Zaloguj się do konta

Patent na rosówki

utworzono: 2011/04/05 18:36
erykom

znacie dobry sposob na dlugie przechowywanie rosowek?przykladowo po deszczu nazbieram mnostwo rosowek i chcialbym zeby jak najdluzej wytrzymaly przy zyciu [2011-04-05 18:36]

Banisher10

A to co wyjdzie po deszczu to przypadkiem nie glizdy ? Bo u mnie jest ich od pana ;/ ale jak lecą w wodę to jak je wyjmuje po długim czasie to są białe ;D Być może się mylę.  Ja dziś odnowiłem kompost i zaczynam hodowle bo u mnie 15 takich większych rosówek w sklepie to koszt ok.7 zl;/
[2011-04-05 18:41]

Trzymaj je w zamykanym pojemniku z dostępem powietrza, w ziemi z trawą w ciemnym i chłodnym miejscu. [2011-04-05 18:47]

A to co wyjdzie po deszczu to przypadkiem nie glizdy ? Bo u mnie jest ich od pana ;/ ale jak lecą w wodę to jak je wyjmuje po długim czasie to są białe ;D Być może się mylę.  Ja dziś odnowiłem kompost i zaczynam hodowle bo u mnie 15 takich większych rosówek w sklepie to koszt ok.7 zl;/




Nie ma takich stworzeń jak glizdy. 
Są glisty
ale to nie te, o których piszemy. A tu masz krótki opis jak je hodować.

http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1654&Itemid=64



[2011-04-05 18:52]

Banisher10

heh,myślałem ze tak się pisze bo nie podkreślało mi ze miałem źle więc zostawiłem.Ale do rzeczy więc napisałem ze to moze być nie prawda ;)
[2011-04-05 18:59]

pstrag222

Czytałem kiedyś w WW. O trzymaniu rosowek w wiadrze od czasu do czasu z z raszamy ziemie aby stale byla wilgotna. Można je tak trzymać nawet cały sezon. [2011-04-05 19:04]

Mastiff. Na Śląsku gwarowo, czy też regionalnie jak kto woli, czerwony, wijący się robak o metamerycznej budowie żyjący w ziemi , a czasem wypełzający na powierzchnię nazywany jest właśnie "glizdą" i nie ma to wiele wspólnego z "glistą". Dżdżownice, czyli skąposzczety z rodziny dżdżownicowatych , oraz rosówki, to u nas "glizdy", natomiast glisty są nicieniami pasożytniczymi. Chciałem tylko wyjaśnić pewne niuanse, bo może kiedyś odwiedzisz nasze łowiska i dasz ciała wśród miejscowych nazywając glizdę glistą. :-) [2011-04-05 19:07]

Mastiff. Na Śląsku gwarowo, czy też regionalnie jak kto woli, czerwony, wijący się robak o metamerycznej budowie żyjący w ziemi , a czasem wypełzający na powierzchnię nazywany jest właśnie "glizdą" i nie ma to wiele wspólnego z "glistą". Dżdżownice, czyli skąposzczety z rodziny dżdżownicowatych , oraz rosówki, to u nas "glizdy", natomiast glisty są nicieniami pasożytniczymi. Chciałem tylko wyjaśnić pewne niuanse, bo może kiedyś odwiedzisz nasze łowiska i dasz ciała wśród miejscowych nazywając glizdę glistą. :-)





A to nie tylko na Śląsku jest glizda gwarowo....To wiem. Ale w świecie zwierząt glizdy nie ma :) Tylko ta gwarowa glizda, to i rosówka i gnojak i dżdżownica, dendrobena itd, ogólnie. I na pewno nie pomyliłbym glisty z glizdą, nawet fonetycznie :) Jako dziecko w górach również ściekało mi to, że to jest rosówka, to dżdżownica, a to gnojak, dla mnie to były glizdy albo chroboki :) Ale precyzyjnie to jest tylko glista. Glizda-tylko gwarowo.


