Nie mogę zaciąć dużego leszcza

/ 45 odpowiedzi
JKarp


bo zestaw feederowy z białymi czy to z kukurydzą trzeba umieć zwijać a nie kręcić jak młynkiem do kawy . Ja jak sciągam zestaw feederowy to spokojnie podnoszę zestaw z dna kij wysoko do góry i ściągm żyłkę poprzez unoszenie kija pionowo do góry wtedy zwijam żyłkę opuszczając kij w kierudnku wody i znowu unoszę kij do góry pionowo ziwjam opuszczając i nic nie ŚMIGEIŁKUJE hahahaha w podobny sposób ściagał zestaw karpiowy ten koleś na filmach KORDY można sobie pooglądać , na jeziorze jak źle ściągmy zezstaw feeferowy też może się skręcać dlatego nie kręcimy kołowrtkiem jak opętani tylko spokojnie jak mówiłem
pozdr 
Janusz widać że z praktyką masz mało do czynienia , więcej u Ciebie filozofii i teorii  

CześćTo jak widać tylko Ty masz dużo praktyki. Ktoś Ci mówi - owszem zdarzało się :" Co do śmigiełkowania białych robaków, to się zgodzę z JKarp. Mi też nie raz się zdarzało, że jak miałem na haczyku 2-3 białe to śmigiełkowały jak ściągałem zestaw i wyciągałem z wody. Można temu trochę zapobiec, zakładając dwa białe odwrotnie... tzn jednego z "dupkę" drugiego za "pyszczek" ;)."Ty na to że trzeba umieć zwijać kołowrotkiem zestaw. Czy Ty myślisz, że ja od tygodnia mam wędki? Cały czas tłumaczę, że na wodzie bieżącej ( rzeka ) robaki mogą pokręcić tak przypon, że super kręcenie kołowrotkiem nic nie da bo nurtu nie zatrzymasz. Możesz opuszczać i podnosić ile chcesz a nurt swoje zrobi.Ty zdaje się nie potrafisz dostrzec jednej ważnej rzeczy w całym wędkowaniu:o tym, czy złowię rybę decydują szczegóły z których tak kpisz a nie to, że używam zanęt X , haczyków Y a żyłki Z.Na nic użycie super haczyków jak są źle zawiązane. Zanęta źle rozrobiona i źle dobrana do warunków łowienia też nic da. Możesz się śmiać i żartować do woli - już byli tacy, co twierdzili, że moje teorie to bzdury ( np mój sposób nęcenia na wodzie, gdzie jest duża presja wędkarska ). Wyjazd na ryby pozbawił ich złudzeń kto miał rację. 
Mam pytanie:Witam,mama taki problem otóż łowie metodą gruntową na stawie w którym leszcze dobrze biorą na białego robaka,łowie na styropianową bąbkę podwieszaną na żyłce.Gdy widzę że sygnalizator idzie w górę to zacinam i tu rodzi się mój problem z zacięciem.Małe sztuki po 30-35 cm zacinają się bez problemu ale gdy weźmie większy to po zacięciu przez chwile czuje rybę na wędce i nagle się spina.Używam haczyk nr.10 Gamakatsu a przynęta to 2-3 białe i zawsze wystawiam grot haka na zewnątrz.Za pomoc dziękuje i pozdrawiam."
Po czym wnosisz, że to duży leszcz?Jest jeden szczegół, który potwierdzi to, że biorą duże leszcze - Jarek zaraz powie, że to znowu filozofia i teoria.W każdym razie spróbuj łowić na haczyki większe - może 8 lub 6 z serii 1810B.Moja rada - bombka wbrew pozorom i teoriom powinna być w miarę ciężka ale bez przesady - doczep do niej kawałek kulki ołowianej 7-10g.JK
(2012/08/29 09:04)

użytkownik103891


JKarp łapałem na szybkiej rzece na feedera nie raz i nic mi się nie skręcało , może Tobie zawsze coś nie pasuje mi z reguły pasuje wszystko a to dlatego że nie kombinuję na milion różnych sposobów a jeżeli już kombinuję to nie do przesady i nie będę się rozkminiał nad faktem jak np kolega śliwa80 co było powodem że w czystej wodzie NIC MU NIE SSAŁO ;-)))) a wszystko było wyżarte ;-)))) to są dziwaczne problemy które z ryby robią jakiegoś cyborga który wszystko słyszy widzi etc etc . 

