Zaloguj się do konta

Oczekiwanie na branie pierwszej ryby

utworzono: 2012/07/16 10:23
banano

Moje pytanie brzmi ile czekacie na branie pierwszej ryby po zanęceniu na dużych zbiornikach? Czy można przyśpieszyć jakoś wejście ryby w zanętę ?
Za odpowiedzi z góry dziękuje.
                                            Jeżeli było takie pytanie to przepraszam.
[2012-07-16 10:23]

CZzesio

Cześć :) Ja na Wiśle czekam już kilka miesięcy ...od początku sezonu i nic ;/

Na to, to chyba nie ma reguły :)
[2012-07-16 10:50]

pepe122

no z tym ciezko trafic ryba raz podchodzi raz nie
[2012-07-16 11:15]

bar7064

Jeżeli na łowisku są ryby to dobry dobór zanęty i pierwsze brania po 30 minutach. Możesz to przyspieszyć dodając do zanęty to co będziemy zakładać na haczyk plus jakiś zapach. [2012-07-16 11:16]

Bartek1997

Można przyspieszyć. Ja używam i polecam dipa/ów (wanilia, konopie). W jakieś 15-20 minut po zanęceniu rybka wchodzi. Na konopie to przeważnie leszcz, na wanilię płotka, krasnopióra i karp. [2012-07-16 11:22]

Ja czekam na branie ok. 1-2 minuty i już mam karasia.  [2012-07-16 13:26]

A ja czasem zarzucę i bez nęcenia jeszcze się spławik nie ustabilizuje i już mam kolucha :D.
[2012-07-16 19:01]

a ja czekam czasem kilka godzin a czasem kilkanascie dni :)
[2012-07-16 19:37]

danon1973

ja łowię na odrze we wrocławiu w różnych miejscach. Od jakiegoś czasu łowię bolonką 7 m często jak batem na pełny zestaw.
Ostatnio dosyć często zdarza mi się taka sytuacja... przyjeżdżam, namaczam wstępnie zanętę i rozkładam sprzęt, mierzę grunt a potem zakładam na haczyk dwie pinki żeby pustego zestawu nie rzucać i zarzucam.
Chodzi mi o to, żeby dokładnie wiedzieć gdzie będzie się znajdował spławik (łowię jak batem) i rzucać kule zanętowe w to miejsce.
Zarzucam więc zestaw, lepię pierwszą kulę a tu lup... i branie... i płotka
no nic, ściągam i zarzucam drugi raz... zginam się do wiadra z zanętą i znów branie... kolejna płotka...
Znowu ściągam i zarzucam i kolejny raz... krąp 0,5 kg...
Nosz kurde mac!... no nie zanęcę...
Zarzucam więc zestaw z pustym haczkiem... i spokojnie nęcę kulami...
i mam spokój z braniami na kolejne pół godziny ;)
[2012-07-16 19:52]

lysywedkowicz

Dobre Danon, dobre.   ;DA tak poważnie - jak ryby nie ma to i nęcenie nie pomoże.Coś ten sezon raczej nie rokuje na rybę ... :(Albo ja mam pecha jakiegoś - gdzie nie pojadę, to nikt nic nie łapie... [2012-07-16 20:05]

Bernard51

Cześć :) Ja na Wiśle czekam już kilka miesięcy ...od początku sezonu i nic ;/

Na to, to chyba nie ma reguły :)

Zgoda nie ma reguly   Róznie to bywa??


