Paralizatory

/ 52 odpowiedzi

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

Zander51


Maciek, nie mówimy o zawodowych funkcjonariuszach. Mówimy o "wolontariuszach", często przypadkowych, którym chce się dać paralizatory do ręki... (2013/02/21 09:23)

MASTINO



 Tak, BOJOWĄ. Tak jest określana taka właśnie broń. A kto ci kity nawciskał, że tylko do obrony? O tym, że PSR strzelała do uciekajacych kłusowników, a nie w obronie, słyszałeś?  Gdzieś usłyszał, że nie ma broni krótkiej bojowej? Na kursie dla ochroniarzy w marketach? To poczytaj poniżej i uzupełnij kolejne braki w wiedzy i nie kpij:







To że przepisy określają broń ostrą jako bojową to żaden argument.Ten fakt mnie jednak zaciekawił .Może jakieś szczegóły bo nie słyszałem.Co pozwoliło strzelać uciekającym w plecy bo na pewno nie to że ukradli rybę warte 50 czy nawet 300 zł.Póki co u nas do złodziei za samą kradzież się nie strzela.



To co dla ciebie jest bardziej trafiającym argumentem niż przepisy prawa w tym kraju????????? Nazewnictwo chłopaków z marketu??? Nawet ustawa o broni i jej nomenklatura prawna jest twoim zdaniem nieadekwatnym do rzeczywistości bzdetem? Jaki fakt? Jakie szczegóły, czego szczegóły? Jak ty nie wiesz co funkcjonariuszom pozwala strzelać, kiedy, w jakich sytuacjach, do kogo i dlaczego, to dyskusja z tobą na ten temat jest jakąś pomyłką i stratą mojego czasu i tuszu w klawiaturze. Kto ci wcisnął, a ty go łykasz jak młody kormoran uklejkę, kolejny taki kit, że u nas do złodziei za "samą" kradzież się nie strzela??? A jedynie do kogo i za co twoim zdaniem?? To uciekający, a wezwany do zatrzymania się z groźbą użycia broni, złodziej musi coś buchnąć i jeszcze zabić??? Wtedy można do niego strzelać? Jak ci złodziej obrabia auto, a zobaczy to policjant i wzywa go do poddania się, bo użyje broni, to myślisz, że będzie pluł albo rzucał kamyczkami do uciekającego mu złodzieja? Wiesz co, dlaczego i ile razy musi powtórzyć podejrzanemu o dokonanie przestępstwa zanim strzeli mu w kulasy i dlaczego w kulasy??  Brawo. Kolejny dowód na twoją obszerną wiedzę.......



(2013/02/21 09:51)

Zander51


Niedawno snajper nie strzelił do porywacza, bo procedury. Wkrótce były dwa ciała... (2013/02/21 10:00)

MASTINO


I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd....

Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe  ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.



I dlatego każde użycie takiej czy innej niebezpiecznej dla życia człowieka broni obwarowane jest odpowiednimi przepisami, a poprzedzone odpowiednimi szkoleniami poszczególnych służb, w tym PSR. I dlatego również użycie broni jest ostatecznością w sytuacjach użycia jej wymagających, a nie środkiem wspomagającym w np. procedurach kontrolnych czy innych czynnościach służbowych. Ten w Kanadzie na lotnisku nie miał rozrusznika. A co wtedy? Wtedy funkcjonariusz ma ciepło, aż do czasu zakończenia śledztwa dot. wykazania zasadności użycia broni i uniewinnienia go od zarzutów zabójstwa.

(2013/02/21 10:02)

MASTINO


Maciek, nie mówimy o zawodowych funkcjonariuszach. Mówimy o "wolontariuszach", często przypadkowych, którym chce się dać paralizatory do ręki...




Mirek, znowu czegoś niedoczytałeś, niedosłyszałeś, nie wiem. Piszemy o funkcjonariuszach PAŃSTWOWEJ Straży Rybackiej, a nie SSR. Ustawa o wprowadzeniu na wyposażenie w paralizatory nie dotyczy społecznych strażników, tylko strażników Państwowej Straży Rybackiej.

(2013/02/21 10:07)

MASTINO


Niedawno snajper nie strzelił do porywacza, bo procedury. Wkrótce były dwa ciała...



