Zaloguj się do konta

Obróbka balsy

utworzono: 2013/07/27 06:05
bziabzia

Witam
Jak w temacie. Niby masa ludzi robi woblery z niej a tak naprawdę ciężko się tu doczytać konkretów.
Otóż problem mam z procesem lakierowania czy też warstwy podkładowej. Po zgruntowaniu Śnieżka akrylową nałożyłem farby akrylowe natryskiem i po nałożeniu 2 warstw Domaluxu do parkietów kaszanka wyszła. Niby ładnie lakier leży(poprzez zanurzanie) ale problem mam z twardością powierzchni. Próbuje traz obrobione woblery impregnować pokostem. Czekam na efekt. Zanurzyłem w nierozcieńczonym pokoście Vidarona 2x po 10 godzin(w między czasie schnięcie rzecz jasna)
Jestem początkującym w tym temacie i borykam się z problemem z którym mam nadzieję że pomożecie
[2013-07-27 06:05]

jezier

Po obrobieniu korpusu wrzucam go na minimum 15 minut do caponu, następnie maluję go i 3 razy zanurzam w domaluxie, oczywiście każdej kolejnej warstwie daję dobrze wyschnąć, po 3 zanurzeniu wobler schnie przez 3 dni, najlepiej na słoneczku, wklejam ster, ustawiam i gotowe. Nigdy nie miałem problemów z twardością powłoki.
[2013-07-28 09:58]

bziabzia

Nie wiem czy źle nie zrobiłem zanurzając w lakierze w krótkim odstępie czasu. Wyczytalem gdzieś że po dwóch godzinach można zanurzać ponownie. Mnie 5 dni schnęły i wygląda tak jak opisałem. Z tego co piszesz nie dajesz podkładu po caponie. Może u mnie być problem z podkładem akrylowym? Plus tego taki że ładnie farbę się kładzie. Umówiłem się już ze stolarzem i mam mu dać woblera z balsy bez dodatków i takiego z podkładem. Powiedziałem mu co robię kolejno i na tel stwierdził że powinienem dodać utwardzacza do lakieru. Zanim gość mi będzie testował ja wykończe te co impregnowalem w pokoscie. Jeszcze bladze w ciemnościach. Dzięki za podpowiedz kolego. Dam cynk napewno jak mi wyszły próby i co doktor stolarz zaleci:) Pozdrawiam [2013-07-28 13:35]

jezier

Czasem po caponie dawałem podkład z białej farby modelarskiej. Używam farb modelarskich pactry i humbrola. Każdej kolejnej warstwie daję dobrze wyschnąć zanim położę następną.
[2013-07-31 12:16]

bziabzia

Otóż pierwsza próba lakierowania fiaskiem zakończona. Lakier po nałożeniu pęka. Powłoka jest miękka a próba była na woblerze zgruntowanym po śnieżce. W międzyczasie zrobiłem jak mówisz. Biorę surowy w capon i zauważyłem że domalux jaki mam do parkietów jest uretanowy a nie poliuretanowy. Zakupiłem i zrobię im kąpiel w nim. Nie sądziłem że będę miał aż taki problem i zanim cokolwiek zacznie wychodzić wydatki pójdą tak w górę. Podpowiedzcie koledzy czy capon i lakier mam rozcienczac? Czytam po forum i naprawdę znaleźć konkretny tekst równa się z cudem. Jak dojde ze wszystkim to opisze wam prawdziwy krok po kroku jak się wykonuje z balsy. pozdrawiam [2013-08-03 17:46]

lynx

Farba ci sie zwarzyła. Tak to moze schnąc i tydzien albo wcale. Musisz dobierac farby.
[2013-08-03 20:30]

jezier

Ani caponu ani lakieru nie rozcieńczam. Wcześniej używałem farb akrylowych (z Carefoura), powłoka pękała. Dopiero po zmianie farb na modelarskie jest ok. Do niektórych rzeczy musisz dojść metodą prób i błędów ale nie jest to wiedza tajemna, na pewno Ci się uda.
[2013-08-03 20:50]

bziabzia

Tak też zrobię. Jeśli chodzi o pęknięcie powłoki lakierniczej to stolarz mówił że przez podkład. Zastosowałem wtedy śnieżki akrylowej supermal i po niej miałem problem już z twardością jak pisałem wcześniej. Nie kupię już podkładu nitro bo już takich nie ma. Ochrona środowiska plus unia europejska dała nam farby akryl. Do samego malowania używam pectry akryl i tutaj nie szukam problemu. Bynajmniej nie teraz. Problem miałem napewno z impregnacja balsy(miękka powłoka) jak też z lakierem(też miękka powłoka). Stolarz ma jeszcze kilka prób a ja staram się eliminować to co nie wychodzi. Także próbuje cierpliwie do uzyskania odpowiedniej technologii wykonania z balsy. Wtedy wezmę się za nożyk i będę rzeźbił:) I tego momentu najbardziej wyczekuje:) Pozdrawiam [2013-08-04 10:42]

jezier

Może i ta śnieżka nie byłaby zła gdyby po wyschnięciu przetrzeć ją papierem ściernym.
Balsa ma niestety to do siebie że nawet po długim moczeniu w caponie drewno jest dosyć miękkie, może spróbujesz lipy, rzeźbi się odrobinę trudniej ale wg mnie efekty lepsze. Są też tacy co uważają sosnę jako najlepszy materiał na woblery jednak mnie odstrasza żywica która w kiepsko dosuszonym drewnie może wyjść na wierzch.
[2013-08-04 11:28]

bziabzia

Powiem ci że już mam przed oczami wizję robienia z lipy. Myślałem już nawet o tym, że lakier jaki mi pozostał też się przyda. Nawet już powoli załatwiam materiał żeby sprawdzić. Trochę martwi mnie sama obróbka bo mam jedną rękę niesprawna w pełni a balsa świetnie się obrabia. Spróbuje też przytrzec podkład jak mówisz. Jeszcze się nie poddaje. Dziś nanioslem druga warstwę domaluxa silver Pozdrawiam [2013-08-04 11:56]

jezier

Obróbka lipy nie jest taka straszna, ja pomagam sobie trochę dremlem, odrysowuje na kawałku lipy woblera z widoku bocznego, wycinam, następnie widok z góry. Używam dremla z przystawką aby równo nadać kształty, ostateczna obróbka to już nożyk z łamanym ostrzem + kostka ścierna.

[2013-08-04 12:31]