Nóż wędkarski

/ 88 odpowiedzi / 5 zdjęć
lynx


Opinele są drewniane i puchnął przez co nie można ich otworzyć, gdy są mokre.
Według mnie najlepszą opcją "budżetowego" fixeda są Mory, w tym najnowsza Mora Robust. Cold Steel są wykonane tandetnie. W nowym SRK nie ze stali CV tylko Aus8 tang luzuje się w rękojeści i powstaje BP. Z dobrych noży i tanich polecam RAT i ESEE, ceny w granicach 400-600 zł czyli nie za dużo. Z lepszych noży to właśnie te ESEE/Ontario RAT , może jakiś PCK. Nie warto kupować tanich noży bazarowych bo szkoda rąk. 
Z folderów nie polecam SRM bo są tanie dopoki są małe. Racjonalny folder to RAT 1, ew. jakiś kershaw. Z droższych BM i Spyderco. 
Muela jest tania i słaba, nie warta swojej ceny.
Ze scyzoryków wiadomo, Victorinox i Wenger, z bardziej klasycznych amerykański Case. 

Jamesbond.
Bazarkowe noże tez są różne. Myślisz, że jak wybulisz 5 czy 6 stów to masz dobry nóż. Co to jest dobry nóż. Nóż ma być funkcjonalny a nie drogi.
Wejdź na moje priw. Tam masz imię i nazwisko. wpisz w google i pierwsze od góry są moje albumy. Poszukaj album hobby. Jest tam taki nietypowy szeroki nóż w stylu japonskim z owalną mosiężną gardą i zwężającą się rękojeścią. Niepozorny ale daję 100 do 1, że wszedłby w twój za 600zł. Ja go nazywam łyżkonóż bo taką rolę spełnia.
Dodam, że to jest tylko część mojego hobby.
Pozdrawiam i zapraszam. (2013/07/15 18:49)

lynx


Nie chce mi się edytować a przy tym burdelu jaki panuje na forum i tak nikt nie zauważy postu pod postem.
Odradzam noże Ka-bara, bo mają miękkie tangi. To nie WWII żeby z fighterem biegać. Nóż na ryby to albo coś do filetowania, albo jakiś dobry fixed (czyli między innymi Mora) albo fodler EDC, który jest z nami zawsze w tym na rybach. Jeśli ktoś chce batonować to tylko fixedem. Mora bez problemu to zniesie. Po morze jest długo długo nic, żadne bazarowce od ruskich czy innych chinoli. Szkoda rąk i cierpliwości, naprawdę trzeba być debilem żeby ich używać.

Jamesbond.
Ty się kompletnie nie znasz na broni. Operujesz kilkoma symbolami i myślisz, żes boga za nogi uchwycił. Jeżeli kupujesz nóż za minimum /jak pisałeś/ 600zł po to aby przyciąć żyłkę lub otworzyć konserwę i ukroić chleb ewentualnie filetować rybę to dopiero trzeba być debilem / jak sie sam wyraziłeś/.
Ty chyba nawet nie wiesz co oznaczają symbole Cr V SW18 SKC czy inne a zrzynasz znawcę. Jak dorośniesz i przestaniesz wyzywać innych od debili  to mogę z tobą porozmawiać.
Nie mamy o czym rozmawiac bo nie jestem takim arogantem. (2013/07/15 18:58)

lynx


Ja polecam noże firmy CRKT. Sam używam M 21-04 od 6 lat. Jako EDC nadaje się idealnie. Nie jest ciężki, pewny chwyt i łatwość czyszczenia. Jeżeli chodzi o fixedy to nie ma nic lepszego niż kukri. Mam dwa. Jeden to słynna cudzołożnica z cold steel'a. Też już parę lat ma. Nic mu nie dolega, a jest sponiewierany przy każdej możliwości. Na biwak nie zabieram siekierki, bo kukri sobie lepiej radzi. Drugie to sprowadzone z kukri house z nepalu. Na razie leży na półeczce i ładnie wygląda.
Oczywiście w skrzynce zawsze jakiś Victorinox leży. Ale to raczej dla zasady niż z konieczności.

