Zaloguj się do konta

Palenie papierosów czy dobre efekty połowu

utworzono: 2008/11/27 11:18
mariuszek84

Chciłbym poruszyc wątek palenia papierosów na rybach czy to przeszkadza czy nie.Czytałem kiedys artykuł dotyczący palenia papierosów na rybach i napisane bylo ze nikotyna odstrasza ryby. [2008-11-27 11:18]

Witam! Jasne, że przeszkadza-sam niestety jestem palaczem i na własnej skórze przekonuje się jak zapach papierosów działa na ryby. Mało pomaga mycie rąk piaskiem, czy stosowanie atraktorów maskujących zapach. Co ciekawego nie chodzi tu o zapach nikotyny, bo jak wiadomo bardzo szybko rozpuszcza się ona w wodzie. Główny problem to substancje smoliste i inne produkty spalania, których zapach według niektórych badaczy jest postrzegany nie tylko przez ryby jako zagrożenie. Lepiej po prostu rzucić palenie, choć sam wiem jakie to trudne. Nawet spiningistom palenie przeszkadza-spróbuj prowadzić przynętę trzymając papierosa w ustach...a przerywać łowienie szkoda ;-) [2008-11-27 11:58]

Szalona

Ja palenie papierosów mam już za sobą - od ponad dwóch lat:) Powiem,że rzeczywiście zauważyłam zły wpływ palenia papierosów na jakość i ilość brań. Mówię tu oczywiście o łowieniu z gruntu. Pomocny w takich chwilach staje się czosnek,który po rozgnieceniu mozemy wrzucić do pudełełeczka z robakami ( niestety takie białaski umierają w około 2-3 dni). Niestety o ile czosnek jest bardzo dobrym dodatkiem wabiącym wiosenne i letnie leszcze i krąpie ( z powodzeniem mozna urozmaicać nim zanętę), o tyle płoć już nie za bardzo gustuje w tym smaku i zapachu... Najlepszą moją metodą było trzymanie papierosa bliżej nasady palców niż opuszków ,w lewej recę,miedzy drugim,a trzecim palcem - licząc od małego paluszka. Śmieszne,ale skutecznie, gdyż nie zadymiając palcy,którymi operujesz przy zakładaniu przynęty masz mniejsze ryzyko porażki. Jeśli chodzi o spinning to sprawa wydaję się prosta. Trudno jest robić te dwie rzeczy na raz. NAwet trzymajac papierosa w ustach ,a nie w dłoni - szybko możemy się zorientować ,że to jest zły pozmysł. Podczas nie zaciągania się, kiedy mamy już ok. połowę papierosa trzymanego w ustach,dym leci w pionie do góry,wprost na nasze oczy i do naszego nosa... Niezbyt dużo daje trzymanie fajka w kanciuku ust z lewej lub prawej strony. A taki namokniety śliną ustnik to coś obrzydliwego. Pamietam taka zabawną sytuacje,ze podczas rzucania palenia najtrudniejszym momentem i czynnoscia bylo wlasnie lowienie ryb z gruntu... Mogłam nie palic na imprezach, na spotkaniu ze znajmoymi przy piwku,ale jak przychodzilo usiasc na krzeselku przed dwiema gruntowkami to byla dopiero meczarnia i horror!! Podczas normalnej zasiadki sprawa wygladala tak. Przychodzilam robilam zestaw,zarzucalam - papieros, przerzucalam - papieros, zmienialam robaki - papieros, czekałam - papieros, skubniecie - papieros, ryba na lądzie - papieros, komary - papieros. Przez 11 , 12 godzin potrafilam wypailic do dwoch paczek... Dlatego podczas rzucania tytoniu ograniczylam takze i lowienie z gruntu - zaczynajac swoja wieksza przygode ze spinningiem,ale chyba na zle mi to nie wyszlo:) Kazdemu palaczowi zycze ,aby tak jak ja pozbyl sie tego smierdzacego (zarowno dla ryb jak i naszych bliskich) nalogu. Zycie staje sie latwiejsze,a wedkowanie to już w ogóle. Pozdrawiam [2008-11-27 13:39]

pike2

Zaje fajny temat, nikotyna nad wodą, ja oczywiscie też jestem palaczem, poprostu wszystko potrafie robić z fają w gębie, ale jak jadę nad wodę i zaczynam spiningować to sam nie wiem jak ale na mysl mi nawet nie przychodzi żeby sobie zapalić, poprostu zapominam o tym podczas spiningowania, więc mam jeszcz szanse aby to świństwo rzucić. [2008-11-27 20:10]