[2011-04-05 19:20]

striggley

znacie dobry sposob na dlugie przechowywanie rosowek?przykladowo po deszczu nazbieram mnostwo rosowek i chcialbym zeby jak najdluzej wytrzymaly przy zyciu



Ja też wykorzystuje okazję kiedy pada lub jak jest wilgotno i zbieram duze ilosci tych stworzeń, mam na korytarzu taką 10 litrową donicę z ziemią ....właśnie z parku bo ta do kwiatów jest zbyt kwaśna , tam je wrzucam i sobie żyją , na spodzie jest gazeta i co jakieś 10 cm następna i tak poprzekładane jak tort jak widzę że ziemia traci wilgoć (spryskuje nie zalewam) wodą od czasu do czasu wrzucę fusy po kawie czy herbacie jakiś liść sałaty czy parę obierek po ziemniakach całość przykrywam starą firanką i tak sobie żyją robaczki do póki nie zabiorę ich na ryby ...mało tego rozmnażają się nawet więc zawsze jakiś robal jest :) choć przyznaję się bez bicia że zimą je zaniedbałem i hodowla poszła w eter ....ale już zbieram kolejne
[2011-04-05 19:22]

greyhunter

Kolega Banisher10 ma niestety rację. Rację co do tego, że to co znajdyjemy w wodzie po opadach, to w większości dżdżownice pokrewne rosówką. Jak już rozpoznamy :

1. po wielkości

2. po kształci (budowie ciała)

3. śluzie ( lustrzany, zielonkawy)

to polecam po wyjęciu z wody, je odsączyć (grube sito lub materiał z dziurami) bo to skutecznie zwiększa ich przeżywalność. Ja swoję trzymam w skrzyni takiej jak na czerwone tyle, że ziemia nieco kwaśniejsza i nieco większe proporcje mchu. Rosówki znane są z tego, że nie lubią tłoku: zbyt wiele naraz, zbyt spoista gleba, zbyt dużo obornika(butwiejących liści-które się sklejają, tworząc litą warstwę) a już najbardziej nie tolerują gnojaków i dendroben...

[2011-04-05 19:41]

greyhunter

A tak przy okazji, dla Kolegi który założył polecam przeglądnąć forum bo temat "ciągnie" się w kółko...Jak hodować rosówki?  -itp.. może znajdziesz coś ciekawgo, co sprawdzi się i u Ciebie .

pozdro ;)

[2011-04-05 19:45]

greyhunter

NO i znów ja... Rosówki "łapię" tak jak i ryby. Dla mnie to kolejna odmiana łowczego instynktu. A znależć je można w naprawdę mieoczekiwanych miejscach... Dwa lata temu przekonałem się, iż naprawdę dorodne sztuki, mamy pod samym naszym nosem...Nie na działkach z obornikami, nie na nieuczęszczanych polanach i nie na mokrych chodnikach lecz  na blokowiskach tuż przed klatkami schodowymi...

Mam swoją teorię na ten temat ale odłożę ją na później. Dodam jeszcze, że najlepszą chyba porą na "łowy" jest lekki deszcz w wmiarę ciepły wieczór a nie ulewa... Rosówka potrzebuje wilgoci do rozmnażania więc czasem wystarczy tylko lekka mżawka w dzień, która owocuje parnym zmrokiem by ta, rozpoczeła swe gody...

[2011-04-05 19:55]

Banisher10

Mastiff ale ja się nie pomyliłem ,wiem dokładnie o co ci chodzi,po prostu napisałem glizda bo byłem niemal że pewien ze tak się piszę ,a wczesniej zawsze pisałem glista...do pewnego dnia kiedy rozmawiając z kumpel napisałem glista a ten ze tak sie nie pisze i wql,i po tym tak rzeczywiście pisałem glizda.
[2011-04-05 20:39]

erykom

dzieki koledzy za rade! [2011-04-05 20:51]

arekde

Jak zwykle się pożrali nie doradzając.....normalka.