Kukri jest w trzech rozmiarach. Miecz, tasak / mały miecz/ i nóż. To jest funkcjonalna broń. W ręku gurkha to bron śmiertelna. Za pomocą kukri jednym cięciem odcina się łeb wołu i to mlody wojownik przy pasowaniu. Niestety jest niewygodny przy drobnych ,,robótkach". Tak ogólnie to jest OK. Aha. I robi wrażenie. to fakt. (2013/07/15 19:06)

lynx


No ku**a jakie nowości! Do piłowania :D nie, lepszej odpowiedzi dawno nie było.
Generalnie to ząbki jako część ostrza służą do CIĘCIA. Np: linek.
Nie trzeba wyskrobywać 350 zł na scyzoryk szwajcarski (zresztą np. swisschamp to cena max 200 zł). Ceny scyzoryków najprostszych (spartan) to za używkę 25 zł na allegro. Więc nie wiem po cholerę dawać 350 zł. Zresztą jakość wykonania Victorinoxa w tym za 50 zł (nowy spartan) i SwissChampie za 200 zł jest TA SAMA, różnią się tylko ilością narzędzi. 
Nadal podtrzymuje, że używanie noża z bazaru to debilizm. Na Morę ew. Hultaja stać każdego. Uwierzcie, miałem wiele noży w ręce i obecnie zaprzestałem na Esee 6 ew. Mora do lasu/na ryby. 

Co za bzdury piszesz. Linkę lub linę obcina sie jednym uderzeniem ostrza. Chłopie jak ty przetniesz linkę ząbkami. Tak sobie dydu, dydu, dydu. Jestes laikiem. (2013/07/15 19:10)

aquilon


 

Kukri jest w trzech rozmiarach. Miecz, tasak / mały miecz/ i nóż. To jest funkcjonalna broń. W ręku gurkha to bron śmiertelna. Za pomocą kukri jednym cięciem odcina się łeb wołu i to mlody wojownik przy pasowaniu. Niestety jest niewygodny przy drobnych ,,robótkach". Tak ogólnie to jest OK. Aha. I robi wrażenie. to fakt.



Rozmiarów kukri to jest Panie tylu ilu kowali w Nepalu. Tyle, że każdy jest nożem a nie maczetą, czy mieczem jak napisałeś. Z tym obcinaniem głowy krowie to urban legend.

Jeżeli zaś chodzi o wygodę użytkowania, to jeżeli miałbym się zdecydować na tylko jeden nóż na jakiejkolwiek wyprawie to byłby to właśnie kukri.

Jedyną wadą tego noża jest to, że z racji zastosowania jest robiony ze stali niskowęglowej. Co powoduje, że jest mniej podatny na szczerbienie się i łatwiej go naostrzyć. Jednak z materiał ten jest dosyć podatny na rdzewienie. Dlatego, albo kupuje się powlekane, albo trzeb często smarować olejem roślinnym :)

Zalet natomiast jest tyle, że ciężko je wszystkie spisać. Ja od siebie napiszę tyle, że moim bez problemu porąbię drewno na ognisko, jak i potnę pomidora na kanapki.
Oczywiście wbijam nim śledzie z namiotu, czy kopię robaki. I właśnie ta wielozadaniowość daje mu u mnie dożywocie ;) (2013/07/15 21:18)

jamesbond


Nie chce mi się edytować a przy tym burdelu jaki panuje na forum i tak nikt nie zauważy postu pod postem.
Odradzam noże Ka-bara, bo mają miękkie tangi. To nie WWII żeby z fighterem biegać. Nóż na ryby to albo coś do filetowania, albo jakiś dobry fixed (czyli między innymi Mora) albo fodler EDC, który jest z nami zawsze w tym na rybach. Jeśli ktoś chce batonować to tylko fixedem. Mora bez problemu to zniesie. Po morze jest długo długo nic, żadne bazarowce od ruskich czy innych chinoli. Szkoda rąk i cierpliwości, naprawdę trzeba być debilem żeby ich używać.

