Nie podejmujcie sami sieci.

/ 77 odpowiedzi
Pawelski13


Pawle - jak dobrze wiesz, każdy okręg ma własną straż rybacką. To że strażników jest za mało to druga kwestia. Zgadzam się że dużo więcej kasy powinno iść na ochronę. (2014/03/20 10:04)

jurek


Paweł , wędkarze również powinni zwracać uwagę na kłusownictwo ( oczywiście w miarę bezpieczny sposób dla siebie ) (2014/03/20 10:09)

news34


Wody w Polsce są w 90% pilnowane przez SSR.
Niestety mamy mało liczebną i z brakiem zapału Psr. (2014/03/20 20:58)

użytkownik32263


Wody w Polsce są w 90% pilnowane przez SSR.
Niestety mamy mało liczebną i z brakiem zapału Psr.

Nie chcę być złośliwy ale z moich blisko ćwierć wieku doświadczeń, a poważnego łowienia od 96', znad różnych wód to Was czyli SSR widziałem raptem 3 razy. Wszystko w przeciągu ostatnich dwóch sezonów, i ani razu nie byłem kontrolowany. A przez PSR wiele, bardzo wiele razy . Bywało że po 6-7 w roku. Zatem aż tak się nie chwal bo się mocno mylisz.
(2014/03/20 22:00)

news34


Nie wiem gdzie mieszkasz kolego , w Szczecinie kontrolujemy co drugi dzień a czasami bywają trzy razy w ciągu dnia .
Jak zauważymy szarpaka to jesteśmy co noc nad wodą , aż sytuacja się poprawi .
Skoro miałeś 3 kontrole w ciągu tylu lat to bardzo niedobrze , przejdź się do prezesa zarządu okręgu i przedstaw sprawę ochrony waszych wód . (2014/03/21 21:32)

użytkownik32263


Nie wiem gdzie mieszkasz kolego , w Szczecinie kontrolujemy co drugi dzień a czasami bywają trzy razy w ciągu dnia .
Jak zauważymy szarpaka to jesteśmy co noc nad wodą , aż sytuacja się poprawi .
Skoro miałeś 3 kontrole w ciągu tylu lat to bardzo niedobrze , przejdź się do prezesa zarządu okręgu i przedstaw sprawę ochrony waszych wód .

Okręg toruński Kolego. Poza tym nie miałem w życiu żadnej kontroli SSR a jedynie ich widziałem 3 razy. Choć za to nie mogę się czepiać bo nie mieli mnie prawa kontrolować, z różnych powodów.

W każdym razie o działalności SSR w moim okręgu mogę tylko napisać że nic nie wiem a to nie stawia tej instytucji w korzystnym świetle. W przeciwieństwie do państwówki z którą mam przyjemność się widywać dość często, choć ostatnimi 4-5 laty dużo rzadziej niż wcześniej. Muszę też dodać że co roku jestem na rybach średnio 70 do 100 razy zatem nie tak mało.

Zatem co okręg to inne podejście więc nie można pisać że w Polsce to SSR prowadzi w większości kontrole bo jest z tym różnie. W każdym razie jeśli u Ciebie jest tak jak piszesz, że jest tyle kontroli, mogę chylić czoło. I życzyć mało pracy oraz rybnych wód bez kłusowników.

Pozdrawiam (2014/03/21 23:14)

ZanderHunter


Nie wiem gdzie mieszkasz kolego , w Szczecinie kontrolujemy co drugi dzień a czasami bywają trzy razy w ciągu dnia .
Jak zauważymy szarpaka to jesteśmy co noc nad wodą , aż sytuacja się poprawi .
Skoro miałeś 3 kontrole w ciągu tylu lat to bardzo niedobrze , przejdź się do prezesa zarządu okręgu i przedstaw sprawę ochrony waszych wód .






I tu się zgodzę z kolegą z racji tego że czasami (10-20 razy do roku) łowię na wodach w Szczecinie i prawie za każdym razem mam kontrolę oceniam gdzieś na 99%...czy to PSR czy Policja lub SSR i to się chwali...:) (2014/03/22 13:49)

troc


W końcu do k..y nędzy jednym z elementów składki jest "ochrona i zagospodarowanie".
Skoro SSR nie podlega pod PZW to gdzie podziewają się pieniądze na ochronę ?.










