Zaloguj się do konta

Na żywca - kamieniste dno

utworzono: 2013/07/25 14:31
kaka747

A więc, dwa dni temu , byłem z kumplem na rybach. (dokładnie koło przepompowni na statku który jest na brzegu) Tam woda jest płynąca, zarzuciłem sobie z pół-gruntu na żywca (wzdrąszka) , po jakimś czasie ok.15 min miałem branie sandacza ok. 0,5kg. Dokładnie chodzi mi o to że tam pod statkiem i w jego okolicy na dnie są kamienie, i dzisiaj też się wybieramy na żywca i ja zrobiłem sobie wędkę na grunt, a kumpel mi powiedział coś takiego "Tam nic nie złapiesz na grunt, bo są kamienie" To prawda ? Jest większa , lub mniejsza szansa że złowię coś na grunt (na żywca) niż z pół-gruntu ? Muszę coś zrobić, jakoś się ustawić , nie typowo zarzucić lub coś w tym stylu? Z góry dziękuję i proszę o szybkie odpowiedzi... Pozdrawiam :D [2013-07-25 14:31]

Gdzie kamyki, gdzie patyki tam wyniki. :)

Tak mówi wędkarskie powiedzenie które jako jedno z nielicznych praktycznie zawsze się sprawdza. A przy kamieniach masz sansę na sandacza, suma, przepięknego okonia oraz co może się wydawać dziwne, jeśli oczywiście nie ma za dużego nurtu, na potężnego szczupaka. Podsumowując: Twój kumpel mówi bzdety.
[2013-07-25 14:45]

lynx

Gdzie kamyki, gdzie patyki tam wyniki. :)

Tak mówi wędkarskie powiedzenie które jako jedno z nielicznych praktycznie zawsze się sprawdza. A przy kamieniach masz sansę na sandacza, suma, przepięknego okonia oraz co może się wydawać dziwne, jeśli oczywiście nie ma za dużego nurtu, na potężnego szczupaka. Podsumowując: Twój kumpel mówi bzdety.

Otóż to.
[2013-07-25 20:19]

marcinkurzepa

Jak są duże kamienie to ciężko łowić z gruntu, bo ciężarek może się w jakąś szparę między kamieniami wplątać i wtedy może być problem. A wędkując z pół gruntu nie ma o to obawy. Jedynie podczas holu ryba może wpłynąć w jakąś kryjówkę, więc czasami potrzeba holu siłowego.
[2013-07-25 20:51]

notaki

Są sposoby na kamienie :-)
Chocby ciężąrek z kretlikiem dowiazany cienszą  żyłka do bocznego troka ( a najlepiej paternostera ).
Jesli w tych kamorach siedzi ładny sandacz warto przeboleć utratę cięzarka chyba . Można tez użyc bezpiecznego cięzarka używanego w połowach karpi, który zrywa się po zaklinowaniu pozwalając wyciagnąc rybę.

Jak napisali koledzy..najładniejsza ryba siedzi w  zawadach.
Kazdy szuka bezpiecznego - w jego odczuciu - ukrycia ;-)

[2013-07-25 22:00]