Zaloguj się do konta

No kill przez 3 lata

utworzono: 2012/09/04 21:27
drufus

Witam
Wczoraj miałem takie zdarzenie;
Siedzi starszy gościu [emeryt lub rencista] i właśnie jak przechodziłem wyjoł małą rybkę [chyba kleń niewymiarowy] i rzucił go psu,doszedłem do niego i zapytałem po co to robi a on mi na to że nie wykorzystał dziennego limitu i zresztą g...o mnie to obchodzi...
Proponuje 3 lata no killa na wszystkie akweny.
Co wy na to zostaną tylko entuzjaści i hobbiści którym zależy na rybie.
Piszcie swoje opinie na ten temat
Pozdrawiam
[2012-09-04 21:27]

kaban

Cóż... jedni wypuszczają wszystkie ,inni biorą co leci i jest jeszcze grupa ludzi którzy czasami (kierując się zdrowym rozsądkiem) wezmą małe co nieco. Co do tytułu tematu posta to w naszym kraju rzecz niemożliwa a na łowiskach podległych danym okręgom mało prawdopodobna. Tym pesymistycznym akcentem kończę.
[2012-09-04 20:47]

withanight88

Podobny przypadek miałem w sobotę , siedział dziadek od południa(sam tak powiedział) po 21 przyjechała rodzinka ryby z siatki zabrała, dziadek został na nockę i trzepał dalej. [2012-09-04 22:02]

PnK

Nie rozumiem za bardzo tego najeżdżania na ludzi, którzy biorą ryby. Rozumiem, jeśli ktoś bierze niewymiarowe, ale w innym przypadku? Płacę niemałe składki, więc niech one idą na zarybianie. Oczywiście mówię tu o wędkarzach, którzy posiadają karty, bo kłusownictwo powinno być tępione. Jasne, że nie wezmę 30 leszczy po 2kg każdy, bo i po co mi tyle, ale bez przesady z tym "no kill"...

Zapłaciłem kilka stów za kartę na ten rok. Nie miałem ani jednej kontroli. Na co idą te pieniądze? Nie ma kasy na patrole?

[2012-09-04 22:03]

JKarp

Nie rozumiem za bardzo tego najeżdżania na ludzi, którzy biorą ryby. Rozumiem, jeśli ktoś bierze niewymiarowe, ale w innym przypadku? Płacę niemałe składki, więc niech one idą na zarybianie. Oczywiście mówię tu o wędkarzach, którzy posiadają karty, bo kłusownictwo powinno być tępione. Jasne, że nie wezmę 30 leszczy po 2kg każdy, bo i po co mi tyle, ale bez przesady z tym "no kill"...

Zapłaciłem kilka stów za kartę na ten rok. Nie miałem ani jednej kontroli. Na co idą te pieniądze? Nie ma kasy na patrole?


CześćGdyby wziął sam ( o ile to prawda ) a nie pieskowi podarował ...JK
[2012-09-04 22:15]

jakubnob

ja tam mam wlasne wymiary :))


klen
jaz
bolen

NIE JADALNE ani jednej sztuki
------------------------------------------
karas ,leszcz ,lin od 1 kg bo kto to bedzie skrobal

Pół jadalne
----------------------------------------------------
okoń < wymiar patelniowy 20 kilka centow ale musi miec brzuszek nie tylko garb xD
szczupak < od grobej 60 :))

ryby bardzo jadalne :PP

----------------------------------

nie biore duzych i losci bo po co mi :PP a lodowka mala xD

 
i co zgodne z prawem  :PP


mozna mozna :D a co robia inni mnie nie obchodzi 
[2012-09-04 22:30]

Iras1975

"Proponuje 3 lata no killa na wszystkie akweny.
Co wy na to zostaną tylko entuzjaści i hobbiści którym zależy na rybie.
Piszcie swoje opinie na ten temat
Pozdrawiam"

Jestem jak najbardziej za i liczę, że jako pomysłodawca będziesz jeździł i pilnował żeby tego przestrzegano.

