Zaloguj się do konta

O Wędkarzach...

utworzono: 2011/03/06 17:00
Viera90

*Do wędkarza łowiącego ryby nad rzeką podchodzi strażnik i pyta:
- Czy ma pan kartę wędkarską?
- Mam.
- Niech pan pokaże.
Wędkarz wyjmuje z kieszeni kartkę i pokazuje ją strażnikowi.
- Głupka pan ze mnie robi? Przecież to karciany jocker!
- To pan nie wie, że jocker zastępuje każdą kartę?


*Dwaj koledzy – Nowak i Kowalski łowią ryby. W pewnej chwili Fąfara wyławia z wody okazałego łososia. Zdejmuje go z haczyka, przygląda mu się z podziwem i... wyrzuca z powrotem do wody.
- Zwariowałeś, co ty robisz? - krzyczy Kowalski.
- Żałuję, ale nie stać mnie na to, aby jeść tak drogie ryby...


*Dwaj policjanci łowią ryby. Nagle jeden pyta:
- Masz może zapasowy spławik?
- Po co ci?
- Mój chyba jest zepsuty. Od minuty ciągle się zanurza...


*Dwaj wariaci wybrali się łódką na ryby. Po powrocie wariat pyta drugiego:
- Czy zaznaczyłeś jakoś miejsce, w którym ryby dobrze brały?
- Tak. Narysowałem krzyżyk na burcie łodzi.
- Ty idioto, trzeba było zaznaczyć jakoś inaczej. A jak jutro weźmiemy inną łódź?


*Dwaj wariaci wybrali się łódką na ryby. Po powrocie wariat pyta drugiego:
- Czy zaznaczyłeś jakoś miejsce, w którym ryby dobrze brały?
- Tak. Narysowałem krzyżyk na burcie łodzi.
- Ty idioto, trzeba było zaznaczyć jakoś inaczej. A jak jutro weźmiemy inną łódź?


*Dwaj wędkarze dyskutują ze sobą, przechwalając się:
- Ciągnę, ciągnę, ciągnę... patrzę: rekin!!!
- Eeee tam... ja rekina używam jako przynęty!


*Dwaj wędkarze przechwalają się swoimi psami:
- Mój Azor - mówi pierwszy facet - gdy rzucę do jeziora monetę, wskakuje po nią i tak długo szuka jej na dnie, aż ją znajdzie i dopiero wtedy wychodzi z nią na brzeg!
- To jeszcze nic - mówi drugi. - Gdy ja wrzucę do wody dziesięć złotych, to mój reksio wskakuje do jeziora, a po chwili wypływa z rybą w zębach i resztą pieniędzy!


*Dwaj wędkarze siedzą na brzegu rzeki. Nagle jeden z nich wyciąga wędkę z wody i zaczyna nią wymachiwać w powietrzu.
- Co ty robisz!?
- Tak sobię myślę... Ryby dziś nie biorą, więc może złowię jakiegoś ptaka?


*Dwie żony wędkarzy postanowiły spróbować swych sił w łowieniu ryb. Wzięły wędkę i poszły nad rzekę. Już w chwilę po zarzuceniu wędki wyławiają płotkę, która miota się na żyłce.
- Jak ją zabić? - wpada w panikę pierwsza, która nigdy nie zwracała uwagi, jak to robi jej mąż.
- Czy ja wiem... - mówi druga. - Może ją utopić?

*Dziennikarz pyta żonę jednego z wędkarzy:
- Jak pani sądzi: wędkarstwo to sport, czy sztuka?
- Kiedy mój mąż łowi ryby, jest to na pewno sport. Ale gdy o tym opowiada, to już jest na pewno sztuka.

[2011-03-06 17:00]

grzesiek35

Bardzo fajne,ale dublujesz temat.Poszukaj na forum,to znajdziesz podobny.Pozdrawiam.
[2011-03-06 17:43]

szyja

DOBRE [2011-03-07 10:19]

piotr0111

z tym jockerem najlepsze [2011-03-07 18:33]