Zaloguj się do konta

Nawijanie żyłki na mokro

utworzono: 2014/02/14 20:06
kuba234p

Czy szpulę kołowrotka można włożyć do wody?

Bo chodzi mi o to że mam na jednej szpuli żyłke i podkład. Nawinąłem to tak że żyłka poszła pierwsza i później podkład wypełniający szpulę ,a musze teraz to przewinąć żeby podkład był na dole szpuli a żyłka główna na górze i chciałbym to przewinąć na "mokro" , czy można wkładać szpulę KOŁOWROTKA z żyłką do wody i z niej nawijać? Najbardziej to mi chodzi żeby szpula potem dobrze się krębiła na kołowrotku i żeby smar się nie zmył :/

[2014-02-14 20:06]

Oczywiście,że możesz włożyć szpule do wody. [2014-02-14 20:22]

Co oznacza słowo ''krębiła''? [2014-02-14 20:23]

kuba234p

Co oznacza słowo ''krębiła''?


heh , sorki :D chodziło o "kręciła" , wiesz jak by działał hamulec. A włożenie szpulki do wody nic jej nie uszkodzi? [2014-02-14 20:41]

bluehornet

Przepraszam za sformułowanie , ale czy łowienie na deszczu szkodzi szpuli ? Też jest mokra.
[2014-02-15 09:27]

kuba234p

Przepraszam za sformułowanie , ale czy łowienie na deszczu szkodzi szpuli ? Też jest mokra.



Tak to jest duży fakt ;) , ale wiecie chce się upewnić bo tu jednaj byb wsadzał do wody całą szpulę , a  nurkowanie i deszcze jest nieco inne ,lecz tak na logike to macie racje bo już moja szpula (i kołowrotek) kilkadziesiąt razy stały w wielkiej ulewie :D 

[2014-02-15 11:59]

Ronin1

Przepraszam za sformułowanie , ale czy łowienie na deszczu szkodzi szpuli ? Też jest mokra.


W czasie deszczu szpula jest mokra z zewnątrz. Nie polecam zanurzania w wodzie szpuli kołowrotków zwłaszcza tych z przednim hamulcem. [2014-02-15 13:11]

Randal

Żyłki nie trzeba przewijać na mokro, robi się to z niektórymi plecionkami.

[2014-02-15 13:18]

Przepraszam za sformułowanie , ale czy łowienie na deszczu szkodzi szpuli ? Też jest mokra.

No ja podobnie jak Kolega @Randal też i to stanowczo nie polecam wrzucania szpuli do wody. Zamaka wtedy hamulec co może prowadzić do jego uszkodzenia. Chodzi o to że hamulec składa się najczęściej z trzech podkładek filcowych lub przypominających filc, w wyższych modelach jest karbon, które są przedzielone stalowymi dyskami. Wszystko jest nasączone smarem. Jeśli takie podkładki zamokną na dłużej mogą zacząć korodować ( zarówno te filcowe jak i stalowe) przez co hamulec może ulec zapieczeniu i przestać płynnie działać.

Co do deszczu. Chyba każdy zauważył że na górze jest przykręcany "kapselek" który dociska owe podkładki i w ten sposób reguluje się siłę hamulca. Ale ma też drugie znaczenie: ochrona przez wodą. Dlatego cześć firm pisze o wodoodpornych hamulcach. Na zwykłym deszczu wszystko jest OK ale już moczenia samych szpul nie polecam. Wręcz odradzam gdyż wtedy podkładki hamulca są odsłonięte, nie ma przykręconego "kapselka"

Poza tym nie ma żadnej potrzeby przewijania żyłki na mokro, plecionki można choć ja łowię nimi blisko 20 lat i też tego nie robię.
[2014-02-15 14:02]

kuba234p

Przepraszam za sformułowanie , ale czy łowienie na deszczu szkodzi szpuli ? Też jest mokra.

No ja podobnie jak Kolega @Randal też i to stanowczo nie polecam wrzucania szpuli do wody. Zamaka wtedy hamulec co może prowadzić do jego uszkodzenia. Chodzi o to że hamulec składa się najczęściej z trzech podkładek filcowych lub przypominających filc, w wyższych modelach jest karbon, które są przedzielone stalowymi dyskami. Wszystko jest nasączone smarem. Jeśli takie podkładki zamokną na dłużej mogą zacząć korodować ( zarówno te filcowe jak i stalowe) przez co hamulec może ulec zapieczeniu i przestać płynnie działać.

Co do deszczu. Chyba każdy zauważył że na górze jest przykręcany "kapselek" który dociska owe podkładki i w ten sposób reguluje się siłę hamulca. Ale ma też drugie znaczenie: ochrona przez wodą. Dlatego cześć firm pisze o wodoodpornych hamulcach. Na zwykłym deszczu wszystko jest OK ale już moczenia samych szpul nie polecam. Wręcz odradzam gdyż wtedy podkładki hamulca są odsłonięte, nie ma przykręconego "kapselka"

Poza tym nie ma żadnej potrzeby przewijania żyłki na mokro, plecionki można choć ja łowię nimi blisko 20 lat i też tego nie robię.



A jak mam zamiar to robić tylko z  kołowrotkiem z  tylnym hamulcem , to w  szpuli nie ma żadnego hamulca , a  ten guzik do zdejmowania szpuli można z  łkatwością zdjąć.A co do szpul z przednim hamulcem to te dyski z  filcem można spokojnie sobie wyjąć.Ale masz racje chyba jie ma potrzeby przewijania żyłki na mokro , wystarczy tylko raz ją nawinąć na mokro.
[2014-02-16 09:04]