:)

[2012-09-04 22:32]

82marco

ja tam mam wlasne wymiary :))


klen
jaz
bolen

NIE JADALNE ani jednej sztuki
------------------------------------------
karas ,leszcz ,lin od 1 kg bo kto to bedzie skrobal

Pół jadalne
----------------------------------------------------
okoń < wymiar patelniowy 20 kilka centow ale musi miec brzuszek nie tylko garb xD
szczupak < od grobej 60 :))

ryby bardzo jadalne :PP

----------------------------------

nie biore duzych i losci bo po co mi :PP a lodowka mala xD

 
i co zgodne z prawem  :PP


mozna mozna :D a co robia inni mnie nie obchodzi 


Hehe dobre :)

[2012-09-04 22:32]

FanAtyk

Witam
Wczoraj miałem takie zdarzenie;
Siedzi starszy gościu [emeryt lub rencista] i właśnie jak przechodziłem wyjoł małą rybkę [chyba kleń niewymiarowy] i rzucił go psu,doszedłem do niego i zapytałem po co to robi a on mi na to że nie wykorzystał dziennego limitu i zresztą g...o mnie to obchodzi...
Proponuje 3 lata no killa na wszystkie akweny.
Co wy na to zostaną tylko entuzjaści i hobbiści którym zależy na rybie.
Piszcie swoje opinie na ten temat
Pozdrawiam

Jakby się znalazły pieniądze na 30-40 zmotoryzowanych brygad PSR'owców na każdy okręg, działających 24 na dobę 7 dni w tygodniu to miałoby to jakikolwiek sens. A jak jest każdy wie. Przepisy to można sobie mnożyć do woli, jedyne na czym możemy polegać to nasze własne sumienie.


[2012-09-04 23:07]

pawelz

Witam
Wczoraj miałem takie zdarzenie;
Siedzi starszy gościu [emeryt lub rencista] i właśnie jak przechodziłem wyjoł małą rybkę [chyba kleń niewymiarowy] i rzucił go psu,doszedłem do niego i zapytałem po co to robi a on mi na to że nie wykorzystał dziennego limitu i zresztą g...o mnie to obchodzi...
Proponuje 3 lata no killa na wszystkie akweny.
Co wy na to zostaną tylko entuzjaści i hobbiści którym zależy na rybie.
Piszcie swoje opinie na ten temat
Pozdrawiam

Jakby się znalazły pieniądze na 30-40 zmotoryzowanych brygad PSR'owców na każdy okręg, działających 24 na dobę 7 dni w tygodniu to miałoby to jakikolwiek sens. A jak jest każdy wie. Przepisy to można sobie mnożyć do woli, jedyne na czym możemy polegać to nasze własne sumienie.



Teoretycznie masz racje. Zaden przepis bez mozliwosci egzekwowania, nie ma sensu.
Ale jednak zaostrzenie przepisow moze czemus sluzyc. Nie do stopnia NK, ale podawalem juz kilka razy przyklad Sanu. Na odcinku Hoczewka - w dol podniesiono wymiar ochronny lipienia do 35 cm.
I co sie okazalo. ? W przeciagu 1-2 lat nagle przybylo ryb w wielkosci 33-34 cm. Wczesniej wymiar wynosil 31 cm. I zlowienie cos powyzej bylo nie lada sztuka. Jakie bylo moje zdziwienie, kiedy po podniesieniu wymiaru pojechalem na San i zaczolem lowic sporo ryb pow 30 cm.
A wniosek wg mnie jest taki.
Jest grupa wedkarzy, ktorzy powiedzmy wala w leb wszystko co zlowia, ale zgodnie z przepisami. Nie lamia RAPR ale i nie przepuszcza wymiarowemu np szczupakowi. I to dla takich ludzi nalezaloby zaostrzyc przepisy. Beda marudzic, ale np 34 cm lipienia wypuszcza.
Ci co nie biora, albo zabieraja jakas 1-2 wieksze ryby raz na ruski rok zaostrzenie przepisow nie bedzie obchodzilo.
A klusoli najzwyczajnie trzeba tepic i dla nich zadne przepisy nie maja znaczenia
[2012-09-05 09:33]

ryukon1975

"Proponuje 3 lata no killa na wszystkie akweny.
Co wy na to zostaną tylko entuzjaści i hobbiści którym zależy na rybie.
Piszcie swoje opinie na ten temat
Pozdrawiam"

Jestem jak najbardziej za i liczę, że jako pomysłodawca będziesz jeździł i pilnował żeby tego przestrzegano.

