Olbrzymia tołpyga

/ 14 odpowiedzi
                                                     Witam !                                                                                   Chciałbym was poprosić o pomoc.Wpuściłem do stawu nie dawno tołpygę ważącą 15kg.Lecz muszę ją wyłowić z powodu iż robi olbrzymie szkody niszcząc trzcinę oraz inne rośliny lecz nie wiem jak ją złapać ponieważ nie wiem gdzie ona pływa. Boję się zarzucić sieć ponieważ może ona pokaleczyć wiele innych ryb (staw jest dość duży i mam wiele ryb).Jeśli na wędkę to na jakie przynęty próbować?                                                                                                                                              z góry dziękuję za rady Kamil

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

grzesiek35


Witam. Ryba ta żywi się głównie planktonem i drobnym pokarmem roślinnym. Dorosłe osobniki polują głównie na robaki, mięczaki, a także małe ryby. Spróbuj na robaczki. (2014/08/19 10:37)

limakryba


Odłowić na wędkę jednego osobnika będzie niezwykle trudne i to w dodatku rybę która w dużej mierze żywi się planktonem (2014/08/19 11:00)

Bernard51


Tołpyga takiej wielkości już na jesień żeruje jako drapieżnik spróbuj na spina i jasne prawie białe kopytko założyć i próbować ją skusić  już po zachodzie słońca lub w dzień pochmurny pod wieczór. (2014/08/19 11:18)

borzka8


a zdał by się pęczek rosówek? (2014/08/19 11:55)

Arcymisiek


Duża tołpyga to nie lada wyzwanie, młode chętnie wchodzą w każda smużąca zanętę, ale duża to niestety inna bajka. Kiedyś udało mi się kilka złowić, takich od 4 do 6 kg. Łowiłem z gruntu na  dociążoną sprężynę z mocno pracującą zanętą, w której  skład wchodziła:  bułka tarta, mielony rzepak, otręby pszenne, mleko w proszku, konopie, orzechy arachidowe z łupinami i mielony popcorn - proporcje dobierałem metoda prób i błędów:)... Całość po wpadnięciu do wody od razu mocno pracowała, dla tego też dodawałem PV1(klej), ażeby się to troszkę dłużej kupy trzymało.
Przypon około 10cm, haczyk typu wide gap z kulką styropianu i białym robakiem.



(2014/08/19 19:12)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Arcymisiek



Kiedyś na Czeskim forum MRK spotkałem się z tym filmem, tj: O połowie na, tzw. technoplankton. Chodzi tu o specjalny montaż i smużąca kostkę w owalnym kształcie podczepianą do takiego sprytnego patentu, który u nas jest zakazany. W sumie to warto rzucić okiem, chociażby z samej ciekawości.:) (2014/08/19 19:19)

Bernard51


a zdał by się pęczek rosówek?

Zapomnij o pęczku rosówek, to jest ostrożna ryba hak max nr 10 i tak jak pisze Arcymisiek kulka styropianu i białe 2 max, ja często stosowałem zamiast styropianu ziarnko ryżu preparowanego. Tołpyga żerując wsysa przy dnie małym pyszczkiem plankton i go filtruje, więc coś dużego na pewno ominie. (2014/08/19 19:50)

Arcymisiek


Ja łowiłem na haki o numerze 6, tj: Gamakatsu Method Hook G- Carp. Po wyciągnieciu takiej 5-6cio kilowej, to ten haczyk w pysku wydawał się jak igiełka... Co do preparowanego ryżu, nie zdaje egzaminu, szybko spada, kiedy towarzystwo odkurzaczy (czyt. Tołpyg) podpływa i odkurza smuge zanęty. Już lepszy jest prażony popcorn, ale należy go troszkę przyciąć, bo jak wystrzeli po prażeniu jest troszkę duży.


PS. Tak dla scisłości, to wedkowałem na takim małym  7-mio hektarowym stawie, gdzie kiedyś (na swoje nieszczęście) pewne koło wpusciło  ponad 1000 sztuk młodej tołpygi białej. Na początku jak jeszcze była mała, stawała się częstym przyłowem spławikowców - gdyż wchodziła do każdej byle płociowej zanęty. Kiedy juz urosła do słusznych wymiarów, to zaczęło sie kur...anie i zgrzytanie zebów, ponieważ często się podhaczyła na delikatne zestawy i rwała, a także nie dopuszczała mniejszych ryb(płoci, leszczy) do zanęty.
(2014/08/19 20:30)