Jamesbond.
Ty się kompletnie nie znasz na broni. Operujesz kilkoma symbolami i myślisz, żes boga za nogi uchwycił. Jeżeli kupujesz nóż za minimum /jak pisałeś/ 600zł po to aby przyciąć żyłkę lub otworzyć konserwę i ukroić chleb ewentualnie filetować rybę to dopiero trzeba być debilem / jak sie sam wyraziłeś/.
Ty chyba nawet nie wiesz co oznaczają symbole Cr V SW18 SKC czy inne a zrzynasz znawcę. Jak dorośniesz i przestaniesz wyzywać innych od debili  to mogę z tobą porozmawiać.
Nie mamy o czym rozmawiac bo nie jestem takim arogantem.
Dziecko, po pierwsze, to nóż to nie broń :D 
Cr Mo V to chińskie odpowiedniki stali, stosowane między innymi przez SRM i fimry siostry jak Enlan itp. 
Miałem w ręce więcej noży niż Ty ryb i frytek, więc naprawdę daruj sobie, nie masz pojęcia o czym piszesz i jeszcze rżniesz głupa.
Nożem nie otwieram konserw, od tego jest otwieracz w Vicku. A Esee nie kupiłem za 600 zł i do cięcia żyłki, bo można to zrobić nożyczkami z Vicka.
Oddam swojego Esee do testów, bo gówno się znasz i próbujesz zgrywać wielce mądrego. Niestety milisz się. 
Nie pisałem o linkach tylko o linach. Okej, przetnij mi nylonową linę do cumowania jednym uderzeniem. Daje 100 do 1 że Twój gówniany "japoniec" nie da sobie rady i w 5 uderzeniach. 
Nigdzie nie napisałem, że dobry nóz to powyżej 6 stów. Mora, Ontario, Cold Steel są o wiele tańsze i dadzą radę.
Tak jesteś laikiem, bo próbujesz forsować "wierzenia" ludowe na forum i próbujesz mnie ośmieszyć. Niestety, ani jedno ani drugie Ci nie wyszło. Zapraszam na PW jakbyś chciał się czegoś douczyć. (2013/07/15 21:48)

jamesbond


Ja polecam noże firmy CRKT. Sam używam M 21-04 od 6 lat. Jako EDC nadaje się idealnie. Nie jest ciężki, pewny chwyt i łatwość czyszczenia. Jeżeli chodzi o fixedy to nie ma nic lepszego niż kukri. Mam dwa. Jeden to słynna cudzołożnica z cold steel'a. Też już parę lat ma. Nic mu nie dolega, a jest sponiewierany przy każdej możliwości. Na biwak nie zabieram siekierki, bo kukri sobie lepiej radzi. Drugie to sprowadzone z kukri house z nepalu. Na razie leży na półeczce i ładnie wygląda.
Oczywiście w skrzynce zawsze jakiś Victorinox leży. Ale to raczej dla zasady niż z konieczności.

Kukri jest w trzech rozmiarach. Miecz, tasak / mały miecz/ i nóż. To jest funkcjonalna broń. W ręku gurkha to bron śmiertelna. Za pomocą kukri jednym cięciem odcina się łeb wołu i to mlody wojownik przy pasowaniu. Niestety jest niewygodny przy drobnych ,,robótkach". Tak ogólnie to jest OK. Aha. I robi wrażenie. to fakt.

