Nieoddany rejestr połowów-jakie konsekwencje?

/ 20 odpowiedzi
Pytanie może banalne,ale dręczy mnie sumienie.Nie oddałem w zeszłym roku rejestru i na ten rok nie opłaciłem żadnych składek(wyjazd za granice w poszukiwaniu chleba)W domu jestem okazjonalnie i dopiero od nast.roku mam zamiar opłacić kartę.W tej sytuacji mam tylko tzw białą kartę i pytanie-czy grożą mi jakieś konsekwencje finansowe,czy może muszę zrobić normalne opłaty w swoim kole?Dodam że rejestr jest pusty-nie wędkowałem na wodach PZW.
u?ytkownik57785


No bez opłaconych składek na dany sezon wędkować nie możesz. Na komercyjnych owszem. Musisz posiadać Kartę Wędkarską, Zezwolenie na Połów Ryb, jeśli jesteś członkiem PZW to Legitymację Członka i Rejestr Połowu Ryb. W PZW opłacasz Legitymację członkowską, a nie Kartę. Zapomniałeś już jak robiłeś to przed wyjazdem z kraju i na czym to polegało? Możesz mieć jedynie doliczone do nowych opłat 10 zł za niezdany Rejestr z zeszłego roku i tyle. (2011/08/28 12:24)

89krzysztof


Ja miałem rok przerwy w opłacaniu składek w PZW - łowiłem tylko na komercyjnych łowiskach. W tym roku opłaciłem już normalnie i oddałem rejestr sprzed dwóch lat. Bez żadnych konsekwencji. Jeśli nie opłacisz przez rok składek to musisz ponownie zapłacić wpisowe, 35zł chyba. (2011/08/28 13:42)

zloty206


Dzięki za odpowiedzi.Na nowe wpisowe i ewentualne 10 pln kary jestem przygotowany-to normalne że po roku przerwy trzeba bulić więcej.Na ten rok dam już sobie spokój z opłatami-wybiore raczej łowiska komercyjne.Jeszcze raz dzięki i połamania. (2011/08/28 16:51)

chudzina


Kolego wydaje mi się że każdy okręg ustalił opłatę za nie zdany rejestr połowów bo np.w okręgu opolskim wynosi to 30 zł (2011/08/30 15:10)

sianki5


nie masz kolego racji zadne 10 zl poprostu skoro nie wedkowal to co mial wypelniac przeciez nie zlapal zadnej ryby to co ma wpisac (2011/08/30 18:00)

u?ytkownik57785


nie masz kolego racji zadne 10 zl poprostu skoro nie wedkowal to co mial wypelniac przeciez nie zlapal zadnej ryby to co ma wpisac






Ma zdać pusty Rejestr. To, że nie był na rybach, to też jest jedna ze wskazówek do statystyk. To, że ktoś nie ma wpisanej ryby żadnej, to nie znaczy, że nie złowił. Daty i łowiska są równie ważne i obowiązkowo wpisywane przed rozpoczęciem łowienia. Jeżeli nie jeździł, to zdaje pusty. Bez dat, łowisk i ryb. (2011/08/30 18:07)

sianki5


u nas to weszlo w tym roku w zeszlym byl rejestr i dodatkowo drugi co zdawalo sie przy oplacie (2011/08/30 18:20)

u?ytkownik57785


u nas to weszlo w tym roku w zeszlym byl rejestr i dodatkowo drugi co zdawalo sie przy oplacie








Nie myl Rejestru z Zestawieniem Rocznym dodawanym do Rejestrów. (2011/08/30 18:29)

sianki5


nie myle bo w tym nie mamy zestawienia rocznego (2011/08/30 18:34)

u?ytkownik57785


nie myle bo w tym nie mamy zestawienia rocznego







Jesteś kolego z Okręgu Wałbrzyskiego? (2011/08/30 18:38)

