Zaloguj się do konta

Niski stan wody na Bugu może ktoś zareaguje

utworzono: 2012/09/06 07:31
getka

Niskie stany wody na Bugu to dla kłusowników czas w którym po prostu jest to dla nich eldorado!! W ostatnim czasie zaczęły ginąc wędkarzom łódki które jak się okazało zostają puszczone potem z prądem rzeką. Cel jest jasny łódki są używane do połowu ryb prądem gdyż na znalezionych a raczej tych łódkach które udało się  odzyskać było pełno łusek. Ale to nie koniec opowieści można sie domyśleć bo ludzie przecież gadają i nadbrzeżne wioski nie są za duże i można łatwo wyśledzic kto ma do sprzedania z 50 kilo sandacza i innej ryby z dnia na dzień. Nie dzwonię już sam osobiście do straży do zawiodłem się bardzo na nich po ostatnich zgłoszeniach na zalewie gdzie mnie kompletnie olano a żaden posterunek PSR z rejestru nie odebrał telefonu, ale chce by ktoś może kto ma znajomych w PSR lub SSR szepną słowo i trochę skontrolowali odcinek rzeki  Słopsk do Kuligowa gdzie do tego procederu dochodzi dosłownie co dwa dni.
nie piszę tego dla siebie ale też dla innych wędkarzy bo pół warszawy przyjeżdża na ten odcinek wody a jeśli w tym odcinku nie bedzie ryby to i zalew ucierpi bo z tego odcinka ryba migruje do zalewu.
[2012-09-06 07:31]

JKarp

CześćKilka wiadomości wysłałem kopiując Twój cały wpis.JK [2012-09-06 07:55]

89krzysztof

U mnie problem jest ten sam, z tą różnicą, że kłusole wyciągają siatami ryby gdy woda jest wysoka. Teraz, kiedy jest niska w ogóle nad wodę nie przychodzą. Mówiłem o tym fakcie znajomemu z SSR, ale jak grochem o ścianę. 
A później pod sklepem można kupić szczupaki, leszcze, sandacze i wszystko inne co w siatkę wpadnie.  [2012-09-06 08:14]

Artur z Ketrzyna

Jednego co się w życiu nauczyłem, to że gadanie (dzwonienie), nic nie da. By procedurom stało się zadość trzeba pisać, i do tego z potwierdzeniem odbioru.
Gdyż wtedy jednostka organizacyjna nie może się wyprzeć że było zgłoszenie. Wtedy się ruszą dla świętego spokoju, no i by niemożna było im zarzucić braku działania, nie wywiązania się ze swoich obowiązków służbowych.
Oczywiście pismo musi spełniać zadość pismu służbowemu, i misi na nim być adres nadawcy/informatora, jak i podpis. Najlepiej jak takie pismo wyśle gospodarz wody.
Oczywiście służby ścigania przestępczości obowiązuje tajemnica służbowa, i nie mogą zdradzić danych osobowych osoby informującej o zaistniałych zdarzeniach.

[2012-09-06 08:50]

JKarp

Jednego co się w życiu nauczyłem, to że gadanie (dzwonienie), nic nie da. By procedurom stało się zadość trzeba pisać, i do tego z potwierdzeniem odbioru.
Gdyż wtedy jednostka organizacyjna nie może się wyprzeć że było zgłoszenie. Wtedy się ruszą dla świętego spokoju, no i by niemożna było im zarzucić braku działania, nie wywiązania się ze swoich obowiązków służbowych.
Oczywiście pismo musi spełniać zadość pismu służbowemu, i misi na nim być adres nadawcy/informatora, jak i podpis. Najlepiej jak takie pismo wyśle gospodarz wody.
Oczywiście służby ścigania przestępczości obowiązuje tajemnica służbowa, i nie mogą zdradzić danych osobowych osoby informującej o zaistniałych zdarzeniach.


