Zaloguj się do konta

Okonie - dajcie im spokój!

utworzono: 2011/03/22 09:49
ijek

Czytając posty na forum widze ze najwięcej pojawia sie o płociach i okoniach.A ja mam taką prośbę abyście dali tym okoniom spokój choć do 10 kwietnia dajcie im sie w spokoju rozmnażać i starajcie sie na nich nie polowac bo jak tak bedzie dalej to bedziemy musieli sie martwic jak przywrócić okonia do naszych wód. Pozdrawiam [2011-03-22 09:49]

perwer

Kamil spokojna twoja głowa niech będzie i moc zmartwień niech odejdzie he hehe....

Nic sie nie martw o okonie,na wiosne biorą słabo ,lecz nie jest to uniknione ,dlatego że potrafi on wziąśc i na pinke , ochotke , czerwonego i na białego czyli na przynety stosowane na płoc,karaśka,lina i inne chętnie widziane ryby.

Szaleństwo okonia to okres letni oraz zimowy,z pod lodu idzie czasami do 100 okoni złapac i to czasami takie sztuki że o innej porze roku nie uświadczyc.Populacja okonia ma sie dobrze i  jedyny feler to karłowacenie oraz powolny wzrost ,sprawiają że żadko spotykamy większe sztuki.Na zbiornikach sekcyjnych jest wręcz tępiony jak u nas jazgarz,do tego ma w tym roku wymiar ochronny ,da sobie rade rybka.

[2011-03-22 10:00]

pawelz

O swinkach i jelcach pisano podobnie. Teraz na Pilicy pozostalo juz tylko wspomnienie tych ryb.
Swinek bylo kiedys w Rabie wiecej niz kamieni w wodzie (pisze o gornej Rabie). Tez wszyscy mowili - da sobie rade, nie ma sie czym przejmowac. I mamy to co mamy.

Lowienie ryb (celowe) w czasie tarla jest mocno nieetyczne. Nawet jesli zgodne z prawem, to wg mnie niemoralne. Ten 1-2 miesiace nas nie zbawia a pozwola na ilestam milionow sztuk wylegu wiecej. I nie dotyczy to tylko okonia a wszystkich ryb malo docenianych w naszych wodach. Ploc w pilicy w okresie tarla jest tepiona bez litosci. Czekam na teksty tych wedkarzy, ze w wodzie nawet plotki nie mozna zlowic. Jeszcze 1-2 lata i doczekam sie :(;. Jelca wykonczyli lowiac w lutym calymi wiadrami. Czas na plotke (bo okonia tez juz nie ma). W zalewie oczywiscie najlepiej bral na ostatnim lodzie (chwile przed tarlem).
[2011-03-22 10:20]

Rudi

Witam
Zgadzam się w zupełności. Co do jazgarza to też w niektórych wodach został przetrzebiony, ale za to mamy sumiki. Ciekawe co lepsze nasz jazgarz czy wpuszczony w "dobrych" zamiarach sumik.
Zamiast chronić rodzime gatunki to wprowadza się okres ochronny węgorza (moim zdaniem zupełnie bezsensowny), ale trzeba się dostosować do dyrektyw unijnych.
Wymiar ochronny dla okonia fajna sprawa, a jeśli gdzieś karłowacieje, to co za problem, żeby gospodarz wody zniósł go np. na rok (wydaje mi się, że ma taką możliwość, skoro może ustalać np. limity dla karpia).
[2011-03-22 10:33]

perwer

Jak można świnke i jelca porównywac z okoniem...masakra.... 


Nie wiem kolego gdzie mieszkasz że ciężko u Ciebie uświadczyc rybek,jak chcesz łowic setki okoni i płoci todaj znac ,zaprosze Cie na śląsk.....dziadek miał mój tych ryb dostatek (nawet okon kiedys był uważany za chwasta za czasów naszych dziadków) i dzisiaj u nas tych rybek nie brakuje.

