Największe absurdy zasłyszane nad wodą

/ 73 odpowiedzi / 7 zdjęć
Witam wszystkich nazywam się Andrzej

Swoją przygodę z wędkarstwej jeszcze w dzieciństwie, ale miałem baaaardzo długą przerwę. Regularnie łowię od czerwca. W tym wątku chciałbym, abyśmy się podzielili nawiększymi głupotami zasłyszanymi na brzegach łowisk dotyczącymi metod połowu i sprzętu. Zapewne każdy choć raz usłyszał conieco takich absurdalnych stwierdzeń. Myślę, że warto o nich sobie powiedzieć, aby następnym razem nie brać ich sobie do serca. Jako, że zaczynam ten wątek dodam od siebie kilka takich perełek w punktach.

1. Na białego robaka w życiu nie złowisz płoci.
2. Nie ma 3m spiningów.
3. Wędka o CW 10-40 jest na małe ryby.
kedzio


Słyszałem nad wodą, że jedzenie ryb szkodzi zdrowiu i że jedyne lekarstwo na liczebność ryb to niekilanie. 
To właśnie największy absurd o jakim słyszałem. 
PS: Jeszcze bym zapomniał. Słyszałem o kolesiach, którym zdobycie pracy w zaepistej firmie wpłynęło na totalną zmianę poglądów i zaczęli jeździć na tygodniowe zasiadki w krawatach, garniakach i z maszynkami do golenia. To też taki wędkarski absurd.... Amen.

  (2016/08/08 21:57)

JKarp


Oj tam, oj tam...z maszynką to i ja jeżdżę ;-)
JK (2016/08/09 11:28)

Haryyy5


Jak więcej niż nocka to i ja jakąś jednorazówkę golącą zabieram. A co do największych absurdów ... nie wiem, ja nie słucham. Ale regularnie nawinie się nad wodą pacjent, który musi koniecznie podzielić się swoją wiedzą, doświadczeniem i punktem widzenia. Stanie taki i pier.... czy się go słucha czy nie. Ale ja staram się wówczas wyłączyć i potakiwać także na szczęście niewiele z takich wywodów w głowie zostaje, pewnie wiele absurdalnych absurdów mnie w ten sposób ominęło :P
Natomiast z najczęstszych absurdów to ja wymienie tak :
1: Trzeba zarzucać jak najdalej się da, bo przecież : "Panie tam na 100m. to są taaaaakie ryby"
2. Trzeba wrzucić do wody conajmniej wywrotke zanęty koniecznie z najdroższych, trudno dostępnych składników, bo z jakimś tam wiadereczkiem sklepówki zmieszaniej z kukurydzą to absolutnie nic się nie złowi.
3.  Nie do końca jest to absurd z nad wody, bardziej ze sklepów wędkarskich i wszelakich mediów :  nachalnie wciskane do głów przez całe marketingowe lobby że bez markowego, drogiego sprzętu to ani rusz. Jak masz ruskiego teleskopa to najlepiej go połam, wyrzuć i zostań w domu bo i tak bys na to nic nie złapał. W to się chyba również wpisuje że jak nie ma na sprzęcie "carp" to można sobie taki sprzęt w d... wsadzić. Na karpie trzeba mieć sprzęt karpiowy ... na inne ryby najlepiej też. 
4. Na koniec najlepsze, największy wędkarski absurd z jakim się spotkałem : wytrzymałość żyłek i plecionek Jaxona.  (2016/08/09 13:46)

JKarp


Jak więcej niż nocka to i ja jakąś jednorazówkę golącą zabieram. A co do największych absurdów ... nie wiem, ja nie słucham. Ale regularnie nawinie się nad wodą pacjent, który musi koniecznie podzielić się swoją wiedzą, doświadczeniem i punktem widzenia. Stanie taki i pier.... czy się go słucha czy nie. Ale ja staram się wówczas wyłączyć i potakiwać także na szczęście niewiele z takich wywodów w głowie zostaje, pewnie wiele absurdalnych absurdów mnie w ten sposób ominęło :P
Natomiast z najczęstszych absurdów to ja wymienie tak :
1: Trzeba zarzucać jak najdalej się da, bo przecież : "Panie tam na 100m. to są taaaaakie ryby"
2. Trzeba wrzucić do wody conajmniej wywrotke zanęty koniecznie z najdroższych, trudno dostępnych składników, bo z jakimś tam wiadereczkiem sklepówki zmieszaniej z kukurydzą to absolutnie nic się nie złowi.
3.  Nie do końca jest to absurd z nad wody, bardziej ze sklepów wędkarskich i wszelakich mediów :  nachalnie wciskane do głów przez całe marketingowe lobby że bez markowego, drogiego sprzętu to ani rusz. Jak masz ruskiego teleskopa to najlepiej go połam, wyrzuć i zostań w domu bo i tak bys na to nic nie złapał. W to się chyba również wpisuje że jak nie ma na sprzęcie "carp" to można sobie taki sprzęt w d... wsadzić. Na karpie trzeba mieć sprzęt karpiowy ... na inne ryby najlepiej też. 
4. Na koniec najlepsze, największy wędkarski absurd z jakim się spotkałem : wytrzymałość żyłek i plecionek Jaxona. 

A weź karpiówką, z hakiem 4 i żyłką 0,35 mm łów uklejki ;-) Albo ze spinem do 15 g i kołowrotkiem w rozmiarze 20 i żyłką 0,18 mm  pojedź na dorsze ;-)
To raczej jest prawdą - wędki i kołowrotki dostosować do gatunku poławianych ryb co nie wyklucza tzw przyłowów. 
;-)
Absurd - wmawianie, że kulki są szkodliwe ale spleśniały chleb pomieszany z ziemniakami i kluskami sprzed tygodnia są w porządku.
JK
JK
  (2016/08/09 16:43)

luxxxis


Znad Starogardzkich wód,oryginalne w 100proc---
--Pifpaf,dziadek pod 70-tkę,wiecznie "zrobiony"---upiera się że złowił 7kg płoć,osiemnaście linów w godzinę,że Krawczyka uczył śpiewać....
--kolejny "beton"---cytuję: Duża ryba bierze tylko głęboko i daleko od brzegu...
--"Nie można tyle nęcić,( trzy kulki jak pomarańcza) bo ryba się nażre i nie weżmie"---po czym delikwent rzuca garstkę zanęciny,dosłownie,lużnej,nie związanej nawet,rzuca to przed siebie,na trzymetrową wodę,ładuje sprężynę,chlasta nią 20m dalej niż ta jego "garstka" ....Po upływie 20 godzin nocki i części dnia stwierdza że "ryb tu nie ma" bo nie złowił.....
---Z pstrągowania,--" panie ja tu dno widza,tu ryb ni ma,bo jakby były to bym widział"
---z obserwacji---" Panie,co pan tak pływasz,jak ma wziąć to weżmie"---stwierdził klient który przez trzy godziny uparcie posyłał tego samego morsa 2 pod ten sam krzak na j.Kochanka...


Z cyklu ciekawe,niezapomniane blockquotey:

J.Szteklin,z 15 lat temu,spinninguję z pomostu...Tnę esoxika na jakieś 60cm,przymierzam się do jego wypuszczenia kładąc się na pomoście aby nie "łupnąć " nim o wodę.
Nadbiega lokalny amator win owocowych marki "Wino" rocznik wczorajszy i zadyszany w tym pędzie wrzeszczy z kilkunastu metrów:

-Panieeee,toć mnie go daj,do błotka go chociaż wjebia....

Wymiękłem,nic już nie było takie same....:) (2016/08/09 18:43)

konger11


- Panie gdzie Pan rzucasz tym spiningiem ryby tylko płoszysz
- Przecież zachowałem od Pana regulaminową odległość!
- No i zachaczył Pan o moją żyłkę, kur..!
- To na ilu stanowiskach Pan łowi, na trzech aż...?
- Ja mogę nawet na dwudziestu, regulamin chyba znasz....
- ???? PZW


- A są tu ryby chociaż?
- Panie jakie tu ryby są, ja tą glinianke od dziecka znam, tu sumy są po 100kg może
- To złowił tu ktoś kiedyś taką rybe, że ma Pan wiedzę o takich okazach?
- Nie, nie kojarzę....

- Powiem Panu, że największą głupotą jest to jak ktoś mówi: "tutaj ryby nie biorą, może pojedziemy na inny zbiornik". Ja uważam, ze jak nie biorą tutaj to prawdopodobnie brań nie ma w całej Polsce! (2016/08/09 20:33)

Haryyy5


Jak więcej niż nocka to i ja jakąś jednorazówkę golącą zabieram. A co do największych absurdów ... nie wiem, ja nie słucham. Ale regularnie nawinie się nad wodą pacjent, który musi koniecznie podzielić się swoją wiedzą, doświadczeniem i punktem widzenia. Stanie taki i pier.... czy się go słucha czy nie. Ale ja staram się wówczas wyłączyć i potakiwać także na szczęście niewiele z takich wywodów w głowie zostaje, pewnie wiele absurdalnych absurdów mnie w ten sposób ominęło :P
Natomiast z najczęstszych absurdów to ja wymienie tak :
1: Trzeba zarzucać jak najdalej się da, bo przecież : "Panie tam na 100m. to są taaaaakie ryby"
2. Trzeba wrzucić do wody conajmniej wywrotke zanęty koniecznie z najdroższych, trudno dostępnych składników, bo z jakimś tam wiadereczkiem sklepówki zmieszaniej z kukurydzą to absolutnie nic się nie złowi.
3.  Nie do końca jest to absurd z nad wody, bardziej ze sklepów wędkarskich i wszelakich mediów :  nachalnie wciskane do głów przez całe marketingowe lobby że bez markowego, drogiego sprzętu to ani rusz. Jak masz ruskiego teleskopa to najlepiej go połam, wyrzuć i zostań w domu bo i tak bys na to nic nie złapał. W to się chyba również wpisuje że jak nie ma na sprzęcie "carp" to można sobie taki sprzęt w d... wsadzić. Na karpie trzeba mieć sprzęt karpiowy ... na inne ryby najlepiej też. 
4. Na koniec najlepsze, największy wędkarski absurd z jakim się spotkałem : wytrzymałość żyłek i plecionek Jaxona. 

A weź karpiówką, z hakiem 4 i żyłką 0,35 mm łów uklejki ;-) Albo ze spinem do 15 g i kołowrotkiem w rozmiarze 20 i żyłką 0,18 mm  pojedź na dorsze ;-)
To raczej jest prawdą - wędki i kołowrotki dostosować do gatunku poławianych ryb co nie wyklucza tzw przyłowów. 
;-)
Absurd - wmawianie, że kulki są szkodliwe ale spleśniały chleb pomieszany z ziemniakami i kluskami sprzed tygodnia są w porządku.
JK
JK
 

Ok, ale wiaderko z budowlanego spisze się równie dobrze jak to karpiowe. Zwykłymi gruntówkami też da się karpia złowić. Nie chodzi o to że sprzęt markowy, sprzęt karpiowy, nie jest dobry i nie łowi się nim lepiej. Chodzi o to że nie jest to niezbędne. Ty piszesz o skrajnym wykorzystywaniu sprzętu niezgodnie z przeznaczeniem a nie o to mi chodzi. Poprostu nie trzeba jechać do sklepu i na dzień dobry wyłożyć 2000zł żeby zacząć łowić nawet te karpie. A dużo osób daje sobie wmówić że jak nie będą miały karpiówek, kołowrotków long range z wolnym biegiem, łódki zanętowej, echosondy, łóżka karpiowego, namiotu karpiowego, wiaderka karpiowego i karpiowych gaci to w ogóle nie mają czego nad wodą szukać. Już na tym forum spotkałem się z pytaniem czy można użyć zwykłego wiaderka na zanętę. Są nad wodą ludzie, którzy mają dosłownie wszystkie bajery, tylko nie do końca jeszcze wiedzą jak w ogóle się łowi. (2016/08/10 09:44)

konger11


Ok, ale wiaderko z budowlanego spisze się równie dobrze jak to karpiowe. Zwykłymi gruntówkami też da się karpia złowić. Nie chodzi o to że sprzęt markowy, sprzęt karpiowy, nie jest dobry i nie łowi się nim lepiej. Chodzi o to że nie jest to niezbędne. Ty piszesz o skrajnym wykorzystywaniu sprzętu niezgodnie z przeznaczeniem a nie o to mi chodzi. Poprostu nie trzeba jechać do sklepu i na dzień dobry wyłożyć 2000zł żeby zacząć łowić nawet te karpie. A dużo osób daje sobie wmówić że jak nie będą miały karpiówek, kołowrotków long range z wolnym biegiem, łódki zanętowej, echosondy, łóżka karpiowego, namiotu karpiowego, wiaderka karpiowego i karpiowych gaci to w ogóle nie mają czego nad wodą szukać. Już na tym forum spotkałem się z pytaniem czy można użyć zwykłego wiaderka na zanętę. Są nad wodą ludzie, którzy mają dosłownie wszystkie bajery, tylko nie do końca jeszcze wiedzą jak w ogóle się łowi.

Czyli dużo sprzętu, mało talentu :P (2016/08/10 11:28)

Jędrula


Słyszałem nad wodą, że jedzenie ryb szkodzi zdrowiu i że jedyne lekarstwo na liczebność ryb to niekilanie. 
To właśnie największy absurd o jakim słyszałem. 
PS: Jeszcze bym zapomniał. Słyszałem o kolesiach, którym zdobycie pracy w zaepistej firmie wpłynęło na totalną zmianę poglądów i zaczęli jeździć na tygodniowe zasiadki w krawatach, garniakach i z maszynkami do golenia. To też taki wędkarski absurd.... Amen.

 
To akurat jest święta racja.
  (2016/08/10 11:30)

JKarp


Jak więcej niż nocka to i ja jakąś jednorazówkę golącą zabieram. A co do największych absurdów ... nie wiem, ja nie słucham. Ale regularnie nawinie się nad wodą pacjent, który musi koniecznie podzielić się swoją wiedzą, doświadczeniem i punktem widzenia. Stanie taki i pier.... czy się go słucha czy nie. Ale ja staram się wówczas wyłączyć i potakiwać także na szczęście niewiele z takich wywodów w głowie zostaje, pewnie wiele absurdalnych absurdów mnie w ten sposób ominęło :P
Natomiast z najczęstszych absurdów to ja wymienie tak :
1: Trzeba zarzucać jak najdalej się da, bo przecież : "Panie tam na 100m. to są taaaaakie ryby"
2. Trzeba wrzucić do wody conajmniej wywrotke zanęty koniecznie z najdroższych, trudno dostępnych składników, bo z jakimś tam wiadereczkiem sklepówki zmieszaniej z kukurydzą to absolutnie nic się nie złowi.
3.  Nie do końca jest to absurd z nad wody, bardziej ze sklepów wędkarskich i wszelakich mediów :  nachalnie wciskane do głów przez całe marketingowe lobby że bez markowego, drogiego sprzętu to ani rusz. Jak masz ruskiego teleskopa to najlepiej go połam, wyrzuć i zostań w domu bo i tak bys na to nic nie złapał. W to się chyba również wpisuje że jak nie ma na sprzęcie "carp" to można sobie taki sprzęt w d... wsadzić. Na karpie trzeba mieć sprzęt karpiowy ... na inne ryby najlepiej też. 
4. Na koniec najlepsze, największy wędkarski absurd z jakim się spotkałem : wytrzymałość żyłek i plecionek Jaxona. 

A weź karpiówką, z hakiem 4 i żyłką 0,35 mm łów uklejki ;-) Albo ze spinem do 15 g i kołowrotkiem w rozmiarze 20 i żyłką 0,18 mm  pojedź na dorsze ;-)
To raczej jest prawdą - wędki i kołowrotki dostosować do gatunku poławianych ryb co nie wyklucza tzw przyłowów. 
;-)
Absurd - wmawianie, że kulki są szkodliwe ale spleśniały chleb pomieszany z ziemniakami i kluskami sprzed tygodnia są w porządku.
JK
JK
 

Ok, ale wiaderko z budowlanego spisze się równie dobrze jak to karpiowe. Zwykłymi gruntówkami też da się karpia złowić. Nie chodzi o to że sprzęt markowy, sprzęt karpiowy, nie jest dobry i nie łowi się nim lepiej. Chodzi o to że nie jest to niezbędne. Ty piszesz o skrajnym wykorzystywaniu sprzętu niezgodnie z przeznaczeniem a nie o to mi chodzi. Poprostu nie trzeba jechać do sklepu i na dzień dobry wyłożyć 2000zł żeby zacząć łowić nawet te karpie. A dużo osób daje sobie wmówić że jak nie będą miały karpiówek, kołowrotków long range z wolnym biegiem, łódki zanętowej, echosondy, łóżka karpiowego, namiotu karpiowego, wiaderka karpiowego i karpiowych gaci to w ogóle nie mają czego nad wodą szukać. Już na tym forum spotkałem się z pytaniem czy można użyć zwykłego wiaderka na zanętę. Są nad wodą ludzie, którzy mają dosłownie wszystkie bajery, tylko nie do końca jeszcze wiedzą jak w ogóle się łowi.

Mam problem - tylko na namiocie mam napis CARPER ;-)
Idę do sklepu i nie wracam jak nie będzie napisane na wszystkim CARP, PRO CARP itd... No weź np taki napis TINCA TINCA 2 MANN BROLLY - weź w tym złów karpia. Normalnie nie da się ;-) 
Oczywiście, że tacy ludzie byli, są i będą i nie dotyczy to tylko wędkarstwa. 
JK (2016/08/10 11:36)

użytkownik26223


Długo Panie Haryyyy5 będziesz pan się karpiarzy czepiał????
Nudne to trochę jest!!!!

Dla mnie największym absurdem jest mniemanie niektórych ludków, że karpiowanie to najdroższy rodzaj wędkarstwa ,a wśród karpiarzy to same lenie ,gadżeciarze i szpanerzy są ,no bo kto to widział wędki po 500 zł,rodpod za 1000 czy sygnałki za 700zł.


A jak jakiś spinningista kupuje kija robionego na zamówienie za 1000 czy 2000, łódkę + echosondę + silnik elektryczny za 10 000 to jest normalne, zwykły ,normalny ,ubogi ,wędkarz !!! i do tego jaki sportowiec!!!! (2016/08/10 12:50)

Haryyy5


Długo Panie Haryyyy5 będziesz pan się karpiarzy czepiał????
Nudne to trochę jest!!!!

Dla mnie największym absurdem jest mniemanie niektórych ludków, że karpiowanie to najdroższy rodzaj wędkarstwa ,a wśród karpiarzy to same lenie ,gadżeciarze i szpanerzy są ,no bo kto to widział wędki po 500 zł,rodpod za 1000 czy sygnałki za 700zł.


A jak jakiś spinningista kupuje kija robionego na zamówienie za 1000 czy 2000, łódkę + echosondę + silnik elektryczny za 10 000 to jest normalne, zwykły ,normalny ,ubogi ,wędkarz !!! i do tego jaki sportowiec!!!!


A gdzie ja się karpiarzy czepiam bo nie zauważyłem ?
  (2016/08/10 12:57)

użytkownik26223


3.  Nie do końca jest to absurd z nad wody, bardziej ze sklepów wędkarskich i wszelakich mediów :  nachalnie wciskane do głów przez całe marketingowe lobby że bez markowego, drogiego sprzętu to ani rusz. Jak masz ruskiego teleskopa to najlepiej go połam, wyrzuć i zostań w domu bo i tak bys na to nic nie złapał. W to się chyba również wpisuje że jak nie ma na sprzęcie "carp" to można sobie taki sprzęt w d... wsadzić. Na karpie trzeba mieć sprzęt karpiowy ... na inne ryby najlepiej też.

post z 08.09 13.47

Ok, ale wiaderko z budowlanego spisze się równie dobrze jak to karpiowe. Zwykłymi gruntówkami też da się karpia złowić. Nie chodzi o to że sprzęt markowy, sprzęt karpiowy, nie jest dobry i nie łowi się nim lepiej. Chodzi o to że nie jest to niezbędne. Ty piszesz o skrajnym wykorzystywaniu sprzętu niezgodnie z przeznaczeniem a nie o to mi chodzi. Poprostu nie trzeba jechać do sklepu i na dzień dobry wyłożyć 2000zł żeby zacząć łowić nawet te karpie. A dużo osób daje sobie wmówić że jak nie będą miały karpiówek, kołowrotków long range z wolnym biegiem, łódki zanętowej, echosondy, łóżka karpiowego, namiotu karpiowego, wiaderka karpiowego i karpiowych gaci to w ogóle nie mają czego nad wodą szukać. Już na tym forum spotkałem się z pytaniem czy można użyć zwykłego wiaderka na zanętę. Są nad wodą ludzie, którzy mają dosłownie wszystkie bajery, tylko nie do końca jeszcze wiedzą jak w ogóle się łowi.

post z 10.08 9.44
Tu już ewidentnie na karpiarzy pojechałeś.
Dla czego nie czepisz sie Spinningistów ,Muszkarzy ,Feederowców (tych co z foremkami ,pelecikami  sie bawię) dlaczego do nich  sie nie doczepisz ???
Czepianie sie karpiarzy na każdym kroku,chyba stało sie u was modne.Piszecie pod publiczkę.,Typu Jakie to są pajace, a ja to jestem ten naj...zajebisty, jedynie prawdziwy wędkarz ,łowca dzikich ryb ...a oni??? banda szpanerów łowiących "spaślaki" na komercjach .Kupi se taki sprzęt za 3-5-8 tyś sprzęt i szpanuje.
  (2016/08/10 14:01)

krisbeer


Jest coś ABSURDALNEGO w temacie ,,karpiowanie'', ponieważ wystarczy że ktoś tylko wspomni o karpiarzach i w ,,większości'' (nie we wszystkich) przypadków zaczyna sie jazda na forum ................................................ smutne to. Wrażliwość godna takiej jednej co to na ziarnku grochu nie mogła kimać :)

Nie ma się co ciskać, są ludzie i taborety, i tyle. to nie wedki świadczą o nas:)

ps.
Nie mogę sie powstrzymać od komentarza: kiedys taki jeden karpiarz całą noc poświęcił na tłumaczenie wyższości jego ,,karpiarza'' nad takimi jak my. Opowiadał jak to kiedyś jeździli całą ekipą ale tylko on łowił okazy bo on miał łódkę do wywozu (reszta się patrzyła), od jakiegoś czasu jeździ sam ............ ciekawe dlaczego? Nie my nazwaliśmy go karpiarzem tylko on sam się tak tytułował. 

Pozdrawiam wszystkich łowiących karpie, połamania :)
  (2016/08/10 14:09)

Haryyy5


Wybacz Jarek ale chyba jesteś trochę przewrażliwiony. Czytam jeszcze raz to wszystko co napisałem i naprawdę nie jestem w stanie się doszukać ani jednego fragmentu w którym czepiałbym się/pojeżdżał, generalnie punktu gdzie w jakikolwiek sposób celowo lub nie celowo obraziłbym karpiarzy. W pierwszym przytoczonym fragmencie piszę o absurdzie wmawiania ludziom że bez drogiego sprzętu ani rusz, i nachalnym wlepianiu na każde za przeproszeniem "gówno" napisu karp. Mamy wszystko karpiowe, wiaderka, fotele, łóżka, wędki, namioty, kurtki i gacie. Nie uważasz naprawdę że to jest absurd ? W kurtce nie karpiowej brałyby gorzej ? Tak jak pisze Janusz, nie ma napisów CARP a jakoś żyje. 

A w drugim cytowanym fragmencie to już w ogóle nie wiem o co chodzi. No chyba że za pojazd uważasz moją opinię ża na zwykłe gruntówki i bez sprzętu za tysiące złotych też da się i karpie i inne ryby łowić. Ale wtedy to już chyba nie we mnie i nie w mojej wypowiedzi jest problem. 

A już całkiem moim zdaniem kwestię ewentualnego czepiania się karpiarzy rozwiązują moje stwierdzenia zarówno z pierwszej jak i drugiej wypowiedzi :

"3.  Nie do końca jest to absurd z nad wody, bardziej ze sklepów wędkarskich i wszelakich mediów : ...)
"Nie chodzi o to że sprzęt markowy, sprzęt karpiowy, nie jest dobry i nie łowi się nim lepiej. Chodzi o to że nie jest to niezbędne."



Więcej dystansu kolego :)

P.S. Trochę z wami karpiarzami jest jak z tymi imigrantami i innymi "uciśnionymi" mniejszościami. Strach już cokolwiek powiedzieć żeby przypadkiem nie urazić.  (2016/08/10 14:51)

pakul1206


Z tym "Karpiowaniem" to faktycznie jeden z większych absurdów, nie chodzi mi tutaj o ludzi łowiących karpie ale o cały ten marketing, lecę szykować kije : " leszczówkę","płociówkę" i "krąpiówkę" może wyskoczę na rybki :)) Zabiorę chyba też szczupakówkę, okoniówkę i boleniówkę bo pogoda fajna może pod wieczór trafię jakiegoś drapieżnika :))) "Linówki" , " karasiówki" i " węgorzówki" już nie dam rady zabrać bo dużo tych klamotów. Tak na marginesie polecicie jakiś dobry namiot wędkarski tylko żeby był płociowy nie karpiowy, bo karpiowy już mam? :))) (2016/08/10 15:09)

użytkownik26223


Jak bym był tak "nawiedzony" (czyt pier....nienty) to pewnie bym sie doczepił ża porównujesz nas to imigrantów
Tak nawiedzony nie jestem...
ale fakt może jestem przewrażliwiony .Bo ile można czytać postów pisaqów ,gostomirów (mam wrażenie że pod innym nickiem pisze teraz ) natalek i innych anty k ??

Ps to nie jest absurd ,to jest marketing.,Firmy wędkarskie chcą zarobić więc reklamują to co drogie .Takie są prawa rynku.
faktycznie taraz na każdy kołowrotek z  wolnym biegiem ,mówią "karpiowy" , na każdy sygnałek dają naklejke "pro carp"
ala to nie jest nasza wina !!!!!!!!!!!!!!
  (2016/08/10 15:32)

bluehornet


Nie wiem po co ta polemika, dla mnie a za mnie może na każdym sprzęcie być napisane Yellow Sub Marin, Marlin  czy też inna Barrakuda a i tak będę łowił w zależności to , co mi się akurat upatrzy :) , nie napis łowi ;)
  (2016/08/10 16:56)

kedzio


Ja osobiście znałem tylko jednego prawdziwego karpiarza. Już tu nikt nie pamięta redaktora naczelnego pewnego pisma z Kazimierza.
Redaktor Pyniek.... hmmm... tak! To był prawdziwy absurd!
Jak on to pisał w swoim "Vademecum Karpiarza" ?....- "Prawdziwy karpiarz nigdy nie pojedzie nad wodę rowerem!"
Szkoda, że sobie nie skopiowałem tego artykułu, bo to był majstersztyk absurdalnego zadufania - taki karpiowy hymn samochwalczy.

Ale z biegiem lat nakluło sie tu wielu takich Pyńków. Tak se myślę, moze by se klub Pyńkowy (Karpiowy) założyli?!
  (2016/08/10 18:23)

kedzio


Jeeeeeezuuuuuuuu! Znalazłem!
Tego absurdu nikt nie przebije! Pozwolę sobie go tutaj wkleić!

To dzieło Pyńka:
Poradnik nowoczesnego karpiarza
EPIZOD 1 Przede wszystkim wędkarska etyka

Nowoczesne karpiowanie to przede wszystkim postawa karpiarza na łowisku - promowanie zasady ZŁÓW I WYPUŚĆ i proekologiczne nawyki. Właściwe zachowania wśród społeczności PZW i społeczności lokalnej będą dodatkowym atutem. Karpiarz stosuje się do regulaminów oraz należycie traktuje złowione ryby.

Bycie karpiarzem zobowiązuje nas do znajomości podstaw ichtiologii. Nie zapominajmy, że Karp (podobnie jak amur) jest gatunkiem obcym w naszych ekosystemach. Mieszka u nas od ponad X wieków, ale odsyłam Państwa do Wirtualnego Muzeum Karpia (www.muzeumkarpia.eco.pl) w celu przypomnienia roli Karpia w naszym kraju. Żaden człowiek, posiadający pewną wiedzę o sytuacji naszych wód nie zaprzeczy, że Karp „najechał” na nasze wyjątkowe na skalę światową wody i nie da się tego odwrócić. Pamiętajmy jednak o wspomnianych gatunkach obcych gdy będziemy świadkami nielegalnych zarybień wód otwartych i jezior polodowcowych.

Kodeks etyczny obowiązujący w Sandomierskim Klubie Karpiowym:

1. Doskonal sprzęt i metody połowu!
2. Licz na jakość, nie na ilość!
3. Konkuruj przede wszystkim z samym sobą!
4. Nie przeszkadzaj wędkarzom łowiącym w pobliżu!
5. Dbaj o środowisko!!!
6. Na łowisku zachowuj się jak najciszej!
7. Posprzątaj po sobie!!!
8. Bierz udział w zawodach karpiowych!
9. Propaguj wędkarstwo karpiowe!
10. Obchodź się z rybą delikatnie!
11. Staraj się wypuszczać złowione karpie!

EPIZOD 2 Podróż, Elementy Obozowiska, Nocleg

Bezpieczeństwo


Pamiętajmy o bezpieczeństwie już podczas planowania wyjazdu na zasiadkę. Sprawdźmy sprawność auta. Zabierzmy ze sobą ciepłą odzież, obuwie na zmianę w przypadku przemoczenia. Sprawdźmy (w miarę możliwości) szczelność pontonu, jeśli zamierzamy z niego korzystać. Nie zapominajmy o szczelnej instalacji gazowej kuchenki, jeśli zabierzemy ją na łowisko, by gotować ziarno zanętowe bądź przygotować ciepły posiłek.
Bezpieczeństwo to także ochrona własnego mienia na łowisku. Dobrym rozwiązaniem jest alarm wibracyjny zastosowany w markowych sygnalizatorach brań, który w nocy, gdy zaśniemy, ochroni nasze wędki. Można pójść dalej i zabezpieczyć obozowisko czujnikami ruchu – jest to szczególnie przydatne w przypadku samotnych wypraw. Takie urządzenia nie są drogie a zabezpieczą nas przed kradzieżą i niepożądanymi gośćmi. Bezpieczeństwo to ważny aspekt bo przecież musimy wrócić z zasiadki cali i zdrowi.

Transport

Niewątpliwie najlepszym środkiem transportu będzie własne auto – nowoczesny karpiarz nie wybierze się na zasiadkę rowerem ;)

Obozowisko

Podstawowym elementem obozowiska jest namiot (foto1). Po pierwsze dlatego, że zasiadka karpiowa musi trwać kilka dni, jeśli chcemy osiągać sukcesy i zdobywać doświadczenie. Po drugie, nawet jednodniowa wyprawa może zostać okraszona solidnym deszczem.

Kolejnymi przydatnymi a czasem niezbędnymi elementami są:

* fotel (foto2) – niejednokrotnie doceniłem dobrodziejstwa tego gadżetu. Najlepiej wybrać solidny i markowy z regulowanymi nóżkami.
* stolik (foto3) – pozwoli w komfortowych warunkach przygotować zestawy końcowe i postawić kubek z kawą. Tu także odradzam oszczędzanie przy kupnie. Zdarzyło mi się na pierwszych zasiadkach podkopywać nóżki zwykłego stolika – szkoda czasu na takie czynności.
* kuchenka gazowa – przyda się podczas przygotowania ziarna zanętowego oraz zaparzenia kawy. Warto wybrać taką, która ma możliwość, prócz zastosowania naboi z gazem, także podłączenie zwykłej turystycznej butli gazowej.
* co najmniej dwa garki – jeden duży do gotowania ziarna bądź kulek, jeśli zdecydujemy o przygotowaniu ich na łowisku – czasem sąsiedzi mają brania na smaki, których my akurat nie mamy. Posiadanie miksu i trafionego przez kolegów ze stanowiska obok aromatu, pozwoli na przygotowanie własnych kulasów. Drugi, mały, do zagotowania wody, np. na herbatkę.
* nie zapominajmy o higienie osobistej. Szczoteczka i pasta do zębów nie zajmuje dużo miejsca i zawsze się przyda. Pozostałe elementy kosmetyczki według uznania – znam karpiarzy, którzy golą się w ostatnim dniu zawodów na rozdanie nagród ;)
* przypominam o podstawowym sprzęcie każdego skauta, jakim jest latarka, nóż, mała siekierka czy łopatka. Nie zapomnijmy zabrać worków na śmieci!

Aparat fotograficzny


Stosując zasadę „Catch & Release” jest nieodzowny i pomoże utwierdzić naszą żonę w przekonaniu, że byliśmy na rybach ;)

EPIZOD 3 Sprzęt wędkarski

Warto wybrać dobry sklep wędkarski z fachowym doradztwem!

W tej części podam jedynie optymalne parametry sprzętu, które pozwolą na nowoczesne i profesjonalne karpiowanie. Nie będę podawał marek i cen, ponieważ Polska jest w dalszym ciągu krajem, w którym podstawowym kryterium wyboru, nie tylko sprzętu wędkarskiego, jest cena oferowanych produktów.

Stanowisko


Wygodnym i cenionym stanowiskiem jest pod na trójnogu, tzw. tripod (foto4). Ale widziałem jak angielscy specjaliści w karpiowaniu stosują zwykłe podpórki. Wybór należy do Was i zależy od warunków na łowisku. Jeśli będziecie dokonywać wyboru zwróćcie przede wszystkim uwagę na solidność oferowanych produktów. Kołyszące się na podzie wędziska w tempo wiejącego wiatru to nie jest widok profesjonalnego stanowiska.

Wędziska


Wędziskiem, które spełni większość naszych oczekiwań i sprosta niemalże każdym warunkom na łowisku będzie kij o następujących parametrach:

- długość wędziska: 13ft (ft z ang . =foot stopa: 1ft = 30,48 cm)
- krzywa ugięcia: od 3,5lb (lb z ang. =pound funt: 1lb = 453,59237 g)
- akcja szczytowa przechodząca w semi-paraboliczną (ułatwia dalekie rzuty)

Alternatywą dla mniej wymagających warunków wędkowania (bliskie odległości łowienia, populacja karpia o wadze nie przekraczającej 10kg oraz preferencje do finezyjnie wyginających się podczas holu wędzisk prabolicznych) może być kij o długości 12ft, krzywej ugięcia 2,75 – 3lb oraz wspomnianej akcji parabolicznej.

Kołowrotki


Niemalże każdy karpiarz poleci tzw. „bigi” (foto5). To kołowrotki o dużych szpulach i piekielnie mocnych konstrukcjach. Wybierajmy te z najwyższej półki – zapewniam Was, że ten wydatek opłaca się jak żaden inny. Osobiście polecam te z wolnym biegiem szpuli – stwarza niepodważalny komfort.

Sygnalizatory brań, elektroniczne i mechaniczne.


To kolejny element stanowiska, na którym nie warto oszczędzać. Zwróćcie uwagę na podstawowe funkcje sygnalizatora elektronicznego (foto6): regulacja głośnoci, czułości oraz tonu. Przydatną fuknkcją jest również rozpoznawanie przez mechanizm sygnalizatora kierunku brania (od brzegu, do brzegu) oraz pamięć ostatniego brania. Jeśli zdecydujemy się nie oszczędzać warto wybrać sygnalizator z gniazdem do podłączenia swingera z funkcją świecenia (wbudowana dioda) oraz wbudowanym radiopowiadomieniem. Zakup centralki (foto7) to spory wydatek ale przy dłuższych zasiadkach (szczególnie samotnych), gdy branie jest w czasie naszego snu, docenicie jej zalety. Inną metodą sygnalizacji brań są swingery (foto8) oraz hangery (foto9) – sygnalizatory mechaniczne. Swingery mają sztywną konstrukcję a hangery zwisają luźno, zwykle na łańcuszku. Hangery to nic innego jak popularna „bombka” w wersji „exclusive” (sygnalizują delikatne brania przy wędkowaniu na małych odległościach). Warto wybrać te z możliwością świecenia po podłączeniu do sygnalizatora elektronicznego, choć te bez takiego udogodnienia także spełnią swoja rolę, ale trzeba będzie dodatkowo uzbroić je w świetlik fluo w porze nocnej.

Zestawy końcowe


Przypony zostały poddane w ostatnich latach tak wielkim modyfikacjom, że jest ich tyle ilu karpiarzy na Świecie. Zaprezentuję dwa podstawowe, z których sam korzystam i z powodzeniem odnoszę sukcesy.
Pierwszy to przypon (foto10) zbudowany z haczyka (foto11), plecionki i krętlika (foto12), z zastosowaniem tzw. „węzła bez węzła”.
Drugi to tzw. „D-Rig” (foto13) zbudowany z haczyka, sztywnej żyłki mono bądź fluorocarbonu oraz krętlika (tu również stosuję „węzeł bez węzła”).
Elementem zestawu końcowego jest także ciężarek (foto14), bezpieczny klips oraz rurka antysplątaniowa (foto15).
W pewnych warunkach stosuje się dodatkowo tzw. „strzałówki” z żyłki mono i ledkora .

Inne, np. waga


Warto zabrać ze sobą wagę, matę do ważenia i odhaczania ryb, podbierak oraz obowiązkowo odkażalnik stosowany po odhaczeniu złowionej ryby w miejscu wyjętego haczyka.

EPIZOD 4 Bagaże

Torby


Zgodnie z własnym doświadczeniem sądzę, że warto posiadać co najmniej 3 różne torby. Jedną na ubrania i rzeczy osobiste. Drugą na drobny sprzęt i zanęty (foto16). Trzecią na kulki haczykowe, dipy i boostery.

Pokrowce


I tu, jak to mówią „do wyboru do koloru”. Możemy zakupić standardowy pokrowiec na wędki albo zastosować tzw. tuby. Wszystko zależy od własnych preferencji i możliwości finansowych.

Piórniki


Warto posiadać co najmniej jeden piórnik (foto17) na przypony sztywne oraz małą torbę na drobiazgi wchodzące w skład zestawów końcowych, np. ciężarki.

Pojemniki i pudełka


To wszystko to w co zapakujemy nasze drobiazgi – wg uznania.

EPIZOD 5 Łowisko

Typ łowiska


Poruszę ten temat pobierznie ponieważ jest on zbyt rozległy aby pisać o nim w tym artykule.
Rozróżniamy kilka typów łowisk, w których mogą pływać nasze karpie i amury: wyrobiska, zbiorniki zaporowe, jeziora, stawy i rzeki.

Wybór łowiska


Na początek warto wybrać łowisko niewielkie, z płytką wodą i dużą populacją karpia i amura. Nie chodzi o pójście na tzw. łatwiznę ale zdobywanie doświadczenia jest tym przyjemniejsze o ile nasze metody okażą się skuteczne.

Przygotowanie łowiska, nęcenie


Przygotowanie łowiska to przede wszystkim oznaczenie miejsca, w którym będziemy nęcili i położymy swoje zestawy. Służą do tego tzw. markery. Najprostszy i najtańszy marker postawiony z brzegu to spławik o dużej wyporności i z dużym obciążeniem, wyrzucony ze zwykłej wędki. Oczywiście i tu można wydać sporo pieniędzy i zastosować choćby kij typu spod. Ja jednak, polecam markery stacjonarne stawiane z pontonu. Ich podstawowe zalety: Zaplątanie się ryby w taki marker jest prawie niemożliwe, nie jesteśmy ograniczeni co do odległości znaczenia miejsca nęcenia i położenia zestawów, takie markery zwykle wyposażone są w świecącą diodę – nocne zarzucanie nie ma ograniczeń.
Nęcenie to temat warty szerszego poruszenia dlatego nie będę obszernie opisywał tej czynności teraz – dlaczego, napisałem na końcu. Warto zabrać ze sobą sporo ziarna zanętowego (kukurydza, konopia, groch, pszenica) – to najlepsza zanęta na duże karpiowate. Do tego obowiązkowo kulki zanętowe i pellet. Zabierzmy ze sobą również zanęte sypką – można z niej przygotować kule zanętową badź wykorzystać do wędkowania na metodę. Metoda (foto19) to taka dopracowana wersja feederowego koszyczka.

EPIZOD 6 Przynęta

Przynęty zwierzęce


Przynęt zwierzęcych nikomu przedstawiać nie trzeba. Po za tym nowoczesne karpiowanie nie przewiduje stosowania popularnych robaków.