Okazuje się , że karpiowanie to niestety u niektórych nie tylko zdrowy stan umysłu ale paranoja , która rodzi kolejną paranoję że może RYBA - KARP widzi nasz samochód na brzegu i dlatego trzeba go zostawiać za drzewem a może trzeba pomalować dno pod kolor kulek i takich pomysłów tego typu jest objawem tej paranoi
pozdro 
tak patrzyłem na to Twoje łowisko OKOŃ ale Ty tam prawie przerzucasz wędką ten mega zbiornik , ja z kolei łapię na dzikich wodach kilkudziesięcio hektarowych gdzie nie mogę karpiowi na łeb rzucić ciężarka z przynętą taka jest różnica między nami
pozdr (2012/08/29 09:18)

JKarp


JKarp łapałem na szybkiej rzece na feedera nie raz i nic mi się nie skręcało , może Tobie zawsze coś nie pasuje mi z reguły pasuje wszystko a to dlatego że nie kombinuję na milion różnych sposobów a jeżeli już kombinuję to nie do przesady i nie będę się rozkminiał nad faktem jak np kolega śliwa80 co było powodem że w czystej wodzie NIC MU NIE SSAŁO ;-)))) a wszystko było wyżarte ;-)))) to są dziwaczne problemy które z ryby robią jakiegoś cyborga który wszystko słyszy widzi etc etc . 

Okazuje się , że karpiowanie to niestety u niektórych nie tylko zdrowy stan umysłu ale paranoja , która rodzi kolejną paranoję że może RYBA - KARP widzi nasz samochód na brzegu i dlatego trzeba go zostawiać za drzewem a może trzeba pomalować dno pod kolor kulek i takich pomysłów tego typu jest objawem tej paranoi
pozdro 
tak patrzyłem na to Twoje łowisko OKOŃ ale Ty tam prawie przerzucasz wędką ten mega zbiornik , ja z kolei łapię na dzikich wodach kilkudziesięcio hektarowych gdzie nie mogę karpiowi na łeb rzucić ciężarka z przynętą taka jest różnica między nami
pozdr

CześćTobie akurat może i się nie skręcało. Ja cały czas mówię, że trzeba uważać i tyle. Ja nie kpię i nie urządzam wycieczek tzw osobistych. Zacznij łowić karpie a skończ z kpieniem ze mnie i Piotrka. Po prostu miej wyniki a wtedy będzie jakby mniej jadu w Twoich wypowiedziach.Ryby może cyborgami nie są ale lepiej słyszą i czują, niż sobie to wyobrażasz. Między innymi dlatego niektórzy łowią a niektórzy nie ;-)Wejdź na geoportal i zmierz szerokość zbiornika w tym miejscu gdzie łowiłem. Nie pisz bzdur - przyjedź i zobacz jaki jest to zbiornik. Nikt nie mówił, że są to potężne hektary ale do przerzucenia to jeszcze ho ho :-) Mi wychodziło że łowię na około 95-100 metrze. Nie jest to ujma jak niektórzy sobie wyobrażają łowić ryby na łowisku komercyjnym. Już nie jeden " mądry " wściekał się po dobie, że nawet nie miał piknięcia nie mówiąc o braniach. Woda każda nauczy pokory a łowisko tym bardziej, ponieważ wydaje się, że tam nie złowić to co najmniej śmiech jak już nie porażka. A jednak są tacy co mają do Właścicieli pretensje, że ryby nie złowili.Ty karpi nie łowisz - jest taka mała różnica. Ja mam co najmniej dwie miejscówki na wodach PZW na których karpie łowiłem i w tym roku i w latach poprzednich.
No po czym poznać, że było branie dużego leszcza? Ja nawiedzony teoretyk w 99% mogę powiedzieć czy brał leszcz czy inna ryba ;-)JK (2012/08/29 10:22)

