Zaloguj się do konta

Nie biorą mi ryby a innym tak .

utworzono: 2012/10/14 20:02
Roxola

Kolego czym droższa zanęta to z reguły lepsza ale jak nie masz kasy to kup zwykłego trapera np. płoć ( wpieprzają to też inne ryby więc spokojnie)

Pinki wytrzymają w lodowce miesiąc a to co pęka i rozpryskuje się to są tak zwane castery czyli kolejny etap życia muchy plujki :) jak castery nie są czarne to nadają się do zanęty rybki spokojnie na to biorą:)


Zanęta to 3/4 sukcesu podczas łowienia, a na początek proponuje taki przepis:

Traper płoć do tego kup glinę lub weź ziemie z kretowiska wysyp do wiaderka pół torebki trapera i mniej więcej tyle samo ziemi/gliny. Zmieszaj to ładnie i dowilżaj w miarę potrzeby na końcu weź sito (można kupić w wędkarskim) i ładnie to wszystko przetrzyj przez oczka :) Do gotowej zanęty dosyp pinki i teraz albo kule i do wody albo do koszyka lub zaciskasz na sprężynie.


Pozwól, że podpiszę się pod Twoją poradą ... lepiej bym tego nie ujęła :) Pozdrawiam
Dopiszę tylko, że jeżeli rozrobisz zbyt dużo zanęty i zostanie Ci z dnia łowienia, to śmiało możeszją w worku zamrozić, nawet jeżeli będą w niej pinki...........a castery bardzo lubią jazie. [2012-10-16 23:54]

pompips

Kolego czym droższa zanęta to z reguły lepsza ale jak nie masz kasy to kup zwykłego trapera np. płoć ( wpieprzają to też inne ryby więc spokojnie)

Pinki wytrzymają w lodowce miesiąc a to co pęka i rozpryskuje się to są tak zwane castery czyli kolejny etap życia muchy plujki :) jak castery nie są czarne to nadają się do zanęty rybki spokojnie na to biorą:)


Zanęta to 3/4 sukcesu podczas łowienia, a na początek proponuje taki przepis:

Traper płoć do tego kup glinę lub weź ziemie z kretowiska wysyp do wiaderka pół torebki trapera i mniej więcej tyle samo ziemi/gliny. Zmieszaj to ładnie i dowilżaj w miarę potrzeby na końcu weź sito (można kupić w wędkarskim) i ładnie to wszystko przetrzyj przez oczka :) Do gotowej zanęty dosyp pinki i teraz albo kule i do wody albo do koszyka lub zaciskasz na sprężynie.




Witam kolego zanęta z ziemią i gliną owszem ale przecieranie gliny z zanętą  to jednak moim zdaniem mały błąd. Jak przygotujesz zanętę osobno i glinę zanętę przecierasz przez sito oraz ziemię / glinę osobno potem łączysz razem w pojemniku w  taki sposób  rybki mogą sobie wybierać co lepsze kąski z twojej zanęty.  Jak zmieszasz wszystko razem to raz że glina i ziemia nie  nawilżają się w różnym stopniu a dwa to utworzysz rozdrobnioną masę z której będzie ciężko rybką wybierać frakcje. Do koszyczka i sprężyny raczej sama zanęta z racji małych ilości podawanych jednorazowo w łowisko mięsko w zanęcie tak i to nawet sporo. Chyba że w zimnych miesiącach zachodzi konieczność zubożenia mieszanki zanętowej można dodać gliny lub ziemi.

[2012-10-17 12:29]

artur864

Tak czytam na temat łowienia na sprężynę i zgłupłem.Czy możecie wytłumaczyć na czym to polega?Na sprężynę zakładam zanętę a na haczyk co?Rzucam ten zestaw do wody i co dalej?Tak zostawiam i czekam na branie?Myślałem że wiem o co w tej metodzie chodzi a okazuje się że chyba nie.
[2012-10-17 19:21]

PnK

Zanętę możesz albo wpakować w koszyczek zanętowy albo oblepić (nie wiem, jakie lepsze słowo znaleźć) nią sprężynę. Czy łowisz koszykiem, czy na sprężynę, to na haczyku nic się nie zmienia. [2012-10-17 19:45]

artur864

Czyli to co w koszyku czy na sprezynie to to samo na haczyku tak?

