Nęcenie karpi - Majówka

/ 13 odpowiedzi
Elon


Witam.
Wędkuje od 5 lat (2 lata tak konkretnie), lecz nigdy nie wyholowałem ryby której masa przekroczyłaby 3 kg. W tym roku postanowiłem to zmienić chcę się nastawić na karpia na dzikiej wodzie.

Kilka słów o łowisku

Jest to zbiornik o powierzchni 10 ha, głębokość nie przekracza 3m. Przy brzegach jest dużo trzciny w 3 miejscach zwalone drzewa. Przeczytałem wiele artykułów na temat łowienia nęcenia i wszystkiego co związane jest z karpiarstwem i dzięki tej wiedzy wytypowałem (mam nadzieje dobre ) miejsce w którym będę nęcił. Miejsce to będzie kilka metrów obok zwalonego drzewa i pasa trzcin głębokość około 2m dno muliste.  

Jeśli chodzi o populacje ryb wiem, że karpie w tym łowisku są, jeżdżę na ten zbiornik od 2 lat chociaż sam karpia nie złapałem (nigdy się nie nastawiałem na tą rybę w tym zbiorniku) to widziałem i słyszałem, że te ryby tam pływają i to potężne sztuki nawet około 15 kg. Jeśli chodzi o inne gatunki łowię w tym zbiorniku piękne karasie tzn. japońce nie te złote. Ich populacja jest dość duża trafiły mi się kilka sztuk koło 2kg takie około 0,5kg to norma nie złapałem nigdy mniejszego niż 20 -30 dag taki zbiornik J Ale żeby ładnie połapać trzeba jak to z innymi gatunkami trafić odpowiedni dzień. Występuje tam również ładny leszcz chociaż trafia się rzadko. Akwen ogólnie typowo linowo-karasiowy.

Mam zamiar nastawić się na karpia w majówkę na 3 dni 01-03.05. Zasiadkę chcę poprzedzić nęceniem a więc zakupiłem 3 kg pelletu i 4 kg kulek w dwóch smakach jeden śmierdziuch i drugi owoc oraz dipy i boostery w tych smakach firmy Profess. Tylko proszenie pisać odpowiedzi w stylu, że te kulki czy dipy są kiepskie, czytałem opinie i wytypowałem, że na moją kieszeń ta firma jest odpowiednia pod względem finansowym i jakościowym. Mieszkam na wsi więc kukurydza, łubin tutaj nie mam ograniczeń. Nęcić chcę tydzień czasu i tutaj  prośba!!
 
Chciałbym, aby mój wysiłek i pieniądze nie poszły na marne (mieszkam 15 km od zbiornika i będę codziennie jeździł nęcić) Chciałbym się poradzić doświadczonych karpiarzy rozpiszcie mi jakoś rozsądnie ile towaru mam wrzucać przed zasiadką w każdym dniu. Przypomnę mam 3 kg pelletu, 4 kg kulek, kukurydza, łubin bez ograniczeń. I drugie pytanie jaka metodę powinienem łowić. Wstępnie myślałem o kulce na włos dopalona dipem oraz worek PVA i w nim kruszone kuki i pelet.

Dodam, że pierwszy raz zakupiłem kulki i pellet i pierwszy raz będe nimi nęcił dlatego moje pytanie. Wiedze mam dość dużą teoretyczną (tak myśle ) za to praktyczną w łowieniu karpi praktycznie zerową. Tydzień temu zainwestowałem sporo pieniędzy w sprzęt karpiowy więc o to się nie martwię.

Marzy mi się jeden karpik przez te 3 dni zasiadki nie wymagam wiele i to nawet nie za duży powyżej 3 kg żeby życiówka była :)

Troche nie ogarniam tego forum nie wiem jak edytować dopiero co sie zarejestrowałem :) Jeżeli coś istotnego pominołem prosze pytać odpowiem. Dzieki z góry .:)

Proszę o odpowiedz pozdrawiam.. (2016/04/18 20:31)

JKarp


A powiedz jakie masz środki do nęcenia?
Czyli - czy masz rakietę, spod, spomb, kobrę a może łódkę do wywózki.

