Nawijanie żyłki

/ 45 odpowiedzi / 2 zdjęć
łysy wąż


Ja już od dłuższego czasu stosuję sposób, o którym napisał Daniel. Tylko co zrobić, gdy mamy kołowrotek z tylko jedną szpulką? Lub gdy na drugiej jest już nawinięta inna żyłka?
Na początku robię tak jak Daniel - nawijam żyłkę, potem dowijam podkład aż do zapełnienia szpuli. Następnie przewijam to wszystko na inny, morski kołowrotek, a potem robię to samo na jeszcze inny. Wreszcie na koniec nawijam tą żyłkę z podkładem na " właściwy " kołowrotek. Jest przy tym trochę zachodu i sporo roboty, ale wolę to zrobić samemu, niż w sklepie nawijać z dużych szpul - nie wiadomo czy ta żyłka nie jest stara czy zleżała. Chyba że ktoś ma " zaufany " sklep w którym jest taka możliwość.

Myślę że rady kolegi Daniela niejednemu się przydadzą ;-)
dzięki (2009/12/28 10:07)

użytkownik8030


Dwa lata temu na Odrze pewien bolek jak zaciął, to z jednym dziadkiem na zmianę pompowaliśmy go prawie 40 minut . Efekt był taki, że kiedy żyła doszła do pętli na kołowrotku, czyli do gołej szpuli, zestaw bezprzyponowy  0,35 urwał się na haku. Ryba wyjechała z 400 metrami żyły w silnym nurcie. Dlatego też nigdy nie stosuję żadnych podkładów. A nawijałem tę szpulę właśnie z metra, by była w jednym kawałku. Każdy sposób jest dobry, ale szpul nawijanych na podkład osobiście nie stosuję i Wam też nie polecam, bo raz na 5 lat może to zaowocować przy spektakularnej walce z rybą życia. (2009/12/28 10:22)

withanight88


i widzisz nawet 400 m w całości Cie Gchostmirze nie uratowało :) (2009/12/28 10:29)

łysy wąż


Masz rację, ale można i takie " wpadki " wyeliminować. Ja jako podkład stosuję dużo grubszą żyłkę niż główną. Jeżeli pickerek z żyłką 0,16 - 0,18 mm - to podkład minimum 0,25mm. Jeżeli spining i plecionka np 0,06mm, to podkład z żyłki 0,35 - 0,40 mm. Do kołowrotków sumowych nawijam 0,60mm. Czyli stosuję zasadę, że żyłka podkładowa musi być dużo bardziej wytrzymała od głównej. I należy pamiętać, aby co jakiś czas i podkład zmienic ;-) (2009/12/28 10:32)

Daniel3000


Łysy wężu mój sposób jest dobry właśnie gdy ma się 2 szpulki do kołowrotka. Gdy ma się jedną sytuacja się komplikuje.Oczywiście jest to wykonalne ale tak jak sam napisałeś trzeba się trochę naprzewijać ze szpulki na szpulkę :) Ja też nie mam zaufania do nawijania żyłek w sklepie bo tak na dobra sprawę nikt nie wie ile one tam leżą. Ja mam zaufany sklep w którym kupuję żyłki 150 m pakowane hermetycznie i zawsze ze świeżej dostawy.


GHOSTMIR aż nieprawdopodobne że boleń wyciągnął Ci z kołowrotka 400 metrów żyłki 0,35! Może miałeś włączony wolny bieg? :P A tak na poważnie to chyba by padł na zawał gdyby przepłynął prawie pół kilometra przy silnym oporze jaki mu stawiałeś. Szczerze mówiąc jeszcze nie słyszałem o takiej historii.... (2009/12/28 10:35)

użytkownik8030


Cóż. Były obawy co do samego kołowrotka i kijaszka. Może technicznie jestem za słaby, w każdym razie gdyby żyła była na podkładzie to by nie było szans nawet na tę walkę. Kłócić się nie będę, bo w końcu wolność ci u nas w ojczyźnie. Powiem tylko, że kiedyś ta żyła z metra już mnie uratowała.  (2009/12/28 10:35)

