Zaloguj się do konta

Opłata karty wędkarskiej w 2012

utworzono: 2012/01/01 21:07
11malpiszon

Witam napisałem ten temat ponieważ bardzo mnie ciekawi ile zapłaciliście za kartę w tym roku czyli 2012 jeśli już opłaciliśćie interesuje mnie cena opłaty dla dorosłego i nie pełno letniej osoby czyli dla mnie ile muszę przygotować kasy na opłatę ?
[2012-01-01 21:07]

sliwka15

około 90 zł :)
[2012-01-01 21:13]

sliwka15

a dokładniej to zależy skąd jesteś.
U mnie ( Wrocław ) jest tak :
Opłaty na 2012 rok...Wrocławskie [2012-01-01 21:19]

Sniper64

Cześć:)
Opłata może być różna zależnie od Okręgu..:)
[2012-01-01 21:19]

Przemol34

U mnie , tzn. okręg katowicki to 197,00. Ja zapłacę 162, a to dlatego, że jestem osobą niepełnosprawną i odliczają mi czyn. Zawsze parę groszy na "robaczka" zostanie :)
Pozdrawiam.
[2012-01-02 09:01]

withanight88

U mnie , tzn. okręg katowicki to 197,00. Ja zapłacę 162, a to dlatego, że jestem osobą niepełnosprawną i odliczają mi czyn. Zawsze parę groszy na "robaczka" zostanie :)
Pozdrawiam.



To ile tego czynu????? oO 40 zł? [2012-01-02 09:12]

ryukon1975

U mnie , tzn. okręg katowicki to 197,00. Ja zapłacę 162, a to dlatego, że jestem osobą niepełnosprawną i odliczają mi czyn. Zawsze parę groszy na "robaczka" zostanie :)
Pozdrawiam.



To ile tego czynu????? oO 40 zł?


Ja zapytam,co to jest ten "czyn"? Nigdy czegoś takiego nie płaciłem.
[2012-01-02 09:19]

withanight88

U mnie , tzn. okręg katowicki to 197,00. Ja zapłacę 162, a to dlatego, że jestem osobą niepełnosprawną i odliczają mi czyn. Zawsze parę groszy na "robaczka" zostanie :)
Pozdrawiam.



To ile tego czynu????? oO 40 zł?


Ja zapytam,co to jest ten "czyn"? Nigdy czegoś takiego nie płaciłem.



Sam nie wiem co to do końca jest ale :
Staw WUKO - Czyn Społeczny!!!
U mnie chyba biorą 10 zł , nie wiem ale w tym roku się o to zapytam. Ja chętnie nad wodę pójde i posprzątam a nie dychę im będę dawał. [2012-01-02 09:26]

withanight88

Tu masz wszystko :
http://forum.wedkuje.pl/post/oplata-za-czyn/186774/0 [2012-01-02 09:29]

ryukon1975

Rozumie.
To coś takiego jak u mnie "Fundusz koła". W ubiegłym roku też było około 35 zł.
Jednak nie widziałem by ktokolwiek sprzątał te ich (koła) bajora choć tam nie łowie i dawno nie byłem.
Może posprzątali?:)
[2012-01-02 09:38]

