Niewymiarowe ryby w siatce a prawo

/ 29 odpowiedzi
Bernard51


"W identyczny sposób zachowują się okonie. Łowisz z miejscówki np sztukę ok 35 cm, wypuszczasz ją w tym samym miejscu i często na tym się kończy. Inaczej może wyglądać sytuacja po umieszczeniu pierwszej(i kolejnych) ryb w siatce.. z tej samej miejscówki możesz zaliczyć ryby nawet 10-15 cm dłuższe. Teraz już wiesz coś więcej. A.. jeszcze jedno. Łowiłem kiedyś leszcze na nocnych zasiadkach, po nocce wypuszczałem je do wody, a w następny weekend łowiłem te same sztuki z zanęcanej miejscówki."
 "Nie od dziś wiadomo, ze leszcze potrafią w jakiś sposób się komunikować i skaleczone odciągają stado z łowiska."

Pełna zgoda, dodał bym do tego jeszcze lina, nie mówiąc o rybach z rzeki jak kleń, świnka, jelec
i boleń , możemy tą miejscówkę odpuścić sobie na kilka dni.
Co nie znaczy że należy nie wymiarowe też wkładać do siatki aby nie odstraszyć większe, wystarczy przejść 30-50 m i je tam wypuścić.
(2014/11/15 05:55)

Iras1975


Dla mnie samo pytanie autora wątku jest co najmniej dziwne.. Po co robić zdjęcia rybom niewymiarowym? Kolega chyba żartował.. kompletnie tego nie rozumiem. (2014/11/15 09:39)

Bernard51


To jest kotlet odgrzewany prawie z przed 4 lat, kiedy bardzo aktywni byli co niektórzy portalowi "strażnicy" i ich towarzystwo,. Więc to mogło być prowokujące pytanie aby trochę zamieszać i aktywnych wezwać do tablicy. (2014/11/15 15:00)

Artur z Ketrzyna


"W identyczny sposób zachowują się okonie. Łowisz z miejscówki np sztukę ok 35 cm, wypuszczasz ją w tym samym miejscu i często na tym się kończy. Inaczej może wyglądać sytuacja po umieszczeniu pierwszej(i kolejnych) ryb w siatce.. z tej samej miejscówki możesz zaliczyć ryby nawet 10-15 cm dłuższe. Teraz już wiesz coś więcej. A.. jeszcze jedno. Łowiłem kiedyś leszcze na nocnych zasiadkach, po nocce wypuszczałem je do wody, a w następny weekend łowiłem te same sztuki z zanęcanej miejscówki."
 "Nie od dziś wiadomo, ze leszcze potrafią w jakiś sposób się komunikować i skaleczone odciągają stado z łowiska."

Pełna zgoda, dodał bym do tego jeszcze lina, nie mówiąc o rybach z rzeki jak kleń, świnka, jelec
i boleń , możemy tą miejscówkę odpuścić sobie na kilka dni.
Co nie znaczy że należy nie wymiarowe też wkładać do siatki aby nie odstraszyć większe, wystarczy przejść 30-50 m i je tam wypuścić.

Tak Bernard. Opisujesz tu jedną z zasad skutecznego wędkowania. A ponieważ niektórzy jej nie znają, lub nie przestrzegają, to mają problem nawet od czasu do czasu połowić.

Jedna zerwana ryba w łowisku. Nawet Leszcz, odciąga co najmniej 50% żerującego stada. I tak dalej. A często jest tak że i większość odejdzie, a pozostałe nie będą już tak ufne by chwycić przynętę.
Wcale nie trzeba nawet ryby zerwać by spłoszyć stado, lub zaburzyć żerowanie. I nie raz się o tym przekonałem zabierając na rybki dzieciaki z tak zwaną nadpobudliwością psychoruchową. Ryby mimo chodu są płochliwe, i można je spłoszyć na wiele sposobów...
Co do wypuszczania ryby.
To to można robić bez większego płoszenia ryb żerujących. Wystarczy ją delikatnie wypuścić w innym miejscu niż łowimy. To znaczy tak by nie odrazu popłynęła w łowisko.
Nie raz pokazywałem tu foty z lepszych dni, i mimo że wypuszczałem wiele, to nie miałem problemu zapełnić siatki wymiarowymi rybami. Nawet łowiąc z łódki. Bardziej je płoszy, zerwanie ryb w łowisku, czy też hałas nie naturalny dla ich środowiska.

Inna sprawa jest jeszcze co wabi ryby i zachęca do żerowania. I wcale nie jest to zanęta spożywcza. (2014/11/16 00:03)