użytkownik103891


ja karpi nie łowię bo nie jeżdżę po stawach hodowlanych jak wy to robicie i łowicie jednego karpia któremu nadajecie imiona po kilka razy i mówicie że to jest trudniejsze bo pokuty a na PZW nie pokute , do łapania na moich wodach i złapania karpia trzeba mieć w pip czasu i nie potrzebne mi są jakieś KULKI na samą kukurydzę połowiłbym ale nie  musze nikomu tego udowadniać bo nie karpie są dla mnie wżyciu najważniejsze i nigdy nie popadnę w ten paranoiczny stan umysłu żeby latać wymyślać cuda niewida bo dla mnie wędkarstwo to odpoczynek relaks a nie PARANOJA , złapie to fajnie, nie złapię też się nie obrażam,
a w internecie wypisywać mogę wszystko tylko po co ?? mogę ci napisac że wczroaj mi pikało na KOZIE BOBKI i co??? Mogę ci napisać że na metodę łapie 40 kg tołpygi i co??? 
Te Wasze karpiki to raz piszecie że łapiecie po kilka razy te same a za chwilę że macie multum samych WIELKOLUDÓW na koncie ale jakoś nie potraficie tego udowodnić tylko non stop że coś wam nie pasuje 
pozdr (2012/08/29 11:44)

JKarp


CześćKończę te dyskusje z Tobą w myśl jednej z zasad ;-)Łów sobie nawet na kulki ołowiane i miej sobie brania.Tołpygi też - nawet po 60kg.A Ty myślisz, że po co ja jeżdżę na ryby? Za karę czy jak ? Nie napinam się jak nie mam brań - mnie cieszy na rybach wszystko. Jedynie to czasem analizuję - dlaczego nic nie brało? Czy wszystko zrobiłem dobrze. A może gdzieś coś zawaliłem?Ty nazywasz pewne rzeczy i zachowania paranoją a ja myślę, że to dość konkretna wiedza, której nie masz bo nie umiesz złowić nawet maluszka 3kg ani na komercji ani tym bardziej na PZW. Nigdy nie zrobiłeś sobie fotki z karpiem? Dziwne - bo wymagasz od innych fotek a sam ani dudu ;-) Ja mam fotki w blogu w przeciwieństwie do Ciebie :-) I jeszcze jedno - zapamiętaj, ze łapie się muchy, a ryby się łowi :-))))))))))JK (2012/08/29 12:07)

użytkownik103891


3 kg karpików to ja nie liczę i tak samo leszczy ile złapałem nie mam zamiaru nikomu się zwierzać , wiem jedno że ze śliwą dobraliście sie w korcu maku i tak bajdurzycie w wirtualnym świecie o seryjnie łapanych karpiach w każdym sezonie ;-))))))))))) 
pozdr JKarp a jak ci znowu nie piknie i będziesz się dziwił dlaczego to ci już odpowiadam , bo ryba czuje z kim ma do czynienia ;-)))))))))) (2012/08/29 12:13)