:)




Dokładnie,napisać (a PZW jest mistrzem w tworzeniu martwego prawa) można wszystko ale co to zmieni? :)
[2012-09-05 09:47]

I znów autor postu tworzy prowokację na forum. A co ma piernik do wiatraka, dla mnie to kolego możesz zawsze wszystkie rybki wypuszczac do wody, ale  ja lubię ryby i niektóre wypuszczę a niektóre usmaże i ze smakiem zjem bo takie mam prawo, a to że dziadek tak postąpił z małym kleniem to zgodzę się z tym że trzeba mu było zdrowo do dupy nakopac, nie wzywac SSR bo to nie ma sensu tylko dziadziowi zasadzic takiego kopa aż by się os...., gwarantuje ci że zanim drugi raz zrobił by to samo to najpierw oglądnął by się za siebie pięc razy. [2012-09-05 11:11]

Iras1975

Aaa... zapomniałem dodać, że muszę zapełnić lodówki na te chude 3 lata.;))) [2012-09-05 11:40]

ryukon1975

Aaa... zapomniałem dodać, że muszę zapełnić lodówki na te chude 3 lata.;)))







Więc mamy roboty do grudnia.:)
[2012-09-05 11:51]

khead

jeszcze gdyby mozna bylo kupic rybe w sklepie po normalnej cenie... a tu za kilogram sandacza wolaja 35-40 pln :/ nie bede podawal cen wegorza, bo to juz w ogole przesada. ktos placi 150-200 pln skladki rocznej w PZW (zezwolenie + skladka czlonkowska) i moze lowic przez 365 dni w roku, dzien w dzien przestrzegajac oczywiscie limitu dziennego/dobowego. jak ktos jest smakoszem ryby, to dlaczego ma sobie odmawiac zabrania ryby do domu?
zauwazylem, ze jaki by temat na forum nie powstal, to i tak dazy do tego, ze winne wszystkiemu jest PZW. wspomnial ktos, ze nie mial dawno zadnej kontroli. przyznam, ze ja na wodach PZW od 3 lat nie mialem zadnej kontroli, ale za to widuje straznikow SSR na miescie :) blyszczaca blaszka na klapie, moro i pieprz przy pasku, ciekawe czy do kosciola w niedziele tez tak paraduja?:)
zwrocenie komukolwiek uwagi przewaznie konczy sie ostra wymiana niecenzuralnych slow, a czasami moze dojsc do rekoczynu.
ja juz dalem sobie spokoj ze zwracaniem uwagi innym wedkarzom, do PSR, SSR i na policje tez juz nie dzwonie, bo czekanie na nich jest gorsze niz czekanie na branie. jak ide na lowisko, to zawsze mam w torbie worki na smieci i pozbieram te puste opakowania po robakach, puszki po kukuryczy, piwach, czy puste flaszki po wodce. na tych, ktorzy nie potrafia po sobie posprzatac, mowie, jak kapitan Bomba - "tepe ch..e!" :)
[2012-09-05 12:30]

ryukon1975

jeszcze gdyby mozna bylo kupic rybe w sklepie po normalnej cenie... a tu za kilogram sandacza wolaja 35-40 pln :/ nie bede podawal cen wegorza, bo to juz w ogole przesada. ktos placi 150-200 pln skladki rocznej w PZW (zezwolenie + skladka czlonkowska) i moze lowic przez 365 dni w roku, dzien w dzien przestrzegajac oczywiscie limitu dziennego/dobowego. jak ktos jest smakoszem ryby, to dlaczego ma sobie odmawiac zabrania ryby do domu?
zauwazylem, ze jaki by temat na forum nie powstal, to i tak dazy do tego, ze winne wszystkiemu jest PZW. wspomnial ktos, ze nie mial dawno zadnej kontroli. przyznam, ze ja na wodach PZW od 3 lat nie mialem zadnej kontroli, ale za to widuje straznikow SSR na miescie :) blyszczaca blaszka na klapie, moro i pieprz przy pasku, ciekawe czy do kosciola w niedziele tez tak paraduja?:)
zwrocenie komukolwiek uwagi przewaznie konczy sie ostra wymiana niecenzuralnych slow, a czasami moze dojsc do rekoczynu.
ja juz dalem sobie spokoj ze zwracaniem uwagi innym wedkarzom, do PSR, SSR i na policje tez juz nie dzwonie, bo czekanie na nich jest gorsze niz czekanie na branie. jak ide na lowisko, to zawsze mam w torbie worki na smieci i pozbieram te puste opakowania po robakach, puszki po kukuryczy, piwach, czy puste flaszki po wodce. na tych, ktorzy nie potrafia po sobie posprzatac, mowie, jak kapitan Bomba - "tepe ch..e!" :)








