Obręb hodowlany Zielęcice Grabia

/ 102 odpowiedzi
Shogunsan


To takim ludzią jak Pan przeszkadza,  że nie może Pan łowić na odcinku rzeki o długości 300m i w prywatnym rowie należącym do stawów, gdzie długość Grabi wynosi i nie może Pan sobie znaleźć miejscia do łowienia na pozostałych 77 km rzeki.


Cały czas jestem bezpodstawnie oskarżany i oczerniany, i  i te osoby które to czynią nie posiadają na  to żadnych dowodów aby poprzeć to co piszecą lub mówią, a ja podsiadam dowody łamania prawa, moje wielokrotnie wspominane zdjęcia i to dlatego one niektórym tak przeszkadzają i się ich tak boją Ci co mają coś na sumieniu. Nie robię zdjęć wędkarzowi, który sobie spokojnie łowi, tylko temu który łamie prawo, i to niektórych BOLI co widać w tym wątku na forum, że ich wykroczenia są udokumentowane. 

Niech wszyscy wiedzą Ci co im najbardziej przeszkadzają zdjęcia, mają za skórą najwiecej i to jest udokumentowane w mojej kartotece, a cykać będę do woli na mojej łące, stawach, na terenie obrębu hodowlanego.

(2012/03/14 16:52)

pawelz


Panowie !!!
Czy Shogunsan w jakikolwiek sposob zlamal prawo ?.
Nawet jesli to on wzywa Policje, to o co macie pretensje ?. O to ze ktos nie zyczy sobie obcych ludzi na swojej ziemi. Skoro ma obreb hodowlany to zadne 1,5 m dostepu do tzrki o ile mi wiadomo nie obowiazuje. Macie pretensje ze za pare zlotych wydzierzawil jakis odcinek rzeki ?. To co. Moze mial isc do urzedu i sam na siebie nalozyc dodatkowe oplaty ?. Do kogo macie zal. Chyba nie w ta strone.
Gdzie byl zarzad Okregu jak to wszystko sie odbywalo. Czemu nie dopilnowano sprawy ?. Kto dzierzawil ten kawalek rzeki wczesniej ?. Jesli PZW to jakim cudem dal sobie odebtac. A jesli nie to o co zal ?.
Jesli macie jakies dowody, ze przekupstwem czy lapowka zalatwiono sprawe to sa sady. A jesli wszystko odbylo sie legalnie, to do kogo zal. Do tego co chce polepszyc sobie zycie, czy do tych co dopuszczaja do takich sytuacji. (2012/03/14 16:53)

mar83


Coś mi się widzi,że do rozwiązania  tego sporu potrzebne są widły. A tak na marginesie faciu bierz od wędkarzy opłatę za złowioną rybę (jeśli uważasz,że dzieje Ci się krzywda) i po sprawie.Alb zapłacą albo oleją Twoje włościa (2012/03/14 17:15)

Nile90


Widzę, że w dalszym ciągu są jakieś niejasności wokół całej sprawy.......
'Twoim rowem' to możesz nazywać odcinek od progu skalnego do tamy młyńskiej, a nie odcinek Grabi poniżej tego progu. Twój pradziadek faktycznie wykopał ten kawałek od progu skalnego do tamy młyńskiej po to, żeby mógł funkcjonować młyn. Jednak wcześniej rzeka Grabia płynęła tym korytem, który ty w swoim pierwszym poście nazwałeś: 'rów o powierzchni 0,888 hektara, od jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) do ujścia rowu do rzeki Grabi'. Przecież ty nie korzystasz z tego odcinka rzeki do celów hodowlanych, więc co przeszkadzają ci wędkarze, którzy tam łowią, i dlaczego przeszkadzali ci zanim uzyskałeś 29 grudnia 2011r decyzję o zakazie połowu na tym odcinku?
Nie zgadzam się z tym, że na swojej ziemi możesz robić zdjęcia komu ci się podoba. Jest to totalna bzdurą, bo nigdy się nie pytałeś nikogo o zgodę na to, a powinieneś. Słyszałeś może o więźniu, którego wizerunek przypadkiem pokazano w TVP w 'Wiadomościach' bez jego zgody i wygrał sprawę o zniesławienie?
Przyznaję, że sporo wędkarzy łamie zakaz połowu wędkując w odległości mniejszej niż 50m od urządzeń hydrotechnicznych i im mandat się należy, bo to kłusownictwo. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że kłusownictwem jest połów ryb na starym korycie rzeki Grabi, poniżej progu skalnego.
Poza tym jeśli wszyscy ludzie mający trochę więcej funduszy niż przeciętny Kowalski zaczną się zachowywać i prowadzić taką politykę jak Shogunsan, to niedługo ryby będziemy łowić jedynie na symulatorze w komputerze. (2012/03/14 18:41)