JKarp


Wiem i dlatego Tobie nie biorą wcale ;-)Widzisz ja też nie liczę maluszków ale po tygodniowej zasiadce bez brania jednak jedynakowi zrobiłem zdjęcie nawet jak był naprawdę maluszkiem.Więc nie miej do nikogo roszczeń, nie kpij, nie bądź złośliwy, udowodnij, że łowisz i wtedy pogadamy.A póki co nie zamierzam klepać bez sensu w klawiaturę odpowiadając na Twoje złośliwe i bezsensowne posty.JK (2012/08/29 12:53)

użytkownik103891


chłopie to że ja nie łowię 20 kg karpi to co??? to znaczy że nie mam pojecia co się z czym je???hahahaha wyśmiewasz karpiki 3 kg a robisz sobie sesje zdjęciowe z niewiele wiekszymi , to jest ta paranoja właśnie , może jestem czasami taki jak piszesz ale nie lubię jak ktoś LURY WALI DRZWIAMI i OKNAMI jak Ty i sliwa , panowie trochę powagi jak chcemy gadac jak ludzi dorośli i poważni
Pozdr (2012/08/29 13:51)

użytkownik103891


tak na marginesie to pojadę sobie tutaj gdzieś blisko mam takie miejsce z karpiami hodowlanymi wyholuję taką 15 zrobię fotkę jak ty i sliwa i Wam pokaże i co wtedy ??? mi to nie jest potrzebne ja wiem swoje na temat ryb i łowię od 35 lat i WAsze paranoje o kamuflarzach RIGach360 i innych bajkach nie zmienią faktu że karp to zwykła ryba czasami żeruje czasami nie czasem udaje się złowić na zirno pszenicy a czasami maiłęm przypadek 5,5 kg na malutkie ziarno kukurydzy i hak 14 po tym jak cały dzień na haku nr 4 założone były 3-4 kukurydzę to jest to co lubię a nie wydziwianie na wszystkie storny świata, zacznij trochę patrzeć w stronę zwykłego łapania a nie dawaj się omamić tymi wszystkimi bajerami które są tylko sposobem na wyciąganie z kieszeni pieniędzy naiwnych taka jest prawda i tyle ...  (2012/08/29 13:57)

użytkownik112920


Większość porad tych super teoretyków forumowiczów można bez żalu wysadzić w kosmos ! - jeżeli chce się regularnie i przemyślanie łowić leszcze , a nie leszczyki i krąpiki to niestety wymaga to doświadczenia i praktyki - opisywanie doboru zestawu , zrobienia odpowiedniej zanęty , jak i właściwej w danym okresie przynęty ( np. zapach dipu na robaczkach ) to temat rzeka pomijając już sam dobór łowiska . Bzdurne i wprowadzające w błąd ewentualnych odbiorców są posty typu :  zmień haczyk na większy , załóż grubszy przypon itp. Łowiąc na feedera stosuję zestawy b. delikatne / żyłka gł. 0,14 ; przypon 0,8 - 0,10 , haczyki 20 -22 / i  o dziwo mam o wiele lepsze efekty od filozoficznych mędrców wędkarskich - a zacięte rybki sporadycznie nie są przeze mnie  wyholowane . Tydzień temu byłem z kolegami na nocce właśnie poświęconej leszczykom - łączna waga złowionych przez nas ryb / 3 osoby / wynosiła ok. 100 kg ( i absolutnie nie był to żaden wybitny wyczyn ) .  Podczas tej zasiadki mój największy leszcz mierzył 69 cm i ważył  4,8 kg    pozdr.           (2012/08/29 22:10)

użytkownik112920


 

Większość porad tych super teoretyków forumowiczów można bez żalu wysadzić w kosmos ! - jeżeli chce się regularnie i przemyślanie łowić leszcze , a nie leszczyki i krąpiki to niestety wymaga to doświadczenia i praktyki - opisywanie doboru zestawu , zrobienia odpowiedniej zanęty , jak i właściwej w danym okresie przynęty ( np. zapach dipu na robaczkach ) to temat rzeka pomijając już sam dobór łowiska . Bzdurne i wprowadzające w błąd ewentualnych odbiorców są posty typu :  zmień haczyk na większy , załóż grubszy przypon itp. Łowiąc na feedera stosuję zestawy b. delikatne / żyłka gł. 0,14 ; przypon 0,8 - 0,10 , haczyki 20 -22 / i  o dziwo mam o wiele lepsze efekty od filozoficznych mędrców wędkarskich - a zacięte rybki sporadycznie nie są wyholowywane . Tydzień temu byłem z kolegami na nocce właśnie poświęconej leszczykom - łączna waga złowionych przez nas ryb / 3 osoby / wynosiła ok. 100 kg ( i absolutnie nie był to żaden wybitny wyczyn ) .  Podczas tej zasiadki mój największy leszczyk mierzył 69 cm i ważył 4,8 kg         Pozdr. (2012/08/29 22:13)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

