Zaloguj się do konta

Opłata za czyn

utworzono: 2010/12/29 16:53
tytan1

W naszym kole takiej składki nie ma.Ale chciałbym aby przynajmniej raz w roku, w czynie społecznym zebrać się  wspólnieb i pozbierać śmiecie z najbliższego łowiska.Pamiętam że za czasów komuny takie czyny były często i gęsto przeprowadzane. I to chyba nie było takie złe. [2011-01-29 18:25]

Waldi Fish

Na pewno nie było złe, bo pozwoliło na oczyszczenie łowisk ze śmieci, a ponadto wędkarz, który sprzątał koło łowisk chyba uszanuje swoją pracę i nie będzie tam śmiecić. Można powiedzieć, że jest to działanie wychowawcze.
[2011-01-29 18:54]

piotrcarp

moim zdaniem powinna byc oplata za czyn w wysokosci 20zl dla tych wedkarzy co na czyny nieuczeszczaja a ci co chidza mieli by zwrot przy placeniu karty zmobilizowaloby to czesc wedkarzy do uczestniczenia w czynach [2011-01-30 01:16]

broz4

No w naszym kole jest tak że poprostu każdy sam po sobie sprząta a jeśli jest brudno to sprzątamy po kimś jeśli siedzimy na tym miejscu to jest taka zasada i wszyscy z koła sie do niej stosują.
[2011-01-30 11:43]

Waldi Fish

Każdy sposób jest dobry, który spowoduje, że koło łowisk będzie czysto.
[2011-01-30 14:10]

Strzegom

Koledzy takiej opłaty nie ma,jest mozliwe wprowadzenie ekwiwalętu za prace na rzecz koła.Zgodnie ze statutem moze takowy wprowadzić Zarzad koła na podstawie uchwały przyjetej na zebraniu Sprawozdawczym.W moim kole jest to 15 zł.Natomias wszystkie prace wykonywane w formie czynu typu sprzatanie łowiska czy przygotowywanie stanowisk przed zawodami sa dobrowolne.

Te 15 zł wpłacaja wszyscy aczkolwiek w szczegulnych przypadkach na wniosek członków koła zarzad moze podjąc decyzje o nie pobieraniu ekwiwalętu lub wyznaczyc wykonanie pracy na rzecz koła.Takiego przypadku jeszcze nie było,płacą wszyscy łącznie z Zarzadem Koła.Częsc tych pieniedzy idzie na działalność kola(zawody,nagrody,lokal itp.)a wszystkie nadwyzki jesienia ida na dodatkowe zarybienia zbiornikow koła.Nad prawidłowoścą czuwa Komisja Rewizyjna i na koniec roku rozlicza zarzad z celowości wydanych pieniedzy.

[2011-01-30 19:45]

roczesla

Moim skromnym zdaniem opłata za czyn powinna być odzwierciedleniem stanu czystości na wodach danego okręgu gdzie za takowy czyn płacimy . Powinny być wystawione kontenery na odpadki , worki na śmieci dołki na odpadki organiczne itp: Jeżeli tak nie jest to pieniążki wpłacone są marnotrawione na ine niecne cele" Władców" danego koła.  Dlatego obserwujmy swoje łowiska i jeżeli stwierdzimy uchybienia to na zebraniach nie bójmy się domagać sprawozdania na co nasze opłaty zostały spożytkowane !!!  Pozdrawiam ...
[2011-01-30 20:29]

evolution98

Ja płaciłem u siebie w kole 2zł jak osoba do lat 14. Z tego co wiem osoba do lat 16 płaci 6zł a osoba pełnoletnia która pracuje płaci 12zł. Ja należę do okręgu Legnica i nie wiem moim zdaniem to zależy od ilości wód w okręgu.
[2012-01-07 14:40]

Zibi60

Statut § 54
Do kompetencji zwyczajnego walnego zgromadzenia członków koła należy:
...
7) zobowiązywanie członków koła do wykonywania pracy na rzecz koła lub wniesienia
ekwiwalentu.