gral


Zgadza się z tymi zdjęciami, nie można bez pytania fotografować kogo się chce, bo ktoś może sobie tego nie życzyć.Reguluje to prawo do ochrony wizerunku. (2012/03/14 19:20)

Shogunsan


Widzę, że w dalszym ciągu są jakieś niejasności wokół całej sprawy.......
'Twoim rowem' to możesz nazywać odcinek od progu skalnego do tamy młyńskiej, a nie odcinek Grabi poniżej tego progu. Twój pradziadek faktycznie wykopał ten kawałek od progu skalnego do tamy młyńskiej po to, żeby mógł funkcjonować młyn. Jednak wcześniej rzeka Grabia płynęła tym korytem, który ty w swoim pierwszym poście nazwałeś: 'rów o powierzchni 0,888 hektara, od jazu stałego (progu faszynowo-kamiennego) do ujścia rowu do rzeki Grabi'. Przecież ty nie korzystasz z tego odcinka rzeki do celów hodowlanych, więc co przeszkadzają ci wędkarze, którzy tam łowią, i dlaczego przeszkadzali ci zanim uzyskałeś 29 grudnia 2011r decyzję o zakazie połowu na tym odcinku?
Nie zgadzam się z tym, że na swojej ziemi możesz robić zdjęcia komu ci się podoba. Jest to totalna bzdurą, bo nigdy się nie pytałeś nikogo o zgodę na to, a powinieneś. Słyszałeś może o więźniu, którego wizerunek przypadkiem pokazano w TVP w 'Wiadomościach' bez jego zgody i wygrał sprawę o zniesławienie?
Przyznaję, że sporo wędkarzy łamie zakaz połowu wędkując w odległości mniejszej niż 50m od urządzeń hydrotechnicznych i im mandat się należy, bo to kłusownictwo. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że kłusownictwem jest połów ryb na starym korycie rzeki Grabi, poniżej progu skalnego.
Poza tym jeśli wszyscy ludzie mający trochę więcej funduszy niż przeciętny Kowalski zaczną się zachowywać i prowadzić taką politykę jak Shogunsan, to niedługo ryby będziemy łowić jedynie na symulatorze w komputerze.



  W tamtym roku nastąpiła zmiana w dokumentach, własności działek, przekwalifikowanie gryntów, itp.  Zgodnie z księgami wieczystymi i wypisem z rejestru gruntów rów i stawy należą do jednego numeru działki, może to sobie Pan sprawdzić, dlatego od tego czasu upominałem wędkarzy którzy łowili na rowie bo stał się moją własnością, ten rów jest niezbędny do hodowli ryb i należy do stawów, to na nim znajduje się próg stały(jaz faszynowo-kamienny) ten rów służy również do odprowadzania wody ze stawów, bez niego hodowla nie mogła by istnieć.. A dopiero od 29 grudnia został tam ustanowiony obręb. Ale po przekwalifikowaniu gruntów i scaleniu działek a między ustanowieniem obrębu wędkarze łowili na rowie czyli działce stawowej podkreślam mojej. 

