Obciążenie w zestawie karpiowiowym

/ 47 odpowiedzi
qbe12


Dzieki za odp sliwa, co do leadcore to jest polprzezroczysty, slomkowy, I znacznie grubszy od zylki. Jak zatem moze byc mniej widoczny niz duzo ciensza zylka np tego samego koloru? Rozumiem ze dochodzi np aspekt taki ze chroni rybe przy cholowaniu, jednak nie rozumiem kwestii kamuflazu.

Nie jestem expertem jednak nie rozumiem jak np karp moze nie robic sobie nic z haka rozmiarow 6 I wiekszych, a mialby sie przejmowac zylka ktora wyglada jak zarosla, zdzbla, roznego rodzaju roslinnosc I smieci roznego ksztaltu spoczywajace na dnie, wodorosty itd. Mysle ze gdyby zdawal sobie sprawe czym jest zylka, to napewno tez powinno mu wydawac sie nienaturalne I zastanawiajace dlaczego kulka potrafi dziwnie lewitowac 5-10cm nad dnem.

 

Dlaczego na niektorych wodach mocno napiete zylki sie nie sprawdzaja, masz na mysli ryby sie plosza ocierajac sie o nie I czujac opor? Widzialem to dzies na filmiku jednak to byly chyba amury a nie karpie, z tego co zaobserwowalem na live cam z karpiami to potrafia sie odbijac od zylek I nic z tego sobie nie robia. To w takim razie jak zostawimy zylke luzno to o braniu dowiemy sie wylacznie jak karp zrobi odjazd, mam racje?

link to filmiku - jednak moim zdaniem przezroczystosc fluocarbonu nie ma tu znaczenia - amury sploszyly sie bo wyczuly FC a nie go zobaczyly

 

http://www.youtube.com/watch?v=fwV9rTe_GSU

 

 

(2013/06/11 23:42)

qbe12


a dlaczego np nie ostrzyc hakow tylko je wymieniac?

ps: jak sie edytuje posta?

 

(2013/06/11 23:44)

użytkownik39933


Dzieki za odp sliwa, co do leadcore to jest polprzezroczysty, slomkowy, I znacznie grubszy od zylki. Jak zatem moze byc mniej widoczny niz duzo ciensza zylka np tego samego koloru? Rozumiem ze dochodzi np aspekt taki ze chroni rybe przy cholowaniu, jednak nie rozumiem kwestii kamuflazu.

Nie jestem expertem jednak nie rozumiem jak np karp moze nie robic sobie nic z haka rozmiarow 6 I wiekszych, a mialby sie przejmowac zylka ktora wyglada jak zarosla, zdzbla, roznego rodzaju roslinnosc I smieci roznego ksztaltu spoczywajace na dnie, wodorosty itd. Mysle ze gdyby zdawal sobie sprawe czym jest zylka, to napewno tez powinno mu wydawac sie nienaturalne I zastanawiajace dlaczego kulka potrafi dziwnie lewitowac 5-10cm nad dnem.

 

Dlaczego na niektorych wodach mocno napiete zylki sie nie sprawdzaja, masz na mysli ryby sie plosza ocierajac sie o nie I czujac opor? Widzialem to dzies na filmiku jednak to byly chyba amury a nie karpie, z tego co zaobserwowalem na live cam z karpiami to potrafia sie odbijac od zylek I nic z tego sobie nie robia. To w takim razie jak zostawimy zylke luzno to o braniu dowiemy sie wylacznie jak karp zrobi odjazd, mam racje?

link to filmiku - jednak moim zdaniem przezroczystosc fluocarbonu nie ma tu znaczenia - amury sploszyly sie bo wyczuly FC a nie go zobaczyly