u?ytkownik57785


Rejestr połowów rok 2011


Polski Związek Wędkarski został zobowiązany przez organy zarządzające wodami do składania corocznych sprawozdań z prowadzonej na nich gospodarki, zawierających między innymi dane o wędkarskich połowach ryb. Również Uchwała Krajowego Zjazdu Delegatów PZW nałożyła na okręgi obowiązek wprowadzenia obowiązkowej rejestracji połowów ryb na wodach PZW.
Pragnąc spełnić w/w obowiązki okręgi PZW w Jeleniej Górze, Legnicy, Wałbrzychu i Wrocławiu kontynuują wprowadzoną z dniem 01.01.2002 r. obowiązkową rejestrację połowów wędkarskich.
Wyniki tej rejestracji, opracowane przez profesjonalistów służą do ustalenia racjonalnych zasad gospodarki na naszych wodach, a szczególnie do planowania lepszego ich zarybiania i ochrony.
Okręg PZW w Wałbrzychu, jako uprawniony do rybactwa Uchwałą Zarządu Okręgu nr 28/2010 z dnia 08.12.2010 r. wprowadził obowiązek prowadzenia "Rejestru amatorskiego połowu ryb" przez uprawiającego amatorski połów ryb wędką na wodach obwodów rybackich oraz wodach będących własnością, użytkowanych lub dzierżawionych przez Okręg.
Rejestr jest wspólny dla Okręgów PZW w Jeleniej Górze, Legnicy, Wałbrzychu i Wrocławiu.
Zasady prowadzenia "Rejestru" oraz szczegółowy wykaz wód udostępnionych do amatorskiego połowu ryb wędką przez poszczególne Okręgi PZW Dolnego Śląska zamieszczone są w "Zezwoleniu na amatorski połów ryb wędką na 2011 rok".
Z prowadzenia "Rejestru amatorskiego połowu ryb wędką" na wodach Okręgu PZW Wałbrzych zwolnione są osoby uprawiające amatorski połów ryb na podstawie zezwoleń okresowych oraz zezwoleń wydanych przez Okręgi PZW, z którymi Okręg PZW Wałbrzych zawarł porozumienia o wzajemnym honorowaniu członkowskich składek okręgowych, za wyjątkiem członków PZW zrzeszonych w kołach PZW Okręgów Dolnego Śląska.
W przypadku wypełnienia całego rejestru przed ukończeniem sezonu, wędkarz ma obowiązek zgłosić się po następny rejestr. Po zakończeniu sezonu i przed wniesieniem składek PZW na rok następny wędkarz ma obowiązek podsumować rejestr połowów w zestawieniu zbiorczym, wpisując liczbę sztuk i łączną wagę poszczególnych gatunków dla każdego łowiska.
Jeżeli przy wypełnieniu zbiorczego zestawienia połowów okaże się, że zabrakło miejsca w rubryce "łowiska" wędkarz również ma obowiązek zgłosić się po następny druk zbiorczego zestawienia. 
Rejestr połowów podlega obowiązkowemu zdaniu w czasie wnoszenia składek na rok 2012.
 
Mamy nadzieję, że rejestry znajdujące się w zezwoleniu będą uzupełniane sumiennie i w sposób czytelny.
 
 
 
Wędkarskich sukcesów życzy,
Zarząd Okręgu PZW w Wałbrzychu 
 
 
Uwaga: w przypadku niewypełnienia rejestru połowu wędkarz popełnia wykroczenie naruszając § 14 pkt. 1 Statutu PZW (przestrzegać postanowień Statutu, uchwał i regulaminów władz Związku, w tym Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb). Lekceważenie prowadzenia rejestru połowów nie pozostanie zatem bezkarne - podlega rozpatrzeniu przez Sąd Koleżeński macierzystego Koła PZW !!! Warto pamiętać, że przed wędkowaniem na wodach górskich należy zapoznać się z przepisami zawartymi w informatorze "Wody Krainy Pstrąga i Lipienia".
  (2011/08/30 18:53)

jamesbond


podepne się.Otóż w tamtym roku łowiłem na Solinie (1 dzień). Nie zdążyłem oddać rejestru i dopiero niedawno kapnąłem się  że mam go razem z kartą wędkarską. Mieszkam w Poznaniu. I co? Mam go oddać? Gdzie mam coś opłacić? (2011/08/30 19:06)

u?ytkownik57785


podepne się.Otóż w tamtym roku łowiłem na Solinie (1 dzień). Nie zdążyłem oddać rejestru i dopiero niedawno kapnąłem się  że mam go razem z kartą wędkarską. Mieszkam w Poznaniu. I co? Mam go oddać? Gdzie mam coś opłacić?





Za rejestry obcych Okręgów nie musisz płacić. Oddaj go u siebie w kole i już.
(2011/08/30 19:09)

jamesbond


ok dzięki za odp. (2011/08/30 19:11)

art-ski


Zapłacisz tylko karę 10 zł. za zagubiony rejestr. Wpisowego nie płacisz bo członkiem PZW jesteś przez cały czas, a już raz opłacałes wpisowe, poza tym przerwa nie była zbyt długa od czasu ostatnich opłat. A teraz z innej beczki temat pod przemyślenie i dyskusję.
Wszyscy znamy zasady postępowania z rejestrami połowów. W zasadzie sama nazwa określa dokument i jego zasadność.
Zgodnie z założeniami PZW na zakończenie sezonu po zebraniu rejestrów i podliczeniu złowionych i zabranych ryb z poszczególnych gatunków na opisanych łowiskach PZW ma mieć wiedzę ile ryb odłowiono i ile należy zarybić na poszczególnych akwenach. Tak to powinno działać i wtedy jest to zasadne, tymczasem PZW poszedł dalej (może zbyt daleko). Wymaga od wędkarza wpisywania w rejestr połowów już samego przyjazdu nad wodę. Czy nie jest to już inwigilacją, jakim prawem człowiek ma się opowiadać pisemnie gdzie jeździ ??? Próbowałem wypytać prezesów kół, dzwoniłem do zarządów okręgu i nikt w logiczny i sensowny sposób nie był mi w stanie wytłumaczyć dlaczego taki wymyślony bubel znalazł się w rejestrze. Mało tego, są nadgorliwi strażnicy rybaccy, którzy do tego stopnia egzekwują ten idiotyczny przepis, że straszą mandatami (wysokość 100zł) tych, którzy nie wpisali daty pobytu nad wodą. Podobno miały miejsca nawet kary pieniężne za to "przestępstwo". Dlatego pytam na forach - jaki idiota to wymyślił i co chciał przez to osiągnąć. Jakim prawem łamane są konstytucyjne prawa człowieka do prywatności. Sama zasada rejestrowania złowionych ryb jest ze wszech miar słuszna, ale nikt nie ma prawa rozliczać nas z naszego prywatnego życia i tego w jaki sposób i gdzie spędzamy czas wolny. Od tego wara nawet obrosłym w tłuszcz i piórka wielkim prezesom. (2011/08/30 20:55)