Pogódź się z rzeczywistością lub nabaw się nerwicy,wybór należy do Ciebie.:)
[2012-09-05 12:40]

drufus

"Proponuje 3 lata no killa na wszystkie akweny.
Co wy na to zostaną tylko entuzjaści i hobbiści którym zależy na rybie.
Piszcie swoje opinie na ten temat
Pozdrawiam"

Jestem jak najbardziej za i liczę, że jako pomysłodawca będziesz jeździł i pilnował żeby tego przestrzegano.

:)


na swoich łowiskach nie ma sprawy mogę jezdzić raz dziennie a w soboty i niedziele nawet 3 razy 'społecznie' korona mi z głowy nie spadnie.
Myślę jednak jakby po tych 3 latach no killa każdy poszedł nad wodę,to by nie małe rybki łowił...
[2012-09-05 12:42]

drufus

Ludzie
nie zrozumcie mnie żle nie jestem przeciwnikiem zabierania ryb,sam czasem jakiegoś kropka zabiorę.
Jestem tylko przeciwnikiem marnotrawstwa i głupoty.
POZDRAWIAM
[2012-09-05 12:56]

Iras1975

"na swoich łowiskach nie ma sprawy mogę jezdzić raz dziennie a w soboty i niedziele nawet 3 razy 'społecznie' korona mi z głowy nie spadnie.
Myślę jednak jakby po tych 3 latach no killa każdy poszedł nad wodę,to by nie małe rybki łowił..."

Bądź pewny, że ryby są i to spore, trzeba tylko poderwać tyłek o świcie i wybrać się nad wodę.

Wystarczy jakieś 200 wypadów w roku po 2-3h, otwarte oczy i umysł.

Po 3 latach nokillowania nie było by praktycznie żadnej różnicy na plus, jedynie na gorsze by się zmieniło. Myślicie, że ryby kłute haczykami lepiej by brały?:) Jak już, to zakaz wędkowania i odłowów sieciowych na kilka lat może coś zmienić.

[2012-09-05 13:04]

pawelz

"na swoich łowiskach nie ma sprawy mogę jezdzić raz dziennie a w soboty i niedziele nawet 3 razy 'społecznie' korona mi z głowy nie spadnie.
Myślę jednak jakby po tych 3 latach no killa każdy poszedł nad wodę,to by nie małe rybki łowił..."

Bądź pewny, że ryby są i to spore, trzeba tylko poderwać tyłek o świcie i wybrać się nad wodę.

Wystarczy jakieś 200 wypadów w roku po 2-3h, otwarte oczy i umysł.

Po 3 latach nokillowania nie było by praktycznie żadnej różnicy na plus, jedynie na gorsze by się zmieniło. Myślicie, że ryby kłute haczykami lepiej by brały?:) Jak już, to zakaz wędkowania i odłowów sieciowych na kilka lat może coś zmienić.


