Odczepiacze i odbijaki do główek, blach i woblerów

/ 6 odpowiedzi / 2 zdjęć
Ponieważ niedługo już można zacząć spinningiwać to chciałbym pokazać jakich odbijaków i odczepiaczy do główek,blach i woblerów używam.Ten do główek,kogutów bardzo ciężki,ok.2,5 kg.Ten do blaszek i woblerów z potrójnym hakiem i pęczkiem wełny do zaczepów w rzece,skutecznie odhacza też zawieszone na gałęziach drzew przynęty.Sprawdzone na dużych zbiornikach t,j,Turawa i Przeczyce oraz na rzekach,obie Przemsze i Wisła oraz inne.Pozdrawiam

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Askan


Nie wiem dlaczego nie weszło jedno zdjęcie chociaż umieściłem go jako zdjęcie tytułowe.Muszę znowu go wprowadzić gdyż nie odzwierciedla wszystkiego ten mój wpis bez tego zdjęcia.Proszę nie używac przez ADMINA takich określeń jak KOPIOWANIE w stosunku do mnie.Jeżeli komuś można ufać to na pewno nie wam bo jesteście stronniczy i tubą pzw.Działa u was CENZURA która nie dopuszcza do krytyki zarządu i jego członków. (2016/03/29 17:04)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Artur z Ketrzyna



Podobny odczepiacz miałem, jak ten podobny do kotwicy, tylko bez tej włóczki.
Ramiona wykonałem z metalowych uchwytów od wiaderek po farbach, gdyż inne druty nie były zbyt mocne, Zamiast rurki miałem nawinięty bardzo gruby drut miedziany. A za linkę służył mi sznurek murarski (50kg wytrzymałości)

  (2016/03/29 17:57)

Askan


Artur,dlatego na odczepiaczu jest dołożony ten pędzel z mopa by jeżeli nie można wyciagnąć kotwicą jakiegoś patyka to ta masa przędzy zahacza o kotwiczki woblera lub blaszki.Można też wyjąć czasami stare blaszki zawieszone na takim przykrym zaczepie,nie widać go a urywa się na nim wszystko.Pozdro (2016/04/02 06:32)

Haryyy5


Mógłbyś kolego jeszcze opisać jak to działa ? Tzn ten pierwszyu to się domyślam że poprostu spada i wybija hak z zaczepu. Ta waga to nie błąd ? 2,5 kg ? A tego drugiego to w ogóle nie ogarniam. To się opuszcza po żyłce ? Ogólnie więcej detali bym prosił na temat działania i wykonania.  Ja mam kupny odczepiacz (surfer), który niestety ale kompletnie się nie sprawdza. Zwyczajnie nie schodzi do przynęty, jeden z najgorszych wędkarskich zakupów, nawet go ze sobą nie zabieram bo jego używanie w zasadzie zawsze kończyło się 15 minutami kombinowania i rzucania mięsem z coraz większą agresją a na koniec i tak zestaw był zrywany, także wolę od razu urwać i zaoszczędzić czas i nerwy.  (2016/04/02 09:32)

Askan


Ten odczepiacz rzucam w miejsce gdzie jest zczep i przeciągam nim po zaczepie.Staram się przy tym żyłki nie urwać bo nie opuszczam go na żyłce.Jeżeli zaczepi tymi dużymi skrzydłami kotwicy o leżącą gałąż lub inny zaczep to gruby sznur pomaga w jego wyciągnięciu.Można też czasami powyciągać inne błyskotki zaczepione przez kolegów  w tym miejscu.Za pierwszym rzutem jak nie wyjdzie to rzucam powtórnie ale zawsze żyłka lub plecionka musza być nie naprężone.Ten duży odbijak był najskuteczniejszy w czasach gdy produkowaliśmy sami KOGUTY oraz wszelkie gumy przywoziło się z zachodu i u nas były rarytasem dobre marki.Musi być ciężki bo choćby zdeformowac główkę to uratowało się gumę no i musi lecieć prędko do dna aby z najazdu na naprężonej żyłce odbić zaczep.Pozdrawiam (2016/04/02 10:01)

Askan


W innym miejscu kolega pyta się czy taki odbijak do przynęt się sprawdzi.Nie wiem,Ja używałem zawsze takich które już tutaj pokazałem.Teraz mało spinninguję na gumy to tego ciężkiego nie wożę,,on służył do odbijania głowek i kogutów gdy nie były tak powszechnie dostępne a koguty sam robiłem.Ten lżejszy służy do odczepiania blach i woblerów,jest bardzo przydatny nawet jak z dużym wiatrem zawiśnie nam przynęta na drzewie.Pozdrawiam (2016/05/06 23:38)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.