89krzysztof

Opowiem Wam trochę o czynie wędkarskim, bo miałem niestety okazję się z tym spotkać. Jeszcze kilka lat temu należałem do koła, w którym czyn wędkarski był obowiązkowy. Jako czyn wędkarski w moim byłym kole rozumiana była praca społeczna - czyli nieodpłatna na rzecz koła. Byli potrzebni ludzie do odremontowania budynku na przykład. Ale to nic, głownie na czyn składało się pilnowanie stawów hodowlanych dzierżawionych przez koło. Chodziło o pilnowanie w nocy. Ja osoba ucząca się, a do tego pracująca nie mogłem za bardzo sobie na pracę w nocy pozwolić, bo jest zresztą zrozumiałe. Dla takich jak ja Koło PZW znalazło rozwiązanie. Można było zapłacić za ten czyn pieniędzmi. 70zł słownie siedemdziesiąt. Pieniędzy dość sporo, szczególnie jeśli trafił się student dzienny, bez stałego dochodu. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że po zapłaceniu pieniędzy w papierach widniała informacja, że członek 'ODPRACOWAŁ' czyn. Pytanie - co z pieniędzmi ? Otóż koło utrzymywało, że pieniądze idą na zarybianie. Niestety, ale trochę powęszyłem, bo sprawa mnie zainteresowała. Gdzie te ryby, gdzie faktury, gdzie wszystko... Uderzyłem do mojego wujka, który kilka lat temu był skarbnikiem. Został wybrany chociaż zarząd miał innego kandydata. I co ? Skarbnika (mojego wujka) zarząd nie chciał wziąć ze sobą gdy jechali kupować ryby, którymi miały być zarybiane wody ... Dobre, co ? :) Okazuje się, że pieniądze z czynu, które miały iść na zarybianie zostały w bezczelny sposób spożytkowane między innymi na alkohol. Bo polak w pracy napić się musi. Szczególnie jak wpuszcza 'kilkanaście ton ryb' do wody. Dowiedziawszy się o tym wszystkim powiedziałem, że nie zapłacę czynu, ani go nie odrobię. Dowiedziałem się, że muszę, bo nie ma innej opcji. Nie można było zapłacić zezwolenia bez czynu. Albo płacisz za jedno i drugie, albo wcale! Usłyszawszy to powiedziałem, że chcę moją kartotekę i się przenoszę do innego koła. Sekretarz powiedział, że nie dostanę jej póki nie zapłacę czynu. Poszedłem do prezesa, po jego interwencji kartotekę dostałem, w uwagach wpisano 'nie odpracował czynu na rzecz koła'. 
Zapytałem co na to wszystko skarbówka i czy wiedzą o tych 'datkach' na poczet zarybiania wód. Sekretarz powiedział, że on się tym nie zajmuje :) 
Mam ciocię, szefową urzędu skarbowego, ale doszedłem do wniosku, że nie ma sensu robić sobie problemów. Sprawa z tego co wiem dzieje się nadal. Ja natomiast przeniosłem się do innego koła, w którym bez problemów opłacam składki i nikt nie chce ode mnie żebym pracował społecznie, za darmo...  [2012-01-02 10:14]

ryukon1975

To jest oczywiste.
Nawet tu na portalu widzę zdjęcie z takich zebrań aktywu itp.
Grupka starszych panów ,białe koszule,krawaty,zastawione stoły.
Kto za to wszystko płaci?
Starsi panowie miast wziąć wędki i iść nad wodę,zostawiając kierowanie pzw młodszym ludziom na miarę dzisiejszych czasów kurczowo się jej trzymają.
W jakim celu ?
[2012-01-02 10:25]

jurek

Krzysztofie ( 89krzysztof ) , to skandal , co napisałeś . Czyny społeczne są dobrowolne i ta żądana kwota podpada pod wyłudzenie pieniędzy od wędkarzy . Czy wędkarze podpisywali tą listę ? i jak była ona zatytułowana ?

Przejście do innego Koła nie wiąże się z tym , żeby wędkarz musiał brać swoją kartotekę . Ta kartoteka zostaje na zawsze w Kole w którym byłeś , jest w archiwum . Przecież w legitymacji członkowskiej (ewidencyjnej ), są wszystkie dane , data wstąpienia do PZW , wniesione coroczne opłaty czy nawet pełnione funkcje w danym Kole .

Jak można wyczytać z Twojego wpisu , to teraz po przejściu do innego Koła jest wszystko dobrze , a to oznacza , że Twoje dawne Koło robiło jawne przekręty , ja bym tego nie odpuścił , bo oni nadal będą czuli się bezkarni i naciągali innych wędkarzy .