CZzesio


... tymczasem PZW poszedł dalej (może zbyt daleko). Wymaga od wędkarza wpisywania w rejestr połowów już samego przyjazdu nad wodę. Czy nie jest to już inwigilacją, jakim prawem człowiek ma się opowiadać pisemnie gdzie jeździ ??? Próbowałem wypytać prezesów kół, dzwoniłem do zarządów okręgu i nikt w logiczny i sensowny sposób nie był mi w stanie wytłumaczyć dlaczego taki wymyślony bubel znalazł się w rejestrze. Mało tego, są nadgorliwi strażnicy rybaccy, którzy do tego stopnia egzekwują ten idiotyczny przepis, że straszą mandatami (wysokość 100zł) tych, którzy nie wpisali daty pobytu nad wodą. Podobno miały miejsca nawet kary pieniężne za to "przestępstwo". Dlatego pytam na forach - jaki idiota to wymyślił i co chciał przez to osiągnąć. Jakim prawem łamane są konstytucyjne prawa człowieka do prywatności. Sama zasada rejestrowania złowionych ryb jest ze wszech miar słuszna, ale nikt nie ma prawa rozliczać nas z naszego prywatnego życia i tego w jaki sposób i gdzie spędzamy czas wolny. Od tego wara nawet obrosłym w tłuszcz i piórka wielkim prezesom.







...Ja dla zmyły , po powrocie z ryb, wpisywał bym jeszcze inne numery łowisk z tą sama datą ,a co niech mnie szukają  ;P hehehe

żartuję :)  myślę że wpisy do rejestru mają bardzo mało z inwigilacją ,zresztą reszta swiata dowiaduje się o tym gdzie byłem na rybach dopiero w następnym sezonie ,albo wcale.

Pozdrawiam Czesio ;) (2011/08/30 21:54)

kruczek1960


Chory ten PZW i ten cały rejestr! Dlatego wystąpiłem z PZW ( po 35 latach członkostwa) i obecnie kupuję zezwolenie na połów ryb w wodach PGR-ryb, gdzie nikt nie narusza mojej prywatności i nie muszę prowadzić tej chorej ewidencji! Mam olbrzymi wybór jezior , mieszkam na Mazurach. (2011/08/30 23:37)

kazik


Widzę że to jest temat pokrewny z tematem ,,Nie wypełniony rejestr połowu ryb” więc jeszcze raz wklejam brzmienie przepisu Ustawy o Rybactwie Śródlądowym . To wcale nie PZW wymyśliło te rejestry i to że musimy pisać gdzie i ile łowimy .

Art. 7 ust. 2 i 2aust. 2 . Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej „kartą wędkarską” lub „kartą łowiectwa podwodnego”, a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa — posiadająca ponadto jego zezwolenie.

Ust.2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru.

Moim zdaniem to co napisane powinno być jasne dla każdego , co nas zobowiązuje do prowadzenia rejestrów i jak mamy ich prowadzić . A prawidłowo to każdy uprawniony do rybactwa  powinien wprowadzać takie zezwolenia , czy to prywatny właściciel , czy to PZW , lub inne zrzeszenia wędkarskie , i się nie zdziwię kiedy na prywatnych łowiskach też będą wymagali podawania daty i ilości  ryb łowionych . (2011/08/31 00:22)

jamesbond


...Ja dla zmyły , po powrocie z ryb, wpisywał bym jeszcze inne numery łowisk z tą sama datą ,a co niech mnie szukają  ;P hehehe

żartuję :)  myślę że wpisy do rejestru mają bardzo mało z inwigilacją ,zresztą reszta swiata dowiaduje się o tym gdzie byłem na rybach dopiero w następnym sezonie ,albo wcale.

Pozdrawiam Czesio ;)


małą? A to dziwne. Wiedzą kiedy byłeś na rybach, gdzie i co złowiłeś. Na podstawie tego i jeszcze paru danych można Twój profil psychologiczny zmontować. Przewidzą nawet kiedy pójdziesz do łóżka itp. Oni sa niebezpieczni. :P A tak na serio. U nas w okręgu poznańskim nie ma rejestrów. Nie muszę nic wypełniać. I spoko. Nie muszę nic zdawać. A stan wód i ich rybność?? Tak samo tragiczny jak w miejscach gdzie są rejestry. Wniosek?  (2011/08/31 08:26)