Odrzańskie feederowanie-relacje z wypraw.

/ 557 odpowiedzi / 186 zdjęć
Morciaty


Kol. Morciaty, Odra, to przepiękna woda, moje ulubione łowisko...:)

Wczoraj czwarty wyjazd na ryby, we wrześniu i... w końcu...:)
Na miejscu byłem o godz. 12 w południe, pierwszy rzut na kuku i od razu piękne branie.Ryba ogromna nie była, ale mała też nie, tylko co to było, to nie wiem, bo tylko mi błysnęła pod nogami i się spięła...No trudno, może będzie za chwilę kolejna ryba...Niestety, przez kilka godzin, nic się nie działo, na 1 ziarnko kukurydzy nic, na robaki nic, na ukleję nic, więc założyłem dwa ziarna kuku i... niemal natychmiastowe mega branie, ryba dwa razy szarpnęła niemal całym kijem i zaczął się bardzo fajny hol.Gdy po kilku minutach, zobaczyłem, co mam na końcu zestawu, trochę się zdziwiłem - to boleń i to ten, którego tydzień temu, złowiłem na ukleję, a dwa dni wcześniej, kolega go złowił, też na ukleję.Biedak, ukleje zaczęły go kłuć, więc przerzucił się na dietę wegetariańską...
Tego dnia, złapałem jeszcze pod 30 cm krąpia i 40+ cm sandacza.

Witaj po raz trzeci - 65 cm.


Mój ojciec holował na kukurydzę "vege-szczupaki" ;) (2012/09/16 22:00)

wedkarz2309


Piękny leszcz kolego, gratuluję:)

Mój ostatni wyjazd na Odrę (i w ogóle na ryby), miał miejsce w piątek i siedziałem do soboty.Wraz z kolegą Danielem (danieleklubin), przez 30 godzin, nie złowiliśmy, ani jednej ryby!
Szukaliśmy jej w różnych miejscach, na przeróżne przynęty, ale i to nie przyniosło rezultatu. Z resztą, nikt, z łowiących nie złowił ani jednej ryby...


Nadchodząca noc. (2012/09/19 14:41)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Giissmo


Znów udany wypad z feederem na Odrę ;) dzisiejsze 52cm (2012/09/21 12:50)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Giissmo


Weekendowe 50cm i 46cm wszystko na białe robaczki i truskawkę w koszyku ;) (2012/09/21 12:58)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Stroz26


A gdzie jeździsz na takie fajne leszczyki? W jakie rejony ? (2012/09/27 11:33)

pmizera87


Piękny leszcz kolego, gratuluję:)

Mój ostatni wyjazd na Odrę (i w ogóle na ryby), miał miejsce w piątek i siedziałem do soboty.Wraz z kolegą Danielem (danieleklubin), przez 30 godzin, nie złowiliśmy, ani jednej ryby!
Szukaliśmy jej w różnych miejscach, na przeróżne przynęty, ale i to nie przyniosło rezultatu. Z resztą, nikt, z łowiących nie złowił ani jednej ryby...


Nadchodząca noc.



No to już chyba skończyły się ryby w polskich rzekach;-( (2012/09/27 12:20)

mikefish


Zaraz wyjeżdżam na nockę nad Odrę w ok. Opola.
Zanęta namieszana, ulepszona w granulat 6mm o smaku miodu. Zobaczymy jak będzie.
Dam znać co i jak jutro! (2012/09/27 13:41)

wedkarz2309


Siedziałem wczoraj z dwoma kolegami na Odrze z feederami od 8.30 do 23.30 i... jeden mały klonek i branie najprawdopodobniej sandacza, ale nie do zacięcia, może jutro będzie lepiej... (2012/09/27 17:02)

mikefish


No i wróciłem z nocki nad Odrą.
Wyniki słabe.
Czas łowienia: od 17:00 do 07:00
Metoda: feeder oczywiście
Cel: głównie leszcz
Efekty: 4 leszcze ok. 30cm, 1 kleń 43cm, kilka kiełbi i jazgarzy
Było jeszcze 6 wędkarzy, poza jednym, który złowił ok. 10 leszczyków-patelniaków generalnie na zero lub prawie zero
Pogoda kiepska: w nocy łącznie 5h niewielkiego  deszczu, potem silny wiatr, ciśnienie atmosferyczne gwałtownie poszło do góry (2012/09/28 09:34)

wedkarz2309


Wczoraj "otworzyłem" październik, który zaczął się nie najgorzej.
Złowiłem 2 klenie, które skusiły się na kukurydzę. Duże nie były, miały 43 i 39 cm.
A oto jeden z nich - 43 cm. (2012/10/04 11:27)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

tomeqbrzez


Wczoraj "otworzyłem" październik, który zaczął się nie najgorzej.
Złowiłem 2 klenie, które skusiły się na kukurydzę. Duże nie były, miały 43 i 39 cm.
A oto jeden z nich - 43 cm.
Ja wiem czy nieduże... Ponad 40 to już dla mnie duży:)
Pzdr
(2012/10/04 14:00)

wedkarz2309


Feedery, na chwilkę, wracają do łask...;)
Z soboty na niedzielę, zaczaiłem się za miętusem, ale niestety, od godz. 15 do godz. 7, nie złowiłem ani jednej ryby...
Jedyne, co udało mi się "złowić", to 48 cm sandacz, którego ktoś złowił i uwięził go na sznurku. Ryba najprawdopodobniej mu uciekła, bo widziałem, jak coś ledwo pływa przy powierzchni i w takich przypadkach, zawsze mnie ciekawi, co jest tego powodem, więc zarzuciłem zestaw i próbowałem zaczepić rybę. Ku mojemu zdziwieniu, udało się i gdy wyjąłem rybę, wszystko było jasne, zaczepiłem haczykiem o sznurek, który wystawał sandaczowi z pyska...
Uwolniłem go z tego sznura, dałem mu dojść do siebie i w końcu odpłynął. Ale czy przeżył...? Nie wiem, mam nadzieję, że tak...