Zresztą ich obowiązkiem Jest przedstawić na Walnym Zebraniu Sprawozdawczym listę zarybień oraz wszystkie wydatki poniesione przez to Koło ---------------- w przeciwnym razie członkowie-wędkarze Walnego Zebrania Sprawozdawczego mają najwyższą władzę i mogą poprzez głosowanie usunąć Prezesa , Zarząd i wybrać innych ludzi , którzy są sprawdzeni ---------- Ale z tego co wiem wędkarze wolą odpuścić , niż poświęcić trochę swego czasu , dlatego istnieją takie Koła do których należałeś

Zazwyczaj opłaty są dobrowolne i zaczynają się od 1 złotówki , no może ktoś da 2 , 5 , czy nawet 10 złotych . Ale każdy podpisuje to na specjalnej liście .
[2012-01-02 11:03]

Grzegorz123

jurek weż pod uwagę, że podniesienie kilkunastu kieliszków to dla niejednego zarządu też spory wysiłek.pozdrawiam i połamania kija w nowym roku
[2012-01-02 11:31]

89krzysztof

Jurek, nie wiem czy jakiekolwiek listy są podpisywane, sam nic nie podpisałem, bo nie zapłaciłem. Na walnym zebraniu owszem przedstawiane są wydatki na zarybienia, fundusze zebrane itd. Wszystko zgadza się co do złotówki. Na takim zebraniu jest również powiedziane, że dajmy na to w kole zrzeszonych jest 150członków. Z odrabiania czynu zwolnionych jest 13niepełnoletnich, 8 powyżej 65roku życia. Pozostali czyn ODROBILI, choć tak na prawdę odrobiło czyn 18 osób, a pozostałe zapłaciło. [liczby są przykładowe, koło liczy myślę że ponad 200członków]. 
Przeszedłem do nowego koła z wszystkimi dokumentami + kartoteka. 
@Grzegorz123 - moja historia miała miejsce zaraz po otwarciu koła. Więc raczej jeszcze za dużo nie wypili, chyba że już wcześniej zaczynali.  [2012-01-02 11:55]

Przemol34

U mnie , tzn. okręg katowicki to 197,00. Ja zapłacę 162, a to dlatego, że jestem osobą niepełnosprawną i odliczają mi czyn. Zawsze parę groszy na "robaczka" zostanie :)
Pozdrawiam.



To ile tego czynu????? oO 40 zł?


Ja zapytam,co to jest ten "czyn"? Nigdy czegoś takiego nie płaciłem.



Sam nie wiem co to do końca jest ale :
Staw WUKO - Czyn Społeczny!!!
U mnie chyba biorą 10 zł , nie wiem ale w tym roku się o to zapytam. Ja chętnie nad wodę pójde i posprzątam a nie dychę im będę dawał.

U nas na "czyn" idzie 35 zeta. Konkretnie są to pieniądze na "rzecz koła" i co koło z nimi robi nie wiem i nie interesuje mnie to bo i tak prawdy się nie dowiem. Kiedyś czyn był 5 zeta ale chcąc 'coś" ominąć i płacic mniejszy podatek czy w ogóle go nie płacić wymyślili, że "czyn" będzie wynosił 35 zeta. Dla mnie może byc i 100 byleby tylko utrzymali to co dotychczas czyli, ze osoby z min. "umiarkowanym" stopniem nie muszą brać udziału w pracach, a co za tym idzie płacić w/w kwoty.
Dodam, że z tego co się orientuję to te pieniądze idą na zagospodarowanie terenu nad wodą: porządki i takie tam , a i słyszałem, że SSR też "coś" skubnie czy to na paliwko, czy na umundurowanie. Póki co w swoim kole narzekam głównie na wyniszczającą gospodarkę polegającą na wpuszczaniu szkodnika typu karp do wody, a co za tym idzie degradacja łowisk. Resztę da się wytrzymać.
[2012-01-02 15:36]

arekde

Hmmmm a tak w ogóle to dlaczego wędkarz jest nazywany członkiem ;-) hę????

