Opłata wędkarska - jedna na cały kraj?

/ 24 odpowiedzi

Witam wszystkich hobbystów ;D W sumie nie dawno przyszedł mi ten pomysł do głowy, żeby o tym problemie napisać na forum. Zdaje sobie sprawię, że penie wielokrotnie ten temat był poruszany, ale jako wieloletni wędkarz nie mogę się z tym faktem pogodzić. Od dłuższego czasu wędkowałem tylko w pobliżu swojej miejscowości i to głównie na pobliskich rzekach. Niedawno zacząłem wraz z kumplostwem wyjeżdżać gdzieś dalej na wędkowanie, np. na kanał Kamień Pomorski, jezioro Hajka czy wypady morskie. I cały czas nurtuje mnie to, że opłaciłem składki na wody zarówno górskie jak i nizinne, a mimo wszystko na każdej wodzie po za okręgiem koła wędkarskiego do którego przynależę, w tym wypadku okręg Koszalin muszę dokonywać dodatkowych opłat. Nie lepiej po prostu zapłacić jedną stawkę na cały kraj. To rozwiązanie wydaje się być bardzie logiczne i praktyczne, szczególnie dla wędkarzy którzy dużo podróżują po całym kraju. Co o tym sądzicie drodzy koledzy "po fachu" Pozdrawiam

wojtek46


Kolego w zupełności zgadzam się z Tobą Pozdrowionka. (2011/03/13 14:52)

dan984


No masz rację ..wiele już razy był ten temat poruszany...i jest mega wielu zwolenników takiej opłaty...i ja sie do nich zaliczam, ale niestety puki mamy takie władze PZW jakie mamy chyba nic się nie zmieni...bo oni rządzą sobie swoimi prawami i nikt sie nie chce dzielić swoim okręgiem...co jest chore...i nie jest to tylko moje zdanie...Pozdrawiam dan984 (2011/03/13 14:54)

użytkownik57785


Pewnie że tak. Powinny być opłaty takie, jakie mniej więcej są teraz, plus różnego rodzaju opcje na cały kraj. Tak jak np. indywidualne tablice rejestracyjne do aut. Chcesz mieć swoją prywatną-bulisz tysiaka, karta też powinna być na cały kraj za też powiedzmy póltora tysiaka i wtedy łowimy wszędzie i bez ograniczeń na łowiskach typu morze, górskie, łódka, noc etc. Kogoś stać na tysiaka czy półtora, to buli i ma wolną rękę. Niewielu jest takich Janków-podróżników, ale bywają. A jesli mają pieniążki na długie i częste eskapady wędkarskie, to kwestia takiej opłaty nie będzie przeszkodą, a jedynie ułatwieniem i ograniczeniem biurokratycznych bzdetów PZW dla nich. (2011/03/13 14:59)

użytkownik61983


Jestem za tym pomysłem już po raz enty, jak tylko taki lub podobny temat gości na tym forum.............Zdecydowanie jestem zaaaaaaaaaa !!!!!

(2011/03/13 15:12)

Bols


Kiedyś tak było; wody nizinne lub górskie. Teraz niema, każdy okręg ma swoje, jedynie porozumienia rozszeżają nasz zasięg gdzie na rybki skoczyć.

Może jak byśmy wszyscy się zebrali i petycję do zarządu PZW wysłali to i wruciły by te czasy, albo by płaciło się tylko dopłatę za wędkowanie i to w wysokości 30%. Bo reszta i tak jest już opłacona.

(2011/03/13 16:43)

Gruzinek


Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi najprawdopodobniej o pieniądze, to jest powód dla którego poszczególne okręgi jeszcze istnieją, chociaż od 1999 roku mamy inny podział terytorialny kraju - bo okręgi to inaczej nasze stare pogierkowskie województwa. Województw w poprzednich granicach już nie ma ale pozostali ludzie, którzy nimi zarządzali - kto dobrowolnie pozbędzie się przynoszącego zysk stołka...? (to pytanie retoryczne)
Też uważam, że składka powinna być jedna na cały kraj a jeżeli chcą (my chcemy, jako członkowie PZW) utrzymywać Okręgi w obecnych granicach to powinniśmy wymusić, jako członkowie PZW - obowiązek zawierania porozumień, pomiędzy wszystkimi okręgami a tym samym transfer pieniędzy np. z centrali na poszczególne okręgi (w miarę równy i sprawiedliwy).
Dlatego równy i sprawiedliwy bo, są okręgi, które nie mają wielu wód np. łódzki - a są takie, które administrują akwenami o olbrzymiej powierzchni.
Pozdrawiam (2011/03/13 16:46)