Dodaj co 2-3 dni świeżej trawy, fusów z kawy i zaparzonej herbaty, tam znajdą im to co potrzeba, jak masz dodaj też obierek z jabłka.

Przede wszystkim trzymaj w niskiej temp.

[2011-04-05 21:11]

Hodować dżdżownice a rosówki to różnica. Nie wmawiajcie gościowi że to takie łatwe. Dżdżownica jest całkiem łatwa w hodowli, ale rosówka to inna bajka. Przechowywać rosówkę można dość długo pod warunkiem ze jest w lodówce, ale w byle jakich wiaderkach w ziemi jeśli będzie jej dużo, padnie i zaśmierdnie. Rosówka wymaga odpowiednich warunków i jest na takowe mało odporna jeśli jej nie pasują. Rosówka potrzebuje miejsca, temperatury i odpowiedniej gleby. Natomiast dżdżownica to w byle jakim kompoście będzie śmigać. Rosówkę przetrzymywać w domu w jakimś pojemniku to nieporozumienie. W lodówce owszem, będzie żyła dość długo. Nie bez znaczenia jest tez wilgotność. Mam wrażenie ze niektórzy doradzacze w życiu nie próbowali hodować rosówek. Nie mylcie ich z dżdżownicami bo to zupełnie inna technologia panowie. No i rosówka jest najtrwalsza jak się ja łowi ręcznie cichaczem, bo już traktowanie jej prądem powoduje że flaczeje w oczach i jest nietrwała. Łubu dubu. [2011-04-05 21:24]

greyhunter

Napisałem jak ja hoduję... i trzymam tylko rosówki bo na czerwone, czy gnojaki to szkoda mi czasu a i tak rzadko na nie łowię...a jakby coś, to zebrać czy ich ukopać zazwyczaj zdążę(czerw)...

Napisałem takowoż to samo co i Ty, podając więcej szczegółów niż inni, czyż nie?

[2011-04-05 21:31]

Sniper64

Trzymaj je w zamykanym pojemniku z dostępem powietrza, w ziemi z trawą w ciemnym i chłodnym miejscu.

I dosyp trochę żwirku...będą jak nakręcone skakać na haku:)
[2011-04-05 21:32]

Sniper ja się z tym zgodzę, ale to jest przechowywanie a nie hodowla. [2011-04-05 21:45]

joko

wejdż na mojego bloga  www.joko.wedkuje.pl tam uzyskasz satysfakcjonujące informacje
[2011-04-07 12:32]

joko

to i tak tanio bo ja sprzedaję po 50 gr. za sztukę do sklepu
[2011-04-07 12:34]

mimi127

bardzo dobrze jest trzymać rosówki w mchu ale koniecznie w chłodnym miejscu i co jakiś czas sprawdzać czy nie ma kilku uszkodzonych podczas łapania ich [2011-04-07 18:46]

hapten

zgadza sie, ja trzymałem zawsze w duzym pojemniku, na dno wilgotny piasek, który miał za zadanie trzymać wilgoć i sciągać jej nadmiar, ok 5 cm a reszta do samej góry mech leśny ułozony warstwowo. do przykrycia stosowałem folie z drobnymi otworkami.  od czasu do czasu polewamy wodą i co najważniejsze chłodne miejsce. ja trzymałem w piwnicy i sie sprawdzało. pozdrawiam.
[2011-04-07 19:08]

ski-pper

To primo po pierwsze, po drugie primo zaś - to nie portal dla językoznawców. Przyjęło się, że nie zwracamy uwagi kolegom na pisownię. Ważne meritum.
Pozdrawiam
[2011-04-09 11:22]

mikicrow

Panowie najlepszy jest zwilżany mech!
[2014-08-05 13:11]

hanss914

Ja przechowuje w styropianowym pudełku w lodówce,żyją od wiosny do wiosny.
[2014-10-09 12:45]