Na podstawie tego zapisu walne może zaakceptować określoną kwotę ekwiwalentu. Jeśli ta kwota będzie duża, to koło straci członków, bo przejdą do innego które mniej pobiera. W moim kole jest to kwota 5 zł./rok.
[2012-01-08 06:54]

ryukon1975

Zbyszku,z mojego praktycznego punktu widzenia nie jest ważne czy kwota jest duża.
Czy zapłacę 5 zł czy 50 zł,pieniądze te pójdą na utrzymanie dwóch zbiorników koła ,koleżeństwo  zrobi sobie zawody i kupi nagrody.
Ja łowiąc na rzece nie mam z tych pieniędzy nic.Oczywiście ktoś powie idź łow tam,ale mnie nie interesuje łowienie karpi czy amurów,a już na pewno nie kręci mnie zbiorowe łowienie na zawodach.Lubie ciszę i spokój.
Dodam ze nie chodzi mi tu o jechanie na PZW tylko o fakty.Gdyby ktoś z koła zebrał ludzi do sprzątania rzeki to bym zapłacił nawet te 50 zł i przyszedł sprzątać.Jednak nie mogą wymagać bym sprzątał ich zbiorniki na których nie łowię,a do zapłacenia jestem zmuszony.
Czy to jest uczciwe?
[2012-01-08 07:15]

89krzysztof

Zbyszku,z mojego praktycznego punktu widzenia nie jest ważne czy kwota jest duża.
Czy zapłacę 5 zł czy 50 zł,pieniądze te pójdą na utrzymanie dwóch zbiorników koła ,koleżeństwo  zrobi sobie zawody i kupi nagrody.
Ja łowiąc na rzece nie mam z tych pieniędzy nic.Oczywiście ktoś powie idź łow tam,ale mnie nie interesuje łowienie karpi czy amurów,a już na pewno nie kręci mnie zbiorowe łowienie na zawodach.Lubie ciszę i spokój.
Dodam ze nie chodzi mi tu o jechanie na PZW tylko o fakty.Gdyby ktoś z koła zebrał ludzi do sprzątania rzeki to bym zapłacił nawet te 50 zł i przyszedł sprzątać.Jednak nie mogą wymagać bym sprzątał ich zbiorniki na których nie łowię,a do zapłacenia jestem zmuszony.
Czy to jest uczciwe?

Nie, to nie jest uczciwe. 
Dlatego czyn społeczny powinien być dobrowolny, ewentualnie wprowadzony dla osób korzystających ze stawów koła wędkarskiego.  [2012-01-08 08:09]

Zibi60

Wszystkie Krzysie tak mają ? Ja wyznaję trochę inne zasady: demokracja i statut. Sprzątam za wszystkich i nie płaczę, że tam nie łowię (z moich wpisów wynika, że łowię głównie z łodzi). Po prostu PRZESTRZEGAM zapisanych i obowiązujących przepisów, a nie wymyślam jak je ominąć. Przyznaję, że po kilkunastu latach bezowocnego sprzątania, zastanawiam się nad celowością tego działania i nachodzą mnie różne myśli...ale tylko myśli.
Zrobiliśmy wywiad jakie koszty by się wiązały z posprzątaniem podległego akwenu przez specjalistów, kosmiczne ceny. Robimy akcję, przychodzi zawsze kilkunastu wędkarzy i tak ciągniemy, bo pieniędzy o których wyżej to na jedną akcję by starczyło.
[2012-01-08 09:17]

ryukon1975

Wszystkie Krzysie tak mają ? Ja wyznaję trochę inne zasady: demokracja i statut. Sprzątam za wszystkich i nie płaczę, że tam nie łowię (z moich wpisów wynika, że łowię głównie z łodzi). Po prostu PRZESTRZEGAM zapisanych i obowiązujących przepisów, a nie wymyślam jak je ominąć. Przyznaję, że po kilkunastu latach bezowocnego sprzątania, zastanawiam się nad celowością tego działania i nachodzą mnie różne myśli...ale tylko myśli.
Zrobiliśmy wywiad jakie koszty by się wiązały z posprzątaniem podległego akwenu przez specjalistów, kosmiczne ceny. Robimy akcję, przychodzi zawsze kilkunastu wędkarzy i tak ciągniemy, bo pieniędzy o których wyżej to na jedną akcję by starczyło.