A to nowości o tym Kukri :D dawaj jeszcze tej Twórczości... Ucz mnie mistrzu internetów
Stary, z takimi mitami to se daj spokój. (2013/07/15 21:57)

jamesbond


A jak chcesz tani i dobry nóz, to polecam oprócz mory i hultaja M-tech - na knives.pl "moc dla mas" (2013/07/15 22:11)

jamesbond


Ka-Bar robi super noże, ale ten model to już bardziej militarny niż "na ryby".
Ten model zdecydowanie lepiej się nada
http://www.militaria.pl/ka-bar/noz_ka-bar_combat_utility_%28bkr7%29_p5921.xml


sam podrzuciles nóż militarny w propozycjinawet w nazwie ma ''combat'':)

Nie wiem jak ze stala ale kształt ma wziety jak cos posredniego pomiędzu nożami komandosów kanadyjskich i amerykańskich tylko trochę szerszy. Kanadyjki jest dłuższy i z wyglądu ładniejszy. Rekojeść ma inną. Jak pisało to ma stal chromowo-vanadową. Powinien być twardy. Nie wiem czy jest odporny na pęknięcia. Nazwa Combat nie za wiele mówi bo to teraz modny slogan.
Nóż combat /rozumiem jako bojowy/ nie może byc szeroki bo nie wbijesz go n-plowi w ciało, Nie może mięć zębów bo go wcale nie wbijesz. Jeżeli ma zęby skierowane do ręki to wbijesz go z trudem ale możesz go nie wyjąć i zostajesz bezbronny i takie rózne inne rzeczy.
ktos pisał, ze to żadna różnica czy dobrze leży w ręku. To bardzo wazne i to czy rękojeść nie jest za gruba bo musisz zamknąć palce tak aby nie wyskakiwał z ręki. Idź do muzeum i weź szablę do ręki. Pomimo różnych stylów każda rękojeść leży w ręku tak jakbyś ją trzymał od lat.
Teraz jest mnóstwo bajerów podnoszacych cenę, które nic nowego ani dobrego nie wnoszą do jakości narzędzie.
Bardzo funkcjonalny jest ruski AK 47. Nie jest tak widowiskowy ale za grosze /może około 25 zł/ można go kupić. Widziałem również tą wersję jako sprężynowy. U nas na bazarach jest go pełno.
Tak przy okazji. Może ktos wie gdzie można kupić saperkę SPECNAZ owską po ludzkiej cenie.

I znowu głupoty piszesz :D 
Ka-bary mają miękkie tangi co wielokrotnie zostało już udowodnione, polecam doczytać. Do wbijania w przeciwnika masz bagnety. Co to za jakaś durna teoria, że jak nie ma zębów to nie wbijesz, zapraszam na PW, na żelu balistycznym przeprowadzimy testy ostrza combo, plain i serrated. Kierunek zębów nie spowoduje "zablokowania" w ciele ofiary. Więc kolejny urban legend. 
Ruski AK 47 jest dobry do cięcia drutu dopóki się w nim pochwa nie wyrobi. Do niczego więcej. Krawędź tnąca gnie się i łamie jak sens i prawdziwość Twoich wypowiedzi. Wersja sprężynowa to również "małe chińskie rączki". Generalnie wydawanie kasy na szmelc z bazaru jest bez celu.

Specnazowska saperka.. jasny gwint, powiedz mi, w nóż rtęciowy też wierzysz? Ten taki co leci zawsze ostrzem do przodu? Uwielbiam takich kanapa-komandoo. Zamiast kupowania gównianych saperek made in china (bo one przez Rosję nawet nie przejeżdżały) To kojejna głupota. Jeśli chciesz mieć dobrą saperkę to polecam Cold Steela albo polską saperkę z lat 70'tych. Jeśli ma być składana to tylko kontraktowa BW.
Ja już się za free produkował nie będę, bo zaraz i tak podważysz z kolejną super bajerancką opowieścią, więc szkoda słów. Skoro nie dopuszczasz do siebie prawdy - Twój problem. Ja napisałem troszkę, mam nadzieję, że kolega pytający o nóż posłuchya dobrej rady a nie takiego majaczenia, które z prawdą się mija.  (2013/07/15 22:24)

aquilon


Kolega co pytał o nóż niech kupi jak pisałem CRKT. W popularnych sklepach są trochę drogie, ale jak poszuka po forach to za 180 pln można wyrwać nówkę.