Samo opisanie sposobu nęcenia nic nie da skoro nie masz nic do nęcenia.
Ale jeśli już to:
1. Ja nie nęciłbym na zaś - karpie są jak płotki i biorą lub nie biorą i żadne cuda wianki nie pomogą jak ryba stoi i nie żeruje.
2. Skup się prze ten czas na wyszukaniu miejsca - wędka z ciężarkiem i porzucaj sobie. Takie niby sondowanie. Naucz się odróżnić muł od twrdego dna.
3. Tak określ miejsce połowu żeby potem tam dorzucić - sam ciężarek dalej lata niż zestaw z kulką.
4. Jak już będziesz na miejscu, przed łowieniem no tak - jak napiszę poślij około 5 spombów peletów i tak z 50-100 kulek. I czekaj. Na wieczór powtórz z tym, że jeśli nie było brań kulek rzuć naprawdę z 50 lub mniej. A najlepiej pokrusz kulki i pomieszaj z pelletem. A jak nie masz spomba czy rakiety ?
Pomysł z PVA jest bardzo dobry.
5. Gotowy towar do nęcenia zalewaj delikatnie boosterem. Ale na prawdę delikatnie lub nawet wcale. Jak zobaczysz brania wtedy możesz lekko dopalić zanętę.

JK (2016/04/19 08:20)

luxxxis


Elon-pierwszy raz tu widzę tak jasno,czytelnie i zrozumiale zadane pytania,opis zbiornika,ba..nawet roslinności czy ilości posiadanej zanęty...Choć do karpiowania mi daleko,tak jak naszemu rządowi do rozumu,to nie byłbym sobą gdybym nie zwrócił na to uwagi.Szacuneczek...Słuchaj rad JKarpia,to uznany w całej galaktyce pogromca prosiaków-karpi... (2016/04/19 08:45)

JKarp


Daniel też to zauważyłem i dlatego napisałem na ogólnym forum.
JK (2016/04/19 08:54)

Elon


Witam

Bardzo się ciesze, że pan JKarp mi odpisał. Gdy czytałem różne artykuy pana rady były bardzo cenne i cenione. Dzięki !!!

Wiedziałem, że coś ominołem. Jeśli chodzi o sposoby nęcenia na tym zbiorniku jest zakaz używania środków pływających. Oczywiście mam do dyspozycji rakiete zanętową i proce.

Jeśli chodzi o wypatrzone miejsce już je wysondowałem markerem. Zanęte mógłbym w tym miejscu podawać nawet ręką czy łopatką ponieważ spokojnie można wejść na drzewo (już wchodziłem jest bardzo grube ). Czyli twierdzi pan, że dno muliste w okolicy drzewa nie będzie odpowiednie, lepiej szukać twardych blatów ?
Mam do dyspozycji drugie miejsce co prawda nie ma tam zwalonego drzewa i  jest okolo 20 m od pasa trzcin ale za to jest "dziura" nie wiem jak to sie stało ale w jednym miejscu jest spad 1,5 m (głębokość 3,5 m najgłębsze miejsce w zbiorniku) a kawałek dalej jest podwodna wyspa, pewnie ziemia z tej dziury.

Czyli jeśli dobrze zrozumiałem mam nęcić dopiero jak dotre na łowisko nie prędzej? To ważne bo niechce bez sensu wrzucać pieniędzy do wody .

Pozdrawiam (2016/04/19 09:58)

JKarp


Po pierwsze Kolego na necie nie ma panów ;-)
Janusz jestem.