majer


Jestem osobiście za wprowadzeniem jednej opłaty.PZW i okręgi to jak państwo w państwie. (2011/03/13 16:56)

greyhunter


Oczywiście że jestem za ...Nie dość że opłacam jedną z najwyższych składek w całym kraju to np biorę urlop dwa razy do roku powiedzmy gdzieś koło tygodnia każdy, sąsiad zaprasza mnie do siebie do domku letniskowego nad Chańczą i -ups dopłata...Rodzina zaprasza w odwiedziny w Drawskie i - ups znów dopłata...Jadę w delegację do Połańca- pracuję od 5 rano do 5 południu po dwóch tygodniach mam dość roboty i gapienia się na kumpli może tak na ryby i-ups znów co...  Ile można Panowie Koledzy????????????????????????????????Wiadomo każdy wyjazd wiąże się z kosztami a ile np; trzeba zostawić rodzinie czy opłacić opłacić rachunki "stałe".....

Kolejną rzeczą jest czas stracony na szukaniu odpowiedniego koła i uiszczenie opłat. Jak po dwóch dniach znajdę koło to jeszcze ze dwa dni poczekam bo przyjmują tylko w czwartki i piątki i z tygodnia zostają mi trzy dni.No ale jeszcze trzeba odwiedzić rodzinę, łazić do roboty czy wytrzeźwieć po nocnych wspominkach z sąsiadem (a przecież ŁÓDKĄ BOOOLS na ryby nie pójdę bo się jeszcze obrażą...ryby oczywiście)... Na obcej wodzie bez nęcenia to na pewno połapie tak że rybami to mi się będzie odbijać....

Jedna opłata-TAK....jak miło czasem pomażyć...

(2011/03/13 19:31)

kuzyn78


Nie chcę tu zacząć jakiejś nie potrzebnej burzy ,ale czy jeśli byłaby jedna opłata na cały rok na wszystkie wody w kraju i opłata roczna wynosiła by  około 800zł ,to czy było by Was na to stać?
A tak mamy opłaty niższe i odpowiednie do danej kieszeni.Kto jest bogatszy ten łowi gdzie chce ,a osobie uboższej nie zamyka się furtki,bo nie myślę żeby emeryt zapłacił 800 zł .
Zrozumcie ,jeżeli powstała by jedna opłata na cały kraj to musiałaby taka stawka. (2011/03/13 19:58)

Jack14


Koledzy jak już nie można jednej na cały kraj to choć jedną na obowiązujące obecnie województwa. Tak bardzo proszę w imieniu innych wędkarzy.

Jak mój pies umffff mummmm

 

(2011/03/13 20:01)

użytkownik57785


Pewnie że tak. Powinny być opłaty takie, jakie mniej więcej są teraz, plus różnego rodzaju opcje na cały kraj. Tak jak np. indywidualne tablice rejestracyjne do aut. Chcesz mieć swoją prywatną-bulisz tysiaka, karta też powinna być na cały kraj za też powiedzmy póltora tysiaka i wtedy łowimy wszędzie i bez ograniczeń na łowiskach typu morze, górskie, łódka, noc etc. Kogoś stać na tysiaka czy półtora, to buli i ma wolną rękę. Niewielu jest takich Janków-podróżników, ale bywają. A jesli mają pieniążki na długie i częste eskapady wędkarskie, to kwestia takiej opłaty nie będzie przeszkodą, a jedynie ułatwieniem i ograniczeniem biurokratycznych bzdetów PZW dla nich.



Oczywiście opłata jaka jest teraz może sobie zostać, ale wachlarz wspomnianych opcji mógłby powstać taki, o jakim wspomniałem w w/w poście. A nie, że obowiązkowo cały kraj za osiem paczek dla każdego i dupa blada, bo uboższych wtedy na to nie stać. No bez jaj.