A jak nie to Sanremu czy jakoś tak. Niby chonol jak ta lala, ale podobno wart swoich pieniędzy.
Ja w sumie kupiłem 2 z ciekawości, jeden używa szwagier i nie narzeka. Mój leży, parę razy pokroił kaszankę i tyle. (2013/07/15 22:39)

jamesbond


SRM jest ok, CRKT niech będzie, chociaż z jakością różnie. Według mnie do cięższej pracy: albo cold steel/MoraA jeśli folder to zamiast CRKT RAT 1. Bardzo poręczny fajny kozik i można go potem edecować :) (2013/07/15 22:48)

aquilon


Fakt, że odkąd zaczęli parę lat temu robić głownie z AUS8 ludzie narzekają. Jednak muszę przyznać, że ja nie mam z nim problemów. Jest zachowany balans między łatwością ostrzenia i trzymaniem ostrości. Kupisz nożyk z D2 to bez diamentów nie podchodź. A nie chodzi o to żeby kupić folder za kilka stówek i do tego triangla za kilka stówek. A jak zapewne wiesz każdy nóż się tępi. No i moja emka ma dosyć wysoki cool factor ze względu na taktyczny wygląd :D

Reasumując z nożem jest jest z kobietą jeden lubi dwa rozmiary więcej w biustonoszu a inny cztery rozmiary więcej w talii :D:D (2013/07/15 23:08)

jamesbond


Fakt, że odkąd zaczęli parę lat temu robić głownie z AUS8 ludzie narzekają. Jednak muszę przyznać, że ja nie mam z nim problemów. Jest zachowany balans między łatwością ostrzenia i trzymaniem ostrości. Kupisz nożyk z D2 to bez diamentów nie podchodź. A nie chodzi o to żeby kupić folder za kilka stówek i do tego triangla za kilka stówek. A jak zapewne wiesz każdy nóż się tępi. No i moja emka ma dosyć wysoki cool factor ze względu na taktyczny wygląd :D

Reasumując z nożem jest jest z kobietą jeden lubi dwa rozmiary więcej w biustonoszu a inny cztery rozmiary więcej w talii :D:D


Ludzie narzekają odkąd CS się przeniósł do Japonii bo tang luzuje się w kratonie (materiale rękojeści) dlatego zamiast wydawać kasę na SRK z AUS8 lepiej kupić jakiegoś full tanga. Fallkniven F1 to też niebyłby zły wybór.
D2 spokojnie prętami Tri-angla można naostrzyć, benchmade 710 tak właśnie naostrzyłem i wypolerowałem KT. Gorzej z "wyjebolitami" zdp 189, to jest fajna stal :D (2013/07/16 00:01)

lusiana


A do czego ci te ząbki są potrzebne?

do pilowania :)nie wszystko przetniesz, albo czasem musisz zrobic to szybciejwg mnie lepiej wykorzystac przestrzec na tępym koncu noza na ząbki niz nie miec tam nic, albo scyzoryk z piłką,  

a taki scyzoryk z piłka to w ogóle da radę? nie wiem po co na rybach piłka i to taka maluteńka  (2013/07/16 21:43)

tomek00


No ku**a jakie nowości! Do piłowania :D nie, lepszej odpowiedzi dawno nie było.
Generalnie to ząbki jako część ostrza służą do CIĘCIA. Np: linek.
Nie trzeba wyskrobywać 350 zł na scyzoryk szwajcarski (zresztą np. swisschamp to cena max 200 zł). Ceny scyzoryków najprostszych (spartan) to za używkę 25 zł na allegro. Więc nie wiem po cholerę dawać 350 zł. Zresztą jakość wykonania Victorinoxa w tym za 50 zł (nowy spartan) i SwissChampie za 200 zł jest TA SAMA, różnią się tylko ilością narzędzi. 
Nadal podtrzymuje, że używanie noża z bazaru to debilizm. Na Morę ew. Hultaja stać każdego. Uwierzcie, miałem wiele noży w ręce i obecnie zaprzestałem na Esee 6 ew. Mora do lasu/na ryby. 