Dokładnie tak uważam - szkoda kulek na nęcenie tym bardziej, że chyba być musiał robić to po zmroku lub wcześnie rano jak nikogo by nie było na rybach. Jak zauważą, że nęcisz na 99 % zajmą Ci miejsce.
Z tym mułem to nie tak prosto jak się wydaje. Bo niby muł i karpie w parze nie chodzą. Ale jeśli muł jest tzw żyzny czyli są w nim ochotki można próbować tam łowić. Ale znowu - na muł trzeba ( powinno się ) stosować tzw helikopter a przynęty należy dipować. Dobrze jest łowić na bałwanka lub o zerowej wyporności. 
Co do drugiego miejsca - masz do dyspozycji dwa miejsca. Jedno to górka a drugie spad pod górką. 
Ja popatrzyłbym kilka wieczorów na wodę w obu miejscach i szukałbym śladów żerowania karpi. Poza tym łowiąc przy zwalonym drzewie trzeba liczyć się, że karpie na 100 % będą chciały w te konary wpłynąć. Trzeba mieć dość mocny sprzęt ze strzałówką żeby w tym miejscu łowić. Oczywiście haczyk i plecionka przyponowa też musi być mocna. Przy okazji - nie należy się bać mocnych zestwów bo ważna jest prezentacja przynęty - karp zasysa przynętę i dopiero wtedy jak coś mu nie pasuje usiłuje ją wypluć.

JK (2016/04/19 10:13)

Elon


Jeśli chodzi o nęcenie to miejsce wybrałem specjalnie po drugiej stronie zbiornika, ponieważ trzeba do niego dojść okolo 300 m i nielicznym wędkarzom chce się tam chodzić. Wybierają stronę z łatwym dojazdem.
Problem z miejscem gdzie jest górka i dziura jest taki, że jest to od strony z łatwym dojazdem tam może mi ktoś podpatrzeć jak nęce.
Presja wędkarska jest tam raczej słaba poza tym będe na miejscu 1 maja o godzinie 2-3 w nocy o tej godzinie tam wędkarzy się nie spotyka na spokojnie się rozbije i zaczne łowić o świcie.

Ja jednak wolałbym trochę zanęcić ponieważ populacja karpia w tym zbiorniku nie jest duża. I tutaj moje pytanie jak  zanęca pan łowisko.
Czy mam zacząć od samych ziaren i stopniowo dorzucać kulek i nęcić coraz grubiej i więcej???

Wiem, że jak się zanęci to można tam osiągnąć cel w postaci karpika. Dwa lata temu wędkarz o pseudonimie " listonosz" z racji zawodu jaki wykonuje nęcił w tym zbiorniku tydzień i podczas zasiadki złowił karpia 14,5 kg. W tamtym roku w majówke właśnie pewiem pan złowił karpia 5 kg. (2016/04/19 10:45)

użytkownik130601


Ja bardziej bym skupił się na miejscówcę,wybadał dno tak jak Janusz radzi. Oto chodzi żeby znaleść stołówkę do której ryby prędzej czy puźniej przypłyą jeść i właśnie dobrze kombinujesz że chcesz łapać tam gdzie nie siedzi nikt być może to będzie cały sukces tych szachów a nie dipy,boostery itp z nimi poczekaj jak bedzie cieplej i w wodzie bedzie wiecej pokarmu. Pojedź nad wodę poznaj ją dokładnie za pomocą ciężarka i markera,jak już poznasz swoją miejscówke możesz trochę kulek wrzucić nie za dużo ale z poprawką na inne ryby. Szach mat jest wtedy gdy bedziesz we właściwym miejscu we właściwym czasie przy zastosowaniu właściwej taktyki. Swoje trzeba wysiedzieć i tyle. (2016/04/19 11:50)

Elon


Witaj Mateuszj415.

Dzięki za rady może rzeczywiście pojade w ten weekend jeszcze raz z markerem i dokładnie zbadam dno tak jak radzicie.  Wybiore twarde dno w okolicy możę trzcin. I przy okazji poobserwuje wode może zauważe spławy lub jakieś oznaki obecności karpi.
W każdy razie dzięki za wszystkie rady uwzglednie je na pewno. Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś pomysły to bardzo prosze o podzielenie się nimi.

Wynik zasiadki, sposób nęcenia, miejsce, i inne czynniki opisze po 3 maja.
Pozdrawiam (2016/04/19 12:14)

Elon


PS. Mateusz wszedłem na twój profil fajny artykuł z medalowymi karasiami. Właśnie tekie sztuki w tym zbiorniku wystepują. W tamtym roku dwa dni trafiłem gdzie zowiłem blisko 20kg karasi o wadze od 0,4-1,2kg.