Problem w tym, ze nie kazdy (smiem twierdzic ze zdecydowana mniejszosc) ma czas zeby jezdzic 200 razy w roku. Mysle ze dla wiekszosci to i 50 razy to spore wyzwanie. Nie kazdy ma czas na tygodniowe necenie czy rozpoznawanie lowiska. A tylko takie wedkowanie daje w naszych warunkach jakies sznse na nieprzypadkowe spotkanie z ryba.
Czemu w zadbanych i dobrze zagospodarowanych lowiskach na rybe kazdy ma szanse ?. A na wodach PZW to loteria ?.Owszem, ryba moze nie brac danego dnia, moze jesc cos innego niz mamy na haczyku, jest tak samo plochliwa jak na wodach ogolnie dostepnych, ale jest. I nawet jak nie bierze to widac jej obecnosc. I tylko od naszych umiejetnosci i odrobiny szczescia zalezy czy cos zlowimy czy nie. A na wodach PZW jest dokladnie odwrotnie. Chocbys rzucal najlepszymi przynetami, posiadal doskonala technike to jak nie bedzie ryby to g..o zlowisz. Osoba idac na ryby raz w tygodniu musi miec duzo szczescia lub pewne informacje od innych wedkarzy zeby cos zlowic.
Dokladnie taka sytuacje mam na Pilicy. Kazdy kto przyjedzie z muchowka w najlepszym okresie, jesli nie bedzie jakiegos niesamowitego zerowania, nic nie zlowi. Mimo ze resztki jazi sa. Ale w 2-3 miejscach na 1 km Pilcy. A nie na tym to chyba polega.

A co do twierdzenia, ze po wprowadzeniu NK nic sie nie zmieni.
Proponuje zajrzec na lowiska NK (jest juz sporo w naszym kraju) i porownac je z tymi gdzie sie zabija ryby. Obys nie doznal szoku. Pisze calkiem powaznie. Ciekawe jakim cudem rybostan San'u OS, Dunajca OS, Raby NK czy rzeki Por jest nieporownywalny z tymi samymi rzekami, gdzie ryby mozna zjesc ?

Wg mnie w Polsce brakuje roznorodnosci. Powinny powstawac odcinki NK razem ze zwyklymi lowiskami. I niechby wedkarze sami wybierali, gdzie wola lowic. Zaloze sie ze po 1-2 latach lowiska NK bylyby niezle zaludnione

[2012-09-05 13:23]

Iras1975

"A co do twierdzenia, ze po wprowadzeniu NK nic sie nie zmieni.
Proponuje zajrzec na lowiska NK (jest juz sporo w naszym kraju) i porownac je z tymi gdzie sie zabija ryby. Obys nie doznal szoku. Pisze calkiem powaznie. Ciekawe jakim cudem rybostan San'u OS, Dunajca OS, Raby NK czy rzeki Por jest nieporownywalny z tymi samymi rzekami, gdzie ryby mozna zjesc ?"

Jakiego szoku? Przychodzi przeciętny Kowalski nad rzekę w okularach polaryzacyjnych i nie może się nadziwić ile tu ryb?

No tak, ale po tym rozkłada wędzisko i doznaje następnego szoku(nie biorą) po czym zwija się, w domu zasiada przed komputerem i narzeka na brak ryb.

Fakt, jest ich mniej niż kiedyś i będzie jeszcze mniej(w większości łowisk).

Co do braku czasu masz rację, są ludzie naprawdę zapracowani, jest też sporo takich u których "brak czasu" to zwykłe lenistwo.

Dziś wstałem o 5tej rano na ryby, złowiłem jednego okonia średniaczka. Ćwierć wieku temu (gdy to jezioro pełne było pięknych garbusów) łowiłem znacznie mniej niż teraz.

[2012-09-05 15:21]

pawelz

"A co do twierdzenia, ze po wprowadzeniu NK nic sie nie zmieni.
Proponuje zajrzec na lowiska NK (jest juz sporo w naszym kraju) i porownac je z tymi gdzie sie zabija ryby. Obys nie doznal szoku. Pisze calkiem powaznie. Ciekawe jakim cudem rybostan San'u OS, Dunajca OS, Raby NK czy rzeki Por jest nieporownywalny z tymi samymi rzekami, gdzie ryby mozna zjesc ?"

Jakiego szoku? Przychodzi przeciętny Kowalski nad rzekę w okularach polaryzacyjnych i nie może się nadziwić ile tu ryb?

No tak, ale po tym rozkłada wędzisko i doznaje następnego szoku(nie biorą) po czym zwija się, w domu zasiada przed komputerem i narzeka na brak ryb.

Fakt, jest ich mniej niż kiedyś i będzie jeszcze mniej(w większości łowisk).

Co do braku czasu masz rację, są ludzie naprawdę zapracowani, jest też sporo takich u których "brak czasu" to zwykłe lenistwo.