Nie procedury. Rozkazy. Bo funkcjonariuszy w oddziałach AT (a snajper jest funkcjonariuszem AT) nie do końca dotyczą takie same procedury jak innych Policjantów. Ale to nie ważne i nikogo nie powinno interesować. Snajper uczestniczący w akcji podporządkowany jest tylko i wyłącznie decyzjom o oddaniu strzału od dowódcy akcji, snajper nie wyznacza momentu, on czeka i go wykorzystuje jak dostanie taki rozkaz, ocenia wcześniej jedynie sytuację dogodną ku temu. Nie było rozkazu, nie oddał strzału. 

(2013/02/21 10:18)

JKarp


"W trakcie akcji w Sanoku nawet gdyby przetrzymujący 17-latkęmężczyzna stanął w oknie, policyjny snajper nie mógłby go zastrzelić.

– Ustawa przewiduje całą procedurę przed oddaniem strzału. W oczywisty sposób snajper nie może krzyknąć „Policja” – tłumaczy policjant z wydziału AT. Próby zalegalizowania takiego działania zaczęły się w 2003 r., po tragicznej akcji AT w podwarszawskiej Magdalence. Podczas usiłowania zatrzymania dwóch arcygroźnych gangsterów, którzy mieli już na koncie morderstwo policjanta, zginęło dwóch funkcjonariuszy, a 16 zostało rannych."

"Niedawno snajper nie strzelił do porywacza, bo procedury. Wkrótce były dwa ciała..."


"Nie procedury. Rozkazy. Bo funkcjonariuszy w oddziałach AT (a snajper jest funkcjonariuszem AT) nie do końca dotyczą takie same procedury jak innych Policjantów. Ale to nie ważne i nikogo nie powinno interesować. Snajper uczestniczący w akcji podporządkowany jest tylko i wyłącznie decyzjom o oddaniu strzału od dowódcy akcji, snajper nie wyznacza momentu, on czeka i go wykorzystuje jak dostanie taki rozkaz, ocenia wcześniej jedynie sytuację dogodną ku temu. Nie było rozkazu, nie oddał strzału. "

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/416539,snajper-nie-moze-byc-katem-bezcenne-zycie-bandytow.html

Na temat działań policji ( po ostatnich kilku miesiącach ) jak moi znajomi mieli styczność z prewencją lepiej się nie wypowiem bo to co się stało zupełnie podważyło moje mniemanie o Policji i policjantach.

Tak, że nie sądzę żeby jakikolwiek policjant próbował nawet wyjąć broń z kabury jak będą obrabiać moje, Twoje czy jakiekolwiek auto.

JK



(2013/02/21 10:40)

kamil11269


Dobrze, czymś się muszą "ubezpieczać" (2013/02/21 10:46)

egzekutor


I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd....
Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe  ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.


kolego teraz wchodza w życie nowe paralizatory, które działają tylko na niektóre mięśnie z wyłaczeniem sercowego itd. więc sa bezpieczne. poczytałem trochę te wpisy w w znacznej częsci wypowiadaja sie ludzie nie majacy pojęcia o tej tematyce. bardzo dobrze, że dostają paralizatory bo gdybyśmy sprawdzili ilu ludzi może lub straciło życie po użyciu broni byłaby to niebotycznie wyższa liczba od tych, których poraził prąd. co do użycia środków przymusu bezpośredniego to nie jest eldorado, ze funkcjon ariusz kiedy chce uzywa np. paralizatora-sa obwarowania do każdego ze srodków.zakładajacy ten wątek to chyba się z księżyca urwał za uderzenie w twarz funkcjonariusza może rok więzienia a powinno być 5 lub więcej. w usa za takie za cięzkie pobicie dostaja po 50 lat!!!dochodzimy do takiego miejsca, że się krew w żylach burzy. w nowym 997 opisane sa takie sytuacje , że np. będący na wakacjach Anglik podhcodzi do radiowozu , otwiera drzwi i wali w twarz Policjantke, której poźniej zszywaja warge i co dostaje grzywnę chyba 1000 zł juz nie pamietam. taka polska gościnność a niech tam co to dla niego jak zarabia 2 tys funtow.mnie dośc często kontyrolują nad wodą i nigdy nie spotkalem sie z objawami braku kultury a jak ktoś łamię prawo musi sie liczyć ze w ostateczności dostanie trochę prądu (2013/02/21 12:03)

grisza-78


I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd....
Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe  ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.