CześćArtur masz rację - pisać, pisać i jeszcze raz pisać. Druga sprawa to jeśli się dzwoni prosić o pełne przedstawienie się przyjmującego zgłoszenie.Ale tego zdania ( pogrubienie ) nie rozumiem - czyli kto ma zadzwonić ? PZW?JK [2012-09-06 08:55]

Iras1975

Może PZW ma wysłać pismo do siebie? [2012-09-06 09:12]

Artur z Ketrzyna

Jednego co się w życiu nauczyłem, to że gadanie (dzwonienie), nic nie da. By procedurom stało się zadość trzeba pisać, i do tego z potwierdzeniem odbioru.
Gdyż wtedy jednostka organizacyjna nie może się wyprzeć że było zgłoszenie. Wtedy się ruszą dla świętego spokoju, no i by niemożna było im zarzucić braku działania, nie wywiązania się ze swoich obowiązków służbowych.
Oczywiście pismo musi spełniać zadość pismu służbowemu, i misi na nim być adres nadawcy/informatora, jak i podpis. Najlepiej jak takie pismo wyśle gospodarz wody.
Oczywiście służby ścigania przestępczości obowiązuje tajemnica służbowa, i nie mogą zdradzić danych osobowych osoby informującej o zaistniałych zdarzeniach.


CześćArtur masz rację - pisać, pisać i jeszcze raz pisać. Druga sprawa to jeśli się dzwoni prosić o pełne przedstawienie się przyjmującego zgłoszenie.Ale tego zdania ( pogrubienie ) nie rozumiem - czyli kto ma zadzwonić ? PZW?JK

Janusz, nie wiem czy nie wierzysz w władze PZW czy naprawdę nie rozumiesz.

Jeśli gospodarz; PZW czy inny dzierżawca czy właściciel wody, złoży zawiadomienie o popełnianiu przestępstwa na ich wodach. Organ; PSR, SSR, POLICJA i inne właściwe organy/instytucje, muszą zareagować i sporządzić notatkę, jak też przesłać informację co do sposobu zakończenia postępowania i jej wyniku.
Jeśli właściwy organ nie podejmie stosownych kroków w celu rozwiązania sytuacji, to właściciel wody, może złożyć zawiadomienie do prokuratury o nie wywiązaniu się przez w/w organ/jednostkę ze swoich obowiązków służbowych.
I może nawet żądać o wypłatę odszkodowania za poniesione straty z powodu braku reakcji na zgłoszenie, od skarbu państwa. Gdyż te jednostki z wyjątkiem SSR są jednostkami państwowymi, czyli odpowiada za nie skarb państwa.
Jak też jeśli jest podpisany kontrakt o współpracy, można żądać zwrotu dofinansowania, czy innych płatności gdyż nie wywiązali się z danej umowy.
[2012-09-06 09:27]

JKarp




CześćArtur masz rację - pisać, pisać i jeszcze raz pisać. Druga sprawa to jeśli się dzwoni prosić o pełne przedstawienie się przyjmującego zgłoszenie.Ale tego zdania ( pogrubienie ) nie rozumiem - czyli kto ma zadzwonić ? PZW?JK

Janusz, nie wiem czy nie wierzysz w władze PZW czy naprawdę nie rozumiesz.

Jeśli gospodarz; PZW czy inny dzierżawca czy właściciel wody, złoży zawiadomienie o popełnianiu przestępstwa na ich wodach. Organ; PSR, SSR, POLICJA i inne właściwe organy/instytucje, muszą zareagować i sporządzić notatkę, jak też przesłać informację co do sposobu zakończenia postępowania i jej wyniku.
Jeśli właściwy organ nie podejmie stosownych kroków w celu rozwiązania sytuacji, to właściciel wody, może złożyć zawiadomienie do prokuratury o nie wywiązaniu się przez w/w organ/jednostkę ze swoich obowiązków służbowych.
I może nawet żądać o wypłatę odszkodowania za poniesione straty z powodu braku reakcji na zgłoszenie, od skarbu państwa. Gdyż te jednostki z wyjątkiem SSR są jednostkami państwowymi, czyli odpowiada za nie skarb państwa.
Jak też jeśli jest podpisany kontrakt o współpracy, można żądać zwrotu dofinansowania, czy innych płatności gdyż nie wywiązali się z danej umowy.

