Ochrona przed komarami - ThermaCELL - opinie .

/ 13 odpowiedzi
Witam, czy ktoś próbował urządzenia ThermaCELL, podobno to bardzo skuteczna ochrona przed komarami, kolega ze stanów mówił, że tam to jest hit. Oglądałem stronę www.thermacell.com wygląda obiecująco ale czy ktoś to potwierdzi ?
użytkownik71369


To nie jest nic innego jak te śmieszne grzałeczki które wkładało się do gniazdka na noc. Do nich wkładało się takie niebieskie prostokątne płytki ze środkiem odstraszającym. Był to RAIDELECTRIC.

Wkłady do tego kosztowały 10 złotych za 10 sztuk i jeden taki wystarczał na 70 metrów kwadratowych powierzchni.  Samo zaś urządzenie kosztowało też chyba z 10 zeta.

Teraz pomyśl.  Ktoś wpadł na pomysł, by te wkłady umieścić w przenośnej obudowie z akumulatorkiem lub na baterie, bądź jak widziałem w takiej gazowej lampce ( maleńkiej).

I za ten wynalazek chcą od 120 do 200 złotych. To by jeszcze można było strawić i kupić to urządzonko, ale już same wkładki do tego to jakaś masakra. 

Cena wkładki wystarczającej na 24 godziny to około 110-130 złotych.

Wkładka na 12 godzin to koszt chyba 5-ciu dych.

Dodatkowo zasada działania tego "czegoś" polega na powolnym uwalnianiu repellentu z płytki pod wpływem ciepła i rozpraszaniu go w powietrzu. Co za tym idzie całe ustrojstwo będzie działało w 100% jedynie podczas idealnie bezwietrznej pogody. Najmniejszy ruch powietrza będzie kierował opary środka wszędzie, tylko nie tam gdzie trzeba.

MASAKRA.

Ile za tę kasę kupisz zanęty, przynęt, drobnych akcesoriów?!

Dodatkowo środek używany w tym czymś został stworzony do ochrony przed .... no właśnie.... nie przed komarami dokuczającymi w naszym klimacie - zatem czy jest tak skuteczny jak twierdzą producenci?

Nie neguję, ludzi pewnie na to stać, by każdy wypad nad wodę stał się droższy o kilka dych. Ja jednak znam inne sposoby ochrony przed komarami, a kasę zostawiam na pokrywanie drobnych wydatków wędkarskich.

Ale podkreślam, to tylko moje wysublimowane zdanie i nie musisz na nim polegać.

Czuwaj.

(2011/04/30 10:44)

freewolf


Witam Kolegę, ja swój gadżet thermacell dostałem od kumpla w prezencie, więc kasy nie wydałem ale wybrałem się w weekend nad wodę i to działa. W pewnym momencie zdjąłem nawet koszulkę żeby dać się ugryźć ... i wzięło mnie zdziwko, bo nic mnie nie użarło. Może i kosztuje parę groszy ale jak ktoś, tak jak ja ma bardzo silny odczyn alergiczny na ukąszenia i kasa schodzi na drugi plan, wolę wydać na thermacell niż bluzgać pod nosem przez następne kilka dni. Pozdrawiam.  (2011/05/19 16:42)

dariuszdyl


Jeżeli macie kogoś znajomego w Stanach to tam ThermaCell można kupić za około 40 zł. Oczywiście dochodzi jeszcze koszt przesyłki, ale to i tak wyjdzie taniej jak u naszych "handlowców" (2011/05/21 11:28)

Piotr J


Witam. Od 2011 roku trochę się zmieniło, a najważniejsze jest to, że zmieniły się ceny. Teraz godzinna ochrona to około 2 zł. sprawdźcie na http://amplecta.wordpress.com. i pytajcie w sklepach wędkarskich.cennik: http://amplecta.files.wordpress.com/2014/02/cennik-2014-04.pdf (2014/04/22 12:36)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik65213


Dla mnie jak do tej pory najskuteczniejszy jest Repel 100- 98% deet. Tylko ciężko z dostępnością. (2014/06/11 12:40)

skipper


Polecam ULTRATHON - chyba najskuteczniejszy preparat na rynku. Dostępny na allegro. (2014/06/13 13:52)

darek-salamon


Nie wystarczy sprawdzona metoda olejek waniliowy do ciasta?Z dodatkiem suchego  placka krowiego dodanego  do ogniska.To samo łajno jest dodawane do drogich środków przeciw komarom.:-)  (2014/06/13 14:06)