Podnoszenie  fałszywego lamętu że jest zle,jest bezsensowne,bezpodstawne i mające na celu wywołanie kłótni i głupiej dyskusji.Piszecie rybach z największą populacją że robi sie żle i że tych ryb nie będzie,mając na celu że ktoś podłapie temat i przyłączy sie nawet nie myśląc czy robi dobrze......Oczywiście można polamętowac,jak chcecie moge dac przykłady rybek ,gdzie szybciej mozna sie pomartwic o ich populacje niż o okonia i płoteczke...

[2011-03-22 10:42]

Kristoph1

Czytam na różnych forach jak to wędkarze litują się nad rybami, jak to dbają o populację ryb, jak to z namaszczeniem wypuszczają każdą złowioną rybkę. Rzeczywistość jest jednak taka, że jak tylko pójdzie fama gdzie akurat jakieś ryby dobrze biorą to mozna byc pewnym, że  w niedługim czasie miejsca te będą oblegane przez wędkarzy zwabionych łatwa rybą i nikt nie wypuści żadnej ryby.
Jeśli chodzi o okonia nie bez powodu ustalono na niego wymiar 15 cm, a niektóre okręgi podniosły do 18 cm, jeszcze doczekamy się okresu ochronnego jak tak dalej pójdzie, jak wędkarze będą go wyławiać bez umiaru.
[2011-03-22 11:09]

pawelz

A czemu porownanie okonia do jelca nie ma sensu. Moglbys bardziej rozwinac temat ?.
Oczywiscie nie pisze tu o budowie i biologii ale o ochronie. Wg ciebie jeden gatunek zasluguje na ochrone a drugi nie ?. Bo u Ciebie jest masa okonia. ?.
Nie wiem ile lat lowisz ryby, ale ja juz zbyt wiele widzialem i slyszalem (w tym wlasnie teksty typu ze ryb jest tyle ze sie nie przebierze - wlasnie jelca czy swinki w Pilicy w latach 70 - starsi wedkarze powinni wiedziec ze Pilica w latach 70 byla chyba jedna z lepszych wod nizinnych jesli chodzi o swinke, proponuje teraz pojechac i zlowic ta rybe.), zeby nie reagowac na podobne glupoty. Takie poglady sa bardzo niebezpieczne dla naszych wod.

Mysle ze na Mazurach kiedys bylo nie mniej okoni niz obecnie na Slasku. Popytaj tych co teraz lowia na mazurach jak wyglada sprawa z okoniem (zwlaszcza w kontekscie zeszlego stulecia).

Kazda ryba powinna miec spokoj w czasie tarla. Jesli tego ktos nie rozumie, trudno. Ja nie lowie celowo (oczywiscie przylowy trafiaja sie zawsze) ryb wypchanych ikra czy mleczem.
Nie rajcuja mnie dlonie ociekajace biala mazia czy pomaranczowe kulki wyciekajace z odbytu zlowionej ryby


[2011-03-22 11:13]

pawelz

Czytam na różnych forach jak to wędkarze litują się nad rybami, jak to dbają o populację ryb, jak to z namaszczeniem wypuszczają każdą złowioną rybkę. Rzeczywistość jest jednak taka, że jak tylko pójdzie fama gdzie akurat jakieś ryby dobrze biorą to mozna byc pewnym, że  w niedługim czasie miejsca te będą oblegane przez wędkarzy zwabionych łatwa rybą i nikt nie wypuści żadnej ryby.
Jeśli chodzi o okonia nie bez powodu ustalono na niego wymiar 15 cm, a niektóre okręgi podniosły do 18 cm, jeszcze doczekamy się okresu ochronnego jak tak dalej pójdzie, jak wędkarze będą go wyławiać bez umiaru.