 I od progu stałego do ujśćia do rzeki grabi to nie jest rzaden odcinek rzeki tylko rów. Rzeka płynie cały czas jednym korytem prosto, przy młynie.

A do tego aby prowadzić taką politykę jaką niby ja prowadzę, nie potrzebuję żadnych funduszy, tylko trochę czasu:)

Proszę iść do urzędu w Łasku i sprawdzić do kogo należy ten rów i jaki ma numer działki, i sprawa się sama rozwiąże. A nie robi Pan tu niepotrzebne zamieszanie.


Z tego co Pan pisze apropo fotografofania, to nikt nie mógł by robić zdjęć nikomu, wszystkich trzeba było by pytać o zgodę, Zgadzę sięz Panem zgodę trzeba mieć ale jak Pan napisał na publikację zdjęć, a ja takowej nie dokonuje, to jest materiał dowodowy, do wglądu majego, Policji i sądu.

(2012/03/14 19:36)

Shogunsan


Zgadza się z tymi zdjęciami, nie można bez pytania fotografować kogo się chce, bo ktoś może sobie tego nie życzyć.Reguluje to prawo do ochrony wizerunku.



USTAWA
z dnia 4 lutego 1994 r.
o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Art. 81. 1.Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
2.Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Panowie nie mogę, tylko publikować zdjęć, chociaż mógłbym to robić podciągając to pod 2.1, że wędkarz jest tylko szczegołem całości, a ja fotografuje krajobraz, czy zgromadzenie wędkarzy:) I kolejny raz to ja mam racje, a Panu tylko coś obiło się o uszy.

(2012/03/14 19:45)

Shogunsan


I jeszcz fragment artykułu apropos zdjęć:)

Czy mogę zrobić Ci zdjęcie?


Obecnie w Polsce brak jest przepisów wprost nakazujących uzyskanie zgody na zrobienie zdjęcia osobie. Biorąc pod uwagę przepisy prawa autorskiego, należy stwierdzić, że jedyną normą nakazującą uzyskanie zgody od osoby pojawiającej się na fotografii jest art. 81 UstPrAut.

Co więcej, przepis ten nakłada obowiązek uzyskania zgody osoby uwiecznionej tylko, o ile taka fotografia ma być rozpowszechniana.

Brak innych przepisów regulujących możliwość utrwalania wizerunku osób fizycznych skłania niektórych przedstawicieli doktryny do twierdzeń, że jest możliwe fotografowanie każdej osoby bez jej zgody, o ile zdjęcia te nie będą rozpowszechniane w żaden sposób. Taki sposób rozumowania może doprowadzić do powstania dalej idących wniosków: skoro do sporządzenia fotografii danej osoby nie jest wymagana zgoda, to również sprzeciw takiej osoby jest bez znaczenia prawnego, a zatem fotograf może robić zdjęcia każdemu. 

(2012/03/14 19:50)

gral


Gwarantuje Panu że jeśli mnie by Pan Fotografował bez mojej zgody. To pański aparacik wpadł by dziwnym trafem do rzeki. Tyle gwoli ochrony wizerunku. (2012/03/14 20:08)

Shogunsan


Gwarantuje Panu że jeśli mnie by Pan Fotografował bez mojej zgody. To pański aparacik wpadł by dziwnym trafem do rzeki. Tyle gwoli ochrony wizerunku.

A na to jest paragaf z Kodeksu Karnego Art. 288.

§ 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


I ja mogę Panu zagwarantować, że na paragrafie 288 KK sprawa by się skończyła. I proszę mnie w ten sposó nie straszyć , bo to podlega pod inny paragraf i odrazu z wyjaśnieniem (przepraszam że z WIKI ale szukać mi się nie chce czegoś lepszego)

art. 190 KK § 1. stanowi: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."


Groźby karalne są najczęściej formułowane słownie (bezpośrednio lub telefonicznie) lub pisemnie (listy z pogróżkami, wiadomości w formie elektronicznej). Przedmiotem gróźb są przeważnie zapowiedzi aktów przemocy, dokonanie szkód na mieniu bądź ujawnienie kompromitujących informacji (o ile takie ujawnienie naruszyłoby przepisy prawa). Czyn ma charakter umyślny.

