Łowisko Nieboczowy

/ 3 odpowiedzi
NIEBOCZOWY nr 601* 82,2 ha m. Nieboczowy obok rzeki Odra --- Szukam info o tej wodzie był ktoś może ??
kedzio


To woda pod moim nosem. Co chcesz wiedzieć?
  (2017/07/02 08:49)

janusz74


Chcę się wybrać na wekend na nieboczowy601 na ryby. Interesuje mnie czy można rozbijac namioty .Czytałem dwie różne uchwały na temat tego zbiornika. (2017/08/20 12:51)

kedzio


Zbiornik "Nieboczowy" nr PZW 601, to zbiornik ujęty w planie budowy polderu zalewowego. Jest to plac budowy i obowiązuje tam zakaz biwakowania. Można używać namiotów bezpodłogowych, a w innych wypadkach można stać przyczepą przykładowo, tylko 12 godzin. Różni ludzie, różnie stosują się do tego zakazu. Namioty z podłogą spotykam nagminnie. Niestety, woda ta ma jeszcze jeden feler, a mianowicie taki, że dopuszczono tam ruch motorowodny. W weekendy daje się to we znaki. Synalkowie różnych bossów pływają w tę i nazad kosiarkami, nie zważając na wędkarzy. Teraz, w trakcie budowy polderu, często pojawia się policja na motorówce i przeprowadza kontrole - głównie wędkarzy, bo wędkarze, to samo zło! Jak mnie sprawdzali, to musiałem pokazać kartę wędkarską, zezwolenie na połów, legitymację członkowską, prawo jazdy, dowód osobisty i spytali mnie o imiona rodziców. Pytam ich - kto tu łowi te ryby... ja, czy może moi rodzice, a autem mógł przyjechać ktoś inny, a nie ja - odpowiedzieli mi, że to taka procedura!
To była kiedyś najlepsza woda w okręgu Katowice! Teraz jest to cień owej wody. Ale coś tam jeszcze pływa żywego. Woda o średniej głębokości do 1,5 m do 6 metrów, Bardzo zarośnięta moczarą i orzechem wodnym. Mało miejsc z gołym dnem. Dno miejscami tylko twarde, w większości muliste i porośnięte. Ze względu na motorowodniaków woda niekomfortowa. Przynęty jak wszędzie, ciężka kukurydza, puszkowa kukurydza, koński ząb, białe, pinka, rosówa, dendrobena. Dużo suma, mało płoci, leszcza, okonie bywają duże. Amur ponoć jeszcze jest i lin. Trafia się boleń. Szczupaka są niedobitki, sandacza podobnie. Zarybiane karpiem, linem, leszczem, węgorzem, pistoletami - ale to już dość dawno. Ukleja zanika, karaś poszedł gdzieś w piz*u. Dość duża fala od niewielkiego nawet podmuchu. W dolnej części połączona z Brzeziem, pływają barki. Dojazd perfidny, szczególnie po deszczach. Można się na brzuchu posadzić. Dziury jak diabli, ale miejsca ładne i malownicze.  Pozdro.
  (2017/08/22 20:42)