CześćArtur zanim jakikolwiek urzędnik PZW pofatyguje się sprawdzić wiadomość a następnie coś napisać może być już po fakcie. Nie dalej ja wczoraj czytałem o tym, jak wysłano maila do RZGW - w odpowiedzi było info, że :
#532754wysłano: 2012/09/05 10:23

 
kheadpisaliscie kiedys do RZGW z zapytaniem o zarybianie? powiem Wam, ze nawet nie ma sensu. najpierw dostaniecie pismo, ze otrzymali zapytanie i maja iles tam dni na odpowiedz. po jakims miesiacu dostaniecie kolejne pismo z urzedowym belkotem, gdzie miedzy wierszami dostaniecie jakas odpowiedz, ktora zapewne nie bedzie dla Was wystarczajaca.
wg przepisow przy zarybianu powinien byc przedstawiciel RZGW i PZW. rzeczywistosc wyglada jednak inaczej, mowie o wodach dierzawionych przez prywatne gospodarstwa rybne itp. z reguly tych zrybien nie ma, ale jest dokumentacja :) i to jest najlepsze. u nas jest jezioro, gdzie na jesien zawsze ciagna siaty, wielu wedkarzy to widzi, jednak nie ma ani jednego wedkarza, ktory widzialby zarybianie tego akwenu, ale wg RZGW takie mialy miejsca, tylko jakos tych ryb nie widac, pewnie sie rozpuscily w wodzie :) "Jest to co prawda o zarybieniach ale to RZGW jest gospodarzem wody.JK

[2012-09-06 09:44]

Artur z Ketrzyna





CześćArtur zanim jakikolwiek urzędnik PZW pofatyguje się sprawdzić wiadomość a następnie coś napisać może być już po fakcie. Nie dalej ja wczoraj czytałem o tym, jak wysłano maila do RZGW - w odpowiedzi było info, że :




Takie pismo może wysłać skarbnik, prezes koła. Nie musi zarząd główny. Wyśle pismo do np.;PRS i Plicji, oraz do ZG czy Okręgu do wiadomości, lub zwierzchników poinformuje telefonicznie.
No i co innego pisać w sprawie swoich zobowiązań, a co innego chronić swego dobra... W końcu jak kłusole wyłowią wszystkie ryby to im guzik z pętelką zostanie... Nam zresztą też...

Zresztą jak by nie było w naszym obowiązku jako członków jest jak wół zapisane o informowaniu władz koła o zaistniałych szkodach na ich rzecz (kłusownictwo, trucie wody itp.).
[2012-09-06 10:16]

JKarp

CześćArtur takie pismo może i powinien wysłać każdy.Kto zalinkował problem wysyłając maila do PSR Warszawa?Kto zalinkował problem wysyłając PW do Roberta Kucyka Komendanta PSR Warszawa?Jak na razie tylko piszecie :-) na forum.Chyba, że się mylę.JK


[2012-09-06 10:29]

katani83

ja wyslalem kiedys do pzw katowice  info  ze na jeziorze łaka kusuja i to na duza skale to nic nieraczyli odpisac  ostatnio dzwonilem do pzw katowice oczywiscie nikt nieodbiera  a z tego co wszyscy tutaj pisza to PSR  tez wszystko ma w d.... a do h... od czego oni sa komu ma zalezec na tym zeby takich debili zlapac. Moze kazdemu wedkarzowi dac bron za pasek i odrazu odstrzelic klusoli wtedy PSR niebedzie potrzebna .... [2012-09-06 15:57]

getka

napisałem 3 wiadomości do PSR w Warszawie i Siedlcach jestem ciekaw jaka będzie odpowiedz, z tym że zaznaczyłem że sprawę nagłośniłem już na tymże forum...
[2012-09-06 21:21]

Pawelski13

napisałem 3 wiadomości do PSR w Warszawie i Siedlcach jestem ciekaw jaka będzie odpowiedz, z tym że zaznaczyłem że sprawę nagłośniłem już na tymże forum...

ciekawe czy ruszą "szanowne cztery litery" i spróbują coś z tym problemem zrobić.
[2012-09-06 22:01]

JKarp

napisałem 3 wiadomości do PSR w Warszawie i Siedlcach jestem ciekaw jaka będzie odpowiedz, z tym że zaznaczyłem że sprawę nagłośniłem już na tymże forum...