Uzasadniona obawa zachodzi wtedy, gdy pokrzywdzony, realnie oceniający sytuację, potraktuje groźbę poważnie i uwierzy w możliwość jej realizacji. Nie stanowią przestępstwa groźby, które co prawda wywołały u pokrzywdzonego obawę, że zostaną spełnione, ale z kontekstu sytuacyjnego wynika w oczywisty sposób, że obawa ta jest bezpodstawna. Natomiast inaczej jest w wypadku, kiedy groźba nie wywołała u pokrzywdzonego obawy, możliwe niekiedy jest przypisanie sprawcy odpowiedzialności za usiłowanie. W takim przypadku znaczenie ma intencja sprawcy.


Dzięki WAM Panowie, tyle ciekawych ustaw, paragrafów i artykułów sobie przypomnę, aż miło, warto dyskutować:)



(2012/03/14 20:13)

gral


A gdzie masz Pan tu jakąś groźbe?? Ja napisałem tylko o aparaciku. Nie napisałem że pana bym pobił, No chyba że pan czytać nie umiesz. Kończę z Panem polemikę bo widzę nie ma z kim jej prowadzić. Do widzenia Panu. (2012/03/14 20:30)

Shogunsan


A gdzie masz Pan tu jakąś groźbe?? Ja napisałem tylko o aparaciku. Nie napisałem że pana bym pobił, No chyba że pan czytać nie umiesz. Kończę z Panem polemikę bo widzę nie ma z kim jej prowadzić. Do widzenia Panu.


Właśnie proszę Pana art. 190 KK § 1. mówi również o szkodzie dokonanej na mieniu a o tym Pan wyraźnie pisze, że zniszczył by mi Pan aparat, gdybym zrobił zdjęcie (co jest prawnie dozwolone) a co do internetu się raz dostaje pozostaje tam na zawsze. Nie ma Pan racji , a przedewszystkim odpowiednich argumentów aby prowadzić polemikę w tym temacie.


A gdyby mi Pan zagroził czynem skutkującym uszczerbkiem na zdrowiu lub utratą życia, już bym złożył doniesienie do odpowiednich organów ścigania.


Pozdrawiam, miło się pisało z Panem, choć był Pan raczej lakoniczny w wypowiedziach.

(2012/03/14 20:39)

Nile90


Nie obiło o uszy tylko był to przykład na przedmiocie 'Prawo inżynierskie i ochrona praw'. I dopóki oficjalnie nie zawiadomiłbyś organów ścigania o podejrzeniu popełnienia wykroczenia to swoje zdjęcia możesz trzymać zamknięte w albumie, a nie pokazywać innym (chodzi mi tylko o prawdziwych wędkarzy, którzy łowili zgodnie z RAPR a i tak zostali 'obcykani'). I przytoczone przez ciebie paragrafy też nie do końca zawsze są respektowane, co pokazuje przykład z więźniem - sąd nie dał wiary tłumaczeniom, że był on tylko tłem przy okazji filmowania wywiadu.
Podejrzewam, że Gral nie zastosowałby środków przymusu bezpośredniego, a jedynie przypadkiem celnym rzutem wędką zahaczył aparacik, który wylądowałby w wodzie - nie ma więc mowy o groźbach...........
A przytaczanie paragrafów tylko oddala nas od dyskusji nad prawdziwym jej powodem, czyli tym 'rowem'. Napisałeś, że rzeka cały czas płynie jednym korytem prosto, do młyna. Wg ciebie od kiedy tak jest? Bo ja wiem, że ten przekop jest wykonany sztucznie, a prawdziwym korytem rzeki jest ten już zakrzaczony jak ty to nazywasz 'rów', i jeśli tereny wokół tego 'rowu' należą do ciebie, to ryby w tej rzece nie są twoje. Jeśli byłbyś do końca w porządku, to zamiast biegać z aparacikiem zagrodziłbyś siatką ten 'rów' od rzeki i ryby nie mogłyby wpływać - nie byłoby ryb, nie byłoby wędkarzy, nie byłoby problemu, a ty mógłbyś sobie spokojnie odprowadzać wodę ze stawów. Proste? Dla mnie aż banalne i czekam na konkretny komentarz odnośnie tego pomysłu. Dodam, że widziałem już kilka hodowli, które rozwiązały w ten sposób podobny problem (oczywiście nikt tam nikomu zdjęć nie robił.........)