     Ano wlaśnie- istnieje coś takiego jak Straż Ochrony Mienia PZW i nie wydaje się, że formacja pracuje społecznie. Straż jak Yeti- ponoć istnieje ale nikt nie widział.... (2014/03/23 19:08)

news34


W końcu do k..y nędzy jednym z elementów składki jest "ochrona i zagospodarowanie".
Skoro SSR nie podlega pod PZW to gdzie podziewają się pieniądze na ochronę ?.










   
Środki finansowe na ochronę posiadamy, nawet nie jesteśmy w stanie ich całkowicie wydatkować .
Kontrolujemy z policją ,strażą graniczną , okręgowym inspektoratem rybołówstwa morskiego  no i z psr.
Dostaliśmy Riba wartości kilkaset tysięcy złotych od Zachodniopomorskiej Policji , coroczne dotacje z UM
Troszkę chęci i można zorganizować sprzęt i ludzi , należy korzystać również ze sprzętu państwowych służb, auta łodzie kamery termo .
Okręgi Pzw dysponują funduszami na ochronę wód , są wyniki są pieniądze , nie ma wyników z pieniędzy nici .
Pozdrawiam (2014/03/24 22:49)

pawelz


Skoro tak jest jak piszesz, czemu ja osobiście mając 38 lat kartę wędkarską byłem w swoim regionie kontrolowany słownie 2 razy ? Z czego raz jakieś 30 lat temu (albo i więcej) przez milicję.
Czemu na większości terenów Polski jest podobnie ? (2014/03/25 08:27)

ZanderHunter


Skoro tak jest jak piszesz, czemu ja osobiście mając 38 lat kartę wędkarską byłem w swoim regionie kontrolowany słownie 2 razy ? Z czego raz jakieś 30 lat temu (albo i więcej) przez milicję.
Czemu na większości terenów Polski jest podobnie ?







Bo teren terenowi nie równy...jak w życiu....:) w tym temacie już się nic nie zmieni... (2014/04/02 23:47)

SZUWARdragon2


Maciek czekam na takich "panów" na moim terenie... ;)

I ty se poczytaj!  Ze Moses nic.

W trzeciej części miałem zamiar kontynuować omawianie uprawnień Państwowej Straży Rybackiej. Otrzymałem jednak kilka maili i listów z prośbą o możliwie szybkie wyjaśnienie na łamach „WW” uprawnień Społecznej Straży Rybackiej.


Czytelnicy opisywali różne sytuacje, z którymi zetknęli się w trakcie kontroli prowadzonych przez Społeczną Straż Rybacką, takich jak zatrzymanie za pokwitowaniem karty wędkarskiej czy też usiłowanie przeszukania samochodu,a nawet próby „wystawienia mandatu”. Nie pierwszy raz spotykam się z sytuacją, gdzie działalność Społecznej Straży Rybackiej budzi zdecydowanie większe emocje, a zarazem wątpliwości co do jej zgodności z prawem niźli w przypadku Państwowej Straży Rybackiej. Wychodząc naprzeciw prośbom Czytelników, postaram się omówić wszystkie uprawnienia tej służby. Społeczna Straż Rybacka (SSR) powoływana jest przez radę powiatu na wniosek starosty. Rada powiatu może także wyrazić zgodę na utworzenie SSR przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa. Także rada powiatu uchwala regulamin SSR.

Zadaniem Społecznej Straży Rybackiej jest współdziałanie z Państwową Strażą Rybacką (PSR) w zakresie kontroli przestrzegania ustawy o rybactwie śródlądowym oraz przepisów wydanych na jej podstawie. Ustawa o rybactwie śródlądowym w sposób bardzo precyzyjny określa uprawnienia przysługujące strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej. W art. 25 ust. 1 tejże ustawy wskazuje się, że strażnikowi SSR przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b). Są to uprawnienia do:

  • kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu;
  • kontroli ilości masy i gatunków odłowionych ryb, przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu;
  • zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w wypadku niemożności ustalenia ich posiadacza;
  • odebrania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu, z tym że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć.

Powyższe uprawnienia przysługują również strażnikom PSR, gdyż w swej istocie ww. art. 25 ustawy o rybactwie śródlądowym nadaje strażnikom SSR część uprawnień strażników PSR, wskazanych m.in. w art. 23. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że poza ww. uprawnieniami strażnikom SSR nie przysługują żadne inne uprawnienia z szerokiego katalogu uprawnień strażników PSR. Za niedopuszczalne należy uznać także jakiekolwiek formy „rozszerzania” omawianych uprawnień SSR o uprawnienia PSR, nawet w sytuacji, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa lub wykroczenia. Istotę tego wywodu postaram się omówić w sposób praktyczny.