JKarp


 

Większość porad tych super teoretyków forumowiczów można bez żalu wysadzić w kosmos ! - jeżeli chce się regularnie i przemyślanie łowić leszcze , a nie leszczyki i krąpiki to niestety wymaga to doświadczenia i praktyki - opisywanie doboru zestawu , zrobienia odpowiedniej zanęty , jak i właściwej w danym okresie przynęty ( np. zapach dipu na robaczkach ) to temat rzeka pomijając już sam dobór łowiska . Bzdurne i wprowadzające w błąd ewentualnych odbiorców są posty typu :  zmień haczyk na większy , załóż grubszy przypon itp. Łowiąc na feedera stosuję zestawy b. delikatne / żyłka gł. 0,14 ; przypon 0,8 - 0,10 , haczyki 20 -22 / i  o dziwo mam o wiele lepsze efekty od filozoficznych mędrców wędkarskich - a zacięte rybki sporadycznie nie są wyholowywane . Tydzień temu byłem z kolegami na nocce właśnie poświęconej leszczykom - łączna waga złowionych przez nas ryb / 3 osoby / wynosiła ok. 100 kg ( i absolutnie nie był to żaden wybitny wyczyn ) .  Podczas tej zasiadki mój największy leszczyk mierzył 69 cm i ważył 4,8 kg         Pozdr.



CześćDaruj sobie te epitety - najważniejsze to leszcze muszą być a drugie najważniejsze to muszą żerować. Przyjedź na wodę gdzie są przetrzebione i pokaż klasę. Tajemnicze opowieści o dipach robaczkowych- jak nie ma w wodzie ryb to złoty haczyk i miód w plasterkach nie pomogą.JK (2012/08/29 22:29)

użytkownik112920


To się Mistrzu nie chodzi nad wodę gdzie nie ma ryb ! (2012/08/29 22:40)

JKarp


Mistrzu nie wszędzie są :-) Tak niektóre wody są przełowione, że leszcz 40cm jest wielkoludem.
JK (2012/08/29 22:45)

danon1973


 

Większość porad tych super teoretyków forumowiczów można bez żalu wysadzić w kosmos ! - jeżeli chce się regularnie i przemyślanie łowić leszcze , a nie leszczyki i krąpiki to niestety wymaga to doświadczenia i praktyki - opisywanie doboru zestawu , zrobienia odpowiedniej zanęty , jak i właściwej w danym okresie przynęty ( np. zapach dipu na robaczkach ) to temat rzeka pomijając już sam dobór łowiska . Bzdurne i wprowadzające w błąd ewentualnych odbiorców są posty typu :  zmień haczyk na większy , załóż grubszy przypon itp. Łowiąc na feedera stosuję zestawy b. delikatne / żyłka gł. 0,14 ; przypon 0,8 - 0,10 , haczyki 20 -22 / i  o dziwo mam o wiele lepsze efekty od filozoficznych mędrców wędkarskich - a zacięte rybki sporadycznie nie są wyholowywane . Tydzień temu byłem z kolegami na nocce właśnie poświęconej leszczykom - łączna waga złowionych przez nas ryb / 3 osoby / wynosiła ok. 100 kg ( i absolutnie nie był to żaden wybitny wyczyn ) .  Podczas tej zasiadki mój największy leszczyk mierzył 69 cm i ważył 4,8 kg         Pozdr.



Nie no ja nie mogę :( Ludzie... nauczcie się czytać i odpowiadać na pytania.
Twórca wątku wyraźnie pisze, że mu się ryba spina.