(2012/03/14 22:55)

Shogunsan


Opisałem stan obecny czyli:

Koryto rzeki Grabi jest przy młynie, dobrze wiem że kilkadziesiąt lat temu zostało ono sztucznie wykopane, a potem przeniesione, rów o którym piszem też płynął inaczej i podczas kopania stawów został również w jakimś stopniu przeniesiony.

Obecnie ten rów po zmianach w dokumentacji uzyskał inną klasyfikacje nie jest rzeką a rowem, inny  numer działki  i przynależy do stawów co można łatwo sprawdzić w urzędzie w Łasku.

Zarówno teren wokół rowu jak i sam rów i stawy mają jeden numer działki, której to ja jestem właścicelem, więc to nie teren wokół rowu, ale również i  sam rów należy do mnie.

Mam nadzieję że w miarę jasno to wyjaśniłem, jednak najlepiej będzie jak Pan sam pójdzie i sprawdzi jak to wygląda w dokumentacji.

Nie ma możliwości zagrodzenia czy w jakikolwiek sposób odseparowania tego rowu od rzeki, gdyż pełni on również funkcje przeciwpowodziową i odprowadza ogromne ilości wody podczas powodzi, zagrodzenie mogło by spowodować jego niedrożność i lokalne podtopienia, i proszę Pana kto by za to odpowiadał? Oczywiście właściciel czyli ja, więc to nie wchodzi w grę, a jak sam Pan dobrze wie Grabia jest rzeką kapryśną i często się zmienia stan wody.


I mam prośbe skończmy temat fotografowania, co można było na ten temat napisać zostało napisane, każdy wie swoje. Jak już wyżej pisałem, nie mam zamiaru publikować zdjęć, są to tylko materiały dowodowe, nie ma co się martwić ten kto nie łamie prawa.

(2012/03/14 23:31)

Falco


Bardzo uważnie śledzę forum wedkuje.pl ale bardzo rzadko się na nim wypowiadam. Natomiast na założony tutaj temat muszę wyrazić swoje zdanie, na pewno jest to związane z tym, że temat mnie pośrednio dotyczy - jestem mieszkańcem Łasku i rzadko ale czasem (szczególnie wczesną wiosną ze względu na charakter płynącej w Zielencicach rzeki Grabi) wybieram to miejsce jako łowisko.
Właściciel owego obrębu hodowlanego robi po prostu cyrk i szopkę. Lata z aparaciekiem robi zdjęcia, mnie też kiedyś zrobił. Swego czasu wzywał nawet policję, że źle zaparkowane są samochody przy drodze. 
Teraz przejdźmy do meritum: nikt przecież Panu na stawach nie łowi, a przecież nie hoduje Pan ryb na ogólnodostępnej i niepoprzegradzanej rzece? Rozumiem tylko ,że rzeka służy do zasilenia/upuszczenia wody ze stawów? Więc co stoi na przeszkodzie, żeby wędkarze korzystali z rzeki? 
Kolejna sprawa to tabliczki informujące o obrębie hodowlanym - z roku na rok są ustawiane coraz bliżej mostu (czyli coraz mniej miejsca dla wędkarzy, żeby mogli wędkować na rzece gdzie nie ma obrębu hodowlanego ! ! !
Zakończę swój post takim moim przemyśleniem :
niech nie robi Pan sobie wśród wędkarzy wrogów, ludzie są różni (krewcy, złośliwi...) i mogą kiedyś Panu naprawdę odpłacić czymś nieprzyjemnym, a przecież tego nikt nie chce. (2012/03/15 20:39)

