Odłowy ryb sprzętem elektrycznym

/ 91 odpowiedzi
pawelz


Jaka metoda odlowu tarlakow by cie usatysfakcjonowala. ?.
Tak pytam sie z ciekawosci. Podziel sie z nami wiedza na temat nieinwazyjnej i naturalnej metody polowu tarlakow. No chyba ze wg ciebie wogole taki odlow jest niepotrzebny. Tylko jak w takim razie wyobrazasz sobie gospodarowanie na wieksza skale na naszych wodach ?. Znasz tanszy sposob na pozyskanie ikry ryb bedacych w zlewni danej rzeki ?. Mozna zarybiac wody rybami z hodowli, ale kazdy ichtiolog Ci powie, ze najlepszym materialem do zarybien jest narybek pozyskany od ryb z rzeki ktora chcesz zarybic. (2009/09/03 09:35)

pisaq


Niejasno się wyraziłem, chodzi mi o to, że taka metoda stwarza okazję do czynów niegodnych ;o
To tak jakby kontrola w markecie sprawdzała jakość pomidorów, ale wiedząc o swojej bezkarności wpierdzielają batony! ;<
Tak jak wcześniej napisałem, powinni przeprowadzać to ludzie rzetelni i postępujący wg prawa i etyki, a i jeszcze wędkarze i PSR powinni im patrzeć na ręce.
Jak już trzeba to trzeba - nikt nie uradzi, ale jak już kurna trzeba to porządnie. (2009/09/03 09:44)

pawelz


I OK. Ale zauwaz, zw 99% uczestnikow tego watku juz osadzilo tych ludzi z artykulu. KLUSOWNICY !!!.
Czy ktos byl przy tych odlowach, widzial co dzieje sie dalej z rybami, zlapal kogos za reke. Nie, ale dla wszystkich tu obecnych TO SA KLUSOLE. BO LOWIA NA PRAD.
Ja nie widzialem nigdzie na zdjeciach ze ktos chowa gdzies ryby po bagaznikach. Nie twierdze ze tak sie nie dzieje. Ale nazwe kogos zlodziejem jak zlape go na goracym uczynku. Inaczej nie smiem tego zrobic. I tyle na temat. (2009/09/03 09:54)

JOPEK1971


To dla czego nie zaprasza się wędkarzy na tego typu odłowy tylko informuje w okrojony sposób po całym zdarzeniu? Chciałem brać udział w przerzucaniu w górę rzeki, troci i łososi, niestety odmówiono mi, widocznie byłem niewygodnym świadkiem. (2009/09/03 17:05)

pawelz


Czy to oznacza ze Ci ludzie z artykulu sa zlodziejami i klusolami. ?.
Kiedys spotkalem goscia z wedka ktory niosl kilka krotkich szczupaczkow. Koles, nosisz wedke nad woda, jestes klusol . Chcialbys aby taka opinia panowala o wedkarzach wsrod postronnych osob ?. (2009/09/04 09:30)

kazik


Nie wiem jak wy na to powiecie jak dzisiaj przeczytałem w wiadomościach strony głównej PZW , że Okręg Białej Podlaski zarybił narybkiem rzekę Krzna i na pewno jakaś część tych ryb wpłynie do tego kanału . Następnie okręg Chełmski po jakimś czasie ogłosi o odłowach tych ryb elektrycznie i co ! jest wszystko w porządku ? bo każdy na swoim terenie robi co chce.
Wszystkie cieki wodne jak kanały i rzeki są ze sobą jakoś połączone i ryba w jednym miejscu wpuszczona przemieszcza się i wybiera takie miejsca gdzie jej najwygodniej i chyba tym z Chełmskiego chodziło o to aby ryby z Krzny nie przedostały się do Wieprza i odwrotnie , bo inaczej nie da się wytłumaczyć takiego działania i nikogo nie posądzam o kłusownictwo , choć przy takich pracach o takie działanie łatwo. Władze naszego związku powinny dbać o wizerunek i prestiż nas wędkarzy i nie powinny takich metod propagować i dawać przykład innym dzierżawcom. (2009/09/04 21:50)