[2012-10-17 19:56]

PnK

Nie no wiesz, nie zawsze tak się da ;) Do koszyka zanętowego (albo na sprężynę) dajesz, jak sama nazwa wskazuje, zanętę. Na haczyk przynętę, czyli białe robaki, kuku, czy co tam chcesz. [2012-10-17 20:28]

artur864

ok.A jak dlugo taka sprężyna z zanętą ma być w wodzie?Jest to przynajmniej mniej więcej określone,czy sam muszę dojść do tego?
[2012-10-17 20:45]

pompips

ok.A jak dlugo taka sprężyna z zanętą ma być w wodzie?Jest to przynajmniej mniej więcej określone,czy sam muszę dojść do tego?



Kolego nie ma sensu długo trzymać zestawu w wodzie ja pierwszy zarzut trzymam około 30 minut potem co około 20 zestawy zarzucam ponownie przed tym wszystkim rzucam  z 10 razy koszykiem / sprężyną w celu zanęcenia miejsca . Najważniejsza tu jest precyzja aby lądowały one w tym samym miejscu jak niema brań przez pierwszą godzinę to kombinuję z przynętą zmianą długości i grubości  przyponu. Tylko pamiętaj łowienie rybek to nie gotowanie jajek na miętko nie zabieraj stopera czasami watro poczekać 5 minut dłużej lub krócej.



[2012-10-17 21:18]

przemasdhw

pompips- oczywiście masz rację to po prostu moje przeoczenie w pisaniu zanętę oraz glinę przeciera się osobno. Dzięki za sprostowanie :)

Artur musisz wiedzieć że przy uderzeniu zestawu o wodę wypłoszysz większe ryby i potrzeba czasu aż one wrócą i dobiorą się do zanęty i przynęty. Ja zarzucam zestaw i 30 minut to minimum jak nie mam brań to przerzucam i tak szukasz miejsca gdzie ryby żerują jak masz brania lub skubania (minibrania lub branie i cisza) to spokojnie możesz w to miejsce zarzucać co 45-60 minut. Tam gdzie jest mała ryba jest duża szansa że za nią wpłynie większa. Musisz szukać swojego miejsca do zarzucania no i oczywiście jak masz w koszyku/sprężynie zanętę i wrzucisz w jedno miejsce a ona spadnie to lepiej jednak w to samo miejsce rzucać żeby nie rozpraszać zanęty po cały stawie.

Jak w koszyku masz traper+pinki to na hak najlepiej dać kolorowe robaki (barwione larwy muchy plujki) jak do trapera dasz kukurydzę to na hak też ziarenka.
[2012-10-17 23:29]

kiesiak53

Nie leć od razu do sklepu. Opiszę Ci krótko mój pierwszy raz na Jeziorze Rożnowskim. Pojechałem tam jako uczeń. Mojego jedzenia nie opiszę, ale dla ryb mój mistrz wziął jeden stary chleb, 1kg płatków owsianych i półlitrowy słoik z gotowanym makaronem (gwiazdki z otworkiem). Jakie było moje zdziwienie, gdy się okazało, że większość wędkarzy łowi na to samo. Chleb się moczy, jak namoknie, to wyciskamy wodę, chleb mieszamy z płatkami owsianymi (1:1) i powstaje zanęta. Żadnych zapachów, olejków, atraktorów. Makaron nawlekamy poprzez haczyk aż na żyłkę, nakładamy tyle makaronu by było go 3-4cm na haczyku i żyłce. Metoda połowu - gruntowa, im dalej od brzegu tym lepiej. Brały piękne leszcze.
PS. A nie przesadzałeś z zapachami? Wiesz jak się próbuje zapach dezodorantów w drogeriach, czasem jak pociągniesz nosem to "odrzuca", ryby mają węch blisko tysiąc razy lepszy od człowieka, więc je też często odrzuca od naszych zanęt, zapach musi być delikatny. A prażony ryż moczy się w oliwie z dodatkiem kropelki olejku zapachowego, bo też odrzuci.
[2012-10-17 23:34]

artur864

W niedziele idę na wisłę w praktyce wypróbować to czego się dowiedziałem od Was.W miejscu w którym zamierzam się rozłożyć nurt wody nie jest zbyt szybki,bardzo powoli płynie.Może w takim miejscu częściej należałoby zarzucać sprężyną?I ryba ma złowić się na haczyk przy sprężynie czy mam jakiś drugi zestaw rzucać w to samo miejsce?
[2012-10-18 15:57]

PnK

W miejscu w którym zamierzam się rozłożyć nurt wody nie jest zbyt szybki,bardzo powoli płynie.Może w takim miejscu częściej należałoby zarzucać sprężyną?I ryba ma złowić się na haczyk przy sprężynie czy mam jakiś drugi zestaw rzucać w to samo miejsce?