(2011/03/13 20:13)

kazik


Jeszcze się nie wypowiedzieli nowobogaccy i ci co chcą wprowadzić system Angielski zarządzania łowiskami . Dopiero się zacznie i już wiem że będą spory . Każdy kto trochę bliżej koryta się znajduje to będzie przeciwny takim opłatom krajowym , bo widzi własny interes i chce wszystko sprywatyzować . Argument jeden , dlaczego mają utrzymywać ZG PZW i dlaczego mają inni im ich ryby wyławiać . Drugi argument to również obecność pstrąga w naszych rzekach i tworzenie wód górskich wszędzie gdzie się to da . Chęć łowienia ich jest tak wielka , a brak naturalnego rozmnażania , powoduje blokowanie dostępu tym co na te ryby nie płaca i tak naprawdę to od tych wód górskich potworzyły się te podziały i braki porozumień .

Ja uważam tak że wszystkie wody ogólno krajowe , czyli ogólno dostępne jak rzeki i jeziora przepływowe powinno zarządzać państwo , po przez organizacje takie jak RZGW , czy PZW  . Sztuczne łowiska , stawy i zbiorniki powinni właściciele zarządzać , jak gminy , prywatni właściciele i zrzeszenia łowców ryb .Wtedy była by i opłata na ogólne wody  i opłata dla tych co wolą sztuczne ryby i sztucznie hodowane dla nich . No i prawo , skuteczne prawo . (2011/03/13 20:25)

banaczek17


Możnaby zrobić jedną opłate na wszystkie okręgi podnosząc podstawową np o 50 zł ale dla wszystlich członków,bo ileż to razy wciągu roku łowimy poza własnym okręgiem.Powiecie dlaczego mam płacic za kogoś skoro ja nie łowię poza własnym okręgiem,ale przecierz PZW to my.Byłby wtedy i wilk syty i owca cała bo PZW miałoby więcej pieniążków a my komfort ,że jadąc do brata w odwiedziny na drugi koniec kraju możemy bez stresu pomoczyc kija,bo przecież o relaks chodzi w tym hobby. (2011/03/14 05:31)

perwer


Eugeniusz wszyscy będą za, bo każdy chciałby łowić gdzie mu sie podoba.W PZW tez wiedza że każdy chciałby ,ale kto zrezygnuje z korzyści jakie płyną strumieniem pieniędzy.Pewnie jakby wędkarze mieli jakies swoje związki zawodowe ha ha,oraz zrobili by strajk ,sprawa byłaby kilka razy w wiadomościach cos tam byc może zmieniłoby sie na naszą korzyść.Tak cokolwiek nie zrobią,czy podniosą opłaty,czy wprowadzą zakazy ,nakazy ,nic nie zrobisz.To jest państwo w państwie i tylko dzieki kilku pasjonatom i ludziom zdrowo myślących w PZW ,całkiem idiotyzmy z uchwał i postanowień  nie wychodzą.Tutaj przede wszystkim ,dużą role odgrywają poszczególne regiony,jesli dany region czuje że ma łądne zaplecze akwenowe i jest duzy popyt,to podwyższa wymagania i w związku z tym nie dochodzi do porozumień,a z dopłat i tak wychodzą na swoim.
Ja mile byłem zaskoczony jak przyjechałem do miejscowości ROWY nad morzem.Tam zrobiono ukłon w strone turystyki wedkarskiej i na danym odcinku rzeki sa tolerowane opłaty z całej Polski i można bez problemu łowić. (2011/03/14 06:20)

zloty206


Oczywiscie jestem za,ale....To byloby zbyt piekne no i w gre wchodza zbyt duze pieniadze.Wladze PZW nie zrezynuja z siegania do naszych kieszeni,a z drugiej strony szkoda mi tych wszystkich rybek-pomyslcie co wypawialoby sie nad wodami(czyt.rzekami)Mamy teraz podzial na wody gorskie i nizinne,a jesli bylaby jedna oplata na wszystkie,to zegnajcie pstragi,trocie itd.Pomysl i idea wspaniale-chodzi przeciez o odpoczynek i relaks-ale z zalem musze pzyznac ze jednak chyba nie tedy droga:-((( (2011/03/14 06:59)

konrad_leo


Kolego kuzyn78 i mastiff czemu sądzicie że opłaty by musiały być tak wysokie?

Czy nie sądzicie że jednolita opłata w wysokości średniej wszystkich opłat by wystarczyła?

Przecież na obecną chwilę koła płacą pierońskie pieniądze na porozumienia (to nie jest tak że chcecie to łówcie i jest porozumienie między okręgami) I to jest dla mnie chore bo ta kasa nie idzie w zarybienia czy opiekę wód tylko krąży wirtualnie aż w końcu gdzieś znika i nikt nie wie gdzie.