Shogunsan


Szanowny Panie Falco

Po pierwsze:

"Kolejna sprawa to tabliczki informujące o obrębie hodowlanym - z roku na rok są ustawiane coraz bliżej mostu (czyli coraz mniej miejsca dla wędkarzy, żeby mogli wędkować na rzece gdzie nie ma obrębu hodowlanego ! ! !"

Podkreślam nigdy nie przestawiałem żadnych znaków, odkąd są wstawione to cały czas są w tym samym miejscu czyli 50m od progu stałego, prosze iść i sobie wymierzyć, jestem bardzo zajętym człowiekiem i nie mam czasu na takie pierdoły, i proszę sobie poczytać wcześniejsze posty, obręb się kończy 50 m od progu stałego a zgodnie z prawem znak może stać max 50 m do granicy obrębu czyli czysto teoretycznie mogłem go wstawić tuż przy moście, ale tego nie zrobiłem, znak stoi w granicy obrębu.

Po drugie:

"Właściciel owego obrębu hodowlanego robi po prostu cyrk i szopkę. Lata z aparaciekiem robi zdjęcia, mnie też kiedyś zrobił. Swego czasu wzywał nawet policję, że źle zaparkowane są samochody przy drodze."

Jeśli zrobiłem Panu zdjęcie to oznacza to że łamał Pan prawo, ja nie robię zdjęć, ani na złość ani dla własnej przyjemność to są dowody łamania prawa przez niektóre podmioty.


Po trzecie:

"Teraz przejdźmy do meritum: nikt przecież Panu na stawach nie łowi, a przecież nie hoduje Pan ryb na ogólnodostępnej i niepoprzegradzanej rzece? Rozumiem tylko ,że rzeka służy do zasilenia/upuszczenia wody ze stawów? Więc co stoi na przeszkodzie, żeby wędkarze korzystali z rzeki? "

Proszę Pana oczywiście że nie hoduje ryb w rzece, ale na tym odcinku rzeki co jest obręb to jest odcinek 300m jest 200 m zakazu połowu ryb ze względu na 2 urządzenia hydrotechniczne i dlatego jest tam ustanowiony obręb, zawsze ten zakaz był łamany a urządzenia dewastowane, teraz są tabliczki i dodakowo zakaz wstępu, A i tak co niektórzy łapią ryby na zakazie.


Nie chcę mieć w nikim wroga, Jeśli nikt nie będzie łamał prawa to nie będę latał z aparatem i wzywał Policji, i na tym polega problem, że Ci co łamią prawo dodatkowo jeszcze mnie oczerniają, straszą i mają pretensje. I po co to wszystko...........


A propos drogi, na całym nasypie drogi od strony Okupa i za mostem w stronę Zielęcic do pierwszego skrzyżowania obowiązuje zakaz zatrzymywania, zostały wstawione 4 znaki, 2 zakazu i 2 znaki odwołując, uchował się tylko 1 znak zakazu, pozostałe zostały wyrwane. Ciekawe swoją drogą komu one najbardziej przeszkadzały?

A stawanie w przejeździe, gdzie znajduje się barierka i blokowanie mi zjazdu do łąki jest również zabronione, nie będę szukał właściciela gdy będę chciał wykosić łąkę, a już parę razy mi się to zdarzyło. To jest teren prywatny jak głosi tabliczka na barierce. Która rónież zaraz po zainstalowaniu została zniszczona. Ciekawe przez kogo?

Już niedługo w tym miejscu zainstaluję foto pułapki i wtedy nie będe ja latał z aparacikiem, tylko będę składał odrazu wnioski na Policję o : 

-dewastację znaków i urządzeń hydrotechnicznych

- zaśmiecanie środowiska

- łamanie RAPR, ustawy Prawo wodne, ustawy o Rybactwie śródlądowym

I wdtedy mam nadzieje skończy się mój problem.


