Zaloguj się do konta

Oławka - karp

utworzono: 2010/08/06 16:58
bercik1965

zastanawiam sie skąd w Oławce znalazł sie karp królewski(może wypłynął z hodowli po powodzi) bo chyba to raczej rzadkość a może sie mylę w każdym razie udało mi się go złapać nie był duży ale trochę walki mnie kosztował a tym bardziej ze miałem 15 letnią przerwę z wędkowaniem tego dnia złapałem jeszcze sazana sporego leszcza i 15 płoci zaznaczam płoci a nie płotek więc ogólnie byłem zadowolony a i rodzina też
[2010-08-06 16:58]

rubin44wr

W Oławce to nic dziwnego ze są karpie,można w Oławce połowić piękne szczupaki , płocie,liny,sumy,choć nie pozorna rzeczka ale nie jednego wędkarza nauczyła pokory. 
[2010-08-06 18:53]

W Oławce to nic dziwnego ze są karpie,można w Oławce połowić piękne szczupaki , płocie,liny,sumy,choć nie pozorna rzeczka ale nie jednego wędkarza nauczyła pokory.     ////
Jak to nic dziwnego ? Karp , który tak naprawdę jest rybą rzeczną  został tak dalece zmieniony przez człowieka iż w niewielkim stopniu przypomina on swoich azjatyckich pobratymców . W dodatku karpa jako ryba obca geograficznie nie jest w stanie stworzyć silnej populacji bez intensywnych zarybień , nie mówiąc już o  wielu rzekach , gdzie nigdy raczej nie był występował a dostał się przypadkiem w np wyniku ucieczki ze stawów lub hodowli .


[2010-08-06 19:08]

Jak to nic dziwnego ? Karp , który tak naprawdę jest rybą rzeczną  został tak dalece zmieniony przez człowieka iż w niewielkim stopniu przypomina on swoich azjatyckich pobratymców . W dodatku karp jako ryba obca geograficznie nie jest w stanie stworzyć silnej populacji bez intensywnych zarybień , nie mówiąc już o  wielu rzekach , gdzie nigdy raczej nie występował a dostał się przypadkiem w np: wyniku ucieczki ze stawów lub hodowli .
[2010-08-06 19:13]

rubin44wr

zrakdew2. Oczywiście że nic dziwnego,Przynajmniej ja tak sądzę. Jeżeli ty się dziwisz, to mnie dziwi że ty jako doświadczony wędkarz posiadający ogromną wiedzę, wypisujący piękną niekiedy polszczyzną porady,załamujesz m,nie niektórym swoim spostrzeżeniem ni4euzasadnionym .
[2010-08-06 19:45]

mnie już Kolego Krzysztofie nic już nie dziwi he he
[2010-08-06 20:01]

rubin44wr

Piotr, Nie dziwię się , bo mnie też.
[2010-08-06 20:06]

dariuszdyl

zastanawiam sie skąd w Oławce znalazł sie karp królewski(może wypłynął z hodowli po powodzi) bo chyba to raczej rzadkość a może sie mylę w każdym razie udało mi się go złapać nie był duży ale trochę walki mnie kosztował a tym bardziej ze miałem 15 letnią przerwę z wędkowaniem tego dnia złapałem jeszcze sazana sporego leszcza i 15 płoci zaznaczam płoci a nie płotek więc ogólnie byłem zadowolony a i rodzina też


Prawdopodobnie masz rację że są to uciekinierzy i "zrzutki" w czasie czyszczenia stawów. Z tego co pamiętam to zarybianie gatunkami obcymi reguluje któraś ustawa i potrzebne jest parę ekspertyz żeby była zgoda na zarybienia. [2010-08-07 09:35]

Cytuję :"W Oławce to nic dziwnego ze są karpie". Jak to nic dziwnego ? Przecież to nie tyle polska woda co Polska rzeka , do których jak wiadomo nie wolno wpuszczać karpi zaś pojedyncze osobniki - to najczęściej uciekinierzy ze stawów hodowlanych  i "wodnych rancz ", których pełno wokół . Ryby w czasie stanów powodziowych lub podtopień - wydostają się z wodnych rancz  i wiedzione  rybim instynktem przetrwania - trafiają do rzek , gdzie są niezbyt pożądane .
[2010-08-07 09:42]