Problem w tym, ze ludzi piszcych na forach to ulamek procentach w porownaniu z tymi co lowia ryby.
Jak wezmiesz pod uwage ze powiedzmy 30% deklaruje ze wypuszcza ryby, to statystycznie co 20-30 wedkarz spotkany nad woda wypuszcza ryby. Poza tym Ci ktorzy preferuja C&R w wiekszosci nie rzucaja sie na takie lowy o jakich piszesz. A wiem co masz na mysli. U mnie jest takie starozecze zwane lodowiec. Wplywaja tam ryby (rybki) na zime. To co tam sie dziej wola o pomste do nieba. PZW kilkakrotnie stawialo tam tablice z zakazem lowienia. Staly moze 1 dzien. Nie wiem jak rybka 10 - 15cm moze byc glownym celem wypraw wedkarskich. W dodatku w warunkach malo przypominajacych wedkowanie (co 2-3 m "wedkarz").
[2011-03-22 11:18]

pawelz

"Piszecie rybach z największą populacją że robi sie żle i że tych ryb nie będzie,mając na celu że ktoś podłapie temat i przyłączy sie nawet nie myśląc czy robi dobrze......Oczywiście można polamętowac,jak chcecie moge dac przykłady rybek ,gdzie szybciej mozna sie pomartwic o ich populacje niż o okonia i płoteczke..."

Pisze np. o rybie (okon) ktorego kiedys na Pilicy lowilo sie 20-30 szt na spinning. Obecnie nie lowie na spinning, ale bylem swiadkiem wielu zawodow w ciagu ostatnich kilku lat. Wygrywa sie 1-3 rybkami naciagnietymi na sile na wymiar. Tak wyglada liczebnosc okonia u mnie na skutek pogladow podobnych do Twoich (tez 15-20 lat temu mozna bylo ulowic sie patelniakow do bolu).

Pisze o jelcu ktorego kiedys nie sposob bylo nie nadepnac wchodzac do wody. W poczatku lat 2000 postanowiono polowic jelca w lutym (przed samym tarlem - taka stala sie moda). Kto nie mial na rozkladzie 100 szt/ dzien byl tzw cienias. Proponuje odwiedzic dzisiaj Pilice i poszukac jakiegos jelca.
Ale tez pytajac po cholere im tyle tego slyszalem, ze przeciez jelca nie zabraknie. 3 lata wytrzymal ta presje.

Moglbym tak jeszcze dlugo, ale trudno rozmawiac z kims, kto nie przezyl podobnych sytuacji i wie swoje.
[2011-03-22 11:25]

Kristoph1

Czytam na różnych forach jak to wędkarze litują się nad rybami, jak to dbają o populację ryb, jak to z namaszczeniem wypuszczają każdą złowioną rybkę. Rzeczywistość jest jednak taka, że jak tylko pójdzie fama gdzie akurat jakieś ryby dobrze biorą to mozna byc pewnym, że  w niedługim czasie miejsca te będą oblegane przez wędkarzy zwabionych łatwa rybą i nikt nie wypuści żadnej ryby.
Jeśli chodzi o okonia nie bez powodu ustalono na niego wymiar 15 cm, a niektóre okręgi podniosły do 18 cm, jeszcze doczekamy się okresu ochronnego jak tak dalej pójdzie, jak wędkarze będą go wyławiać bez umiaru.

Problem w tym, ze ludzi piszcych na forach to ulamek procentach w porownaniu z tymi co lowia ryby.
Jak wezmiesz pod uwage ze powiedzmy 30% deklaruje ze wypuszcza ryby, to statystycznie co 20-30 wedkarz spotkany nad woda wypuszcza ryby. Poza tym Ci ktorzy preferuja C&R w wiekszosci nie rzucaja sie na takie lowy o jakich piszesz. A wiem co masz na mysli. U mnie jest takie starozecze zwane lodowiec. Wplywaja tam ryby (rybki) na zime. To co tam sie dziej wola o pomste do nieba. PZW kilkakrotnie stawialo tam tablice z zakazem lowienia. Staly moze 1 dzien. Nie wiem jak rybka 10 - 15cm moze byc glownym celem wypraw wedkarskich. W dodatku w warunkach malo przypominajacych wedkowanie (co 2-3 m "wedkarz").