CześćOd tego trzeba było zacząć ;-)JK [2012-09-07 07:16]

Kamik

Witam, jestem właśnie z tego rejonu, i dzieje się to mi na oczach. Razem z kolegą Getka postanowiliśmy poruszyliśmy ten temat. Bo to już jest przesada. Był spokój kiedy na tej wodzie były kontrole, jeszcze jak istniała PSR w Wyszkowie  można było ich spotkać co tydzień, kontrolowali wędkarzy, pływali z kotwicą do sciągania siatek. A teraz? Na rybach jestem prawie codziennie a od początku roku nie widziałęm ani razu panów z PSR lub SSR.. nie no raz, PSR z Pułtuska, podjechali na brzeg jeziora, rozejrzeli się i pojechali chociaż wokół nich było wielu wędkarzy ale nawet do jednego nie podeszli. Tak działa nasza PSR. Odcinek od Ślężan do Kuligowa jest tak przetrzepany prondem ze nie wiem czy tam uklejka zostałą. Jak ktoś chce to w Kuligowie sprzedają 20 zł/kg za kilo wypatroszonego prądowego sandacza. Bo nam wędkarzom tyle zostanie... kupić rybe i założyć na haczyk
[2012-09-07 12:36]

Kolego oni nie mają teraz czasu, przecież czytasz że niski stan wody w Bugu, wszyscy wiadrami z wodą napełniają rzekę. [2012-09-07 12:47]

Kamik

Nazwa tematu była inna, tylko któryś mądry modelator postanowił to zmienić (czyżby chcieli ukryć problem kłusownictwa w naszym kraju???)
[2012-09-07 13:01]

getka

zgadnijcie jaką odpowiedz dostałem od PSR po wysłaniu 3 wiadomości oczywiście każdej do kogo innego     ŻADNEJ!!!!!!!

normalnie boli mnie serce jak słyszę o 3 kilogramowych sandaczach które padają od prądu, ale to nie tyko sandacze bo wszystkie ryby. A może to samoistne pozwolenie dla nas byśmy tez sobie tak łowili ? Bo według mnie jak sie coś melduje odpowiedniemu organowi prawa to powinien on to sprawdzić a nie olać obywatela bo to tylko szaraczek.
[2012-09-08 08:55]

ryukon1975

Liczyłeś na jakąś odpowiedź?
Ja bym nawet do nich nie dzwonił i nie pisał,strata czasu.
Tak już u nas jest,oficjalnie nie ma kłusownictwa nie ma straży rybackiej i jest dobrze.
Myślisz że nikt z symbolicznej ilościowo PSR nie zagląda tu i nie przeczytał Twoich wpisów?
Uwierz mi przeczytali ale głosu nie zabiorą bo im jest dobrze nic nie robić ewentualnie przejść się wykoszonym trawnikiem na jakiejś komercji.
Inna sprawa że biorą pod uwagę ilu ich jest ich możliwości są żadne.Za Straż w odpowiedniej ilości formie nikt nie chce zapłacić i koło się zamyka.
[2012-09-08 09:11]

kawiorek

ja wyslalem kiedys do pzw katowice  info  ze na jeziorze łaka kusuja i to na duza skale to nic nieraczyli odpisac  ostatnio dzwonilem do pzw katowice oczywiscie nikt nieodbiera  a z tego co wszyscy tutaj pisza to PSR  tez wszystko ma w d.... a do h... od czego oni sa komu ma zalezec na tym zeby takich debili zlapac. Moze kazdemu wedkarzowi dac bron za pasek i odrazu odstrzelic klusoli wtedy PSR niebedzie potrzebna ....


I napewno masz racje tylko za puzno sie urodziles!! W latach 30tych funkcjonariusz slawnej "SA" idac ulica wyrzucil niedopalka i (oznaczony) narodowosci Żydowskiej schylil sie po niego to strzal w glowe otrzymal i byl PORZADEK  . Powinni dac tobie i paru tu na forum srażnikom bron i bylo by po sprawie??

[2012-09-08 10:05]

JKarp

CześćChciałem Kolegów poinformować, że pomimo wydawałoby się braku reakcji ze strony PSR Warszawa otrzymałem informację od Roberta Kucyka Komendanta PSR Warszawa o zwróceniu szczególnej uwagi na wskazany odcinek Rzeki.-:)))JK [2012-09-09 14:12]

getka

SUPER!!!! dzięki Janusz masz u mnie browarek! czekam na kontrole:D
[2012-09-09 19:27]