Jack14


Niestety ale nie wystarczają zwykłe środki trzeba stosować chemiczne.Kto był na "rybach" zaliczył kilka nocek wie o czym piszę.Podstawa to ochrona osobista, bo przecież można mieć długie rękawy w kurtce i nogawki w spodniach. Czapeczka z moskitierą też dobre rozwiązania (nie dla palących).Reszta jakoś się mało sprawdza. Może tylko na tych wodach gdzie wędkuję? (2014/06/13 17:51)

darek-salamon


 Chemiczne?Tylko muszą uwazać alergicy i astmatycy.I nie obudzić sie rano z bąblami i wysypką na ciele. (2014/06/13 18:08)

zygmuntbernard


jesli mogę ja się przyznam co wg mnie jest najlepszym sposobem na komary i wszechobecne wszędzie gryzące muszki. któregoś razu na zasiadce nad jeziorkiem wieczorową porą, kiedy brania były piękne a pogoda cudowna, muszki i komary cięły niemiłosiernie, dosłownie nie widziałem szczytówek wędek, nie posiadając nic co mogło by mi ulżyć w cierpieniu zacząłem kombinować. chlapałem się wodą z jeziora - pomagało na 3 min, później w akcie desperacji wysmarowałem odsłonięte miejsca i twarz mułem, dobrze że miałem miejscówkę z dala od innych, więc nie widzieli mnie jak wyglądałem a wyglądałem co najmniej dziwnie - pomogło na 10 min. później jak znudziło mi się smarowanie mułem pobiegłem do samochodu w poszukiwaniu czegoś co by mi pomogło. znalazłem płyn do chłodnic i olej silnikowy lotos diesel 15w40. płyn do chłodnic spisywał się nieźle do puki nie odparował, ale olej silnikowy przerósł moje najśmielsze oczekiwania. wysmarowałem dłonie twarz i kostki. absolutnie nic mnie już nie ugryzło i nawet nie chciało lecieć w moja stronę. także polecam olej silnikowy do diesla, jeśli nie macie nic strikte na komary. zaznaczam że żadna nawet najmniejsza kropla oleju nie dostała się do wody!!! skóra mi z twarzy nie zeszła, nie odczuwałem swędzenia, pieczenia skóry nasmarowanych miejsc, jedynym dyskomfortem jaki odczuwałem to zapach warsztatu samochodowego. także jeśli jesteście w desperacji i nie macie nic innego polecam olej silnikowy. (2014/06/13 20:30)

Jack14


@darek-salamon oczywiście, że trzeba uważać i sprawdzić najlepiej przed planowaną wyprawą czy aby dany środek nie powoduje alergii. Co do postu kolegi @zygmuntbernard może koś potwierdzi "twój" sposób bo ja raczej nie potrzebuję dodatkowej ochrony.
psMoże komarzycom się nóżki ślizgają na policzkach jak olej z przedniej rafinerii :-) (2014/06/15 16:04)

tedy70


jesli mogę ja się przyznam co wg mnie jest najlepszym sposobem na komary i wszechobecne wszędzie gryzące muszki. któregoś razu na zasiadce nad jeziorkiem wieczorową porą, kiedy brania były piękne a pogoda cudowna, muszki i komary cięły niemiłosiernie, dosłownie nie widziałem szczytówek wędek, nie posiadając nic co mogło by mi ulżyć w cierpieniu zacząłem kombinować. chlapałem się wodą z jeziora - pomagało na 3 min, później w akcie desperacji wysmarowałem odsłonięte miejsca i twarz mułem, dobrze że miałem miejscówkę z dala od innych, więc nie widzieli mnie jak wyglądałem a wyglądałem co najmniej dziwnie - pomogło na 10 min. później jak znudziło mi się smarowanie mułem pobiegłem do samochodu w poszukiwaniu czegoś co by mi pomogło. znalazłem płyn do chłodnic i olej silnikowy lotos diesel 15w40. płyn do chłodnic spisywał się nieźle do puki nie odparował, ale olej silnikowy przerósł moje najśmielsze oczekiwania. wysmarowałem dłonie twarz i kostki. absolutnie nic mnie już nie ugryzło i nawet nie chciało lecieć w moja stronę. także polecam olej silnikowy do diesla, jeśli nie macie nic strikte na komary. zaznaczam że żadna nawet najmniejsza kropla oleju nie dostała się do wody!!! skóra mi z twarzy nie zeszła, nie odczuwałem swędzenia, pieczenia skóry nasmarowanych miejsc, jedynym dyskomfortem jaki odczuwałem to zapach warsztatu samochodowego. także jeśli jesteście w desperacji i nie macie nic innego polecam olej silnikowy.

A ten olej odstrasza tylko komary, czy ryby też? (dotykasz przecież przynęt) (2014/06/16 13:17)

stefan88


pomysł z olejem hardkorowy, ale widocznie skuteczny :) tak jak pisze tedy70  dotknięcie przynęty palcami po oleju skutecznie odstrasza też ryby...ja w dzień wędkowania nawet nie dotykam pistoletu na stacji benzynowej gołą ręką bo później czuć benzynę na dłoni przez kilka godz. nawet jak dokładnie się ją wyszoruje :) (2014/06/16 22:34)