Bop

szlugi odstraszają nie tylko ryby ale i ludzi. życzę wszystkim aby rzucili palenie i żeby skończył się ten syfiasty biznes. [2008-11-28 10:42]

rafal_anyszka

Naprawdę ciekawy temat. O dwóch uzależnieniach w jednym miejscu. Ja lubię palić i jeszcze pewnie trochę będę palił. Najgorsze nie jest to że pale, ale to jak na bacie mam okazałego leszcza a dym w oczy wpada. Innym razem zakładam robaka a żarem z papierosa przypalam przypon?! Jak spinninguje to szlak mnie trafia, bo chciałbym cały czas łowić a tu przerwę trzeba zrobić. Po prostu horror. [2008-11-28 14:14]

rafal_anyszka

A zapomniałem o najgłupszej rzeczy. Najgorsze jest to jak już się wypali tego papierosa i wrzuca się go do butelki. Szczególnie w nocy. Przykład - wieczorem wypijam redbulla i mam popielniczke na noc w nocy kolejny redbull i papieroski. Co może się stać... a no można wrzucić peta do pełnego redbulla a na dokładkę jeszcze go wypić. Pyszne są papierosy!!! Poprostu palce lizać:-/ [2008-11-28 14:20]

Cześć! Niestety tez jestem nałogowym palaczem(od 30 lat)-nie ma czym się chwalić -ale mam sposób bo gdy jadę na ryby papierosy palę w szklanej "lufce"..pomaga... [2008-12-03 13:12]

raczej odstrasza to przecież śmierdzi ale ja staram zawsze nie trzymac papierocha tą reką którą zakładam przynętę lub trzymam w dłoniach ciasto [2009-02-13 15:37]

Fajnie jest siedzieć na rybkach w ciszy i spokoju mieć zapas papierochów ale co jak się skończył gaz w zapalniczce i rybki nie biorą [2009-02-13 15:57]

rysiek38

na poczatek gratulacje wszystkim co rzucili ,ja pale przez lufke wiec problem mniejszy (tez pety do puszki itez juz wypilem z taterka) [2009-02-13 16:10]

ja nie palę i specjalnie nie przeszkadza mi jak ktoś pali ale jak widzę, że w moim łowisku pływa paczka po fajkach i 20 petów do mnie *urwica ogarnia i dusił bym drania. Ja delikatnie podsypuję kukurydzę z robaczkami a taki delikwent poprawia petami, szału dostaję [2009-02-13 16:11]

MAVER61

Udało się na czałe szczęście nie palę już dwa lata.Kiedyś specjalnie nie przeszkadzało ale.... Pamiętam zabawną historię , kiedyś na zawodach spinningowych na Zalewie Zegrzyńskim (chyba Okręgowe) pływałem na łódce z jednym faciem.Przez parę godzin pływał o kjiu kompletna studnia , nagle gość zamarł, patrzę jego kji miarowo się gnie.Mam szczupłego słyszę ,cholera myślę ma fart.Facet palił w tym czasie papierosa nie wyjmująć go z ust,popiół wisiał niebezpiecznie , ryba przy łódce,tak na oko 50-60cmm.Gościu nachyla się żeby podebrać ręką i........... trach!!!! sykło i po sprawie.Jego mina i złość mówiły same za siebie.A miał okazje pozamiatać zawody tego dnia było bardzo dużo zer. [2009-02-13 16:13]

rysiek38

jedna moja prywatna rada na ryby i do lasy biore zippo benzynowa ,w razie czego ozna postawic naziemi na to chrust i da sie ogien rozpalic a poza tym natura ma sie lepiej -jle kazdy z nas zuzyl jednorazowek [2009-02-13 16:15]

mikadus

Też paliłem,ale od ponad miesiąca nie palę.Nie wiem jak będzie dalej z tym niepalenim bo zbliża się sezon nockowy,a ja w nocy uwielbiałem palić.Mam nadzieje,że jakoś sobie poradze i nie wróce do nałogu.Ciężkie chwile mnie czekają [2009-02-13 17:47]

kalmar

nikotyna rozpuszcza się w płynach szybko, ale substancje smoliste z palców przechodzą na przynęty :) może jest faktycznie tak, że ryba czuje się jakby witała się z mechanikiem samochodowym :) na warsztacie - znacie ten zapach :) smoły i smary ciężko się domywa a zapach długo zostaje i trudno go maskować (jest po prostu nienaturalny tak dla nas jak dla ryb) :) ale wiecie co :) możemy palić fajki lub papierosy przez tzw. lufki :) hehe :) kurde no :) a myślałem, że lufki już do niczego się nie przydadzą ;) pozdrawiam i ... połamania [2009-02-13 20:14]