Nie wiem czy wszystkie Krzysie tak mają.:)
Ja tylko twierdzę że to nieuczciwe a co roku płacę.
Jednak nie wiem czy to można nazwać demokracją?
[2012-01-08 09:28]

89krzysztof

Nie wiem jak to wygląda w innych kołach. W moim obecnie nie płacę czynu. W kole, do którego należałem jeszcze kilka lat temu opłata wynosiła 70zł, o czym pisałem na forum. Sprzątanie stawu, który jest pod opieką koła ? Ale jakie sprzątanie ? Dlaczego sprzątanie ? Na teren takiego stawu mają wstęp tylko wędkarze. A przecież w regulaminie jest wyraźnie napisane, że przed rozpoczęciem wędkowania trzeba stanowisko posprzątać. Gdyby jeden z drugi zastosował się do tego puntu regulaminu, wtedy śmieci byłoby 3razy mniej. Ale po co sprzątać przed łowieniem, skoro grupa pracowników społecznych (PRL-owskie zwyczaje) zrobi to lepiej.  [2012-01-08 09:30]

Zibi60

Zacytowałem fragment statutu, aby uwiarygodnić kompetencje zarządu w sprawie doliczenia kwoty ekwiwalentu (oczywiście po zatwierdzeniu przez najwyższą władzę koła, czyli walne). Ani dany zarząd nie musi tego wprowadzać, ani walne nie musi zatwierdzać - są tylko takie możliwości.
Co do demokracji, to polega na uszanowaniu woli większości, ale pewnie o tym wiesz, tylko się trochę droczysz.
Jeszcze jedna uwaga, piszemy tu o sytuacjach zaistniałych w naszych kołach, (bez uogólnień) aby lepiej poznać mechanizmy, albo wyeliminować przekręty, więc dzielmy się wiedzą dla dobra wspólnego.
[2012-01-08 09:46]

ryukon1975

Oczywiście że piszemy o sytuacjach w danych kołach.Ja znam z praktyki jedno to do którego należę, o innych wiem niewiele lub nic.Zresztą nie interesują mnie inne.
Choć biorę cały czas pod uwagę pomysł który mi Zbyszku podałeś w związku z terminem wnoszenia opłat,czyli zmianę koła i przy najbliższej wizycie w miasteczku podejdę tam do koła i zapytam co i jak.
[2012-01-08 10:09]

Zibi60

Musisz zabrać z poprzedniego koła swoją kartę ewidencyjną, wiem, że to Cię nie cieszy! Sądząc z Twoich wpisów gorzej już nie będziesz miał i myślę, że nie trafisz na większych obiboków, więc przenoś się, wybór koła jest Twoim statutowym prawem. W każdym kole są ludzie i ludziska i oni decydują o wizerunku koła, ich chęć do społecznej pracy dla ogółu. Napisz po fakcie czy nowe koło wprowadziło ekwiwalent za pracę na rzecz koła i jaka jest jej wielkość.
"Związek opiera działalność na pracy społecznej swych członków"
[2012-01-08 10:42]

Roxola

kol. Strzegom i hafeed8 czy jesteście pewni w 100% że pieniądze z czynu idą na organizację zawodów?

Pytam ponieważ jestem jedną z tych osób która bierze udział w zawodach

i między innymi je organizuje. Przedstawię wam jak to wygląda w moim kole.