Nie generalizuję bo by to było krzywdzące w stosunku do wędkarzy, którzy z zdrowym rozsądkiem podchodzą do wędkarstwa, lecz stanowią oni niestety tylko mały procent, reszta to zwolennicy szybkiego napełnienia siatki, tzw. "kotleciarze".


[2011-03-22 11:27]

Kristoph1

A czemu porownanie okonia do jelca nie ma sensu. Moglbys bardziej rozwinac temat ?.
Oczywiscie nie pisze tu o budowie i biologii ale o ochronie. Wg ciebie jeden gatunek zasluguje na ochrone a drugi nie ?. Bo u Ciebie jest masa okonia. ?.
Nie wiem ile lat lowisz ryby, ale ja juz zbyt wiele widzialem i slyszalem (w tym wlasnie teksty typu ze ryb jest tyle ze sie nie przebierze - wlasnie jelca czy swinki w Pilicy w latach 70 - starsi wedkarze powinni wiedziec ze Pilica w latach 70 byla chyba jedna z lepszych wod nizinnych jesli chodzi o swinke, proponuje teraz pojechac i zlowic ta rybe.), zeby nie reagowac na podobne glupoty. Takie poglady sa bardzo niebezpieczne dla naszych wod.

Mysle ze na Mazurach kiedys bylo nie mniej okoni niz obecnie na Slasku. Popytaj tych co teraz lowia na mazurach jak wyglada sprawa z okoniem (zwlaszcza w kontekscie zeszlego stulecia).

Kazda ryba powinna miec spokoj w czasie tarla. Jesli tego ktos nie rozumie, trudno. Ja nie lowie celowo (oczywiscie przylowy trafiaja sie zawsze) ryb wypchanych ikra czy mleczem.
Nie rajcuja mnie dlonie ociekajace biala mazia czy pomaranczowe kulki wyciekajace z odbytu zlowionej ryby





Zgadzam się z tym w stu procentach.

[2011-03-22 11:32]

grzesiek35

Czytam na różnych forach jak to wędkarze litują się nad rybami, jak to dbają o populację ryb, jak to z namaszczeniem wypuszczają każdą złowioną rybkę. Rzeczywistość jest jednak taka, że jak tylko pójdzie fama gdzie akurat jakieś ryby dobrze biorą to mozna byc pewnym, że  w niedługim czasie miejsca te będą oblegane przez wędkarzy zwabionych łatwa rybą i nikt nie wypuści żadnej ryby.
Jeśli chodzi o okonia nie bez powodu ustalono na niego wymiar 15 cm, a niektóre okręgi podniosły do 18 cm, jeszcze doczekamy się okresu ochronnego jak tak dalej pójdzie, jak wędkarze będą go wyławiać bez umiaru.




10000000% prawdy! Tylko powiedz hasło,że:" gdzieś ryba bierze",to od razu masa ludzi siedzi na brzegu.Ale oczywiście "SPORTOWO".Każdy wypuszcza.Śmiechu warte.
[2011-03-22 11:42]

perwer

Łowie rybki od 30 lat z przerwą na bujne życie towrzyskie gdzie rybki nie były mi w głowie....

Wytłumacz jaki cel ma apel,nie łówcie okoni bo co? bo jest ich mało...bzdura ..nie łówcie jak maja ikre i mlecz,no tak sie składa że ja lubie łowic pod lodową techniką i wtedy każdy okoń ma ikre i mlecz a praktycznie tylko ta ryba bierze..ale apel nie bierzcie na patelnie wszystkiego co złapiecie to inna sprawa ....

Jesteśmy wędkarzami,nie możecie nakręcac sie coraz bardziej żeby nie łowic tej ryby,żeby wpuszczac wszystko ,no kill i inne bzdety....Kto to jest wędkarz;pasjonat chronienia gatunków a wędkarstwo liga obrony ryb przed zabieraniem?Apele tego typu trzeba kierowac do rybaków ,a nie do wędkarzy,nawiązując do mazur które przytoczyłeś.