angelika

ja nie pale i strasznie się z tego powodu cieszę nie przeszkadza mi specjalnie jak ktoś pali nad woda chyba ze jestem blisko takiej osoby to owszem. Ale tak jak mówił mateuszwos człowiekowi aż coś się robi jak sobie przyjeżdża nad jeziorko odpocząć a tam pełno petów w wodzie. Ma się ochotę udusić takiego delikwenta. A co do połowu to się sprawdza ze te substancje smoliste odstraszają ryby. Mam takie porównanie chociażby ze mną i moim ojcem ja nie pale a on tak i jest różnica. Pozdrawiam i życzę duuużej rybki [2009-02-14 17:28]

gos

ja to zrobiłem test wystraszyłem rybki a potem zanęciłem w oczku odrazu przyłyneły i wtedy wrzuciłem 3 robaczki białe z dodatkiem odrobiny tytroniu . co ciekawe były ciekawe robaczkom ale ich nieruszyły [2009-04-06 13:32]

krzkwi5

JA OSOBISCIE NIE PALĘ ALE, Z OBSERWACJI ZA WYPALONE PAPIEROSY CO PONIEKTURZY MOGLI BY SPRAWIĆ SOBIE EXTRA SPRZET WEDKARSKI ,A PO PARU LATACH NAWET AUTKO UZYWANE , CZY WARTO SOBIE NISZCZYC ZDROWIE A TEGO SIĘ NIE KUPI , POZDRAWIAM [2009-04-06 13:52]

jurek

Ja paliłem papierosy w szkole średniej ...i to przez 2 lata ---potem rzuciłem to cholerstwo(miałem się truć , i to za swoje pieniądze????)...a przestałem palić na rzecz sportów które tak mię wciągnęły , że nawet żadnego alkoholu nie pijam , ale dla znajomych kolegów , wędkarzy --zawsze butelka dobrej gorzałki mam w bagażniku---, natomiast odzwyczaiłem już ponad 20 osób, w tym dużo młodych ludzi......pozdrawiam serdecznie i namawiam do rzucenia tego zgubnego nałogu..Jurek. [2009-04-06 19:13]

tomeczekxx5

Zgadzam się z tobą na temat palenia na rybach ponieważ doświadczyłem na swojej skórze jak wpierw zapaliłem a potem nakładając na haczyk przynętę to brania ustały.Ale nie którzy wędkarze paląc na łowisku to tego nie widza ze zaśmiecają łowisko tymi petami.Pozdrawiam [2009-04-06 20:46]

cheeatos

ja osobiście nie zauważyłem żeby papierosy odstraszały ryby. Mam zasade jak rybka bierze pale mniej, nie bierze paczka pęknie. Ale tęz słyszałęm że papierosy odstraszaja ryby.
[2010-04-21 19:26]

winiarpl1

Jeśli ktoś pali to przynęta która przynajmniej trochę pachnie nikotyną jest odstraszająca dla ryb ważne jest też to gdy ktoś ma styczność z benzyną np.do silnika łódki powinien używać gumowych rękawiczek.

Pozdrawiam
[2010-04-21 19:43]

pangaz4

nie palę od ponad 2 lat pamiętam z tamtych czasów to że jak miałem zapas papierosów to ryby nie dawały dopalić do końca a jak przypadkiem zapomniałem to prawie jak w studni tylko że fala była hehe odważnie powiem że sądzę ze to głupota papieroski czasem jedynie odstraszały komary i to jak człowiek miał dobry dzień heh ale papierosy mogą być groźne nad wodą mój kolega podczas nagłego brania rzucił peta   akurat na własną bluzę hehe materiał o dziwo nie był ognio odporny a nawet wręcz przeciwnie nie polecam palić też w namiotach tym bardziej tych tanich to istne fajerwerki heh sam to przerabiałem
[2010-04-21 19:45]

sapek

A ja odnoszę wrażenie, że ryby są już tak przyzwyczajone do wszelakiego śmierdzącego świństwa w wodzie, że im to przestało przeszkadzać. Ot - daleko nie szukać. Sam palę od lat kilkunastu. Poniedziałek - robal na haczyk, fajka, branie, cięcie, karp w podbieraku, robak na haczyk, łyczek piwka, fajka, branie, cięcie, karp w podbieraku. I tak przez 2 godziny. Musiałem zwinąć jedną wędkę, bo nie byłem w stanie "obrobić" dwóch. Poszło z 5 fajek w tym czasie. Z tym, że ja, w przeciwieństwie do wielu - petów nad wodą nie zostawiam - czego wszystkim palącym/żrącym konserwy/słonecznika/dynię/pijącym/kochającym się (tak - zużyte prezerwatywy na łowisku też znajduję) nad wodą życzę.

pozdro
Bartek
[2010-04-21 22:53]

djsebadg

Ja naszczescie nie palę i nie będę palił :) a ci którzy palą  Walczcie z tym :P papieros drożeje wiec lepiej za te pieniadze odnowić sprzęt lub gdzies pojechac :)
[2010-04-23 10:33]