Kontrola dokumentów, o której mowa w art. 23 ustawy o rybactwie śródlądowym, oznacza co do zasady kontrolę posiadania karty wędkarskiej i ewentualnego zezwolenia uprawnionego do rybactwa. Uprawnienia do takiej kontroli posiadają zarówno strażnicy PSR, jak i SSR. Załóżmy zatem, że kontrolowany nie chce poddać się kontroli i zachowuje się agresywnie. Strażnik PSR może w takim przypadku stosować środki przymusu bezpośredniego w postaci np. siły fizycznej, broni gazowej i kajdanek. Strażnik SSR takich uprawnień nie posiada, co powoduje, że w omawianej sytuacji musi odstąpić od czynności kontrolnych i zawiadomić o zdarzeniu PSR lub Policję.

Rozważmy teraz sytuację, w której kontrolowany poddaje się czynnościom kontrolnym, w wyniku których okazuje się, że nie posiada zezwolenia uprawnionego do rybactwa, a zatem mamy do czynienia z popełnieniem wykroczenia. Strażnik PSR może w takim przypadku m.in. wylegitymować osobę podejrzaną w celu ustalenia jej tożsamości, zatrzymać za pokwitowaniem kartę wędkarską, nałożyć grzywnę w drodze mandatu oraz odebrać za pokwitowaniem ryby i przedmioty służące do ich połowu. W przypadku strażnika SSR ustawodawca przewiduje wyłącznie możliwość odebrania ryb i przedmiotów służących do ich połowu.

Wreszcie trzeci charakterystyczny przykład. Załóżmy, że istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia wykroczenia w postaci połowu ryb w okresie ochronnym, a zarazem ukrycia tych ryb w bagażniku samochodu. Kontrolowany poddaje się kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb, a następnie gatunków odłowionych ryb, które przechowuje w siatce. Kontrole nie wykazują żadnych nieprawidłowości. Pozostaje kwestia uzasadnionego podejrzenia, że skłusowane ryby ukryte są w bagażniku samochodu. W takim przypadku strażnicy PSR mają prawo do dokonania kontroli środków transportu w celu sprawdzenia zawartości ich ładunku. Strażnicy SSR uprawnień takich nie posiadają, a zatem muszą odstąpić od czynności kontrolnych i zawiadomić o zdarzeniu PSR lub Policję.

Reasumując, należy wyraźnie podkreślić, że ustawodawca w sposób precyzyjny określił uprawnienia strażników Społecznej Straży Rybackiej, co oznacza, że podejmowanie przez nich jakichkolwiek innych czynności poza wskazanymi w art. 25 ustawy o rybactwie śródlądowym należy uznać za nieuprawnione.

www.pogawedki.wedkarskie.pl

(2014/04/15 09:26)

marci107


Ja mam tak samo jak pawelź ,25 lat chodze na ryby 2 kontrole i to ok 20 lat temu .Kiedyś łapałem już 2 miesiąc ( oczywiście nie codziennie ) na 5 ha stawie i pytam się miejscowego wędkarza czy tu ktoś sprawdza uprawnienia, to mi odpowiedział "panie chodzą nieraz ale o 14-stej jak już nikt nie łapie ".Na odrze łapie często woj lubuskie kontroli 0 , i nie to żebym się ukrywał łapie rano łapie wieczorem i to w bardzo lopularnych i odwiedzanych przez wędkarzy miejscach .Ale jak jest kilunastu panów z PSR na całe województwo to co się dziwić . (2014/04/15 10:28)

MASTINO


Ja mam tak samo jak pawelź ,25 lat chodze na ryby 2 kontrole i to ok 20 lat temu .Kiedyś łapałem już 2 miesiąc ( oczywiście nie codziennie ) na 5 ha stawie i pytam się miejscowego wędkarza czy tu ktoś sprawdza uprawnienia, to mi odpowiedział "panie chodzą nieraz ale o 14-stej jak już nikt nie łapie ".Na odrze łapie często woj lubuskie kontroli 0 , i nie to żebym się ukrywał łapie rano łapie wieczorem i to w bardzo lopularnych i odwiedzanych przez wędkarzy miejscach .Ale jak jest kilunastu panów z PSR na całe województwo to co się dziwić .



