. Karp potrafi  bardzo mocno wbić się pyskiem w muł, tak samo jest w  przypadku kuli zanęty  okrywającej koszyczek zanętowy wraz z  króciutkim przyponem. Wklejenie przyponu w zanętę oraz jego niewielka długość  w przypadku "metody" - eliminuje też ryzyko splątania czy zahaczenia się przyponu o żyłkę (plecionkę) lub o sam koszyk.Jeżeli już tak mocno się upierasz abym skorzystał z dobrodziejstw internetu, to prześlę Ci  linki opisujące z dokładnością łowienie na "metodę". Z tych opisów korzystałem łowiąc czasem po 8 dużych leszczy i  2- 3 karpi (2,5 -4 kg) w ciągu jednej 6- godzinnej zasiadki. (2015/02/04 10:09)

użytkownik149822


Dalej pleciesz trzy po trzy . Zanęta/pelet ma pracować a nie opadać zabetonowana na dno i czekać aż dopiero karp czy inna ryba zacznie grzebać w koszyku ( chyba wiesz , że tą metoda można łowić inne ryby ) , pelet min swoją pracą nęci ryby w pobliże przynety . Jakieś kiepskie filmy oglądasz na YT . Na koniec dodam , iż ogólnie zanęta powinna pracować , z taką ideą wrzuca się ją do wody . To jakbyś nie wiedział :)


Ma pracować - nikt nie mówi, że ma to być beton... Jednak to zadaniem karpia jest znaleźć haczyk z włosem, który jest wklejony w kulę zanęty na koszyczku żebrowym. Karp potrafi  bardzo mocno wbić się pyskiem w muł, tak samo jest w  przypadku kuli zanęty  okrywającej koszyczek zanętowy wraz z  króciutkim przyponem. Wklejenie przyponu w zanętę oraz jego niewielka długość  w przypadku "metody" - eliminuje też ryzyko splątania czy zahaczenia się przyponu o żyłkę (plecionkę) lub o sam koszyk.Jeżeli już tak mocno się upierasz abym skorzystał z dobrodziejstw internetu, to prześlę Ci  linki opisujące z dokładnością łowienie na "metodę". Z tych opisów korzystałem łowiąc czasem po 8 dużych leszczy i  2- 3 karpi (2,5 -4 kg) w ciągu jednej 6- godzinnej zasiadki.
Teraz ta technika już mi się znudziła, nie wędkuję  już na jeziorze, które  było wprost stworzone do "metody". (2015/02/04 10:11)

Jędrula


Otóż to :) Pozdrawiam Kolego i dużo zdrowia życzę . (2015/02/04 10:11)

użytkownik149822


Dalej pleciesz trzy po trzy . Zanęta/pelet ma pracować a nie opadać zabetonowana na dno i czekać aż dopiero karp czy inna ryba zacznie grzebać w koszyku ( chyba wiesz , że tą metoda można łowić inne ryby ) , pelet min swoją pracą nęci ryby w pobliże przynety . Jakieś kiepskie filmy oglądasz na YT . Na koniec dodam , iż ogólnie zanęta powinna pracować , z taką ideą wrzuca się ją do wody . To jakbyś nie wiedział :)


Gdyby to każdą zanętę można było wykorzystać w ten sposób, byłoby to bez sensu i nikt nie odróżniałby tego od zwykłego, sennego łowienia z  gruntu na sprężynę. Koszyk  tutaj jest ciężki, zanęta taka żeby się nie rozpadała z byle g* powodu. To przede wszystkim zwabiony karp ma tam "pracować " nad zjadaniem tej zanęty aż w końcu trafia na krótki przypon  z  kulką na włosie, który był wlepiony w tę kulę zanęty. Karp roztrząsa  taką kupkę żarcia, po czym trafia na kulkę - zasysa ją, wyczuwa niejadalny haczyk, chce wypluć, cofa się - hak wbija się w pysk -ciężki koszyk zanętowy z górną blokadą  kontruje ... I to jest  cała istota "metody". To udoskonalenie tylko starej sprężyny.Daj chłopie sobie coś powiedzieć. Wcale nie sprzeczam się z tym ,że zanęta pracuje i wabi - robi to jednak w specyficzny sposób , ja zestaw wyciągałem dopiero po 2 godzinach. (2015/02/04 10:24)

użytkownik149822


Tu masz świetny przykład na pracę zanęty w MF , oczywiście znając Twoje podejście jestem przekonany , że Cię to nie przekona i jak zwykle obrócisz kota ogonem . Po prostu potraktuj ten film jako ciekawostkę .