Co za bzdury piszesz. Linkę lub linę obcina sie jednym uderzeniem ostrza. Chłopie jak ty przetniesz linkę ząbkami. Tak sobie dydu, dydu, dydu. Jestes laikiem.

a ja juz myslalem ze to ja zglupialemi nie wiem ze linkę trzeba ciąć piłkąserio zwątpilem w siebiedzieki za przywrocenie do trzezwosci :) (2013/07/17 01:50)

tomek00


czytałam ostatnio opinie i dowiedziałam że że lepiej kupić nóż klasyczny (przyoszczędzić trochę kasy żeby kupić lepszej firmy) bez ząbków itp




mnie jednak sie wydaje ze ząbki sie przydająjestem zwolennikiem scyzorykow,ale przy rybach za bardzo sie brudzą wewnątrz
moze cos takiego z nizszej polkihttp://www.militaria.pl/master_cutlery/noz_master_cutlery_tactical_(mt-543b)_p9003.xml?cat=375
inne fajne, sa wiele drozsze

Ten nóż jest lepszy od tamtego tylko ząbki zeszlifować i będzie OK.
Praktycznie to tymi zabkami nic nie zrobisz.
No nie, mógłbys z trudem podpiłowac /przeciąć/ podpórkę z aluminium.



to tez ciekawa uwaga, zeby zeszlifowac ząbki, pomyslowe (2013/07/17 01:52)

tomek00



ogólnie fajny ale chyba składany by był bardziej poręczny 


ja generalnie jestem zdania, ze noz skladany na rybach jest niewygodny i niepraktyczny i ciezko utrzymac go w czystosci (łuski, śluz ect w szczelinach) (2013/07/17 01:53)

jamesbond



a ja juz myslalem ze to ja zglupialemi nie wiem ze linkę trzeba ciąć piłkąserio zwątpilem w siebiedzieki za przywrocenie do trzezwosci :)

Powiedz, że Ty nie na poważnie.... To nie jest żadna piła, tylko ostrze albo typu serrated (całe ząbkowane, np spyderedge) albo combo połączenie plain i serrated. Fakt, podobno noże niektórych pilotów miały piłę do poszycia, ale to była PIŁA. Ząbki piłą nie są. Skończcie powielać "ludowe legendy" które prawdą nie są! Cięcie pasów i lin o wiele lepiej idzie za pomocą ząbków niż plainem, bo na plainie się "ślizga". 
Prosz:"Serrated Edge - ostrze ząbkowane. Bardzo pomocne w cięciu materiałów włóknistych jak liny, tkaniny, żagle. Idealne dla służb ratunkowych (cięcie ubrań i pasów bezpieczeństwa) oraz jako ostrze noży żeglarskich. Takie ząbki spełniają swoje zadanie nawet lekko stępione. Ząbki muszą być jednak dobrze zaprojektowane i precyzyjnie wykonane aby należycie spełniały soją funkcję. Chyba najlepsze są wzory SpyderEdge firmy Spyderco oraz Dragon's Teeth firmy Emerson Knives. Wbrew pozorom jest je bardzo łatwo naostrzyć kupując diamentowy lub ceramiczny pilnik o odpowiednim profilu."
oraz:
"Combo Edge - połączenie ostrza gładkiego i ząbkowanego. Jeżeli nie wiesz, do czego przyjdzie ci zastosować nóż wybierz właśnie to ostrze. Jest to więc prawie oczywisty wybór na nóż tactical i 95% noży używanych przez jednostki specjalne na świecie to właśnie noże z ostrzem combo. Gładka część świetnie radzi sobie z precyzyjnym cięciem, struganiem, podważaniem itp. natomiast ząbki błyskawicznie przetną każdą linę czy pasy bezpieczeństwa, a także wbijając się w materiał  "zapoczątkują" długie cięcie dokończone potem gładkim ostrzem."
stąd:http://www.guns.com.pl/glossary_a.html