Dziś wstałem o 5tej rano na ryby, złowiłem jednego okonia średniaczka. Ćwierć wieku temu (gdy to jezioro pełne było pięknych garbusów) łowiłem znacznie mniej niż teraz.


W czasie dluzszych wyjazdow lowie w zasadzie wylacznie na lowiskach NK.Swego czasu zdarzalo mi sie ze np 1 dzien lowilem na NK a na drugi lowilismy na zwyklym lowisku. To ZAWSZE byla przepasc. Teraz szkoda mi juz czasu ganiac za 2-3 pstrazkami czy lipieniami jesli moge sobie pozwolic na 2-3 wyjazdy w roku w gory na ryby. Jade w ciemno na OS i po prostu lowie ryby.
Oczywiscie sa i dni ktorych nie zapomne chyba nigdy. Na lowisku z NK z dodatkowymi oplatami we 4 przez caly dzien lowienia nie zlowilismy nawet jednego pstraga. Ale to nie z powodu braku ryb i tego jestem swiadom. Ryb widzielismy calkiem sporo. Ale byl to dziwny dzien, gdzie plynela posniegowka i ryby calkowicie olaly nas jak i innych wedkarzy. Ale gwarantuje Ci ze mimo iz nikt wtedy nie polowil, nikt tez nie narzekal na brak ryb.
PS. Nie spotkalem sie jeszcze z zadnym lowiskiem NK w ktorym lowiloby sie mniej ryb jak na "zwyklej" wodzie. I nie ma tu znaczenia czy to woda PZW czy innego dzierzawcy.
Przyklad gorna Wisla. Czemu jak woda byla pod "patronatem" PZW lowilo sie ryby 30 cm max. A teraz nagle sa 40,50 czy 70 cm i mozna je lowic. Bo przy PZW wymiar byl 25 cm i wszystko co sie wychylilo dostawalo w leb. Ta sama rzeka, to samo lowisko a ryby jakby inne i duzo wiecej. Powiem wiecej. Obecnie Wisla w Ustroni to cien rzeki (chodzi o wyglad i "dzikosc") w porownaniu do lat z czasow PZW. Oczywiscie nie samo NK jest tego zasluga. Sa tez inne skladki, ale dzieki temu ochrone widze kilka razy w ciagu dnia. Rozmawialem z wlascicielem. Twierdzi ze nie koszt zarybien jest najwiekszym obciazeniem. Ale wlasnie ochrona. Na ryby wydaje tyle ile teoretycznie wydawalo PZW. Ale duzo kasy idzie na 4 stalych ochroniazy ktorzy dzien w dzien jezdza autem wzdluz rzeki. I stad te ceny dniowki (notabene nie wiele wieksze niz w PZW dla niezrzeszonych :))
[2012-09-05 15:46]

Grzegorz123

Szanowni koledzy, mam prośbę nie twórzcie legend że tylko stare dziadki zabierają wszystko co połknie przynętę. Osobiście spotkałem osobników ok.19   20 lat którzy dziwili się że wypuszczam leszczyki 30 cm. I co najlepsze twierdzili , że takie i mniejsze są najlepsze z octu.A dużo do myślenia dał mi ich strój i wyposażenie, wszystko markowe.Najwięcej zasmucił mnie widok ich stanowisk gdy odjechali ze swoimi ''trofeami''.
[2012-09-05 15:48]

Iras1975

Widzę, że nadal się nie rozumiemy, piszę o "przeciętnym Kowalskim" a nie o fachowcach. 

Żeby było jaśniej podam przykład:

Siedzi sobie(Jez. Lusowskie) na wygodnym pomoście zafundowanym przez gminę Tarnowo Podg. wędkarz przyjezdny i łowi płotki 10-15cm które zwabił na szybcika zanętą sklepową, w tym samym czasie w innej części tego jeziora stary wyjadacz ciągnie na groch płocie do kilograma, ryby nęcił przez kilka dni samym ziarnem.

Można?

[2012-09-05 16:16]

khead



Pogódź się z rzeczywistością lub nabaw się nerwicy,wybór należy do Ciebie.:)


z nerwica mozna zyc ;)
[2012-09-05 16:24]

jakubnob

a melisa w smaku nie jest az taka zla ;P
[2012-09-05 21:13]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia