Zaloguj się do konta

Nasze karasiowo-linowe miejscówki

utworzono: 2013/05/07 22:22
marek-debicki

Nasze karasiowo-linowe miejscówki
Gdzie to wędkarz nie zawędruje, w poszukiwaniu najdogodniejszej, najlepszej, najrybniejszej miejscówki? Kto nie spróbował kombinować, ten niech żałuje. Ileż to pasów szuwaru trzcinowego trzeba było przymierzyć, ileż czasu poświęcić na jej urządzenie w zgodzie z naturą, a jeszcze najlepiej w taki sposób aby postronne osoby zbyt szybko jej nie wykryły, ten niech żałuje.
Podzielmy się swoimi wrażeniami io doświadczeniami.
[2013-05-07 22:22]

Karaś już ruszył:) [2013-05-07 22:34]

pokemon0225

Karaś już ruszył:)


nie wszędzie. [2013-05-07 23:04]

tytek

Lin to ryba moich marzen juz od wczesnych lat mlodosci, kiedy w malym oczku wodnym na podworku hodowalem kolorowe karasie i karpie koi. Problemem niestety byl niedobor tlenu w upalne letnie dni, podczas ktorych ryby meczyly sie w wodnej zupie. Przeczytalem wtedy w atlasie, ze lin charakteryzuje sie niskimi wymaganiami tlenowymi. Niestety uwazalem wtedy ta rybe za trudno dostepna i jej obecnosc w moim oczku wodnym byla swoista idee fix.

Minelo ponad 10 lat az zainteresowalem sie wedkarstwem. Moze ze wzgledu na mlodzienczy zapal do sprowadzenia lina do swojego oczka wlasnie w ta rybe sobie upodobalem. Nie docenialem faktu,ze znajdujace sie w poblizu Jezioro Klucz jest swoistym krolestwem tego ciekawego gatunku.

Jezioro Klucz jest moim alma mater pod wzgledem samodzielnego wedkowania i pierwszych krokow z linami. W zeszle lato, na poczatku sierpnia to wlasnie tu przezywalem swoje najwieksze wedkarskie sukcesy.

Moim stanowiskiem byl trudno dostepny, ukryty wsrod trzcin, znajdujacy sie w kiepskim stanie pomost od dawna przez nikogo nie uczeszczany. Po wytypowaniu miejsca necenia, codziennie o 18 stawialem sie nad jeziorem i wrzucalem do wody ilosc zanety mieszczaca sie we wiaderku po ogorkach kiszonych. Po trzecim dniu zostalem dluzej zobaczyc, czy dzieje sie cos na wodzie. TO co zobaczylem przeszlo moje najsmielsze oczekiwania! Kilka minut po wrzuceniu zanety w wodzie sie wrecz gotowalo, a pojawiajace sie babelki przypominaly wystep bebniarzy podczas otwarcia Igrzysk w Pekinie. To byl najwyzszy czas, zeby rozpoczac wedkowanie.

Nastepnego dnia zjawilem sie juz ze sprzetem. Na efekty nie musialem dlugo czekac, najpierw spore wzdregi atakowaly spadajaca przynete. Gdy juz udalo mi sie ustawic odpowiednio grunt zaczely sie brania linow. Przekonalem sie jak sprytna to ryba, jak szybko potrafi zlokalizowac najblizsza przeszkode i utrudnic nam walke. Wedkowanie na Kluczu wzbudzilo zawladnelo moim zyciem przez kilka dni. Podporzadkowalem wypadom na ryby swoja prace, przychodzilem przed wszystkimi o 8,zeby juz o 15 wracac do domu i szybko udac sie na lowisko. Wedkarskie eldorado trwalo ponad tydzien, zlowilem wtedy okolo 20 linow.

Niestety poczulem sie zbyt pewnie na wadliwym pomoscie, ktory ostatecznie sie pode mna zarwal i wyladowalem po szyje w wodzie. Tak skonczyla sie moja niezapomniana przygoda nad Jeziorem Klucz. Mam nadzieje, ze na te wakacje uda mi sie wyremontowac pomost i znowu doswiadczyc tylu wspanialych chwil. Nie moge sie doczekac wakacyjnego powrotu w rodzinne strony i wspaniale polskie lowiska.

[2013-05-07 23:15]

pioter94

Znam to uczucie kiedy o dojście do wody można sobie pomarzyć, jednak wiele godzin spędzonych w takim miejscu, sporo pracy włożonej nieraz tonąc po pas w mule i  kombinowaniu można sobie zrobić wymarzoną miejscówkę.
[2013-05-08 08:00]

pstrag222

moja bankóweczka
[2013-05-08 09:24]

Piękna miejscówka panie Marku :) Ja dodaje zdjęcie z mojej miejscóweczki, mam też kilka innych, ciekawszych na zasiadki spławikowe miejsc ale nie mam zdjęć więc dodaje moją gruntowo-spławikową :) Czerwone punkty to położenie moich spławików i też tam liny i karasie łowie :) Reszta to terytorium mojej gruntówki :)  [2013-05-08 12:52]

marek-debicki

Miejscówka na przeciw mojego stanowiska z dnia na dzień zarasta coraz mocniej, a to tylko tydzień różnicy.
[2013-05-15 21:45]

maryska

[2014-10-10 18:34]

maryska

[2014-10-10 18:35]

maryska

A to moja miejscówka na liny  [2014-10-10 18:42]