darkonis


Złowić ją na wędkę jest niezwykle trudne . To ryba  co żre plankton .. Właściciele niektórych wód o tym dobrze wiedza więc  zapuszczali tołpygę . Dlaczego? Nie dlatego że jest cenna tylko dla tego że wędkarze im jej nie odłowią . Teraz maja problem bo urosły do olbrzymich rozmiarów , a oni nie maja takich "oczek" ..
W jakieś dni  powinna ona smużyć  grzbietem powierzchnie wody , wtedy złap za spina załóż przynętę z dużą kotwicą i podetnij ją . Sposób barbarzyński ale w końcu to Twój staw:)
Na jednym z jezior spotkałem gościa co mówił mi że tak kiedyś zrobił na jeziorze z tołpyga około 40kg.. (2014/08/21 10:58)

użytkownik180298


Ja swoje najwieksze to zlowilem na duze woblery - ale mialy jedynie 24 i 32 kg - ale ta olbrzymia pewnie jest o wiele wieksza i pewnie dlatego ciezko ja zlowic ? (2014/08/21 11:05)

bmw m3


Tak dla ścisłości i co wobler był w pysku ? :) czy na grzbiecie? (2014/08/21 19:16)

użytkownik180298


Wobler byl poza pyskiem , jedynie w nim tkwila kotwiczka , zreszta jak i w przypadku paru leszczy i karpia  (2014/08/23 09:27)

bmw m3


tez miałem jedna na kiju przez przypadek sie zachaczyłabyla duza ponieważ zyłka 0.30 i kołowrotek shimano nie zdołaly jej zatrzymac przy pierwszym i ostatnim odjezdzie :( miałem 100metrów zyłki na kołowrotku,żyłka sie skonczyła i rybka też.PS ale to było dziwne uczucie jak widziałem,ze zyłka sie konczy a ryba nie zatrzymuje.W tym stawie który obławiam wiem ze sa duze tołpygi nawet takie po 30 kg.Strasznie zdewastowały staw. (2014/08/24 12:58)

limakryba


Dziś coś mnie maszło strasznie do odgrzebywania tematów. Podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami. Tołpyga to straszny szkodnik i lepiej nie wpuszczać jej do wody. Niesamowicie niszczy zbiornik. Przyjeła się straszna opinia że żeby staw dobrze funkcjonował to trzeba wpuścić karpia, amura żeby woda nie zarastała roślinami, tołpygę żeby woda była czysta,bo w końcu filtruje plankton. Musimy uświadamiać ludzi żeby dokonywali zarybień z głową bo później poniesiemy tego konsekwencje. Jeśli jest to zbiornik z możliwością spuszczenia to jeszcze pół biedy bo można odłowić szkodnika. Problem powstaje gdy nie mamy takiej możliwości a złowić tołpygę nie jest łatwo, zazwyczaj podchaczymy ją przez przypadek.
U siebie na mini stawku a raczej oczku wpuściłem jedną sztukę tołpygi. Efekty jej obecności zauważyłem bez problemu. Gdy jej nie było narybek z tarła karpia czy lina do jesieni ładnie podrósł.(karpie miały 12cm czasami większe się trafiały) Gdy pojawiła się tołpyga przyrost narybku niewyobrażalnie spadł. Karpie z tamtego roku mają jakieś 4cm! Skutki obecności tej ryby są niewyobrażalne, aż ok 7cm mniej długości. Jak się zrobi cieplej muszę spuścić wodę i pozbyć się tej tołpygi.
Na stawach PZW mojego okrtęgu 3 lata temu wyłowili martwą tołpygę o długości 125cm waga nieznana. Zakopali ją przy stawie i postawili prowizoryczny krzyż.
Także apeluje do wszystkich NIE WPUSZCZEJCIE DO ZBIORNIKÓW TOŁPYGI! Nie uczcie się na swoich błędach bo może się to okazać nieodwracalne. Uważajcie też z ilością amura odpowiednio dobrana ilość do powierzchni wody pozwoli kontrolować ilość roślin. Bez roślinności woda staje się jak pustynia. Ryby tracą pokarm a stanowi on duży % w jadłospisie. Również spada ilość różnorodnych robaków wodnych. Na większości zbiorników nie dokarmia się ryb (jedynie wędkarze przy nęceniu coś dostarczą ale często jest to jedynie kupna zanęta z mnóstwem ilości chemi i barwników). Także zawsze trzeba się dobrze zastanowić co się robi. Wystarczy już tego pisania. Pozdrawiam wszystkich wędkarzy i życzę pobicia nowych rekordów. limakryba (2017/04/07 19:34)