[2012-07-16 20:19]

danon1973

Dobre Danon, dobre.   ;DA tak poważnie - jak ryby nie ma to i nęcenie nie pomoże.Coś ten sezon raczej nie rokuje na rybę ... :(Albo ja mam pecha jakiegoś - gdzie nie pojadę, to nikt nic nie łapie...

może spróbuj poeksperymentować z zanętą?
nie patrz na to ze innym nie bierze, to nie znaczy, że ryby nie ma i złowić jej nie można.
Ja ostatnio zacząłem robić sobie małe treningi i przy okazji eksperymentować z zanętą na leszcza.
Wcześniej dodawałem różnych niepotrzebnych dodatków, wszystko to wywaliłem, wymieszałem jedynie lorpio magnetic bream (0,7kg) z loprio feeder special light (0,7kg), do tego dałem 150 ml melasy brasem i ok 25 ml aromatu waniliowego trapera, 4 male opakowania pinki oraz pół puszki kukurydzy.
łowiłem na feeder oraz na spławik bolonką i brania były bardzo intensywne, co 5-10 minut (maks 15) na haczyku meldował mi się leszcz 25-37 cm. Łowiłem w kilku miejscach kanału (w różne dni), na którym nigdy takich wyników nie miałem a w zeszłym roku często na tym kanale łowiłem.
Pomyślałbym pewnie, że to pogoda, pora roku itp. gdyby nie fakt, że wędkarze, którzy łowili obok lub kilka stanowisk dalej nie mieli żadnych rezultatów, albo prawie żadnych (np. jeden 20 cm byczek, leszczyk poniżej 20 cm i niewymiarowy okoń - to połów jednego z wędkarzy przez 2 godziny).
Poeksperymentuj z zanętą, stracisz trochę czasu na to, ale jak i tak cienko jest z braniami teraz to chyba warto spróbować :)
Pozdrawiam i połamania życzę :)

[2012-07-16 21:25]

zibipilkarz

Na małych rzekach ryba siedzi , a tam problemu ze zwabieniem ryby nie ma
[2012-07-16 21:42]

danon1973

Na małych rzekach ryba siedzi , a tam problemu ze zwabieniem ryby nie ma

Kanał żeglugowy na Odrze we Wrocławiu to raczej nie mała rzeka ;)
[2012-07-16 22:01]

zibipilkarz

Nie chodziło mi akurat o to konkretnie . Chodziło mi o małe rzeki ;)

[2012-07-18 21:44]

Szczypek95

Dobre Danon, dobre.   ;DA tak poważnie - jak ryby nie ma to i nęcenie nie pomoże.Coś ten sezon raczej nie rokuje na rybę ... :(Albo ja mam pecha jakiegoś - gdzie nie pojadę, to nikt nic nie łapie...

kolego mam to samo ... od początku sezonu chodze nad drwece i moge sie pochalic tylko kleniem cos podan kilogram i nic wiecej ... kilka płotek i krapi przez poł roku 
[2012-07-19 00:10]

danon1973

Dobre Danon, dobre.   ;DA tak poważnie - jak ryby nie ma to i nęcenie nie pomoże.Coś ten sezon raczej nie rokuje na rybę ... :(Albo ja mam pecha jakiegoś - gdzie nie pojadę, to nikt nic nie łapie...

kolego mam to samo ... od początku sezonu chodze nad drwece i moge sie pochalic tylko kleniem cos podan kilogram i nic wiecej ... kilka płotek i krapi przez poł roku 

No to już sam nie wiem, może rzeczywiście Odra to taka bogata w ryby rzeka?
Aż z ciekawości sprawdziłem swój rejestr...
od początku marca na rybach byłem 27 razy z czego 6 zupełnie bez ryb było (głównie z samych początków wiosny marzec-kwiecień). Przez te 21 razy złowiłem 143 sztuki ryb. Nie licząc leszczy do 20 cm, których nie liczyłem tylko odhaczałem i do wody. No i niewymiarowych sztuk ma się rozumieć.
Na rybach byłem od 3-6 godzin na jeden wyjazd, może z dwa razy zdarzyło się 7-8 godzin.
Czasami wierzyć mi się nie chce, jak ludzie piszą, że nie ma brań i zero ryby... ale może to rzeczywiście ja mam to szczęście, że mogę łowić na Odrze w okolicach Wrocławia i we Wrocławiu?
Pozdrawiam


[2012-07-19 14:57]