 (.... ) "złapałem jeszcze sazana  " ////// Konia z rzędem temu , który widział w naszych wodach sazana ... Ryba ta nawet w swoim macierzystym środowisku - jest coraz rzadziej spotykana z powodu degradacji środowiska wywołanej zanieczyszczeniami chemicznym spływającymi z okolicznych  pól , przełowieniem wielkich , azjatyckich rzek oraz zmianą rzeźby krajobrazu i ciągłym przegradzaniem rzek w celu tworzenia tzw systemów przeciwpowodziowych . Efekty działania tych ostatnich widać również w Polsce , w postaci powodzi i podtopień - podczas to których dochodzi do dzikich i mało korzystnych w sensie ekologicznym - zarybień . Wracając do rzekomego sazana - złowioną rybą był rzecz jasna karp pełnołuski a nie żaden tam sazan , który w wyniku zniszczenia rejonów jego naturalnego   występowania  stał się rybą niemal ginącą .....
[2010-08-07 14:51]

W Oławce to nic dziwnego ze są karpie,można w Oławce połowić piękne szczupaki , płocie,liny,sumy,choć nie pozorna rzeczka ale nie jednego wędkarza nauczyła pokory.     //// Jak to nic dziwnego ? Karp , który tak naprawdę jest rybą rzeczną  został tak dalece zmieniony przez człowieka iż w niewielkim stopniu przypomina on swoich azjatyckich pobratymców . W dodatku karpa jako ryba obca geograficznie nie jest w stanie stworzyć silnej populacji bez intensywnych zarybień , nie mówiąc już o  wielu rzekach , gdzie nigdy raczej nie był występował a dostał się przypadkiem w np wyniku ucieczki ze stawów lub hodowli .
[2010-08-08 16:03]

Jak to nic dziwnego ? Karp , który tak naprawdę jest rybą rzeczną  został tak dalece zmieniony przez człowieka iż w niewielkim stopniu przypomina on swoich azjatyckich pobratymców . W dodatku karp jako ryba obca geograficznie nie jest w stanie stworzyć silnej populacji bez intensywnych zarybień , nie mówiąc już o  wielu rzekach , gdzie nigdy raczej nie występował a dostał się przypadkiem w np: wyniku ucieczki ze stawów lub hodowli .
[2010-08-08 16:03]

Cytuję :"W Oławce to nic dziwnego ze są karpie". Jak to nic dziwnego ? Przecież to nie tyle polska woda co Polska rzeka , do których jak wiadomo nie wolno wpuszczać karpi zaś pojedyncze osobniki - to najczęściej uciekinierzy ze stawów hodowlanych  i "wodnych rancz ", których pełno wokół . Ryby w czasie stanów powodziowych lub podtopień - wydostają się z wodnych rancz  i wiedzione  rybim instynktem przetrwania - trafiają do rzek , gdzie są niezbyt pożądane . [2010-08-08 16:04]

 (.... ) "złapałem jeszcze sazana  " ////// Konia z rzędem temu , który widział w naszych wodach sazana ... Ryba ta nawet w swoim macierzystym środowisku - jest coraz rzadziej spotykana z powodu degradacji środowiska wywołanej zanieczyszczeniami chemicznym spływającymi z okolicznych  pól , przełowieniem wielkich , azjatyckich rzek oraz zmianą rzeźby krajobrazu i ciągłym przegradzaniem rzek w celu tworzenia tzw systemów przeciwpowodziowych . Efekty działania tych ostatnich widać również w Polsce , w postaci powodzi i podtopień - podczas to których dochodzi do dzikich i mało korzystnych w sensie ekologicznym - zarybień . Wracając do rzekomego sazana - złowioną rybą był rzecz jasna karp pełnołuski a nie żaden tam sazan , który w wyniku zniszczenia rejonów jego naturalnego   występowania  stał się rybą niemal ginącą .....
[2010-08-08 16:04]

gruby0113

A kolega bercik1965 to na jakim odcinku oławki łapie bo mi dawno się nie udało tyle i to takich ryb na Oławce połapać. Takie ryby  na jeden wypad to prawie "rzeż" pogratulować . jestem z Wrocka na wiosnę maiałem tam karpia 11kg ale to jedyny w tym roku z oławki.
[2010-08-08 23:19]