Łowie ryby i nic każdemu do tego ile wezme i jakie wezme ,jak mam ochote i robie to z godnie z przepisami i każdy wędkarz sie pod tym podpisze,bez kilku krzykaczy portalowych ,których przesłania i mętalności ja nie rozumiem.Zaglądanie do siaty i pchanie sie z butami w etyke wedkarza może i jest widowiskowe na portalu ,ale nic nie warte na łowisku.

Akurat takie mam poglądy mimo tego ze sam ryb nie biore ,ale tylko dlatego że ani mojej kobicie ani mnie sie ich nie chce oprawiac.Przytaczasz kolego życie i populacje gatunków ryb w rzekach,zwalając na chciwośc wędkarzy....Polecam Ci zdiąc klapy z oczu,poczytac o zanieczyszczeniach rzek,o powodziach i tonów pestycydów zabijających na lata kilometrowe odcinki rzek a pózniej porównac to z działalnością wędkarską...



[2011-03-22 11:48]

perwer

Nie jest to widowiskowe i nie klaskam jak wszyscy razem spiewacie ,lecz jestem wędkarzem i łowie ryby,bez względu czy to okoń czy nie....

Pamiętajcie że potepiacie wędkarzy działających zgodnie z prawem,mając nadzieje że któryś sie zmieni.....może i jest sens ,lecz ja takowego nie widze....

[2011-03-22 11:53]

pawelz

Nie chodzi o to by nie lowic i nie zabierac okoni.
Nigdzie takie zdanie nie padlo. Chodzi o to by nie lowic ryb (zadnych) w czasie ich tarla lub bezposrednio przed nim. Wiem ze niektore ryby maja juz ikre sporo czasu przed tarlem. Lowienie okoni z lodu w styczniu czy lutym moge jeszcze zrozumiec. Ale lowienie okoni np w kwietniu w miejscu gdzie sie tra (przy zalanych krzakach) jest niewlasciwe.
Podobnie lowienie innych ryb. Bylem kiedys swiadkiem w Sulejowie jak na rozlewiskach Lucizay leszcz wycieral sie w zalanych tatarakach. Oczywiscie przy udziale "wedkarzy".
I niech mi nikt nie wmawia ze leszcze nie biora w czasie tarla. Sam bylem swiadkiem ile ich zlowiono.

Moj apel nie ma nic wspolnego z C&R a jedynie z ochrona ryb w okresie, kiedy powinnismy zapewnic im spokoj. Odpuszczenie sobie lowienia jakiegos gatunku na okres tarla nie powinno byc dla nas jakims wielkim wyrzeczeniem. I gadanie, ze przeciez robimy wszystko zgodnie z prawem jest tu nie na miejscu. Oprocz szcunku do prawa kazdy wedkarz powinien posiadac jeszcze cos takiego jak etyke.
[2011-03-22 12:12]

marcinspol

Witam pozwolę sobie na jeden komentarz w sprawie świnki na pilicy. Dodam tylko (gdyż także uważam że żadna populacja ryb nie oprze się ludzkiej głupocie), że z uzyskanych przeze mnie informacji głównym czynnikiem, który zdecydował o zagładzie świnki na pilicy jest zalew sulejowski i brak w nim odpowiednich przepławek (ale kto w tych latach myślał o takich sprawach). Dzisiaj pojedyncze (najwięcej jednorazowo złapałem trzy świnki) świnki wynikają chyba z zarybień.