Uważacie że opłata powinna być 800 - 1500? to uzasadnijcie to a nie piszcie że taka by była.

Taka to by była teraz jakbym chciał opłacić składki na wszystkie koła wykorzystując ich porozumienia.

PDK

(2011/03/14 08:39)

pawelz


Kol. Kazik. Dlaczego uwazasz ze tylko nowobogaccy sa przeciwni jednej oplacie ?.
I dlaczego ktos kto mialby kase nie chcialby korzystac z wygody jaka niesie oplata za caly kraj ?. Nie dziel ludzi na tych co maja pieniadze i tych co ich nie maja , a raczej na tych ktorym bardziej lezy na sercu dobro naszych wod a nie wlasna wygoda.
Nie naleze do grupy jak to nazwales nowobogackich. Moi kumple tez w wiekszosci nie sa ludzmi zamoznymi. Ale jednak rozumiemy doskonale fakt, ze pieniadze powinny plynac tam, gdzie sa ryby i gdzie jest dobry gospodarz, a nie wszystkim po rowno. Tak bylo wlasnie w komunie. Czy sie siedzi czy sie lezy, kasa sie nalezy.
Jaka motywacje beda mialy zarzady okregow do dobrego gospodarowania. ?. Jaki sens bedzie w pilnowaniu i zarybianiu rzeki (to kosztuje wysilek i kase) jak najedze sie wedkarzy z okolicznych okregow i zrobia porzadek z rybami, jednoczesnie nie zostawiajac marnej zlowtowki.
Jesli ktos wymysli sposob podzialu kasy z oplaty krajowej na okregi w zaleznosci od wkladanej pracy (nie w zaleznosci od tego co bozia dala - jak byly propozycje ze podzial w zaleznosci o pow. wod) i rybnosci wod danego okregu, to pore ten pomysl dwiema rekami.

Jedynym argumentem za wprowadzeniem oplaty krajowej jest wlasna wygoda. Innego nie uslyszalem (przeczytalem). A czy ktos zastanowil sie jakie to bedzie mialo skutki dla obecnie najlepszych lowisk. Jak przeniesie sie to na presje na te wody, i czy w zwiazku ze zwiekszona presja i brakiem dodatkowych wplywow, te lowiska dalej beda tak atrakcyjne. Czy ciezka praca wielu zapalencow nie pojdzie na marne, bo ktos przedkladal wygode nad sensem takiego dzialania.

O wysokosci takiej skladki nie chce dyskutowac, bo po co wywolywac kolejne wojny.
PS. Czy my naprawde nie potrafimy brac przykladow z lepszych. ?. Nie znam kraju gdzie za wody na ktorych nie gospodaruje Panstwo (w Polsce RZGW) oplata za kraj za 365 dni w roku wynosilaby 200zl. Ale my oczywiscie jestesmy madrzejsi od innych.
Chcemy zeby ryb bylo tyle ile w Szwecji, ale oplaty jak w do tej pory. (2011/03/14 10:00)

użytkownik57785


Kolego kuzyn78 i mastiff czemu sądzicie że opłaty by musiały być tak wysokie?

Czy nie sądzicie że jednolita opłata w wysokości średniej wszystkich opłat by wystarczyła?

Przecież na obecną chwilę koła płacą pierońskie pieniądze na porozumienia (to nie jest tak że chcecie to łówcie i jest porozumienie między okręgami) I to jest dla mnie chore bo ta kasa nie idzie w zarybienia czy opiekę wód tylko krąży wirtualnie aż w końcu gdzieś znika i nikt nie wie gdzie.

Uważacie że opłata powinna być 800 - 1500? to uzasadnijcie to a nie piszcie że taka by była.

Taka to by była teraz jakbym chciał opłacić składki na wszystkie koła wykorzystując ich porozumienia.

