No to jest temat dotyczący "zabijania" karpi

/ 4 odpowiedzi
jezier


Niektórzy "ekolodzy" z chęcią wlepialiby dożywocia za pierdzenie na świeżym powietrzu.
Przypomina mi się sprawa wycięcia dwóch drzewek (dosłownie dwóch) w parku pewnego miasta, transparenty, łańcuch, kłódki i głośne hasła. Byli bardzo pewni siebie do czasu gdy tamtejszy naczelnik policji przyjechał i do ich kłódek podopinał jeszcze po jednej. Będąc faktycznie przypięci do drzewa (a nie tylko gdy media przychodziły) zmiękli na tyle że następnego dnia już ich nie było. (2013/09/17 20:11)

Zionbel


Niektórzy "ekolodzy" z chęcią wlepialiby dożywocia za pierdzenie na świeżym powietrzu.
Przypomina mi się sprawa wycięcia dwóch drzewek (dosłownie dwóch) w parku pewnego miasta, transparenty, łańcuch, kłódki i głośne hasła. Byli bardzo pewni siebie do czasu gdy tamtejszy naczelnik policji przyjechał i do ich kłódek podopinał jeszcze po jednej. Będąc faktycznie przypięci do drzewa (a nie tylko gdy media przychodziły) zmiękli na tyle że następnego dnia już ich nie było.

Kolego nasz mądry czy widziałeś jak przetrzymywane sa karpie w sieciówkach ????Na m3 przypada kilkanaście jak nie kilkadziesiąt sztuk po 1.5-2 kg.Taki karpik mierzy ok 30 cm.Nie trudno sobie wyobrazić ze te ryby które zaraz zostaną ubite same się kaleczą.Następnie są rzucane, często opadają na ziemie żeby potem często bez ogłuszenia zostały zabite.Nie gadaj o ekologach jakiś pierdół tylko pomyśl o sednie czyli o rybie która jest tam katowana koleżko.  (2013/09/17 20:36)

jezier


Nie znalazłem przepisu dotyczącego ilości ryb w m3 wody, fakt, jest ich zazwyczaj dużo ale w artykule była mowa o nie humanitarnym zabijaniu ryb i tu zgodnie z przepisami jeśli klient życzy sobie zabitą rybę, sprzedawca musi ją zabić na zapleczu, zapakować i przynieść, klient tego nie widzi. Często klient życzy sobie żywą rybkę i wtedy razem z wodą zostaje zapakowana do worka - i tu możemy podyskutować bo w większości woda zostaje szybko wylana i rybka "humanitarnie" dusi się w folii.
Popatrzmy czasem na siebie zanim zaczniemy tak typowy dla naszego narodu - lincz dla zasady. Wklejam link z paroma ciekawymi informacjami dotyczącymi handlu rybami w okresie świątecznym:
http://www.mmpoznan.pl/397538/2011/12/21/jak-sie-zyje-karpiom-w-marketach?category=biznes (2013/09/17 21:07)

Zionbel


Nie znalazłem przepisu dotyczącego ilości ryb w m3 wody, fakt, jest ich zazwyczaj dużo ale w artykule była mowa o nie humanitarnym zabijaniu ryb i tu zgodnie z przepisami jeśli klient życzy sobie zabitą rybę, sprzedawca musi ją zabić na zapleczu, zapakować i przynieść, klient tego nie widzi. Często klient życzy sobie żywą rybkę i wtedy razem z wodą zostaje zapakowana do worka - i tu możemy podyskutować bo w większości woda zostaje szybko wylana i rybka "humanitarnie" dusi się w folii.
Popatrzmy czasem na siebie zanim zaczniemy tak typowy dla naszego narodu - lincz dla zasady. Wklejam link z paroma ciekawymi informacjami dotyczącymi handlu rybami w okresie świątecznym:
http://www.mmpoznan.pl/397538/2011/12/21/jak-sie-zyje-karpiom-w-marketach?category=biznes

Dlatego napisalem ze czesto karpie sa najzwyczajniej katowane.Nie musisz mi pisac o przepisie mówiacym o ilosci na m3.Jest to logiczne. Ale przed świetami to w takiej wannie sklepowej z karpiami woda jest tylko dodatkiem do tych bidnych karpi.Co do reklamówek i wody to powinni tego zakazać.Pozdrawiam (2013/09/17 21:29)