Kolego, na terenie byłego woj. zielonogórskiego jest 3 (słownie TRZECH) strażników PSR. Zacznij wędkować na odcinku Odry od Milska do Kostrzyna n/O. a zobaczysz strażników SSR, gwarantuję :) 

(2014/04/15 10:51)

marci107


A SSR powinno być rozwiązane na rzecz większej liczby i dobrze wyposażonych pracowników PSR .Bo pewnie większość złych interwenci SSR bierze się z poczucia niemocy i flustracji z braku możliwości prawnych .Dlatego kontroli powinien dokonywać zawodowiec z środkami przymusu bezpośredniego i ze znajomością prawa. (2014/04/15 11:07)

marci107


A po co mam tam jechać kolego żeby zobaczyć strażnika .W ok Nowej Soli też się kręcą (podobno) ,ale 20 lat ich nie widziałem .Tylko zaznaczam żeby nie było ,ja ich nie spotkałem, może są ludzie którzy są kontrolowani co wyjazd na rybki tego nie wiem . (2014/04/15 11:14)

MASTINO


A SSR powinno być rozwiązane na rzecz większej liczby i dobrze wyposażonych pracowników PSR .Bo pewnie większość złych interwenci SSR bierze się z poczucia niemocy i flustracji z braku możliwości prawnych .Dlatego kontroli powinien dokonywać zawodowiec z środkami przymusu bezpośredniego i ze znajomością prawa.



Tu kłania sie niestety Twoja niewiedza na temat zatrudniania, etatów i kwestii finansowych takich służb. No ale nie wszystko można wiedzieć. Straż PSR jest powoływana przez wojewodów i to z budżetu państwa są przeznaczane środki na utrzymanie PSR,  a SSR nie ma nic wspólnego z finansami z jakich funkcjonuje PSR. Dlatego nie może być mowy o czymkolwiek związanym z zamianą czy czymkolwiek z SSR na rzecz PSR. Widząc tu Twoją niechęć do SSR i złej pracy SSR na terenie Nowej Soli, odsyłam ze skargami na ich działalność do komendanta SSR na powiat nowosolski tel.- 694914693 a zapewniam Cię, że będąc przez nich kontrolowany, będzie to kontrola bardzo fachowa, z poczuciem możliwości prawnych (do udowodnienia) i w pełni profesjonalna i prawnie i sprawnie. 

(2014/04/15 11:36)

użytkownik116256


A SSR powinno być rozwiązane na rzecz większej liczby i dobrze wyposażonych pracowników PSR .Bo pewnie większość złych interwenci SSR bierze się z poczucia niemocy i flustracji z braku możliwości prawnych .Dlatego kontroli powinien dokonywać zawodowiec z środkami przymusu bezpośredniego i ze znajomością prawa.



Tu kłania sie niestety Twoja niewiedza na temat zatrudniania, etatów i kwestii finansowych takich służb. No ale nie wszystko można wiedzieć. Straż PSR jest powoływana przez wojewodów i to z budżetu państwa są przeznaczane środki na utrzymanie PSR,  a SSR nie ma nic wspólnego z finansami z jakich funkcjonuje PSR. Dlatego nie może być mowy o czymkolwiek związanym z zamianą czy czymkolwiek z SSR na rzecz PSR. Widząc tu Twoją niechęć do SSR i złej pracy SSR na terenie Nowej Soli, odsyłam ze skargami na ich działalność do komendanta SSR na powiat nowosolski tel.- 694914693 a zapewniam Cię, że będąc przez nich kontrolowany, będzie to kontrola bardzo fachowa, z poczuciem możliwości prawnych (do udowodnienia) i w pełni profesjonalna i prawnie i sprawnie. 


Dokładnie koszt rocznej pracy SSR wynosi zero. Utrzymanie jednego etatu Państwowego Strażnika Rybackiego w skali roku to kwota około  40 tys. złotych brutto (składki itp. itd.). Tak więc jeżeli w moim byłym woj. jest trzech strażników i rzadko widywani są nad wodą to co by było gdyby nie pojawiał się tam bardzo często patrol społeczników? . Moim zdaniem nie znajdą się pieniądze w budżecie państwa na zatrudnienie w moim rejonie nawet 2 Państwowych strażników i to było by zdecydowanie za mało.  Co może Okręg?- tylko oddać społecznikom za paliwo i tyle, bynajmniej u mnie. Nie wchodzi również w rachubę aby okręg sponsorował etaty w PSR bo nie ma takich przepisów prawnych. Więc jest jak jest i inaczej nie będzie.