Ot, polska mentalność... (2012/11/26 08:46)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

wedkarz2309


Druga, w tym roku, próba, złowienia miętusa, nie udana. Od wczoraj, od godz. 14, do dzisiaj do godz. 9, mimo sprzyjających warunków, jak na ten gatunek ryby, ani jednego brania...


Woda w Odrze bardzo niska. Z tego miejsca, wyjąłem w zeszłym roku suma 130 cm...

(2012/11/29 10:44)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

lisek199


Witaj Mariusz no fakt faktem wolał bym też więcej wody w odrze ale ehhhh.... a co do sandacza tego ze sznurkiem to masakra tego typa co uwiązał nie wymiarowego sandacza na sznurek i puścił na pastwę losu to bym go też przywiązał nie powiem za co i puścił do odry z prądem..... Masakra co się dzieje poniżej brzegu dolnego miejscowi biorą więcej sztuk niż wolno i do tego sandaczyki nawet po 30 cm i przyjezdni też których tam nie brakuje. Ciekawe czemu tam PSR nie robi kontroli w tym roku nie widziałem tam a ni nie miałem ani razu kontroli... czemu tego nie wiem??? na elektrowni jak łapać było wolno od czasu do czasu byli nie mogą kawałek dalej podjechać i wlepić pare mandatów.... typowym mięsiarzom i kłusolą??? porażka później się dziwimy że ryb nie ma..... (2012/11/29 11:13)

wedkarz2309


Widzisz Wojtku, takie są polskie realia...

Wczoraj byłem zakończyć sezon miętusowy. Tym razem krócej. Wybrał się ze mną rozchorowany Paweł (
gruncik28) i od godz. 16, do godz. 22.30, na 4 wędki, nie zanotowaliśmy ani jednego brania...

Może w przyszłym roku, marmurki bardziej dopiszą...;) (2012/12/01 18:56)

swyniu


Witam Panów :)  ktoś rozpoczął już sezon ?  W Opolu siedzą chłopaki z federkami widziałem ich po drodze (2013/03/14 09:40)

u?ytkownik145490





Woda w Odrze bardzo niska. Z tego miejsca, wyjąłem w zeszłym roku suma 130 cm...
Schował się w trawie ?

(2013/03/14 10:09)

wedkarz2309


Bardzo chętnie bym już wyskoczył z feederami na Odrę, rok temu już siedziałem i ryba właśnie się zaczynała ruszać, ale w tym roku, trochę się to opóźni. (2013/03/15 07:48)

ToOmasZ


Niestety,z powodu pięknej zimy też przesuwam wyjazd,ale myślę,że uda się zrealizować go w okolicach świąt Wielkanocnych. Zimo uciekaj,już mam cię dosyć:)


Pozdrowienia i połamania Kija.
ToOmasZ (2013/03/16 08:39)

wedkarz2309


W końcu, sezon odrzański otwarty! Ale jak to się mówi: lepiej późno, niż wcale.Nad wodą siedziałem z feederami w godz. 10-17, ale nie zanotowałem ani jednego brania. Ryby jeszcze ewidentnie nie poczuły wiosny, gdyż nie zaczęły żerować, czego niezaprzeczalnym dowodem jest... brak łusek, po obranych rybach. Obszedłem wszystkie stanowiska i ani jednej łuski - to znak, że jeszcze za wcześnie. Ale chyba nie ma się co dziwić rybom - od kilku dni mamy powrót dużych mrozów, które dodatkowo potęguje silny i wręcz lodowaty wiatr i na dobrą sprawę, mamy jeszcze zimę.Może pod koniec tygodnia, gdy się nieco ociepli, moooże...


Sezon "grillowy" również został otwarty. Ognisko najbardziej było przydatne... zanęcie i robakom, które szybko zmarzły i były sztywne. Przy ognisku od razu zrobiły się zdecydowanie żywsze. (2013/03/26 09:45)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

wedkarz2309


Dziś drugie podejście. Również nieudane. Gdy wybiła 6 rano, pojawiliśmy się nad Odrą: ja, Paweł (gruncik28) i Michał. Efekt był taki, że do godz. 18, nie złowiliśmy ani jednej ryby, ba, nie doczekaliśmy się żadnego brania. Ale ekipa była naprawdę przednia, było naprawdę super - wyjazd oceniam mega pozytywnie.

W drodze powrotnej, po odwiezieniu Pawła do domu, zajechaliśmy z Michałem w jeszcze jedno miejsce, ale do godz. 17.30, również bez brania.
Jedyna ryba, jakiej mieliśmy okazję się przyjrzeć, to zaatakowany przez jakiegoś drapieżcę sum (ok 35 cm). Jeszcze żył, mam nadzieję, że doszedł do siebie. (2013/03/30 20:04)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

swyniu


No teraz to ładnie przysypało ..... a wiosny ani widu ani słychu:(((((((((((((((((((( (2013/04/01 09:37)

waldiglogow


panowie a co sie dzieje w okolicach głogowa? (2013/04/07 10:46)