Przynęty roślinne


To przede wszystkim ziarna kukurydzy i grochu ale są tacy, którzy łowią amury na pędy trzciny.

Przynęty specjalne (kulki, pellety etc.)


To nowoczesne przynęty na bazie naturalnych składników. Dzięki nim kilka lat temu dokonał się przełom w wędkarstwie karpiowym. Na początek i na nieznanym łowisku polecam kulki o małej średnicy (od 10 - 16 mm) i tradycyjnych smakach: truskawka, wanilia, ryba (foto18). Dobrym wyborem są również połączenie tzw. „śmierdziucha” z owocem. Rozróżniamy trzy rodzaje kulek: tonące – sprawdzą się na twardym dnie, pływające (pop-up) – muliste, miękkie dno oraz to pokryte roślinnością, i kulki naturalnie wyporne – oceniam je jako uniwersalne.
Pellety to nic innego jak karma dla ryb hodowlanych dopracowana i przystosowana do potrzeb wędkarzy. Jest to raczej dobra zanęta niż przynęta – po dwóch godzinach pellet się rozpuszcza. Wersje haczykowe mają dłuższą żywotność ale stosowanie ich bądź kulek podyktują ostatecznie preferencje ryb w danym łowisku.

EPIZOD 7 Synonimy w karpiowym nazewnictwie

młynek - kołowrotek
kulas – przynęta w postaci kulki, do nęcenia bądź jako przynęta.
patyk – wędzisko
titawka – sygnalizator elektroniczny
pibipki – sygnalizatory elektroniczne

PODSUMOWANIE

Artykuł powstał przede wszystkim w celu uświadomienia początkujących karpiarzy. Przedstawienia nowoczesnego karpiowania w tzw. „pigułce”.

ŹRÓDŁA WIEDZY

własne doświadczenia
relacje i porady Kolegów z SKK Cyprinus
czasopisma i filmy o tematyce wędkarskiej

PRZYSZŁOŚĆ

Artykuł, który macie przed sobą ma jedyną niepowtarzalną zeletę – będzie stale aktualizowany. Warto zatem zagłosować na moją pracę i obdarzyć mnie dodatkową motywacją ;) Aktualizacje będą dotyczyć przede wszystkim, załączonych fotografii i rysunków. Czas trwania konkursu nie pozwolił na „dopieszczenie” tego poradnika. W przyszłości warto będzie do niego wrócić.

"Tekst przygotowany na konkurs wedkuje.pl"





  (2016/08/10 18:35)

kedzio


Karpiorze! Mie wos jest żol. Wy to mocie jednak przerąbane. 
  (2016/08/10 18:37)

JKarp


Kedzio Kolego masz tu moje wypociny przebijajace chyba Pyńka ;-)
Przygotuj się - zrób sobie herbatkę, kanapkę ( lub co wolisz bo ja uważam, że herbata jest niezdrowa ) ;-)
Zaczynamy:

Cześć
Ja na ostro z wyposażeniem:

Podstawowe wyposażenie KARPIARZA to i po tym się go poznaje:

Sprzęt i akcesoria do połowu:
wędki
kołowrotki
pudełko z akcesoriami (haczyki, krętliki, gumki, klipsy, igła, rurki antysplątaniowe, backleady)
statyw (tripod, rodpod)
podpórki
sygnalizatory mechaniczne i elektroniczne
zapasowe szpule
pokrowiec
marker
rakieta zanętowa
łyżka zanętowa
materiały pva
proca
rura wyrzutowa
wiadro zanętowe na suwak
wiadro lub miska
portfel z przyponami
spodniobuty
zanęta i przynęty (kulki, ziarna, pellet)
dipy i boostery
torba z ciężarkami
ponton i pompka do pontonu
łódka zdalnie sterowana

Sprzęt do ochrony karpi:
mata
worki do przetrzymywania karpi
podbierak
środek do odkażania
wiadro do polewania karpia

Sprzęt biwakowy:
namiot lub brolly
parasol
łóżko karpiowe
fotel
śpiwór
stolik
parasol
butla gazowa
kubek metalowy / termiczny
termos
garnek do gotowania
nóż, widelec, łyżka
otwieracz do konserw
lampka do namiotu
talerz

Artykuły higieniczne:
szczoteczka i pasta do zębów
mydło
ręcznik
płyn dezynfekujący do rąk
papier toaletowy w modnym kolorze Camou
dezodorant
maszynka do golenia
grzebień

Prowiant:
butla z wodą
gotowe dania w słoikach
piwo 
kanapki
herbata, kawa
konserwy
ciastka, batony
zupki chińskie

Inne
aparat fotograficzny
statyw
waga
latarka
latarka czołowa
zapasowe baterie
ubrania (ciepłe na noc, zapasowe w przypadku przemoczenia, buty wysokie, adidasy na noc, klapki, ubranie przeciwdeszczowe, czapka, rękawiczki)
lornetka
okulary przeciwsłoneczne
zapałki
worek na śmieci
żel / spray na komary
filtr UV
środki opatrunkowe
dodatkowa bateria do telefonu lub power bank 30 000 mAh ( transmisja na FB live to podsyawa )
szmata do rąk
gaz, pałka, czujnik ruchu
saperka
siatka do suszenia kulek
wózek do przewiezienia bagażu
plecak, torby, w tym izotermiczne

Extra wyposażenie (czasami widuje się takich mistrzów, którym brakuje jedynie anteny satelitarnej)
lodówka turystyczna akumulatorowa
radio
telewizorek
laptop
dvd
akumulator 

JK
  (2016/08/10 19:03)

kedzio


:)

  (2016/08/10 19:05)

konger11


Wypad na karpie wygląda mniej więcej tak: :) (2016/08/11 10:55)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

krisbeer


Janusz K, szacun za dystans. Ale powiedz sam czy to nie jest wdzięczny obiekt do żartów. Przy całym szacunku do ludzi :) (2016/08/11 11:18)