 

http://www.youtube.com/watch?v=fwV9rTe_GSU

 

pisząc o leadcorze i kamuflażu  miałem na myśli to że dzięki rdzeniowi przylega do dna i nie odstrasza ryb, nie chodziło mi o jego wygląd, co do Twojego następnego pytania to są wody na których mocno napięta linka odstrasza karpie,obejrzyj sobie DVD karp nr. 8 tam  D. Faibtass
( szef kordy ) opisuje że właśnie na jego wodzie jest taka sytuacja, czytałem na ten temat wiele artykułów i powiem Ci że często w wodach mocno zarośniętych nie ma tego problemu w innych przypadkach bywa różnie, logiczne  w sumie :) Nie wiem czy napisałeś poważnie ale karp nie zdaje sobie sprawy z tego czym jest żyłka , bez przesady :)))))nie wieżę w inteligencję karpi lecz w ich ostrożność, jeśli karp napotka w swoim środowisku coś nienaturalnego np. mocno napiętą żyłkę to może się w pewnych sytuacjach wystraszyć. W takiej sytuacji stosowane są lekkie hangierki, które nie napinają mocno żyłki a branie pokażą przecież bez problemu. (2013/06/12 00:08)

JKarp


CześćMateusz zapewniam Cię, że nikt nigdy karpiowi nie powiedział ani tym bardziej nie nauczył go, że to coś to haczyk, żyłka, leadcore itd. Więc teoretyczne rozważania nie zaprowadzą nas do nikąd ;-)Owszem, być może użycie ciężarka błyszczącego na jasnym dnie i do tego ciemnych elementów zestawu w słoneczny dzień nie jest najlepszym pomysłem ale nocą te same akcesoria nie przeszkodzą w niczym.
" a dlaczego np nie ostrzyc hakow tylko je wymieniac?"
Bo to się kiedyś zemści - jak naostrzysz haki teflonowane?Poza tym nie są aż takie bardzo drogie, żeby na nich oszczędzać.
JK (2013/06/12 06:11)

użytkownik120039


Dziwne ale prawdziwe... Łowiliśmy na leadcory i... lipa. Po zmianie na fluorocarbon zaczęły się brania... niewidoczny, niebłyszcący... Co do napiętej żyłki słyszałem, choć jest wielu przeciwników teorii dużej inteligencji karpia, że na niektórych zbiornikach, szczególnie "komercyjnych" jest praktycznie niemożliwością złowienie ryby jeśli ma się napietą linkę... Argumentuje się to tym, iż ryba złapana dziesiątki już razy zaczyna kojarzyć żyłkę, o którą się ociera podczas żerowania z niebezpieczeństwem...  (2013/06/12 08:35)

użytkownik39933


Dziwne ale prawdziwe... Łowiliśmy na leadcory i... lipa. Po zmianie na fluorocarbon zaczęły się brania... niewidoczny, niebłyszcący... Co do napiętej żyłki słyszałem, choć jest wielu przeciwników teorii dużej inteligencji karpia, że na niektórych zbiornikach, szczególnie "komercyjnych" jest praktycznie niemożliwością złowienie ryby jeśli ma się napietą linkę... Argumentuje się to tym, iż ryba złapana dziesiątki już razy zaczyna kojarzyć żyłkę, o którą się ociera podczas żerowania z niebezpieczeństwem... 


 Z tą inteligencją to gruba przesada :), wiadomo karp nie wie co to haczyk czy żyłka  ale karpie, zwłaszcza duze są bardzo ostrożne,   cyt. " ich komórki czuciowe znajdujące sie wzdłuż całego ciała , nie tylko linii bocznej odbierają szereg wibracji.Dzięki temu potrafią odróżnić podwodne przeszkody, inne ryby , niebezpieczeństwa itp.Pamiętajcie ze ryby znaja własne środowisko jak my własne garaże i z łatwością rozpoznają jak coś jest nie tak........... (2013/06/12 09:21)

qbe12


Dzieki za odp panowie. Bede musial sie przerzucic na tansze haki troche, moze Kamasan. Obecnie uzywalem Kordy wide gape rozmiar 6, Kamasan 4 razy taniej mnie wyjdzie w sumie.

Co to sa te hangierki o ktorych sliwa napisal bo nie moge nigdzie nic znalezc na ten temat..