Trzecim elementem zestawu jest przypon. Właściwie można by o nim powiedzieć tylko tyle, że musi mieć 5 - 7 cm i powinien być wykonany z miękkiej plecionki. Długość wynika z tego, iż przynęta, którą najczęściej jest pływająca kulka proteinowa, wciśnięta zostaje do zanęty, znajdującej się w koszyku. Zastosowanie dłuższego przyponu byłoby po prostu rozwiązaniem irracjonalnym. Ponadto zdarza się czasami, że w trakcie wyrzutu przynęta wyskakuje z zanęty. Gdyby przypon miał kilkanaście centymetrów zahaczyłaby o żyłkę główną. Długość przyponu powinna być więc tak dobrana, by jego koniec nie mógł dotknąć żyłki, jak widać na zdjęciu.

(...)Być może jestem trochę upierdliwy męcząc was tak szczegółowo konstrukcją tak prostego zestawu, ale mam po prostu nadzieję zapobiec błędom, jakie można popełnić na starcie.

O ile kulka nie wypadnie z zanęty, to idea działania metody jest bardzo prosta. Żerujące karpie oczyszczają koszyk z zanęty tak długo, aż mocowana w niej kulka nie zostanie uwolniona. Unosząca się do góry przynęta wywołuje odruchowy atak karpi, które rzucają się na smakowicie wyglądający i uciekający ku powierzchni kąsek.

Te kilka zdań powinno zmusić nas do krótkiej refleksji. Przede wszystkim zachowania szybkiego odruchu charakteryzują głównie małe karpie, czy w ogóle małe ryby spokojnego żeru. Łupem wędkarza będą więc przede wszystkim karpie 2 - 4 kg. Tylko czasami udaje się złowić ryby 7 - 10 kg. Fakt ten pozwala wyciągnąć wniosek na temat czwartego elementu zestawu tj. haczyka.

(...)

http://www.bez-cisnien.neostrada.pl/gismo0009.html (2015/02/04 10:26)

użytkownik149822


(...)O ile kulka nie wypadnie z zanęty, to idea działania metody jest bardzo prosta. Żerujące karpie oczyszczają koszyk z zanęty tak długo, aż mocowana w niej kulka nie zostanie uwolniona. Unosząca się do góry przynęta wywołuje odruchowy atak karpi, które rzucają się na smakowicie wyglądający i uciekający ku powierzchni kąsek. (...)


(...)Metoda nie wywodzi się wprawdzie od śląskiej sprężyny z deklem… jednak idea działania jest bardzo zbliżona. Są 4 elementy zestawu: specjalny koszyk do metody, krętlik, przypon i haczyk. Dobór pierwszych dwóch elementów jest zadaniem kluczowym i kłopotliwym w praktyce. Łowienie karpi różni się od łowienia pozostałych ryb tym, iż ważne jest tzw. samozacięcie. Zestaw do metody jest zestawem samozacinającym, bowiem haczyk wbija się w pysk karpia w trakcie ucieczki ryby, przy czym jedynym obciążeniem, które do tego prowadzi, jest koszyk. Musi on być więc przymocowany do haczyka na sztywno. Uzyskuje się to dzięki zastosowaniu odpowiedniego krętlika. Koszyki do metody są skonstruowane w taki sposób, by krętlik zatrzaskiwał się w specjalnym otworze.(...)


(...)Krętlik wchodzi w mocowanie koszyka pod sporym oporem. Dzięki temu trzyma się w nim pewnie i podczas brania doprowadzi do samozacięcia przy pomocy obciążenia, które wbudowane jest w koszyk. Prawidłowo skonstruowany zestaw łatwo przetestować:(...)


(...)Trzecim elementem zestawu jest przypon. Właściwie można by o nim powiedzieć tylko tyle, że musi mieć 5 - 7 cm i powinien być wykonany z miękkiej plecionki. Długość wynika z tego, iż przynęta, którą najczęściej jest pływająca kulka proteinowa, wciśnięta zostaje do zanęty, znajdującej się w koszyku. Zastosowanie dłuższego przyponu byłoby po prostu rozwiązaniem irracjonalnym. Ponadto zdarza się czasami, że w trakcie wyrzutu przynęta wyskakuje z zanęty. Gdyby przypon miał kilkanaście centymetrów zahaczyłaby o żyłkę główną. Długość przyponu powinna być więc tak dobrana, by jego koniec nie mógł dotknąć żyłki, jak widać na zdjęciu.(...)