Otóż, na nagrody są przeznaczane pieniądze ze składek zawodników

chcących brać udział w zawodach.

I jest to kwota 15zł od osoby dorosłej i 7zł od młodzieży.

Oczywiście najpierw trzeba pobrać zaliczkę na ten cel z kasy koła, zaliczka ta jest potwierdzona podpisem przez osobę pobierającą.

W takim kole jak moje jest to kwota zwykle 600zł

W zawodach bierze udział zwykle ok 40 zawodników.

Po skończonych zawodach idę do koła i wpłacam kwotę zebraną przez zawodników

i otrzymuję potwierdzenie wpłaty.

Dodam jeszcze, że każdy z zawodników na liście startowej dokonuje podpisu że kwotę uiścił.

Jeżeli chodzi o czyn to zwykle wygląda to tak;

Daję ogłoszenie na internet z datą i godziną planowania takiej akcji.

Jedno słowo wystarczy i SSR,Sędziowie, Kluby Wędkarskie, Sąd Koleżeński, Szkółka Wędkarska, dosłownie wszyscy przez cały tydzień w każde popołudnie sprzątają stawy.

Nikt, ale to nikt za to nie otrzymuje pieniędzy są one przeznaczone na paliwo do kosiarki, worki

(w tym roku trzeba było naprawić piłę spalinową) kupiliśmy nowe grabie, na szczęście mamy kolegę, który ma samochód typu multikar czy jakoś tak i również trzeba było przynajmniej tymi 100złotymi zrekompensować zużycie paliwa. Oczywiście również za potwierdzeniem odbioru.

Czy myślicie że chociaż jedna osoba z wędkarzy w moim mieście zgłosiła się do pomocy?

Nie było nikogo!

A to co mnie wkurza, to to, że widzę jeszcze dużo pracy na stawach a część z pieniędzy z czynu poszła na rybę. Głównie dla tych wędkarzy, którzy nie przyczynili się do pracy na stawach.

Ja jestem w 100% pewna,że pieniądze z czynu w moim kole nie idą na nagrody w zawodach

Pozdrawiam


[2012-01-08 13:43]

Roxola

I dodam jeszcze,że było to robione w czasie kiedy stawy były zamknięte po zarybieniu, aby innym wędkarzom nie przeszkadzać.
Niema również takiej możliwości, aby ktokolwiek po zawodach zabrał rybę złowioną w trakcie ich trwania do domu. Nawet gdyby była złota.
[2012-01-08 13:52]

Zibi60

Brawo Olu ! To jest przykład właściwej pracy zarządu, poprawnego i rzetelnego obiegu pieniądza. Tak jak napisałem wyżej po to tu piszemy, aby wymieniać doświadczenia.
Jeśli u Was jest inaczej, macie wzorzec. Trzeba się pofatygować na zebranie sprawozdawcze, posłuchać jak działa zarząd, poddać pod głosowanie swoje wątpliwości, podając jako przykład pracę innych kół - gdzie można, jak się tylko chce.
Nieskromnie powiem, że moje koło działa bardzo podobnie. 
Jeśli nie pomoże, doprowadzić do odwołania obiboków.
[2012-01-08 14:44]

