Zaloguj się do konta

No co jest z tymi rybami?!

utworzono: 2009/04/12 16:42

to jest myśl................. [2009-04-14 20:42]

a piłę łańcuchową mam, więc łeb uchlastać dam radę. [2009-04-14 20:43]

dobra, spadam do roboty. Całą noc będę myślał jak ja takiego u-bott'a zatargam do chałupy. [2009-04-14 20:55]

fabis

Albo wracać z czymś, albo z niczym. U mnie przeważnie to drugie .Pozdrawiam kolegów. [2009-04-14 21:17]

spines21

podziałkować trzeba w terenie.mniejsza paczka:) [2009-04-14 21:20]

grzegorzk75

hehe !!!! Mirek, a jak by Ci przyszło do głowy tego wieprzoszka w dzwonka pociachać to ja Ci pożyczę topora masarniczego, takiego z lat Gierkowskich - ostrze ma chyba ze 70 cm ! hehehe ;) Pozdro! [2009-04-14 21:58]

ciekawe czy z takiego karpia można boczek zrobić albo choć salcesonik [2009-04-14 22:55]

rysiek38

w razie problemow po spozyciu polecam ranigast a ten dip przez u to kupuje (podobno konskie rewelacyjne na linka) [2009-04-14 23:06]

spines21

stoperan? [2009-04-14 23:08]

Całą nockę miałem na przemyślenia. Nie wiem czy jestem dość kompetentny (wiecie o co chodzi) bo nie mam terenówki, tylko Zafirkę. Jest bagażnik jak marzenie, więc taki tucznik się zmieści z powodzeniem, szczególnie jak poodsuwam siedzenia. Jedyny problem moze sie pojawić na wybojach, bo Zafira jest dość niska , a tu czytam że rekordowy tucznik miał cosi ponad 4 dychy. No więc z jednym kurka nie będzie problemu, ale jak bym tak złowił komplet, to może wyjść ponad 120 kilo! A taka masa w bagażniku, to już musi trochę autko do gleby przydusić. Więc nie będę pazerny i postanawiam ze jak złapię trzy świnie, to kilim tylko jedną. Myślę że to bedzie najlepsze rozwiązanie. No i bedę 1/3 no kill. A jak się okaże, że tego opasa nie da się skonsumować, to się go wypcha na maskotkę dla dzieci, a tłuszczyk się wytopi i jak nie będę miał na prąd (bo trzeba kupować kompetentny sprzęt) to wtedy sobie ten tłuszczyk wleje do furmańskiej lampy i gitara. [2009-04-15 10:32]

limakryba

Masz racje /! [2009-04-15 15:50]

szimejks

GHOSTMIR, Ty se jedź na Rybnik, przywiąż wędkę do słupa, zarzuć pięciokilową kulę proteinową i czekaj na kapera 50 kilo hehe, albo załuż kolbę kukurydzy to może i lin 25 kilo się trafi i tak jak napisałeś wcześniej, zero kilania przez resztę sezonu .Pozdro hehe dla kumatych [2009-04-15 15:56]

I to mnie właśnie boli...... Rybnik................ nie te klimaty, nie ta woda, nie ta ryba. Syf, malaria i mucha tze tze. Rybnik jest właśnie dla rekordzistów, bo choć złowisz, wypuścisz, a o to im chodzi. Dlatego tam jest ryba jak u-botty, bo rośnie prosię cały rok bez przerwy w ciepłej i bogatej w pokarm wodzie, a dodatkowo dostaje tony papu od karpiarzy i innych łowców gigantów, nie ma okresu uśpienia zimowego i niedobre są jak cholera. Już ktoś kiedyś pisał że te ryby sa pyszne, ale ja, jako smakosz , potrafię wyczuć pewne różnice smakowe. No i nie da się tego jeść, więc sie wypuszcza. A świniaki rosną i rosną. Ale to nie moja broszka, mnie to nie bawi. [2009-04-15 16:12]

szimejks

mam nadzieję Mirku, że nie wziąłeś mojego wpisu zbyt poważnie hehe [2009-04-15 16:52]

szimejks, jak do tej pory kumasz i narazie jest spoko. [2009-04-15 16:57]

spines21

ghostmir-2/3 będziesz chyba nokilim? [2009-04-15 17:56]

No sorry. Normalnie mi się pomyliło. Dzięki spines21, racja, wtedy będę w 2/3 niekilim a w 1/3 kilim [2009-04-15 18:07]

rysiek38

ja mam leszcza w lodowce dzis doszla wzdrega (niezla)przydalby sie jeszcze linek lub karpik jutro i przeprowadzam kulinarny eksperyment !!! [2009-04-15 23:31]