 

pozdrawiam

M

(2013/06/12 09:28)

kuba81


kuba81: I co zmieniles tylko ciezarek pozostajac przy samozacinajacym czy przerobiles tez caly zestaw? Przy 10g chyba nikle szanse by ryba sie zaciela, nie lepiej bylo wlasnie zrobic przelotowy?


zrobilem przelotowy, przy takim obciazeniu chyba nie ma mowy o samozacieciu- do tego ciezar chyba od 80g.
zestaw przelotowy i nie przypominam sobie, zebym spieprzyl branie, byly normalnie odjazdy i zacinalem z sukcesem. (2013/06/12 09:34)

użytkownik39933


Wyobraźmy sobie sytuację że duże, ostrożne karpie pływają i żerują na czystej, nie zarośniętej wodzie i nagle w miejscu które bardzo dobrze znają napotykają gąszcz :) napiętych żyłek , wystraszą się ? moim zdaniem tak,choć wiadomo są wody na których to karpiom   w ogóle nie przeszkadza , sam łowię na takiej zarośniętej wodzie i bardzo często przed braniem mam w nocy oznaki :) obcierających się o żyłkę karpi. (2013/06/12 09:35)

użytkownik39933


Dzieki za odp panowie. Bede musial sie przerzucic na tansze haki troche, moze Kamasan. Obecnie uzywalem Kordy wide gape rozmiar 6, Kamasan 4 razy taniej mnie wyjdzie w sumie.

Co to sa te hangierki o ktorych sliwa napisal bo nie moge nigdzie nic znalezc na ten temat..

 

pozdrawiam

M


(2013/06/12 09:36)

kuba81


wiesz co? nie daj sie wpedzic w machine karpiarstwa. najpierw zlap karpia na najprostrze zestawy, a pozniej zobacz czego Ci brakuje. ja tak robie. sprzet zminimalizowalem do minimum. nie chce mi sie targac kilogramow sprzetu przez kilometr (zawsze zasiadke robie w ciezko dostepnych miejscach ze wzgledu na podsiadaczy- wody wylacznie PZW, nie lowie na stawach).
nie stan sie tzw onanista sprzetowym ;) (2013/06/12 09:42)

JKarp


"Dzieki za odp panowie. Bede musial sie przerzucic na tansze haki troche, moze Kamasan. Obecnie uzywalem Kordy wide gape rozmiar 6, Kamasan 4 razy taniej mnie wyjdzie w sumie.
Co to sa te hangierki o ktorych sliwa napisal bo nie moge nigdzie nic znalezc na ten temat..
 
pozdrawiam
M"
CześćMoże źle się wyraziłem - jeśli łowisz na dnie gdzie nie ma kamyków, żwirku, jest stosunkowo czyste dno bez roślinek dobrej jakości haczyk pozostanie ostry dość długo. Nie mówię tu o wynalazkach teflonowanych bo jak dla mnie jest to jakieś dziwne ale te haki tępią się zdecydowanie szybciej niż normalne stalowe.Chodziło mi oto, żeby nie łowić całego sezonu na jednych hakach. Należy je zmieniać w zależności od warunków pod wodą, łowionych ryb i częstotliwości bywania na zasiadkach.Jedynym bezwzględnym wyjątkiem jest złowienie amura - po tej rybie zawsze należy zmienić hak a przynajmniej obejrzeć spokojnie grot. Gdzieś widziałem fotkę z hakiem po amurze - grot był wygięty na zewnątrz.JK
(2013/06/12 09:48)

JKarp


" wiesz co? nie daj sie wpedzic w machine karpiarstwa. najpierw zlap karpia na najprostrze zestawy, a pozniej zobacz czego Ci brakuje. ja tak robie. sprzet zminimalizowalem do minimum. nie chce mi sie targac kilogramow sprzetu przez kilometr (zawsze zasiadke robie w ciezko dostepnych miejscach ze wzgledu na podsiadaczy- wody wylacznie PZW, nie lowie na stawach). nie stan sie tzw onanista sprzetowym ;)"
Nie dopisałeś, że pewne rzeczy można kupić tanie a na pewnych nie ma co oszczędzać.Można mieć tanią wędkę i kołowrotek, tanie podpórki i sygnałki.Ale haczyki, żyłka, materiały przyponowe muszą trzymać pewne standardy i parametry.JK (2013/06/12 09:51)

qbe12


sliwa: mam te hangierki, jak zaczalem na nowa karpiowanie (pare mies temu) to mieszkalem juz w uk I mam braki jesli chodzi o polskie nazwy, tutaj mowia na to bobbiny, uzywam ich oczywiscie odkad rozstalem sie ze starymi dobrymi 'bombkami' ktore zreszta milo wspominam z wypraw na ryby z ojcem jak mialem nascie lat,  potem zaczela sie szkola srednia I sie skonczylo, teraz 29 na karku I wielki powrot. Wroce do tematu - jednak jesli zylka bedzie dosc luzna to mimo hangierkow to I tak branie dopiero poznam jak bedzie odjazd, prawda?

 

kuba81: mialem juz okazje zlapac pare karpii, chce jednak dopracowac swoja technike jako ze rozne rybie nawyki panuja na roznych lowiskach dlatego pytam Was, bardziej doswiadczonych kolegow I bardzo cenie sobie te rady. Chce wiedziec czego innego moge sprobowac jak jedna z metod zawiedzie, z natury tez jestem taki ze jak cos zaczne robic to chce to robic dokladnie, a jak juz sie wkrece to chce poznawac wszystkie tajniki I mozliwosci jakie dana dziedzina daje.

 

Co do fluorocarbonu (ktorego jeszcze nie uzywalem) to sadze ze to iz jest niewidoczny to wiele nie daje, jako ze ryba glownie kreci sie kolo przyponu, jednak napewno jego zaleta jest to ze tonie I tak jak napisaliscie mniejsze jest prawdopodobienstwo ze ryba sie zahaczy I sploszy.

 

A co do dzwigania kuba to masz racje, tez staram sie ograniczyc do minimum ale wiesz jaki niekiedy jest, z braku wozka przewaznie I tak musze robic dwa kursy.

(2013/06/12 09:53)

kuba81


lepiej zrobic dwa kursy niz podjechac samochodem na zajete miejsce ;)

"
Nie dopisałeś, że pewne rzeczy można kupić tanie a na pewnych nie ma co oszczędzać.Można mieć tanią wędkę i kołowrotek, tanie podpórki i sygnałki.Ale haczyki, żyłka, materiały przyponowe muszą trzymać pewne standardy i parametry.JK"
oczywiscie ze tak. ale to dotyczy kazdej ryby, zestawy koncowe, plecionki, zylki, kretliki, agrafki... Na tym nie mozna oszczedzac. czesto sie slyszy ze ktos mial na haku duza rybe, ale pozrywala wszystko. to jest wlasnie efekt oszczedzania np na zylce przez 5 sezonow.

trzeba tez pamietac, ze nie potrzeba wielu gadzetow. np jesli siedzisz blisko wedki w dzien nie potrzebujesz sygnalizatora bo widzisz co sie dzieje. jesli chodzi o mnie to stosuje trzcinke- wieszam na zylce i dziala :) na sandacza zylke przekladam przez gumke recepturke i lapie. tak jak mowilem, granica pomiedzy potrzebna a gadzetem moze sie niekiedy zatrzec- wtedy tracimy kase na niepotrzebe bajery. (2013/06/12 10:28)

użytkownik120039


Po pierwsze z tym fluorocarbonem jest tak iż go po prostu lubię :))) Nie wiem, chyba po prostu fajnie "se" wygląda hahahahaha....:))) A tak serio, mój ulubiony zestaw to zamiast leadcore'a fluo + ciężarek na sztywno + przypon "łamaniec", czyli fluorocarbon i ostatnie 3-4cm z plecionki... Stosuję go też często do pop-up'ów. Miejsce łączenia w przyponie ( węzłem allbright special ) obciążam wtedy pastą wolframową. Przypon kończę oczywiście kretlkiem nr 8, ale z dodatkowym oczkiem, żeby było dodatkowy przegub umożliwiający obroty przyponu. Ciężarki stosuje głównie maskujące, czyli kamienie z kretlkiem, "oblane" piachem, czymś w rodzaju mchu, lub w kolorze dna, matowe.  (2013/06/12 10:32)

użytkownik39933


Wroce do tematu - jednak jesli zylka bedzie dosc luzna to mimo hangierkow to I tak branie dopiero poznam jak bedzie odjazd, prawda?


Jeśli bedzie zaluźna to tak, hangerek musisz tak ustawić żeby było widać również  branie do brzegu, z tym poluźnianiem nie należy przesadzać, chodzi tylko o to żeby żyłka nie była napięta jak struna gdy stosujemy ciężkie swingery, ogólnie rzecz biorąc moim zdanie jeśli nie łowimy na duzych odległościach czy nie ma wiatru to hanger jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż swinger ale oczywiście nie da się ich używać np. łowiąc z wywózki na dużych odległociach :) (2013/06/12 10:33)

użytkownik39933


jeśli mieszkasz w UK to zapewne będzie miał kto Ci pomóc w karpiowaniu :) , łowić tez jest gdzie, Anglicy są w tym sporcie najlepsi, u n ich to prawie religia :) (2013/06/12 10:35)

użytkownik120039


jeśli mieszkasz w UK to zapewne będzie miał kto Ci pomóc w karpiowaniu :) , łowić tez jest gdzie, Anglicy są w tym sporcie najlepsi, u n ich to prawie religia :) 
I miejscówkę nam znajdź... może zrobimy zlot u Ciebie :)))
(2013/06/12 10:37)

qbe12


Z lowiskami nie ma problem, gorzej by bylo wlasnie z noclegami.

Z angolami to jest tak ze oni nie sa zbyt przyjaznie nastawieni do Polakow, a dzieje sie tak poniewaz zabieraja ryby z ich lowisk wbrew zakazom, albo tez lowia na lowiskach bez posiadania pozwolenia (duzo lowisk jest klubowych I nalezy byc czlonkiem by z nich korzustac. niewielka skladka roczna np 350PLN I mamy dostep do kilku stawow I kilku odcinkow rzecnych), jak przychodzi do weryfikacji pozwolenia to udaja ze nie mowia po angielsku I pala Jana, zdarzaly sie tez przypadki agresji, opowiadal mi to jeden angol ktory odpowiada za jeden ze stawow. Kradziez ryb z lowisk jest najwiekszym problemem wlasnie, duzo o tym pisza tez na angielskich forach dyskusyjnych, malo tego, niektore kola nie akceptuja nawet aplikacji o czlonkostwo od Polakow, wstyd to mowic ale taka jest prawda niestety. Jednen koles (Polak) ktory ma sklep wedkarski na jednym z osiedli (Acton), opowiadal mi ostatnio ze na wodach klubu do ktorego on nalezy dochodzilo do aktow ze Polaczki zlapane ryby chamsko patroszyli nad woda pozostawiajac flaki itd. Teraz wyobrazcie sobie angoli co mogli czuc widzac to, albo nawet jak nie widizeli tego to co poczuli jak zastali taki widok dnia nastepnego. W UK nie mozna zabierac ryb do domu, jedynym wyjatkiem sa pstragi na lowiskach prywatnych gdzie niekiedy tez jezdze, duze jezioro gdzie mozna wyporzyczyc lodke I w cenie mozesz zabrac do 8 pstragow, powtarzam tylko pstroagow, wszelkie inne ryby na kazdych lowiskach (panstwowych I prywatnych w calym UK) musza byc wypuszczane. Na poczatku jak zaczalem tu lowic to wydawalo mi sie to troszke dziwne I nawet zniechecalo mnie troche do lowienia (niegdys lowiac w Polsce ryby sie zwykle zabieralo, chyba ze niewymiarowe itd), jednak po paru tyg przestawilem sie I obecnie uwazam ze to fajna sprawa I nawet przez mysl by mi nie przeszlo by zabrac rybe do domu, traktuje to jako sport, ot co. (2013/06/12 14:49)

użytkownik39933


Z lowiskami nie ma problem, gorzej by bylo wlasnie z noclegami.