PDK




@Konrad_leo, uzasadniłem. Napisałem wyraźnie, że są to przykładowe kwoty, a nie akurat takie konkretnie, poza tym, napisałem również, iż byłaby to opłata za pełen wachlarz opłat jakie obowiązują ZA WSZYSTKO za co trzeba płacić aby wędkować na terenie CAŁEGO obszaru naszego kraju WSZYSTKIMI metodami, łącznie z łowieniem na wodach górskich, w morzu, na wodach nizinnych, z łodzi, na łowiskach specjalnych, za łowienie w nocy tam, gdzie są za to dopłaty etc, na łowiskach WSZYSTKICH należących do PZW. Rzuciłem przykładowymi kwotami, dla tych, którzy chcą łowić gdzie chcą i jak chcą, a stać ich na podróże wędkarskie od morza do Tatr, bez żadnych zezwoleń i innych pierdółek papierkowych. Coś w rodzaju "Złotej Karty Wędkarskiej". Oczywiście składki dotychczasowe pozostałyby dla pozostałych wędkarzy bez zmian, jedynie z OBOWIĄZKOWO podpisanymi porozumieniami Okręgów z innymi Okręgami, przynajmniej w ilości pięciu wybranych. A nie tak jak teraz, że jeden Okręg ma 20 porozumień a inny (np. Konin) żadnego. Można by tak wymieniać i proponować zmiany dogodne dla wędkarzy na 200 stron kartek A-4, a i tak nikomu nie dogodzisz. Dobrze wiesz dlaczego zróżnicowanie w opłatach w różnych Okręgach jest tak duże (ilość łowisk na Mazurach, w pomorskim, a np. w rzeszowskim). Jeśli ktoś w swoim Okręgu ma do wyboru 100 jezior i 20 rzek i rzeczek, a w innym 20 jezior i 3 rzeki, to logicznym jest, że ten co ma mniejszy wybór, płaci mniej. A "Złota Karta" daje możliwość każdemu, kogo stać, na wędkowanie j/w, czyli WSZĘDZIE. No takie jest prawo HANDLU i siła pieniądza w demokracji. Coś za coś. Ale myślę, że aż takiej "reformy" nasze pokolenie nie dożyje.

(2011/03/14 10:11)

użytkownik57785


P.S.

Ja napewno bym takiej "Złotej Karty" nie wykupił, bo raz, że nie podróżuję z wędkami po kraju, a dwa, że mnie nie stać na takie wydatki. Takie życie. Ale znam takich, co przynajmniej raz w miesiącu są na łowiskach w Szwecji czy Norwegii z wynajęciem domków i łodzi włącznie, a i mają w planach Amazonkę czy jesiotry w Mongolii, czy marliny albo żaglice na Florydzie. 

(2011/03/14 10:20)

robson69


A ja łowie u siebie i to jak mi czas i żona pozwoli i mysle ze 197 zł.i  tak dużo za sezon jak ktoś chce to niech wykupuje indywidualnie karte nawet na księżyc i niewypowiada sie w moim imieniu jako wędkarza... (2011/03/14 10:41)

jedrzej53


Kolego za 1500 pln to i obecnie łowisz gdzie chcesz,wędkarze chcą systemu opłat jak za PRL-u ale to się nie wróci ,chyba że opłata byłaby taka jak najwyższa w Polsce ale koledzy z kół gdzie jest niewiele wód PZW byliby nie bardzo zadowoleni.Pozdrawiam. (2011/03/14 15:24)

tukamil


Kompletnie nie rozumiem skąd Kolegom bierze się przekonanie że wiązało by się to z dużymi kosztami i składkami. Nie ma nic trudnego we wprowadzeniu jednej składki takiej samej we wszystkich okręgach i umożliwiającej wędkowanie w całym kraju np. na poziomie 300 zł. Przecież prowadzimy rejestr połowów!!! Wystarczy że po skończonym sezonie na podstawie rejestru zostanie przeliczone procentowo ile razy Jan Kowalski wędkował w okręgu krakowkim, ile w katowickim, a ile w mazowieckim i potem adekwatnie podzielić składke pomiędzy wymienione okręgi. Przecież po to prowadze rejestr żeby było wiadomo gdzie wędkowałem i z jakimi skutkami. Wystarczy odrobina dobrej woli i okręgi mogą się rozliczać pomiędzy sobą.

(2011/03/14 17:37)

aitec


Panowie to to może jak jest tylu chętnych to może zbierzemy podpisiki i zaniesiemy do naszych gospodarzy na wiejską :) w warszawie. Mysle że w kraju byłoby duzo takich osób a dodatkowo każdy z nas ma znajomych mogłoby się to rozejść dośc daleko :) (2011/06/09 18:05)

maru


oplata na cały kraj to utopia przecież żyjemy w Made in Polanad (2011/06/09 18:10)