[2011-03-22 15:55]

pawelz

Nie dokonca sie zgodze. W latach 70-tych byl juz Zalew i byly swinki. I czy zalew istnial czy nie najwiecej tej ryby bylo chyba w okolicach Domaniowa i w dol. Tak wiec nie mniej jak jakies 50 km ponizej zapory. Nie sadze zeby zalew mial az taki wplyw na wody tak daleko polozone o korony.
Faktem jest ze Zalew zrobil porzadek z rybami na odcinku Smardzewice - Tomaszow. Ale od Spaly jego wplyw jest raczej znikomy (poza okresem kwitnienia wody - wtedy nawet w Inowlodzu kolor wody pozostawia wiele do zyczenia).
[2011-03-22 16:11]

Lopez

Panowie !!!! Rzeczowa dyskusja oparta na sile argumentów. No brawo czyżby ten portal zmieniał swoje oblicze. Jestem za tym tak trzymać. Pozdrawiam wszystkich biorących udział w dyskusji.

[2011-03-22 16:20]

kacy

oczywiscie, oczywiscie...
[2011-03-22 20:53]

ijek

wypowiem sie jako autor tematu nie chodzi o to aby powstawaly tu klutnie tylko o to aby dac tym okoniom spokoj w czasie tarla.Pozdrawiam i narazie nie bede odpisywal na posty do mnie bo klawiatura mi sie rozwalila[pies przegryzl mi kabel] [2011-03-22 21:23]

ijek

pisze z telefonu a to troche zajmuje czasu wiec bede tylko ogladal posty pozdr [2011-03-22 21:25]

perwer

Widzę Kamilu,że ty taki mały ratownik jesteś..hehe...Na profilu temat; ratujcie szczupaki,teraz okoniom dajcie spokój.Nie będe zagłębiał sie co dalej będzie ratowane ,lecz jak chcesz mieć jakiś skutek i podchodzisz do tego poważnie to cosik doradze...
Zasięgnij wiedzy,zrób piękny artykuł ,napisz zalety tego ,dla potwierdzenia przytocz jakies badania ,jeden artykuł na www wędkuje,jeden w kole na tablicy ,może jakis artykuł do prasy...coś może by to dało,na pewno więcej niż kiepska debata z kiepskimi argumentami i znikomą frekwencją.Moje zdanie znasz i moge dopowiedzieć jak coś jest w temacie
[2011-03-22 21:41]

TomN83

okonki to pikuś masz piękne zdjęcie z naszego forum albo mi sie zdaje albo WYMIAROWY sum w wannie pływa

http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,leszcz,146671

[2011-03-22 22:02]

Tak czytam i czytam... I przypomina mi się jakiś stary periodyk wędkarski, w którym dumny "łowca" prezentował naście mazurskich szczupaków, takich na oko w granicach 60-90cm. Pisano tam również że szczupak swą ze swą żarłocznością, liczebnością i tempem przyrostu "jest rybą praktycznie nie do wytępienia". Cóż, każde czasy mają swoją modę i poglądy, a płacą za tego typu podejście kolejne pokolenia. Komuna ze swymi czasami uważała szczupaka za szkodnika ze względu na żarłoczność i liczebność. Obecnie podobnie jest okoniem. Kto mi powie że obecnie w jego wodach jest bardzo dużo szczupaka, że nigdy nie schodzi o przysłowiowym kiju  znad wody kiedy idzie stricte na szczupaka? Zanim zajmiemy radykalne i niczym oprócz własnego przekonania niepoparte poglądy, lepiej zastanówmy się dwa razy nad tym co piszemy. Z moją opinią nikomu nie każę się zgadzać, po prostu przedstawiłem swoje obserwacje i wnioski. Ja osobiście nie nastawiam się na celowy połów okonia kiedy ma tarło, i w zupełności zgadzam się z postulatem kolegi Kamila.

[2011-03-22 22:08]

Lopez

okonki to pikuś masz piękne zdjęcie z naszego forum albo mi sie zdaje albo WYMIAROWY sum w wannie pływa

http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,leszcz,146671


To by wymagało komentarza. [2011-03-23 11:12]

Widziałem. Co można o tym powiedzieć? Jeśli to z prywatnego stawu czy łowiska komercyjnego - to ma prawo. Jeśli nie, to nawet nie skomentuje.
[2011-03-23 13:15]