  Jeśli będziesz wędkował na Wiśle, to raczej polecam koszyk (nie okrągły) z obciążeniem ok. 50g, (o ile będziesz łowił między główkami), powinno wystarczyć. No chyba, że dasz sprężynę ze sporym obciążeniem. Oczywiście ryba ma wziąć na przynętę z tego zestawu z koszykiem. Nie robisz specjalnego zestawu do nęcenia. Tak z grubsza kolejność zestawu (patrząc od strony wędki): koszyk z rurką antysplątaniową, krętlik, przypon z haczykiem. Ewentualnie przed krętlikiem możesz dać gumowy stoper (na żyłce głównej).   [2012-10-18 16:13]

artur864

Mam sprężynę z obciążeniem 13g ale mogę dociążyć ciężarkami 20g bo mam takie.
???????????????????
[2012-10-18 18:04]

PnK

13g to będzie mało jeśli zamierzasz wędkować na Wiśle. Posprawdzaj sobie najlepiej nad wodą. Jeśli będzie Ci znosić zestaw, to dołóż ciężarki. A najlepiej zaopatrz się w jakieś cięższe koszyki, chyba najlepiej sprawdzą się na rzece. [2012-10-18 19:03]

artur864

A jak wykorzystać drugą wędkę?Też zestaw z koszykiem i w inne miejsce rzucać?Znajomy idzie ze mną i też będzie łowił tak że będzie trochę ciasno bo ta miejscówka nie jest za duża.
[2012-10-19 19:35]

artur864

Panowie...super dzięki.Wasze porady są wspaniałe.Połowiłem dziś z gruntu (koszyki zanętowe sobie kupiłem) no i pierwszy raz jestem zadowolony z wypadu na ryby.Złapałem ok 20 leszczy takich od 15 cm do 25cm.Wypuściłem wszystkie.Parę płoci też było.Ogólnie zadowolony jestem.Teraz tylko czekać na coś większego.
[2012-10-21 20:55]

artur864

Witam wszystkich ponownie.Zaciekle w każdy wolny dzień chodzę na ryby,z gruntu łowię.Coś już tam połowiłem ale nadal to nie jest to.Przychodzi wczoraj gość siadł niedaleko mnie i łowił jedną wędką z gruntu a drugą na spławik,co chwilę coś wyciągał,ja to robił nie wiem,nie był z byt rozmowny żeby coś doradzić więc odpuściłem.Ja wziąłem 4 leszcze po niecałe 30cm a on tego natrzaskał że szok.Zanętę miałem,kukurydzę,pęczak,białe robaki,pinkę,czerwone robaki co koło domu nazbierałem.Przynęty myślę ok,zanętę gość w sklepie polecił taką leszczową to wziąłem,może w zanęcie tkwi problem?Haki na początek miałem 12 a potem dałem 8 bo ten co siedział obok mnie powiedział że za małe,noto posłuchałem,w końcu wie lepiej.
[2012-11-11 11:31]

89krzysztof

Witam wszystkich ponownie.Zaciekle w każdy wolny dzień chodzę na ryby,z gruntu łowię.Coś już tam połowiłem ale nadal to nie jest to.Przychodzi wczoraj gość siadł niedaleko mnie i łowił jedną wędką z gruntu a drugą na spławik,co chwilę coś wyciągał,ja to robił nie wiem,nie był z byt rozmowny żeby coś doradzić więc odpuściłem.Ja wziąłem 4 leszcze po niecałe 30cm a on tego natrzaskał że szok.Zanętę miałem,kukurydzę,pęczak,białe robaki,pinkę,czerwone robaki co koło domu nazbierałem.Przynęty myślę ok,zanętę gość w sklepie polecił taką leszczową to wziąłem,może w zanęcie tkwi problem?Haki na początek miałem 12 a potem dałem 8 bo ten co siedział obok mnie powiedział że za małe,noto posłuchałem,w końcu wie lepiej.

Samo kupienie zanęty to nie wszystko. Trzeba ją jeszcze odpowiednio podać. Może to zrobiłeś źle. Może on miał inne zestawy. Haczyk 12 na pewno nie jest za mały. Powodów może być dużo. ;)
[2012-11-11 12:07]

artur864

Pewnie że może źle podałem,ale to może podpowiedzcie jak podawać?Do koszyków wkładam rzucam i tyle,po każdym nieudanym zacięciu nakładam znowu do koszyka i znowu rzucam.Z rana jak dobrze brały ryby to z 5 razy w pół godziny rzucałem na nowo.Może za dużo tej zanęty może zła jakość może trzeba by dodać coś do niej.
[2012-11-11 12:19]