Pozdrawiam (2016/04/19 12:21)

FELIPE


Ja z kolei jestem zwolennikiem przygotowania miejscówki poprzez nęcenie. Oczywiście miejscówka musi być dobrze wytypowana.
Na wiosnę wybrałbym płytsze miejsce, dobrze nasłonecznione gdzie woda szybciej się nagrzewa bo o każdy stopień woda cieplejsza to większa szansa na obecność karpi.Jęsli w okolicy jest zwalone drzewo lub trzcinowiska to jeszcze lepiej. Dobrze aby miejsce było oddalone od wędkarzy, hałasu itp. Systematyczne nęcenie również zwiększa  szanse na brania karpi. Ale jak zauważył Janusz jak miejscowi obczają temat to po ptakach.
Ja z kumplem nęcę co roku miejscówkę od wiosny do jesieni łódką do wywózki dzięki czemu miejscowi nas nie podsiadają bo i tak nie dorzucą, a jeśli zajmą nam miejsce to mamy możliwość łowienia w niej również z innego miejsca. Zatem sprawdź pod tym kątem czy z innego miejsca w razie czego jesteś w stanie dorzucić w nęcone miejsce. Jeśli chodzi o nęcenie tak jak mówią podręczniki wiosną delikatniej wraz z nastaniem lata nęcenie obfitsze. Ja na zbiornikach gdzie jest dużo "białej ryby" rezygnuje z nęcenia kukurydzą, drobnym pelletem. Wtedy kulki to podstawa. Do majówki dużo czasu nie zostało, więć na twoim miejscu wrzucałbym co drugi dzień porcję pelletu i kulek. W jakiej ilości? To zależy od populacji karpi, sam musisz zdecydować.
Życzę powodzenia. (2016/04/20 20:10)

kamael


Ja z wczesnej wiosny nie preferuje dłuższego nęcenia, bardzo ciężko wyczuć jak rybki już pracują i łatwo jednak przesypać co może zaszkodzić. Oczywiście wiosna co rok jest trochę inna, i czasem w kwietniu rybki już pracują na pełnych obrotach. Natomiast jeżeli jest to miejsce faktycznie odosobnione od innych wędkarzy i nie ma ryzyka że zaczną tam przesiadywać, to z pewnością te kilkadziesiąt kuleczek na miejscówkę nie zaszkodzi, a przyzwyczai nieco rybki. Unikał bym jednak ziaren w większej ilości, szczególnie gdy jest sporo drobniejszej rybki. Z wiosny preferuje miejsca płytkie, dobrze nasłonecznione. Taka miejscówka jak opisałeś (spad 1,5 m głębokość 3,5 m najgłębsze miejsce w zbiorniku a kawałek dalej jest podwodna wyspa, pewnie ziemia z tej dziury) to miejsce gdzie bym pewnie celował :) Napisz jak efekty :) Połamania.
Hmmm ja ruszam już w środę jak tylko kurz po majówkowych wędkarzach opadnie :) (2016/05/02 20:52)

Elon


Witam

A więc już po zasiadce. Niestety brak efektów ogolnie brań bardzo mało i bardzo delikatne. Tak jak się spodziewałem jedyne rybki jakie udało mi się złowić to karasie od 0,5kg to 1kg 7 sztuk. Zero karpia.

Jeśli chodzi o nęcenie wybrałem pośrednią opcje z tych co mi radziliście nie nęciłem grubo, ale też nie w ogole. Przez 4 dni sypałem dosłownie 0,5kg kulek i pelletów i kilogram kukurydzy gotowanej. W łowieniu stosowałem metode włosową z workami PVA.

Jeśli chodzi o miejsce postawiłem jednak na to obok zwalonego drzewa  z brakiem dojazdu i nie odwiedzanym przez wędkarzy.

Chociaż nic wartego uwagi nie złowiłem to i tak jestem zadowolony, piękna pogoda i czas spędzonyna łonie natury super sprawa. Następnym razem będzie lepiej.

Pozdrawiam (2016/05/06 11:30)