Niesamowite zdarzenia na rybach.

/ 7 odpowiedzi
Witam,
psy mojego przyjaciela podczas nocnej zasiadki podchodziły (atakowały) bliżej nieopisane zwierzęta. Widział ich kontury ale pewny jest, że to na pewno nie lis, inne psy czy coś innego. Było to na zalewie Poraj jakiś czas temu. Fakt że, sam sobie winien bo na nockę wybrał się sam:)
Chciałbym widzieć jego minę ha ha, nieźle się spietrał.
Jeśli spotkało Cię coś dziwnego, ciekawego, strasznego itp. podczas wędkowania podziel się:)

Lukaszspin


I nic...
Nikogo nie porwało ufo ani na żadnego z was z lasu Yeti nie wyskoczył?;D (2011/03/04 16:50)

Kamik


Ja miałem parę smiesznych sytuacji:) np jak na nocce kolega pijany wpadł do wody:P Nie no świry.Takich strasznych sytuacji  to miałem z brud, najciekawsza była ja bobry w nocy nas otoczyły, nie wiadomo o co im chodziło. Albo jak kumpel z rana siedział z ojcem na rybach a za pleców wbiegło w nich stado dzików i wszkoczyło do wody, im sie nic nie stało ale wszystkie wędki połamały. Mogę opowiadac bez końca:D (2011/03/04 16:59)

Lukaszspin


Dziki pewnie miały kaca po żołędziach a że, na ich drodze byli wędkarze...:) (2011/03/04 17:03)

u?ytkownik50133


 dzikami to ni ma żartów ... kiedyś z dziadkiem kolegi , kolegą i ojcem pojechaliśmy na rybki .,+ strzelanie z wiatrówki ... rybki nie brały to z postrzelać trochu trzeba ...n nagle od lasu wybiegła locha i to nie mała ... szczęście , że wbiegliśmy do samochodu ... oj szczęście ... bo potem w tym samym lesie na zbiorówce prawdopodnie ta sama locha dostała 5 kul a jednego myśliwego a wywaliła go na 3m w górę i poszarpała .... (2011/03/04 22:14)

jamesbond


 dzikami to ni ma żartów ... kiedyś z dziadkiem kolegi , kolegą i ojcem pojechaliśmy na rybki .,+ strzelanie z wiatrówki ... rybki nie brały to z postrzelać trochu trzeba ...n nagle od lasu wybiegła locha i to nie mała ... szczęście , że wbiegliśmy do samochodu ... oj szczęście ... bo potem w tym samym lesie na zbiorówce prawdopodnie ta sama locha dostała 5 kul a jednego myśliwego a wywaliła go na 3m w górę i poszarpała ....

Z czego myśliwy strzelał. Z waszej wiatrówki czy ruskiej pepeszy??? (2011/03/11 15:26)

piotrekelk


 dzikami to ni ma żartów ... kiedyś z dziadkiem kolegi , kolegą i ojcem pojechaliśmy na rybki .,+ strzelanie z wiatrówki ... rybki nie brały to z postrzelać trochu trzeba ...n nagle od lasu wybiegła locha i to nie mała ... szczęście , że wbiegliśmy do samochodu ... oj szczęście ... bo potem w tym samym lesie na zbiorówce prawdopodnie ta sama locha dostała 5 kul a jednego myśliwego a wywaliła go na 3m w górę i poszarpała ....

Z czego myśliwy strzelał. Z waszej wiatrówki czy ruskiej pepeszy???

3 metry w górę?:) (2011/03/11 16:06)

Artur z Ketrzyna


Z czego myśliwy strzelał. Z waszej wiatrówki czy ruskiej pepeszy???

Jak troszkę znał byś się na myślistwie lub anatomi dzika to wiedział byś że dzika trzeba trafić w komorę serca by w miarę szybko padł. Dodatkowo na łopatkach na taki narost chrząstki że niektóre kule w niej grzęzną nie docierając nawet do kości. A ranny dzik to jest jedno z najgorszych niebezpieczeństw które mógł byś spotkać w lesie, tego czegoś nie da się opanować.

Co do tematu;
Niewiem czy ktoś pamięta zanęty firmy Daiwa. Stojąc w wodzie prawie po jaja z wędką w reku nęciłem tą zanętą. Po upływie jakiś piętnastu minutach, patrzę przed siebie a tam, prosto na mnie płynie coś jak torpeda, tylko falę było widać i to naprawdę sporą. Wyskoczyłem z wody jak oszalały  po drodze gubiąc wędkę. (falka znikła metr przed nęconym miejscem) Tego dnia już nie wszedłem do tej wody i do dziś nie wiem co za rybsko mnie tak wystraszyło. (miałem wtedy 16-17 lat). (2011/03/11 18:58)