A w dodatku namawia się członka do czynu??? ;-)

[2012-01-02 18:25]

Romuald55

A może ci "mądrzy koledzy" powiedzą kto ma i za co pracować przy nadzorowaniu łowisk,przy zarybianiu,prowadzeniu dokumentacji wymaganej prawem i szeregu innych czynności?A może nie wiedzą że to za KOMUNY wszystko się należało?!A może to są komuchy którzy stracili to co im się należało i nie chcą nic robić dla siebie!A może myślą,że członkowie zarządów kół płacący takie same składki maja za nich pracować!?A za jaki "damski ....."? Bo komuś korona spadnie z głowy jak trochę popracuje?
Walne zebranie jest władne ustalić składki w zamian za prace społeczne.A kto nie chce działać na rzecz PZW może być usunięty z jego szeregów zgodnie ze statutem. [2012-01-02 18:53]

89krzysztof


Walne zebranie jest władne ustalić składki w zamian za prace społeczne.A kto nie chce działać na rzecz PZW może być usunięty z jego szeregów zgodnie ze statutem.



90% członków nie pracuje społecznie. Niech wyrzucą całe 90%. Będzie pieniędzy w kole tyle, że 3 razy w roku będą zarybiać. 

Czytam Cię co jakiś czas człowieku i się zastanawiam, czy Ty aby całkiem poważnie przez życie brniesz ...  [2012-01-02 19:43]

kozalek

Dzisiaj we Wrocławiu zapłaciłem 188zł(koło Dolmel)


[2012-01-02 20:57]

Romuald55

Najpierw Kolego przeczytaj Statut PZW,z uwzględnieniem praw i obowiązków członka PZW a potem możemy konstruktywnie dyskutować. [2012-01-02 21:03]

Opowiem Wam trochę o czynie wędkarskim, bo miałem niestety okazję się z tym spotkać. Jeszcze kilka lat temu należałem do koła, w którym czyn wędkarski był obowiązkowy. Jako czyn wędkarski w moim byłym kole rozumiana była praca społeczna - czyli nieodpłatna na rzecz koła. Byli potrzebni ludzie do odremontowania budynku na przykład. Ale to nic, głownie na czyn składało się pilnowanie stawów hodowlanych dzierżawionych przez koło. Chodziło o pilnowanie w nocy. Ja osoba ucząca się, a do tego pracująca nie mogłem za bardzo sobie na pracę w nocy pozwolić, bo jest zresztą zrozumiałe. Dla takich jak ja Koło PZW znalazło rozwiązanie. Można było zapłacić za ten czyn pieniędzmi. 70zł słownie siedemdziesiąt. Pieniędzy dość sporo, szczególnie jeśli trafił się student dzienny, bez stałego dochodu. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że po zapłaceniu pieniędzy w papierach widniała informacja, że członek 'ODPRACOWAŁ' czyn. Pytanie - co z pieniędzmi ? Otóż koło utrzymywało, że pieniądze idą na zarybianie. Niestety, ale trochę powęszyłem, bo sprawa mnie zainteresowała. Gdzie te ryby, gdzie faktury, gdzie wszystko... Uderzyłem do mojego wujka, który kilka lat temu był skarbnikiem. Został wybrany chociaż zarząd miał innego kandydata. I co ? Skarbnika (mojego wujka) zarząd nie chciał wziąć ze sobą gdy jechali kupować ryby, którymi miały być zarybiane wody ... Dobre, co ? :) Okazuje się, że pieniądze z czynu, które miały iść na zarybianie zostały w bezczelny sposób spożytkowane między innymi na alkohol. Bo polak w pracy napić się musi. Szczególnie jak wpuszcza 'kilkanaście ton ryb' do wody. Dowiedziawszy się o tym wszystkim powiedziałem, że nie zapłacę czynu, ani go nie odrobię. Dowiedziałem się, że muszę, bo nie ma innej opcji. Nie można było zapłacić zezwolenia bez czynu. Albo płacisz za jedno i drugie, albo wcale! Usłyszawszy to powiedziałem, że chcę moją kartotekę i się przenoszę do innego koła. Sekretarz powiedział, że nie dostanę jej póki nie zapłacę czynu. Poszedłem do prezesa, po jego interwencji kartotekę dostałem, w uwagach wpisano 'nie odpracował czynu na rzecz koła'. 
Zapytałem co na to wszystko skarbówka i czy wiedzą o tych 'datkach' na poczet zarybiania wód. Sekretarz powiedział, że on się tym nie zajmuje :) 
Mam ciocię, szefową urzędu skarbowego, ale doszedłem do wniosku, że nie ma sensu robić sobie problemów. Sprawa z tego co wiem dzieje się nadal. Ja natomiast przeniosłem się do innego koła, w którym bez problemów opłacam składki i nikt nie chce ode mnie żebym pracował społecznie, za darmo... 