"O ile kulka nie wypadnie z zanęty, to idea działania metody jest bardzo prosta. Żerujące karpie oczyszczają koszyk z zanęty tak długo, aż mocowana w niej kulka nie zostanie uwolniona. Unosząca się do góry przynęta wywołuje odruchowy atak karpi, które rzucają się na smakowicie wyglądający i uciekający ku powierzchni kąsek.

Te kilka zdań powinno zmusić nas do krótkiej refleksji. Przede wszystkim zachowania szybkiego odruchu charakteryzują głównie małe karpie, czy w ogóle małe ryby spokojnego żeru. Łupem wędkarza będą więc przede wszystkim karpie 2 - 4 kg. Tylko czasami udaje się złowić ryby 7 - 10 kg. Fakt ten pozwala wyciągnąć wniosek na temat czwartego elementu zestawu tj. haczyka."

". Ostateczna konsystencja powinna przypominać spoistość ciasta. Przygotowanie takiej zanęty wymaga kilku godzin, gdyż pellet wolno wpija wodę. Zanętę przygotowujemy więc dzień wcześniej. Pół kilograma suchego granulatu wystarczy na 8 godzin łowienia jednym kijem. Zanętę, której nie wykorzystamy, można zamrozić." (2015/02/04 10:32)

użytkownik149822


Otóż to :) Pozdrawiam Kolego i dużo zdrowia życzę .

Dziękuję i również życzę wszystkiego dobrego. (2015/02/04 10:34)

JKarp


"Tu masz świetny przykład na pracę zanęty w MF , oczywiście znając Twoje podejście jestem przekonany , że Cię to nie przekona i jak zwykle obrócisz kota ogonem . Po prostu potraktuj ten film jako ciekawostkę . "
Method Feeder - a film pokazuje The Method.To są dwa różne sposoby.Do The Method stosuje się specjalne zanęty najczęściej mające w nazwie Method Mix. Takie zanęty pracują dużo dłużej niż te drobne pellety zalane wodą do Method Feeder. Jedną z najlepszych zanęt jakie miałem do The Method była zanęta Method Mix Zawodniczy CDB. Wyglądała jakby ktoś przez pomyłkę zmielił na pył zanętę. Jednak po właściwy domoczeniu pracowała nawet pięć godzin na koszyku.
Link prowadzi do opisu The Method.

Różnica jest paradoksalna - do The Method używamy wędek karpiowych ponieważ koszyczki do tego sposobu bywają bardzo ciężkie. 
Do Method Feeder federów.

Żeby było śmieszniej producenci stosują jedną nazwę nazywając koszyczki Method Feeder. Kilka lat temu były tylko dostępne koszyczki z opisem The Method.

JK (2015/02/04 10:53)

użytkownik149822


"Tu masz świetny przykład na pracę zanęty w MF , oczywiście znając Twoje podejście jestem przekonany , że Cię to nie przekona i jak zwykle obrócisz kota ogonem . Po prostu potraktuj ten film jako ciekawostkę . "
Method Feeder - a film pokazuje The Method.To są dwa różne sposoby.Do The Method stosuje się specjalne zanęty najczęściej mające w nazwie Method Mix. Takie zanęty pracują dużo dłużej niż te drobne pellety zalane wodą do Method Feeder. Jedną z najlepszych zanęt jakie miałem do The Method była zanęta Method Mix Zawodniczy CDB. Wyglądała jakby ktoś przez pomyłkę zmielił na pył zanętę. Jednak po właściwy domoczeniu pracowała nawet pięć godzin na koszyku.
Link prowadzi do opisu The Method.

Różnica jest paradoksalna - do The Method używamy wędek karpiowych ponieważ koszyczki do tego sposobu bywają bardzo ciężkie. 
Do Method Feeder federów.

Żeby było śmieszniej producenci stosują jedną nazwę nazywając koszyczki Method Feeder. Kilka lat temu były tylko dostępne koszyczki z opisem The Method.

JK

Ja tego nie  mylę. Wiem ,że istnieje coś takiego - nie można tego jednak nazwać odrębną metodą , kiedy karpiarze na swoje potrzeby udoskonalili łowienie na sprężynę, nazywając to metodą a potem przykład z  nich wzięli feederowcy, korzystając z pewnych zapożyczeń opartych właśnie na kanwie  "sprężyny w wersji karp". (2015/02/04 11:01)