Z angolami to jest tak ze oni nie sa zbyt przyjaznie nastawieni do Polakow, a dzieje sie tak poniewaz zabieraja ryby z ich lowisk wbrew zakazom, albo tez lowia na lowiskach bez posiadania pozwolenia (duzo lowisk jest klubowych I nalezy byc czlonkiem by z nich korzustac. niewielka skladka roczna np 350PLN I mamy dostep do kilku stawow I kilku odcinkow rzecnych), jak przychodzi do weryfikacji pozwolenia to udaja ze nie mowia po angielsku I pala Jana, zdarzaly sie tez przypadki agresji, opowiadal mi to jeden angol ktory odpowiada za jeden ze stawow. Kradziez ryb z lowisk jest najwiekszym problemem wlasnie, duzo o tym pisza tez na angielskich forach dyskusyjnych, malo tego, niektore kola nie akceptuja nawet aplikacji o czlonkostwo od Polakow, wstyd to mowic ale taka jest prawda niestety. Jednen koles (Polak) ktory ma sklep wedkarski na jednym z osiedli (Acton), opowiadal mi ostatnio ze na wodach klubu do ktorego on nalezy dochodzilo do aktow ze Polaczki zlapane ryby chamsko patroszyli nad woda pozostawiajac flaki itd. Teraz wyobrazcie sobie angoli co mogli czuc widzac to, albo nawet jak nie widizeli tego to co poczuli jak zastali taki widok dnia nastepnego. W UK nie mozna zabierac ryb do domu, jedynym wyjatkiem sa pstragi na lowiskach prywatnych gdzie niekiedy tez jezdze, duze jezioro gdzie mozna wyporzyczyc lodke I w cenie mozesz zabrac do 8 pstragow, powtarzam tylko pstroagow, wszelkie inne ryby na kazdych lowiskach (panstwowych I prywatnych w calym UK) musza byc wypuszczane. Na poczatku jak zaczalem tu lowic to wydawalo mi sie to troszke dziwne I nawet zniechecalo mnie troche do lowienia (niegdys lowiac w Polsce ryby sie zwykle zabieralo, chyba ze niewymiarowe itd), jednak po paru tyg przestawilem sie I obecnie uwazam ze to fajna sprawa I nawet przez mysl by mi nie przeszlo by zabrac rybe do domu, traktuje to jako sport, ot co.


I tak trzymaj :), co do Polaków to szkoda gadać........ :) (2013/06/14 14:04)

qbe12


Mam jeszcze pytanie panowie (jak juz jestemy przy temacie zestawu). Chodzi mi o grubosc plecionki na przypon wlosowy, wiem ze temat byl juz walkowany wiele razy, jaka grubosc preferujecie przy zylce glownej 12lb?

 

1. Kiedys byla zasada ze przyzpon zawsze cienszy niz zylka glowna, raz by byl mniej widoczny, a dwa ze przy zerwaniu lepiej stracic przypon niz reszte akcesorii, no I przy okazji ryba mniej ucierpi.

 

2. Kupilem wlasnie plecionke PB Jelly wire 15lb (coated), biorac pod uwage ze zylke I tak mam slabsza, to zastanawiam sie czy nie wymienic plecionki 15lb na 25lb (PB nie robi 20lb), chodzi mi glownie o to ze nieco grubsza plecionka bylaby tez nieco sztywniejsza (mniejsze prawdopodobienstwa splatania itd)..jest sens?

 

3. Czy na brania/zainteresowanie ryby przyneta bedzie miala znaczenie grubosc plecionki przyponowej?

 

pozdrawiam

M

(2013/06/15 11:33)