szok!!!!

[2012-01-02 21:08]

HeadAche

Najpierw Kolego przeczytaj Statut PZW,z uwzględnieniem praw i obowiązków członka PZW a potem możemy konstruktywnie dyskutować.



Prawa i obowiązków  trzeba przestrzegać...niestety albo to zaakceptujesz albo nie łowisz. Nie znaczy to jednak ze wszystkie prawa i obowiązki są dobre. Sam czasem łapie sie za głowe dowiadując sie o nowych wymysłach PZW. 

PZW to monopol który bardzo dobrze pamieta czasy komuny.




211zł w poprzednim sezonie i myśle ze w tym sie nie zmieni bo w tamtym podnieśli juz o 63zł.

[2012-01-02 21:22]

Romuald55

Kolega ma prawo wyboru i nie musi być członkiem PZW żeby łowić ryby.Można kupić pozwolenie na łowienie na wodach PZW,nie być członkiem,nie chodzić na zebrania,nie wykonywać żadnych prac na rzecz koła.W Okręgu jeleniogórskim to kosztuje 300zł na rok na wody nizinne i 500zł na wody górskie.Opłata na wody górskie zawiera pozwolenie do połowu z łodzi tam gdzie jej można używać.O jakim monopolu mówimy jeśli każdy ma prawo wyboru? [2012-01-02 22:25]

Romuald55

Kolego kozalek i inni zainteresowani,cztery okręgi dolnośląskie mają podpisane porozumienie w sprawie wysokości opłat.We wszystkich dolnośląskich okręgach opłaty są jednakowe i nie ma rozdziału na wody górskie i nizinne i wynosi 188zł.Pozwolenia i rejestry są też takie same i zawierają dane dotyczące tych czterech okręgów. [2012-01-02 22:31]

HeadAche

Kolega ma prawo wyboru i nie musi być członkiem PZW żeby łowić ryby.Można kupić pozwolenie na łowienie na wodach PZW,nie być członkiem,nie chodzić na zebrania,nie wykonywać żadnych prac na rzecz koła.W Okręgu jeleniogórskim to kosztuje 300zł na rok na wody nizinne i 500zł na wody górskie.Opłata na wody górskie zawiera pozwolenie do połowu z łodzi tam gdzie jej można używać.O jakim monopolu mówimy jeśli każdy ma prawo wyboru?

Gdyby miał wybór to cena była by taka sama a nie kilkakrotnie wyższa.
"O jakim monopolu" Albo PZW albo nie łowimy. Pomine prywatne łowiska bo ich jest bardzo mało przynajmniej tu gdzie mieszkam. Mam 200m do rzeki PZW lub 100km do przywatnego łowiska wiec jak to mogę nazwać jak nie monopol.

[2012-01-03 20:12]