Daniel3000


Łysy ja również stosuję taką metodę. Spotkałem się z tym że niektórzy ludzie stosują jako podkład nitkę, kordonek lub co gorsza taśmę bezbarwną. Tego rodzaju podkłady pełnią rolę tylko i wyłącznie wypełniacza. Gdy zastosujemy natomiast jako podkład powiedzmy posezonową żyłkę ale znacznie grubszą niż żyłka właściwa mamy realne szanse na wyholowanie ryby w razie gdy wysnuje nam całą żyłkę główną. (2009/12/28 10:52)

użytkownik22572


Dlatego jak napisałem wcześniej, gdy nawijam żyłkę na kołowrotek przeznaczony do łowienia ryb, które lubią dłuższe odjazdy, to nawijam na całą szpulę jednolitą żyłkę. Wolę nie łączyć bo węzeł zawsze osłabia całość i nie ważne czy łączy się z grubszym podkładem czy nie. (2009/12/28 12:10)

użytkownik8030


Daniel3000. Jak się pojedzie nad staw, a wyląduje nad rzeką, to nie zawsze ma się przy sobie wszystko co trzeba.  Może o takiej historii nie słyszałeś, więc Ci ja sprecyzuję. 

Wyobraź sobie, że masz do dyspozycji pickera z wyrzutem do 40 gramów, a okutego w kołowrót na łódź podwodną z nawiniętą żyłą 0,35. Sytuacja wymagała zastosowania takiego zestawu, bo nie było innej możliwości. Zatem kij do 40 gramów cw, a na końcu 90 gramów ołowiu, który i tak nie był w stanie utrzymać przynęty w miejscu, bo nurt jak zaraza.

No i po którymś (z duszą na ramieniu) rzucie tym lichym kijaszkiem nastąpiło uderzenie. W trakcie holu trzeba było poważnie luzować hamulec, bo wędka kiepska, kołowrót choć duży to jednak stary jak świat, a wędkarz nie najbardziej zaawansowany w rekordowych okazach i technice holowania takich ryb. Kiedy bolek przez moment wylazł z wody, mogliśmy go ocenić na oko jedynie, że mógł mieć jakieś 90-100 cm. Taka ryba, w tamtym miejscu musiała się zachowywać jak cynkowane wiadro. Chciałbym Cie widzieć, jak byś z nim walczył Ty i czy dał byś mu radę na tym sprzęcie. W trakcie walki pomagał mi taki dziadek z Raciborza - bardziej doświadczony wędkarz niż ja. Było jedno wyjście - męczyć drania aż odpuści, luzować hamulec by nie przegiąć wędki. Cała żyłka po prawie 40 minutach zdołała wyjechać ze szpuli, a potem to już był tylko trzask i zwijanie luźnej żyły na kołowrotek.

Gdybym miał wtedy żyłkę na podkładzie, dowiązaną w połowie do grubszej, to z całą pewnością i ryby by nie było i żyłki. Przynajmniej żyłkę wtedy ocaliłem - i to dzieli temu, ze była w całości bez podkładu. 

Zapewniam Cię , że nie zmyśliłem tu ani jednego słowa - nie było szans na sukces. Dlatego teraz kupiłem odpowiedni kij na rzekę, by móc powalczyć jak równy z równym. 

AHA - ta rybka mogła mieć spokojnie z 9-10 kilo. W takim nurcie toto zachowuje się jak pociąg towarowy. Pozdrawiam.

(2009/12/28 12:44)

withanight88


racja w zeszlym roku bylismy z kumplem na warcie i klen taki pod 40 sie uwiesił tez była zabawa, ale wedka wygieta ładnie i ładnie wlaczył (2009/12/28 13:07)

użytkownik23635


                                                                                                                      
No Ghostmirze, miałeś wrażenia. Założę się że nogi długo miałeś jeszcze jak z waty a palce u rąk same latały. Takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, niejednokrotnie tylko raz w życiu.
Ach te rzeczne potwory, potrafią narobić bałaganu ale teraz niech drżą bo jak czytałem to kupiłeś sobie na nie bata  i nie będą miały teraz tak łatwo. Obyś tego drania jeszcze trafił. (2009/12/28 13:23)

użytkownik8030


Do dziś jak wspominam, to mnie łapy bolą i nogi się uginają. Gdybym wtedy miał plecionkę, to może bym i zaryzykował połamanie kija. (2009/12/28 13:25)

użytkownik8030


A co do nurtu, to Spiderling może potwierdzić, jakie na naszej Odrze są miejsca i jaki tam jest uciąg. (2009/12/28 13:28)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik23635


                                                                                                                        
W Mazowieckim na Bugu ( na wysokości Popowa Kościelnego ) trzeba zakładać  250 gr. bo
125 gr. spływa pod brzeg chyba że czasem zahaczy się o kamienie. (2009/12/28 13:32)