I co na to Pan powie?

(2012/03/15 21:23)

Falco


 W którymś z wcześniejszych postów pisał pan, że Pan nie wzywa Policji, że Oni sami z siebie przyjeżdżają. Odpowiadając na mojego posta pisze Pan, że nie będzie Pan już musiał latać z aparatem i wzywać Policji.
Czyli jednym słowem raz Pan mówi, że nie wzywa raz, że wzywa...
Inteligentni ludzie czytający to forum, już wyrobią sobie o Panu odpowiednie zdanie skoro jest Pan nie spójny w swoich wypowiedziach.
Wracając do Pana pytania: powtórzę swoją opinię: jest Pan złośliwy wobec wędkarzy, a wg mnie (czego oczywiście Panu nie życzę) taka postawa może naprawdę kiedyś w przyszłości się na Panu zemścić. (2012/03/15 21:49)

Shogunsan


 W którymś z wcześniejszych postów pisał pan, że Pan nie wzywa Policji, że Oni sami z siebie przyjeżdżają. Odpowiadając na mojego posta pisze Pan, że nie będzie Pan już musiał latać z aparatem i wzywać Policji.
Czyli jednym słowem raz Pan mówi, że nie wzywa raz, że wzywa...
Inteligentni ludzie czytający to forum, już wyrobią sobie o Panu odpowiednie zdanie skoro jest Pan nie spójny w swoich wypowiedziach.
Wracając do Pana pytania: powtórzę swoją opinię: jest Pan złośliwy wobec wędkarzy, a wg mnie (czego oczywiście Panu nie życzę) taka postawa może naprawdę kiedyś w przyszłości się na Panu zemścić.


Pan nie czyta dokładnie , Policja i PSR dobrze wiedzą o obrębie i prawach go dotyczący mają patrole w okolicy i jeśli trzeba interweniują, Ja również jeśli jest potrzeba wzywam Policję i prosze mi nie wmawiać co pisałem. 
I jak widać po Pańskiej odpowiedzi Pan też mnie straszy,  nie jestem wobec nikogo złośliwy i proszę mi takiej opini nie wyrabiać, Ci wędkarze co łowią zgodnie z prawem, nic do nich nie mam, w rzaden sposób mi nie przeszkadzają, walczę z tymi którzy to prawo łamią i to na moim terenie. 

A Panu nie wiem co przezkadza, czy kiedyś podszedłem do wędkarza i mu przeszkadzałem czy zwróciłem uwagę jak sobie łowił zgodnie z prawem, NIE. 

A Ci co łamią prawo niech się mają na baczności, i wiedzą że są pod ciągłą obesrwacją, a już niedługo pod monitoringiem.


(2012/03/15 22:01)

Falco


Człowieku gdzie Ty widzisz w moich postach zastraszanie?Zastraszanie jest karalne, zgłoś się to na Policje.
To jest mój ostatni post. Wcześniejsze wypowiedzi nie miały zamiaru dyskutować z Panem tylko nakreślić (osobom, które to czytają a nie znają problemu bo wędkarze z okolicy doskonale wiedzą jak sprawy się mają) zaistniałą sytuacją na wyżej wymienionym łowisku.
Pozdrawiam i nie musi już Pan odpisywać, chyba że jest Pan z tych "moje zawsze na wierzchu"... (2012/03/15 22:16)

Shogunsan


Tak, naświetlał Pan problemy których nie ma,  jedynym problemem są osoby nie przestrzegające przepisów.

Pozdrawiam.

(2012/03/15 22:20)

JKarp


Zgadza się z tymi zdjęciami, nie można bez pytania fotografować kogo się chce, bo ktoś może sobie tego nie życzyć.Reguluje to prawo do ochrony wizerunku.