bartkano


Znam temat tylko powierzchniowo, ale całkowicie zdaję sobie sprawe że każda ingerencja człowieka w nature jest szkodliwa. Głupie pomysły działaczy PZW widać na codzień niestety. Może ktoś wzioł za taki pomysł niezłą premie. Mam żal że rybactwo śródlądowe jest dopuszczalne, są stway chodowlane!!! (2009/09/05 20:36)

Saki87


Jak dla mnie to lekka przesada ale ryba napewno nie będzie pokaleczona jak by była odławiana przez sieć więc ten sposób nie jest zły jeżeli chodzi o zdrowie ryby (2009/09/06 12:44)

Kazik I


Też tak uważam lowilem na wieprzu ale nie łowie już bo zniszczyli tam naturalne środowisko i ryby nie ma a teraz jeszcze to. to jest skandal (2009/09/06 13:27)

użytkownik7463


Woda to nie tylko ryby. Nie wiem, więc pytam tutejszych specjalistów od napięcia i natężenia prądu co dzieje się z takimi ślimakami, pijawkami, chruścikami, kiełżami i innymi wszelakiego rodzaju i gatunku robalami jak takim prądem wodę popieścic? (2009/09/06 20:48)

margor1976


kiedyś osobiście rozmawiałem z ichtiologiem a za razem komendantem PSR, to jest tak zwany prąd znamieniowy którym odławia się tylko większe tarlaki, w\w osoba szczerze nienawidzi PZW, i stara się bardziej wspierać wędkarzy, ponadto nie jest zrzeszony, więc człowiek godny zaufania, prąd znamieniowy nie jest zagrożeniem dla środowiska, bardziej degradują środowisko siatki, ciągnięcie niewodu i tak dalej, ale wiadomo człowiek jest tylko człowiekiem nie zależnie od stanowiska, o pokusę nie jest trudno. (2009/09/08 15:22)

użytkownik7463


Troszkę ciężko mi w to uwierzyć ale nie mam podstaw by twierdzić inaczej niż on. Mam nadzieję, że ten ichtiolog nie ściemnia i naprawdę nie ma zagrożenia dla środowiska. (2009/09/08 21:21)

użytkownik213


margor1976 nie mów takich rzeczy tu na forum, bo zaraz pan adwersarz GHOSTMIR się przyczepi, że wykształciuchów słuchasz. Ichtiolog? Też coś... co innego górnik ;-> (2009/09/08 23:24)

margor1976


to nie jest tak, ja i Mirek nieraz mówimy jednym głosem, a sama dyskusja z nim daje wiele do myślenia nie tylko dla mnie ale chyba dla wszystkich. więc nie nazwałbym go adwersarzem lecz człowiekiem który zna się na wielu sprawach, który bardzo często potrafi pomóc młodym wędkarzom, tylko trzeba nauczyć się z nim dyskutować, ty WuPe też się nauczysz i będzie wszystko w porzo. pozdro dla kumatych (2009/09/09 09:23)

Norbert Stolarczyk


Trochę drętwe są te ryby, czy to naprawdę jest bezpieczne?

http://www.youtube.com/watch?v=vpP-4BiAu1c (2009/09/09 11:22)

Norbert Stolarczyk


Podbierak bez siatki sposób działania i reagowania ryb.