KYLON

Witam i chciałbym się włączyć do dyskusji i troszkę opowiedzieć o naszej pracy w kole.
Odeszliśmy od wszelakiej zbiórki pieniędzy od członków naszego koła oprócz opłat za kartę.
Jeśli chodzi o organizację zawodów to nie zbieramy startowego tylko w corocznym preliminarzu już jest umieszczona suma ile możemy wydać na ten cel i mam nadzieja,że tak jest we wszystkich kołach,a bynajmniej tak powinno być.Jak wszyscy wiemy/albo nie wszyscy/w preliminarzu wyszczególnia się przychody i wydatki ile gdzie i na co.Koła dostają pieniadze z okręgu w procentach moje koło dostaje 40% odpisu ze składek okręgowych.Odpowiednia sumę przeznaczamy na prace z młodzieżą,czyli warsztaty wędkarskie ich wyjazdy na zawody okręgowe i na ich treningi,seniorzy tego nie mają.Są też pieniądze przeznaczone na ochronę wód.Czyli jak już pisałem nie zbieramy nic!!,dajemy sobie doskonale radę z tymi pieniędzmi co dostajemy z okręgu.Nie zbieramy za czyny społeczne,po co denerwować członków,aczkolwiek chcemy aby taki wyjazd na sprzątanie u nas na zb.Miedzna Murowana był przyjemnością i przynosząca satysfakcje wędkarzom że coś zrobili dla ........siebie!! tak dla siebie,ale jak jest wszyscy wiemy.
Więc nie obciążamy naszych wędkarzy dodatkowymi kosztami.To tyle.
[2012-01-08 15:08]

Roxola

hmmm
Moim zdaniem KYLON proponowałabym, abyście nie pobierali składki na zawody od wszystkich wędkarzy ponieważ niewielu z członków koła bierze udział w zawodach.
W moim kole w zeszłym roku było 1340 członków a jak na zawodach jest 50 zawodników
to jest już dużo.
Dobrym rozwiązaniem jest dodatkowa składka na zawody w formie startowego i wędkarz,
który nie jest zainteresowany sportem nie będzie miał do was pretensji.
Wtedy możemy organizować zawody kilka razy do roku i nikt nie zarzuci nam,że nie brał udziału w zawodach a my teraz bawimy się za jego pieniądze.
Jest to tylko moja propozycja, która nie powoduje nieporozumień między jednymi i drugimi.

[2012-01-08 15:30]

KYLON

kol. Strzegom i hafeed8 czy jesteście pewni w 100% że pieniądze z czynu idą na organizację zawodów?

Pytam ponieważ jestem jedną z tych osób która bierze udział w zawodach

i między innymi je organizuje. Przedstawię wam jak to wygląda w moim kole.

Otóż, na nagrody są przeznaczane pieniądze ze składek zawodników

chcących brać udział w zawodach.

I jest to kwota 15zł od osoby dorosłej i 7zł od młodzieży.

Ola skarbie to sa twoje słowa odnośnie pobierania składki,a mnie proponujesz NIE pobierania składki co oczywiście napisałem,że my nie pobieramy-coś ci sie poknociło chyba

[2012-01-08 15:45]

Roxola

Tak być może, źle się zrozumieliśmy.
Natomiast my pobieramy składkę, na nagrody przed zawodami w formie startowego od osób,
które chcą brać udział w zawodach.
[2012-01-08 15:56]

Strzegom

Kol.Roxola ja nie pisałem że kasa z ekwiwalentu idzie w 100 % na organizacje zawodów.Z tych pieniędzy w ubiegłym sezonie kupilismy kose spalinową a jedyną opłatą startową jest opłata za udzial w mistrzostwach koła 5 zł.juniorzy i kadeci sa zwolnieni z tej opłaty.Przy czym w sezonie organizujemy edycję 6 zawodów spławikowych i mistrzostwa koła w spławiku, spinningu i sztucznej musze.Za organizację zawodów nikt nie dostaje kasy.Ekwiwalent płaca wszyscy łacznie z zarzadem koła.Zgodzę się z tym że opłata startowa jest sprawiedliwszym wyjściem przy organizowaniu zawodów ale sądze że w naszym przypadku doprowadzia by do zmniejszenia ilości startujacych.Częśc nagród mamy od sponsorów a kwota wydana na jedne zawody nie może przekroczyć 300 zł(puchary i nagrody) nad prawidłowością tego wszystkiego czuwa Komisja Rewizyjna i Zarzad musi się rozliczyć z każdej wydanej złotówki.U mnie to się sprawdza od lat i na zebraniu sprawozdawczym nikt nie ma o to pretensji. [2012-01-08 16:06]