Daniel3000


GHOSTMIR Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Miałeś zbyt słaby sprzęt aby wyjąć tę rybę. Dlatego wyciągnęła Ci 400 metrów żyłki. Przy takie wędce nie ma znaczenia czy masz żyłkę z podkładem czy pół kilometra jednolitej żyłki. Zapewniam Cię że gdybyś miał porządną wędkę, dobry młynek i moje 150 metrów z podkładem żyłki 0,35 to z cała pewnością by Ci jej nie wyciągnął całej a ryba wylądowałaby na brzegu. Nie takie ryby łowiono na trzydziestkę piątkę (sumy po 30 kg). Powtarzam jeszcze raz, warunkiem koniecznym jest dobry kołowrotek z hamulcem ustawionym na granicę wytrzymałości żyłki i mocny kij. Ty po prostu tego sprzętu nie miałeś dlatego rybę straciłeś. Ilość żyłki nie miała tu nic do rzeczy. Ilość żyłki ma znaczenie gdy mamy do wyboru 30 m albo 150. Ale gdy mamy 150 m i 400 m to nie ma to już większego znaczenia.

Napisałeś że chciałbys mnie widziec jak holuję tę rybę na Twoim sprzęcie...Podejrzewam że żaden z wędkarzy nie byłby w stanie jej wyjąć na taki sprzęt. Chętnie natomiast bym się z tą rybką zmierzył na swoim sprzęcie ze swoim zapasem żyłki ;) Wierzę w Twoją historię i w każde słowo które napisałeś ale dziesięcio kilowy boleń na Twojej wędce brzmi dla mnie nie co fantastycznie. Przypominam - rekord Polski wynosi 8,05. No ale pewnie już nigdy się nie dowiemy ile miał naprawdę. Byc może miałeś na wędce nowy rekord Polski....W wędkarstwie wszystko jest możliwe. (2009/12/28 14:02)

użytkownik8030


No nawet nie miałem pojęcia jaki jest rekord. A nie wnikam w dokładność naszej oceny tej ryby. Mogła równie dobrze mieć te 8 kilo - toż prawię, że ocena była na oko. Zapomniałem, że tu się raczej należ y posługiwać szczegółami.  (2009/12/28 14:13)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

pisaq


Pamiętam swojego pierwszego jazia złowionego na Sanie. To był w ogóle mój pierwszy jaź.
Mimo, że był niewielki bo (na oko) 30-35cm to dał mi popalić w nurcie. A wziął na robaka.
Od tamtej chwili wszędzie rozpowiadałem, że jaź to niezwykle waleczna ryba. Tak gadałem do momentu aż nie złapałem jazia na stawie. Zupełnie inna bajka.
Silny nurt powoduje, że ryba wydaje się cięższa.

Co do podkładów to używam i nawijam je za pomocą "patentu" Kol. Daniela3000, ale zawsze żyłka podkładowa jest o wiele grubsza niż żyłka główna. Generalnie taka żyłka powinna być mocniejsza od głównej bo gdy uderzy nam ryba, która jest w stanie wyciągnąć całą żyłkę główną to wiadomo, że rybka do małych nie należy i trzeba grubszej żyłki.
Zawsze stosuję sprzęt nieco cięższy, bardziej toporny, nie lubię specjalnie delikatnych kijów.
Nawet na spinning za okoniem chodzę z toporną szczupakówką :D (2009/12/28 14:38)

89krzysztof


Witam. Zakupiłem dwie żyłki, jedna 0,25mm 150m na szczupaka i druga 0,20mm 200m na pstrąga. Obie żyłki będą nawinięte na kołowrotek z dwoma szpulami o pojemności 150m/0.25mm lub 160m/0.25mm (jeszcze nie zadecydowałem jaki kołowrotek kupię), a więc na szpuli będzie brakowało 10m żyłki 0,25 i około 35-50m żyłki 0,20. Czy taka ilość żyłki będzie wystarczająca, czy powinienem zastosować podkład? Jeśli nie zastosuje podkładu to jakie będą konsekwencje? Krótsze rzuty, coś jeszcze?


Kolego, jeżeli kołowrotek mieści 150mterów żyłki 0.25mm to nie nawijaj całej, zostaw trochę wolnego. Poczytaj temat o nawijaniu żyłki i trochę Ci się wyjaśni. Jeśli nawiniesz za mało żyłki, to owszem rzuty mogą być nieco krótsze, ale nie można nawinąć też tej żyłki za dużo ... (2013/03/20 08:24)