A Kolega tutaj... cyt.: Bzdurne i wprowadzające w błąd ewentualnych odbiorców są posty typu: zmień haczyk na większy...
No jasne... jak się komuś ryba spina to najlepiej napisać mu o zrobieniu zanęty, przynętach dipach etc...

Ja w zeszłym roku miałem podobny problem... poszedłem do dziadka, który wędkował całe życie, od dziecka. Już nie wędkuje bo jest schorowany. Łowił takie sztuki, że szczena opada.
Poszedłem więc do dziadka... on spojrzał na mój haczyk... przejrzał haki jakie miałem i wybrał odpowiedni. No i spinanie ryb się skończyło. Szybkie i proste rozwiązanie problemu. A nie o zanętach i doborze łowiska.... (2012/08/29 22:58)

użytkownik112920


Napisz adres na mojego maila - wyślę Ci parę haczyków za free !   (2012/08/29 23:06)

danon1973


Napisz adres na mojego maila - wyślę Ci parę haczyków za free ! 

Dziękuję, ale już haków mam full ;) teraz się specjalizuję w zanętach i przynętach :P ;)

A tak poważnie to ładna leszczyna :) ja łowię leszcze od lipca zeszłego roku (w ogóle wędkuję niecałe półtora roku). Na razie mój rekord to 50cm.
Ale jest coraz lepiej... w zeszłym roku łowiłem najczęściej leszczyki 20-25cm, w tym już regularnie ciągnę takie 32-36cm.
Pozdrawiam (2012/08/29 23:35)

Almost


Witam,mama taki problem otóż łowie metodą gruntową na stawie w którym leszcze dobrze biorą na białego robaka,łowie na styropianową bąbkę podwieszaną na żyłce.Gdy widzę że sygnalizator idzie w górę to zacinam i tu rodzi się mój problem z zacięciem.Małe sztuki po 30-35 cm zacinają się bez problemu ale gdy weźmie większy to po zacięciu przez chwile czuje rybę na wędce i nagle się spina.Używam haczyk nr.10 Gamakatsu a przynęta to 2-3 białe i zawsze wystawiam grot haka na zewnątrz.Za pomoc dziękuje i pozdrawiam.


Witam,
może większa część kolegów po kiju nie zgodzi się ze mną, ale jak nastawiam się na leszcza to nie używam mniejszych haczyków niż 4...
Nie nastawiam się na małe sztuki, stąd taka wielkość haczyka.
Rzadko zdarza się żebym nie zaciął leszczyka. Nie zacinam przy pierwszym podciągnięciu, wyczekuję odpowiednią chwilę...
pozdrawiam,

Almost (2012/08/30 01:44)

89krzysztof


Oczywistą sprawą jest, że trzeba poczekać troszkę. Nie każda ryba od razu połyka przynętę tak głęboko jak sumik. (2012/08/30 08:40)

danon1973


Z własnego doświadczenia (małego ale zawsze ;)) oraz z sytuacji jakie mi się nad wodą zdarzyły, dochodzę do wniosku, że wilekość haczyka czy grubość przypony stosujemy jedynie do własnych umiejętności i wygody. Większy haczyk, żeby łatwiej zaciąć, grubszy przypon żeby nie męczyć zbytnio ryby holem lub nie narażać się na utratę sztuki przez zerwanie jeśli mamy mniejsze umiejętności.
Dla ryby to kalafior czy hak będzie 4 czy 16... jeśli oczywiście nie jest zbyt duży, żeby mogła spokojnie go połknąć. Tak samo przypon czy będzie 0.10 czy 0.20... ryba tego nie zauważy. Już bardziej kolor żyłki gra znaczenie. Na cieńszym przyponie jedynie bardziej naturalnie będzie się przynęta zachowywać... ale jeśli kładziemy przypon na dnie, na spokojnej wodzie to również jest to nieistotne.
Pozdrawiam (2012/08/30 08:51)