Zaraz znajdę jeszcze materiał na knives.pl bo aż boli jak ktoś takie głupoty o "piłkach" wypisuje. Warto by zastosować zasadę "nie znam się to się nie wypowiadam", ale niestety Kolega @lynx nie zastosował jej i wprowadza w błąd. 
Proszę takich "speców" o wygooglowanie chociażby  "Spyderco Police Spyderedge" - czy to wygląda jak piła? Nie sądzę!
Jedziemy dalej. Weźcie dowolny nóż z ostrzem combo. Dla przykładu znany i lubiany ontario rat 1. Teraz weźcie piłę do drewna. Czy te ząbki wyglądają podobnie? Nie sądzę! Ząbkowanie ostrza po stronie KT (krawędzi tnącej) nie jest piłą jednorzędowa tylko tak jak przytoczyweł wyżej rodzajem ostrza. Natomiast to co oferują super-urban-mega-tactical-ramboo-noże z bazaru made in china po drugiej stronie głowni, na grzbiecie - to ja już nie wnikam. Z reguły takie rozwiązanie znacznie ogranicza użytkowość noża. Dobra miałem się już nie produkować, ale widząc tak debilne twierdzenia o tym, że ząbki to stricte piła do drewna/aluminium a nie do lin, postanowiłem przytoczyć przykłady ze słowniczka. Dla laików, nie zgłębiając w temat mam nadzieje że każdy zrozumie.  (2013/07/17 10:22)

hanabi


To jest sens kupować noże z piłką czy nie? (2013/07/19 19:29)

hanabi


Ten nóż jest lepszy od tamtego tylko ząbki zeszlifować i będzie OK.



Ale po co? Skoro już jest to niech sobie będzie. (2013/07/19 19:34)

lynx


 

Kukri jest w trzech rozmiarach. Miecz, tasak / mały miecz/ i nóż. To jest funkcjonalna broń. W ręku gurkha to bron śmiertelna. Za pomocą kukri jednym cięciem odcina się łeb wołu i to mlody wojownik przy pasowaniu. Niestety jest niewygodny przy drobnych ,,robótkach". Tak ogólnie to jest OK. Aha. I robi wrażenie. to fakt.



Rozmiarów kukri to jest Panie tylu ilu kowali w Nepalu. Tyle, że każdy jest nożem a nie maczetą, czy mieczem jak napisałeś. Z tym obcinaniem głowy krowie to urban legend.

Jeżeli zaś chodzi o wygodę użytkowania, to jeżeli miałbym się zdecydować na tylko jeden nóż na jakiejkolwiek wyprawie to byłby to właśnie kukri.

Jedyną wadą tego noża jest to, że z racji zastosowania jest robiony ze stali niskowęglowej. Co powoduje, że jest mniej podatny na szczerbienie się i łatwiej go naostrzyć. Jednak z materiał ten jest dosyć podatny na rdzewienie. Dlatego, albo kupuje się powlekane, albo trzeb często smarować olejem roślinnym :)

Zalet natomiast jest tyle, że ciężko je wszystkie spisać. Ja od siebie napiszę tyle, że moim bez problemu porąbię drewno na ognisko, jak i potnę pomidora na kanapki.
Oczywiście wbijam nim śledzie z namiotu, czy kopię robaki. I właśnie ta wielozadaniowość daje mu u mnie dożywocie ;)

Aquillon.
To jest nazwa znanego miecza.

Jakbyś napisał tworzenie legendy to też bym zrozumiał ale skoro jestes obcokrajowcem to cie rozumię.

Rozmiarów szabli w polsce to było tyle ile kowali, czy tak? Niemniej szabla miała pewna ustaloną długość bez względu czy robil ja niemiec, węgier czy ormianin. Tak samo z kukri. ^0 cm ostrza to nie jest nóż. Podobnie mieli japoncy. Najdłuższe to tachi potem katana, wakizaschi i tanto. Też nie były co do centymetra.

Mój ojciec byl ułanem i twierdził, ze przy dobrze zadanym cięciu, dobrym ułozeniu mozna obciąć głową. Szabla jest lżejsza niz kukri więc siegnij może głebiej w temat a nie sugeruj się co piszą na allegro.

