Na ryby na dwóch kołach

/ 11 odpowiedzi
witam. Jeździ ktoś z Was na ryby rowerkiem lub motorem. Chciałbym się zapytać co robicie z motorem lub rowerem np jak jedziecie pospinningować? Wiadomo jak na spławik lub inne "stacjonarne" metody łowienia to pojazd przy sobie można zostawić ale jak na spinning to już jest problem. Chciałbym się dowiedzieć jak sobie z tym radzicie? Pozdrawiam
kaban


Kiedyś jeździłem rowerkiem i pytałem właścicieli posesji czy mogę zostawić mój pojazd na powiedzmy godzinkę lub dwie.Zazwyczaj nie było problemu.Zupełnie inny temat jeżeli jest to teren typowo dziki i brak w pobliżu jakichkolwiek domostw.W takich okolicznościach zostaje tylko  maskowanie jeździdełka wszelkimi możliwymi sposobami ( gałązki,trawki itd.). (2010/11/14 15:31)

piotrekelk


ja to przemieszczam się z rowerem bo nie mam odwagi go gdzieś zostawić(wiadomo dlaczego) (2010/11/14 16:22)

Sniper64


Witam...tak to jest Kłopot..:) w naszym środowisku nic nie może postać!!! a jak coś stracisz ze wzroku to może być że na zawsze..!!! (2010/11/14 21:42)

u?ytkownik58266


Ja chowam w największych krzaczorach:) (2010/11/14 21:44)

u?ytkownik58271


no ja będę w przyszłym roku jezdził motorem na rybki ,ale temu co by chciał ukraść to wspułczuje ,za ciężki jest (2010/11/14 21:52)

Sniper64


no ja będę w przyszłym roku jezdził motorem na rybki ,ale temu co by chciał ukraść to wspułczuje ,za ciężki jest

Piotrze ale nie oddalaj się zbytnia od tego cacka...:) za piękny i za dużo pracy Ciebie kosztował by ktoś jeździł nim za darmo...!!! (2010/11/14 21:55)

u?ytkownik58271


Zaraz tak w polsce by sobie nie pojezdził bo to jest unikat i mało ich u nas jest (2010/11/14 22:06)

pangaz4


przez 10 lat jeździłem rowerem obecnie motorem jak sobie  z tym radze nijak tzn ufam ze nikt mi go nie podpieprzy i poki co jest wszystko ok i z rowerem i z motorem heh w tym roku 2 razy zostawiłem kluczyk w stacyjce i obszedłem  prawie pól jeziora niebyło mnie kupe czasu a motor dalej stał jaki z tego wniosek ??? coraz wiecej prawdziwych polaków jest za granicą hahaha (2010/11/15 00:25)

u?ytkownik13163


Ja tam rower zawsze przypinam do drzewa jak chodzę po rzece na spinning i ani razu nikt go nie próbował ruszać. (2010/11/15 16:12)

piotr48


cześć

mieszkam w Pile i jeżdżę skuterem na okoliczne wody przyznaję że okolice miasta są bezpieczne natomiast w odleglości 10 km od miasta już jest problem mianowicie akty wandalizmu staram się zawsze mieć skuter na oku spinning oczywiście odpada pozdrawiam

(2010/11/20 14:03)