USTAWA
z dnia 4 lutego 1994 r.
o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Art. 81. 1.Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
2.Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Panowie nie mogę, tylko publikować zdjęć, chociaż mógłbym to robić podciągając to pod 2.1, że wędkarz jest tylko szczegołem całości, a ja fotografuje krajobraz, czy zgromadzenie wędkarzy:) I kolejny raz to ja mam racje, a Panu tylko coś obiło się o uszy.


WitamA słyszałeś o ochronie wizerunku?Żaden wędkarz nie jest osobą publiczną, że możesz sobie fotki robić. Nie jest to też żadna impreza publiczna typu zabawa czy inny festyn.Już był tu taki Pan co wpadł na pomysł, że będzie fotografował.Koledzy uważnie sobie poczytajcie to:http://forum.wedkuje.pl/post/nagrywanie-a-prawo/425569/0i to:http://forum.wedkuje.pl/post/filmowanie-przez-ssr-cz-2/427525/0Ten Pan nie ma prawa robić nikomu fotki bez jego zgody.Szczególnie ważne są zapisy Konstytucji o ochronie wizerunku. Następny aspekt to Ustawa o Ochronie Danych Osobowych w aspekcie przechowywania wykonanych fotek. Mój wizerunek jest Danymi Osobowymi.JK (2012/03/15 23:41)

gral




WitamA słyszałeś o ochronie wizerunku?Żaden wędkarz nie jest osobą publiczną, że możesz sobie fotki robić. Nie jest to też żadna impreza publiczna typu zabawa czy inny festyn.Już był tu taki Pan co wpadł na pomysł, że będzie fotografował.Koledzy uważnie sobie poczytajcie to:http://forum.wedkuje.pl/post/nagrywanie-a-prawo/425569/0i to:http://forum.wedkuje.pl/post/filmowanie-przez-ssr-cz-2/427525/0Ten Pan nie ma prawa robić nikomu fotki bez jego zgody.Szczególnie ważne są zapisy Konstytucji o ochronie wizerunku. Następny aspekt to Ustawa o Ochronie Danych Osobowych w aspekcie przechowywania wykonanych fotek. Mój wizerunek jest Danymi Osobowymi.JK
Właśnie mu o tym wcześniej napisałem, no ale on jest najmądrzejszy, a w sumie gówno wie. Niech fotografuje dalej, kiedyś byś może sie na tym przejedzie. A po za tym daj spokój nie ma co z nim dyskutować. Zacietrzewienie tego gostka przypomina mi niejakiego tu sie udzielającego chewbacce. (2012/03/16 00:01)

JKarp


CześćWkleiłem po to żeby Koledzy wiedzieli, że z tym fotografowaniem nie jest tak jak sobie wyobraża.Jak robi fotki to po Stróżów Prawa dzwonić :-)Już niedługo - i się zacznie :-) PozdrawiamJK (2012/03/16 00:16)

Shogunsan


CześćWkleiłem po to żeby Koledzy wiedzieli, że z tym fotografowaniem nie jest tak jak sobie wyobraża.Jak robi fotki to po Stróżów Prawa dzwonić :-)Już niedługo - i się zacznie :-) PozdrawiamJK

Stróże Prawa są mi wdzięczni że udokumetnowałem wykroczenie popełniane prze kłusownika i mogą go ukarać, co wzbogaca budżet Skarbu Państwa. Taką sytuację miałem 2 razy, że dzięki zdjęciu kłusownik został ukarany, bo gdy dowiedział się że dzwonię po Policję zmienił miejce połowu i zaczynał łowić zgodnie z przepisami ( uważał że jest sprytny), przyjechała Policja pokazuje zdjęcie i mandacik aż miło. (2012/03/16 00:34)

JKarp


A za byli wdzięczni? Bo jakoś nie czaje? Aaaa bo mandacik aż miło.... No i co dalej będziesz robił zdjęcia?Pisałem do Kolegów Wędkarzy - jak robi Wam ktoś zdjęcia bez waszej zgody dzwońcie na Policję.JK (2012/03/16 06:47)