kolego teraz wchodza w życie nowe paralizatory, które działają tylko na niektóre mięśnie z wyłaczeniem sercowego itd. więc sa bezpieczne. poczytałem trochę te wpisy w w znacznej częsci wypowiadaja sie ludzie nie majacy pojęcia o tej tematyce. bardzo dobrze, że dostają paralizatory bo gdybyśmy sprawdzili ilu ludzi może lub straciło życie po użyciu broni byłaby to niebotycznie wyższa liczba od tych, których poraził prąd. co do użycia środków przymusu bezpośredniego to nie jest eldorado, ze funkcjon ariusz kiedy chce uzywa np. paralizatora-sa obwarowania do każdego ze srodków.zakładajacy ten wątek to chyba się z księżyca urwał za uderzenie w twarz funkcjonariusza może rok więzienia a powinno być 5 lub więcej. w usa za takie za cięzkie pobicie dostaja po 50 lat!!!dochodzimy do takiego miejsca, że się krew w żylach burzy. w nowym 997 opisane sa takie sytuacje , że np. będący na wakacjach Anglik podhcodzi do radiowozu , otwiera drzwi i wali w twarz Policjantke, której poźniej zszywaja warge i co dostaje grzywnę chyba 1000 zł juz nie pamietam. taka polska gościnność a niech tam co to dla niego jak zarabia 2 tys funtow.mnie dośc często kontyrolują nad wodą i nigdy nie spotkalem sie z objawami braku kultury a jak ktoś łamię prawo musi sie liczyć ze w ostateczności dostanie trochę prądu

Ja nie mam nic przeciwko paralizatorom, przestrzegam tylko przed ich nadużywaniem. Byłem strażnikiem 12 lat i bardzo dobrze wiem, co to jest strach na nocnych kontrolach. Nieraz było podbramkowo, kiedy nas było dwóch, a kłusoli pięciu, podpitych, agresywnych. Nikt nie musi mi tłumaczyć co to jest zagrożenie. Według mnie, żeby nie było wątpliwości, powinno się jak najszybciej wzywać policję. No a PSR- owi życzę takich właśnie uprawnień, jak ma policja. Wszystko trzeba robić z głową. (2013/02/21 14:30)

jurek




Kolega #MASTINO wyjaśnił bardzo dokładnie co to jest broń bojowa i wkleił interesujące linki .


Paralizatory mają mieć strażnicy PSR , a nie SSR , więc po co te zbędne dyskusje i zbaczanie z tematu . (2013/02/21 22:22)

jurek


Kolego  ryukon1975 , to że nie rozróżniasz pojęć o broni i strzelaniu w plecy przez PSR , to tylko świadczy o Twej nikłej wiedzy , wiec raczej się nie wypowiadaj , jak masz pisać takie bzdety . (2013/02/21 22:29)

michal0087


No niestety takie sytuacje się zdarzają i są to tak zwane wypadki, jeśli ktoś jest agresywny albo Cię atakuje to jeśli masz przy sobie paralizator to raczej go użyjesz a nie będziesz się zastanawiał czy przypadkiem nie ma rozrusznika. (2013/02/22 14:26)

Pitbul


To może w kwestii małego podsumowania:1. W paralizatory ma zostać wyposażona Państwowa SR2. Paralizatory mają być uzupełnieniem luki między gazem a bronią palną. Paralizator użytkowany jest na "krótkich dystansach", w sytuacjach kiedy np warunki atmosferyczno - pogodowe wykluczają użycie gazu, a użycie broni palnej jest wykluczone z przyczyn proceduralnych.T. (2013/02/23 00:44)

Zander51


Co tak ostro z rana ? Saleta był lepszy i tyle. Już nie przeżywaj Macieju :) (2013/02/24 10:05)

jogi


Witam. Widzę że macie ciekawą dyskusję. (2013/02/24 12:31)

ryukon1975


Witam. Widzę że macie ciekawą dyskusję.






Ciekawa to był dopóki moderatorzy grupy nie usunęli połowy postów.:)
Więcej w tej grupie nic nie napiszę. (2013/02/24 13:26)

maetrix


Witam, dlaczego zostały usunięte posty które dziś rano czytałem ???
czy tu występuje samowolka ? czy co jest grane, bo to nie pierwsza sytuacja zaobserwowana na tym portalu. (2013/02/24 13:55)