artur864

Planuję sobie kupić konkretniejszą wędkę.Gość w sklepie powiedział mi że jest super.
http://allegro.pl/lux-wedka-mitchell-elite-heavy-feeder-3-90-80-150-i2789430825.html
a do tego kołowrotek
http://www.skapiec.pl/site/cat/2240/comp/5306508_komentarze/
Co Panowie i panie na to?
[2012-11-16 16:06]

artur864

No więc sam doczytałem trochę na temat feederów i mam inne pytanie.Długość wiem że będzie mi odpowiadać 3,90 ale jaki ciężar wyrzutu,na Wisłę i na jezioro.Może polecicie coś tak do 200zł.To co podałem w poprzednim poście w linku to się nie sprawdzi więc proszę o podpowiedź.Pozdrawiam.
[2012-11-23 06:33]

owczarki

spróbuj haczyka" samozacinającego "mustad 10szt to 5zł ja łowięna nr 4 czyli duże haki ale nawet te małe ryby  nie mają szans podczas zacięcia a do zanęty to na moim forum ----zanęta warta mistrza dowiesz się więcej [2012-11-23 22:03]

artur864

A powiedzcie mi jeszcze jak często nęcić.Podpatruję innych wędkarzy i staram się brać z nich przykład ale nie zawsze to zdaje egzamin.Po każdym wyciągnięciu ryby z wody czy po każdym wyciągnięciu pustego haka napełniam kosz i rzucam.Jakieś 2-3kg zanęty na 8 godzin,nie wiem czy za dużo czy za mało.W sumie to wczoraj byli tacy którym słabiej ryby brały niż mnie.A może jeszcze jakaś porada,bo po dnie chodzą ogromne leszcze krąpie i kto wie co jeszcze i żadna z tych dużych ryb nie bierze,jedynym sposobem żeby którąś z tych dużych ryb wyciągnąć jest spinning,przypadkowo się zachaczają.A jak mógłby ktoś jeszcze odpowiedzieć na pytanie dotyczące ciężaru wyrzutu wędki.Będę wdzięczny za odpowiedzi.Pozdrawiam.
[2012-11-25 09:24]

dareczekxd

Ja obstawiam , że to kwestia sprzętu.

Podam Ci przykład
Łowiłem z tatą ryby , nastawiliśmy się na leszcze, mieliśmy taką samą zanętę(obie w koszyczkach ), ta sama przynęta, ten sam rozmiar haczyka, to samo miejsce, staliśmy ok 1,5 metra od siebie.
A jakie były różnice :
wskaźniki brań : mój sygnalizator brań JAXON . Tato zwykła bombka.
wędki : Moje Mikado 360/120 i Fiume 390/100. Tato jakiś stary spining i odległościówka.
Żyłki :moja żyłka typowo na grunt obie 7kg/150m. Tato jakieś 4kg/150m , żyłka nowe ale słabsza
Kołowrotki : moje Cormoran z hamulcem przednim tylnym i wolnym biegiem. Drugi to galaxy z przednim hamulcem. Tato jakieś kołowrotki po dziadku.
Efekty : ja 14 leszczy , tato 2 leszcze.
Masz udowodniony przykład że sprzęt ma znaczenie.

Połamania kija.
[2012-11-25 10:14]

89krzysztof

Ja obstawiam , że to kwestia sprzętu.

Podam Ci przykład
Łowiłem z tatą ryby , nastawiliśmy się na leszcze, mieliśmy taką samą zanętę(obie w koszyczkach ), ta sama przynęta, ten sam rozmiar haczyka, to samo miejsce, staliśmy ok 1,5 metra od siebie.
A jakie były różnice :
wskaźniki brań : mój sygnalizator brań JAXON . Tato zwykła bombka.
wędki : Moje Mikado 360/120 i Fiume 390/100. Tato jakiś stary spining i odległościówka.
Żyłki :moja żyłka typowo na grunt obie 7kg/150m. Tato jakieś 4kg/150m , żyłka nowe ale słabsza
Kołowrotki : moje Cormoran z hamulcem przednim tylnym i wolnym biegiem. Drugi to galaxy z przednim hamulcem. Tato jakieś kołowrotki po dziadku.
Efekty : ja 14 leszczy , tato 2 leszcze.
Masz udowodniony przykład że sprzęt ma znaczenie.

Połamania kija.

A opowiadasz głupoty :)
Wystarczy, że Ty łowiłeś w dołku, a tata na wypłyceniu. Sprzęt nie łowi tylko wędkarz.
[2012-11-25 10:37]