(2014/04/15 12:04)

marci107


MASTINO myślę że Ci już wszystko wyjaśniłem :)Co złego to nie ja i oby więcej strażników nad wodami z PSR i SSR . (2014/04/15 12:34)

MASTINO


MASTINO myślę że Ci już wszystko wyjaśniłem :)Co złego to nie ja i oby więcej strażników nad wodami z PSR i SSR .



Oczywiście, ja problemu nie widziałem i nie widzę. Dzięki PW sprawa jest jasna.

(2014/04/15 12:39)

MASTINO


#748688 wysłano: 2014/04/15 12:18

ryukon1975

Dokładnie koszt rocznej pracy SSR wynosi zero. Utrzymanie jednego etatu Państwowego Strażnika Rybackiego w skali roku to kwota około 40 tys. złotych brutto (składki itp. itd.). Tak więc jeżeli w moim byłym woj. jest trzech strażników i rzadko widywani są nad wodą to co by było gdyby nie pojawiał się tam bardzo często patrol społeczników? . Moim zdaniem nie znajdą się pieniądze w budżecie państwa na zatrudnienie w moim rejonie nawet 2 Państwowych strażników i to było by zdecydowanie za mało. Co może Okręg?- tylko oddać społecznikom za paliwo i tyle, bynajmniej u mnie. Nie wchodzi również w rachubę aby okręg sponsorował etaty w PSR bo nie ma takich przepisów prawnych. Więc jest jak jest i inaczej nie będzie.


Wszyscy kłusownicy piją dziś z radości

PZW waszym sponsorem

bieda u was nie zagości. :)


To ty nie wiedziałes za co działa, kto ich zatrudnia i z czego finansowana jest PSR i SSR? A myślałem, że jednak jakieś wiadomości z Polski i ze świata trafiają na twój teren i tak podstawowa a jednocześnie przykra dla każdego wędkarza wiedza jest ci dostępna i będzie mało pocieszająca nawet dla ciebie. A tu proszę, impra się szykuje.




(2014/04/15 12:51)

darek-salamon


Panowie wedkarz moze miec wykroczenia ryba nie wymiarowa itd.ale kłusownik to przestepca i na nich powinny służby skoncentrować uwage najwiekszą co mi z tego ze ich nad woda widac prowadza kontrole jak ich z daleka widac i wedkarz nie ucieka bo ma oplacone skladki za to inni maja czas by to zrobic,problem jest w tym ze do prawdziwych akcji jest chlopa za malo,o sprzecie i wyszkoleniu nie wspomnę. (2014/04/15 12:54)

marci107


Niech piją i mam nadzieje że większość się zapije .Radykalne rozwiązanie ,ale nikt sobie rąk nie pobrudzi :() (2014/04/15 13:02)

MASTINO


Panowie wedkarz moze miec wykroczenia ryba nie wymiarowa itd.ale kłusownik to przestepca i na nich powinny służby skoncentrować uwage najwiekszą co mi z tego ze ich nad woda widac prowadza kontrole jak ich z daleka widac i wedkarz nie ucieka bo ma oplacone skladki za to inni maja czas by to zrobic,problem jest w tym ze do prawdziwych akcji jest chlopa za malo,o sprzecie i wyszkoleniu nie wspomnę.



Masz bardzo dużo racji. Ale ja zawsze powtarzam, że bez konkretnej pomocy samych wędkarzy, wystarczy, że tylko tym telefonem do straży czy na policję, nigdy nie zostaną zlikwidowane, chociaż zminimalizowane takie kłusownicze śmieci. U nas wędkarze dzwonią coraz odważniej do strażników, coraz częściej i efekty są. Kłusownicy są wyłapywani jak pluskwy.

(2014/04/15 13:03)

darek-salamon


No jasne ja sam dam składke 20 zl na walke inni tez dadza tylko kto te finanse ma kontrolowac na co to idzie? Musiała by byc utworzona policja rybacka tylko od spraw klusowniczych a to nie proste.Drugie mowisz dzwonia ok ,jak ktos jedzie na dzika wode zdala od ludzi w dzikie tereny i sam nie wie jak okreslic swoja pozycje oby mial zasieg i telefon jeszcze i umiała kierowac straz na to miejsce to cienko to widze.Ludzie sie boja bo mozna miec polamane kosci albo stracic sprzet i inne nieprzyjemnosci .Jak znasz teren to co innego wiesz i znasz zakamarki swojej wody.Sprawa jest ogolnie bardzo zlozona.Ale trzeba z tym walczyc ,zeby walczyc trzeba miec zaplecze sami wedkarze nic nie zrobia. (2014/04/15 14:08)