http://www.youtube.com/watch?v=w_67AEP0OXc&feature=related (2009/09/09 11:25)

użytkownik213


Jeśli mogę coś jeszcze dodać od osoby, która się tym zajmuje, to tak, jest to bezpieczne. Niebezpieczne może być tylko dla człowieka, który wpadnie do wody;-) Wszystko też zależny od czasu oddziaływania prądu na rybę. Do krótkiej elektronarkozy wystarczy 5 sekund, dłuższe działanie pola może powodować trwałą elektronarkozę. Poza tym przy elektropołowach nie wyłapuje się wszystkich ryb, gdyż działają na nie 3 strefy. Te które znajdują się w najbardziej zewnętrznej po prostu panicznie uciekają. (2009/09/09 13:21)

margor1976


norbiko ten link co podałeś, to typowo kłusownicza wędka elektryczna to nie jest prąd znamieniowy, tu nie ustawiasz wielkości ryb, tu uwalasz wszystko co nad dnem się unosi,odłowy pzw wyglądają trochę inaczej, dodam jeszcze że producent tego sprzętu był długo infiltrowany i w końcu popełnił błąd, uwalili gościa na gorącym uczynku. (2009/09/09 19:27)

nico64


Ja również uważam to za rodzaj kłusownictwa,człowiek na wędkę złowi zaledwie kilka rybek i robią z niego kłusownika na wielką skalę.Sam też kiedyś łowiłem bez zezwolenia ale brałem tylko ryby większe żadko takie które ledwo przekroczyły wymiar.Oni łowiąc prądem napewno wyrządzają więcej szkód,przede wszystkim niszczą narybek jak również i cała flora zostaje naruszona. (2009/09/10 09:07)

użytkownik213


nico64 na jakiej podstawie podsuwasz takie fakty iż narybek i flora cierpią? (2009/09/10 10:50)

kalmar


odłowy kontrolowane przy pomocy agregatu o odpowiednim natężeniu prądu są znacznie mniej szkodliwe aniżeli tradycyjne sieciowe, każdy ichtiolog tobie to powie, więc nie gorączkuj się. ryby wypuszczane z sieci najczęściej padają, bo warstwa ochronna jest mocno przetarta, wówczas atakuje pleśniawka czy inne choroby. agregat odpowiednio ustawione oszałamia ryby, które bez uszkodzeń wracają co środowiska. niepotrzebne nerwy, wystarczy się zainteresować a nie krytykować od razu i bezmyślnie ;) pozdrawiam (2009/09/10 19:56)

użytkownik7463


A jak jest ustalane to odpowiednie natężenie? Czy na każdym rodzaju wody jest takie samo? Płynąca czy stojąca, Płytka czy głęboka? A czy ma na to wpływ temperatura albo skład chemiczny wody? (2009/09/10 20:07)

użytkownik213


Ja1kuba poczytaj sobie wcześniejsze posty, np. ten: (2009/09/10 23:34)

użytkownik7463


Pytam kto, jak i kiedy robi te obliczenia? Załóżmy że temperatura wody była inna niż zwykle i poziom wody większy no i uciąg mniejszy. I przyjeżdżają tacy panowie z PZW i wtedy robią potrzebne obliczenia i dopiero zaczynają połowy czy biegiem nad wodę kto pierwszy rybki popieści? Bo wątpię żeby wozili sprzęt potrzebny do takich badań i zastanawia mnie jak sytuacja na miejscu jest trochę inna niz maja podane w jakichś tabelkach to przy niewielkim błędzie nie zrobią spustoszenia w środowisku. Pomijając fakt, że z tymi jednostkami coś zakręciłeś i nie poprawiłeś się. (2009/09/10 23:59)

użytkownik213


Obliczenia zostały pewnie już dawno zrobione metodą prób i błędów. Jak napisałem też wcześniej, by obsługiwać taki połów, w ekipie musi być jedna osoba z odpowiednimi papierami po kursie. Zapewne wtedy też otrzymuje ona rzetelną dawkę informacji. Przewodność wody w ciekach nie zmienia się z dnia na dzień. Ciekawostka jest,że w potokach górskich o słabej przewodności zatapia się sól dla bydła. A jednostki są dobre, chodzi tu o ustawienie czułości urządzenia. (2009/09/11 12:30)