Piszesz, że jest ze stali niskoweglowej. Hartowałes kiedyś stal bo ja mnóstwo razy. Nisko wysoko i stopowe stale. Niskostopowej nie zahartujesz tak jak pozostałych więc kopanie ziemi czy robaków stepi ją szybciej niz pozostałe. Na ziemię, piasek i inne krzemionki nie ma mocnych noży i nie przesadzaj.
Z pozostałymi danymi zgadzam się. Popieram, że kukri jest w porządku. (2013/07/19 20:57)

lynx


 

Kukri jest w trzech rozmiarach. Miecz, tasak / mały miecz/ i nóż. To jest funkcjonalna broń. W ręku gurkha to bron śmiertelna. Za pomocą kukri jednym cięciem odcina się łeb wołu i to mlody wojownik przy pasowaniu. Niestety jest niewygodny przy drobnych ,,robótkach". Tak ogólnie to jest OK. Aha. I robi wrażenie. to fakt.



Rozmiarów kukri to jest Panie tylu ilu kowali w Nepalu. Tyle, że każdy jest nożem a nie maczetą, czy mieczem jak napisałeś. Z tym obcinaniem głowy krowie to urban legend.

Jeżeli zaś chodzi o wygodę użytkowania, to jeżeli miałbym się zdecydować na tylko jeden nóż na jakiejkolwiek wyprawie to byłby to właśnie kukri.

Jedyną wadą tego noża jest to, że z racji zastosowania jest robiony ze stali niskowęglowej. Co powoduje, że jest mniej podatny na szczerbienie się i łatwiej go naostrzyć. Jednak z materiał ten jest dosyć podatny na rdzewienie. Dlatego, albo kupuje się powlekane, albo trzeb często smarować olejem roślinnym :)

Zalet natomiast jest tyle, że ciężko je wszystkie spisać. Ja od siebie napiszę tyle, że moim bez problemu porąbię drewno na ognisko, jak i potnę pomidora na kanapki.
Oczywiście wbijam nim śledzie z namiotu, czy kopię robaki. I właśnie ta wielozadaniowość daje mu u mnie dożywocie ;)

Aquillon.
To jest nazwa znanego miecza.

Jakbyś napisał tworzenie legendy to też bym zrozumiał ale skoro jestes obcokrajowcem to cie rozumię.

Rozmiarów szabli w polsce to było tyle ile kowali, czy tak? Niemniej szabla miała pewna ustaloną długość bez względu czy robil ja niemiec, węgier czy ormianin. Tak samo z kukri. ^0 cm ostrza to nie jest nóż. Podobnie mieli japoncy. Najdłuższe to tachi potem katana, wakizaschi i tanto. Też nie były co do centymetra.

Mój ojciec byl ułanem i twierdził, ze przy dobrze zadanym cięciu, dobrym ułozeniu mozna obciąć głową. Szabla jest lżejsza niz kukri więc siegnij może głebiej w temat a nie sugeruj się co piszą na allegro.

Piszesz, że jest ze stali niskoweglowej. Hartowałes kiedyś stal bo ja mnóstwo razy. Nisko wysoko i stopowe stale. Niskostopowej nie zahartujesz tak jak pozostałych więc kopanie ziemi czy robaków stepi ją szybciej niz pozostałe. Na ziemię, piasek i inne krzemionki nie ma mocnych noży i nie przesadzaj.
Z pozostałymi danymi zgadzam się. Popieram, że kukri jest w porządku.

Tam miało być 60 cm ostrz. (2013/07/19 21:54)

Wachta


Ja dalej lobbuje za zwykłym "kozikiem" fiskarsa za ponad trzy dyszki: kiełbaskę nim natnę, bułkę przekroję, puszkę otworzę, kij na kiełbaskę zetnę i naostrzę. Do filetowania się pewnie nie nada, ale jak go zgubię to i tak mi się łezka w oku zakręci... ;) (2013/07/19 23:12)

lusiana


ale taki zwykły kozik to nawet się nie składa jeszcze się pokaleczysz. a jak się nie nadaje do ryb to trochę mija się z celem  (2013/07/21 22:56)