Myśliwy psychol

/ 79 odpowiedzi
barrakuda81


CześćNo cóż - komentując zachowanie gieroja ze strzelbą myślę, że to marny pajac-myśliwy skoro aż drugi raz strzelił. My mamy zapisy o sumiku i innych rybach a oni o kotach i psach - jedno chore i drugie chore.
Natomiast temat dzików:http://forum.gazeta.pl/forum/w,93,146422141,146422141,dziki_wlasnosc_Skarbu_Panstwa.html
Idę ja sobie rano do garażu ( około czwarta rano ) bo na rybki jedziemy. I na jednym z przejść przez jezdnię ja idę prosto na drugą stronę o stadko dzików w stronę równolegle przeciwną jakieś 7 - 10 metrów obok mnie...JK

Janusz niema co porównywać. sumik nie będzie za Tobą biegał i nie będzie chciał Cie zjeść ;), nie zniszczy Ci ogródka ani upraw, nie spowoduje, że rzeka wyleje, nie zagryzie Ci zwierząt domowych, nie zagraża życiu ludzi itd... uważam, że myśliwym w tej chwili przyroda wymknęła się z pod kontroli. ten myśliwy delikatnie mówiąc był nadgorliwy, ale muszą strzelać bo mamy plagę dzików, saren itd... w tym roku wygnałem 2 odyńce z ogródka. z dzikami,bobrami to jest normalnie masakra. tak jak pisał Piotrek strzelanie dla przyjemności to nieporozumienie, delikatnie mówiąc, ale strzelać muszą, aby utrzymać równowagę w ekosystemie. tak jak my musimy kontrolować zarybianie łowisk....

Oczywiscie że sa potrzebni bo sa jak juz pisałem drapieznikiem ostatecznym ale dlaczego tak jest?Bo dawno temu sami wytłukli wilki,rysie,zbiki itd.Moze nawet baaardzo dawno, wiec posrednio sami pija piwo ktorego ich pradziadowie nawarzyli.Obysmy nie mieli takiej sytuacji jak w UK gdzie swego czasu zaniechano odstrzału jeleni i teraz jest plaga.Ja to wszystko rozumiem ale tolerancja u mnie konczy sie tam gdzie zaczyna sie głupota i chce tylko zaapelowac o rozsadek do mysliwych w szczegolnosci.

(2013/10/02 10:14)

zbynio5o


Kot powinien siedziec w domu i byc nakarmiony a nie niszczyc polska przyrode. gratki dla mysliwego, a wypowiedzi typu psychol to wsadz sobie w 4 litery


Kot niszczy polską przyrode :))))))))))))))))))))  Post Roku !!!!

(2013/10/02 10:33)

Jędrula


Cześć No cóż - komentując zachowanie gieroja ze strzelbą myślę, że to marny pajac-myśliwy skoro aż drugi raz strzelił. My mamy zapisy o sumiku i innych rybach a oni o kotach i psach - jedno chore i drugie chore.
Natomiast temat dzików: http://forum.gazeta.pl/forum/w,93,146422141,146422141,dziki_wlasnosc_Skarbu_Panstwa.html
Idę ja sobie rano do garażu ( około czwarta rano ) bo na rybki jedziemy. I na jednym z przejść przez jezdnię ja idę prosto na drugą stronę o stadko dzików w stronę równolegle przeciwną jakieś 7 - 10 metrów obok mnie... JK



No nie wiem Janusz.. podobno koty mają wiele żyć i raczej powiniem mu jeszcze kilka razy poprawić. ;)

Kolejny temat dnia, a może nawet tygodnia.. kot zdechł no i proszę jakie zainteresowanie tematem. Nie macie już o czym pisać?

Żenada...

 

 

 

Irek poniekąd ma racje ale faktem jest , że sytuacja jest niecodzienna i może razić , z drugiej strony jak myśliwy strzela do sarny czy zająca to też takiej akcji daleko do normalności .

Miejmy nadzieję , że ów myśliwy strzelał do tego biednego kociambra z jakimś pożytecznym zamysłem a nie dla sportu ?

Pamiętam , będąc kiedyś nad Odrą na rybkach widziałem coś podobnego . Siedziałem w małej zatoczce , mocno zagłębionej w brzegu , w pewnym momencie usłyszałem strzały i hałas jakby buldożer przedzierał się przez las deszczowy . Nagle , nade mną , tuż nad głowa ze stromego brzegu skoczyły trzy sarny i w tym samym momencie jedna z nich oberwała w szyje z dwururki . Widok bardzo nieprzyjemny , moje zwieracze też mocno odczuły ten fakt . Sarna wpadła do wody i popłynęła z nurtem jeszcze żywa . W tej chwili zacząłem mocno wydzierać gardło i na moja miejscówkę przyszło trzech myśliwych , przeprosili , twierdząc , że nie wiedzieli , że ktoś w takim   '' buszu'' może być nad rzeką . Poszliśmy razem sprawdzić wtedy mojego pięknego Fiacika , czy nie ma dziurek po śrucie i panowie udali się w dół rzeki szukać zdobyczy . Nawiasem mówiąc byli przygotowani na taka okoliczność bo mieli wielki zwój linki i kawał ciężkiej , ostro zakończonej kotwiczki .

Po wszystkim poszedłem z powrotem na miejscówkę , wycisnąłem podkoszulek , uprałem majtki i zacząłem ponownie łowić .

 



(2013/10/02 11:42)

cinek123


zbynio5o jestes malo inteligentny. jak widze kota ktory wydusil 16 kuropatw dla zabawy to mnie szlag trafia. zadnej nie zjadl. mam sasiadow ktorzy maja po 10 kotow i tepie ich jak tylko moge. kot nie jest potrzebny a oryginal polskiego kota to rys i zbik. (nie wypowiadaj sie jak gow... wiesz) (2013/10/02 12:28)

zbynio5o


Cinku, masz szczęście że moje koty nie czytają neta, bo by cie wdupiły bez masła, tępicielu przyrodniku :)))

...a te kuropatwy na polu rolnika, to zapewne zającami sie żywią ? Och ! bez sensu ta gadka.

(2013/10/02 12:38)

u?ytkownik158065


Kot powinien siedziec w domu i byc nakarmiony a nie niszczyc polska przyrode. gratki dla mysliwego, a wypowiedzi typu psychol to wsadz sobie w 4 litery


Kot niszczy polską przyrode :))))))))))))))))))))  Post Roku !!!!



:))))))))) (2013/10/02 13:00)

zbynio 33


Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

 


ten myśliwy był po prostu chory.
wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu. (2013/10/02 14:02)

JKarp


"Cinku, masz szczęście że moje koty nie czytają neta, bo by cie wdupiły bez masła, tępicielu przyrodniku :)))
...a te kuropatwy na polu rolnika, to zapewne zającami sie żywią ? Och ! bez sensu ta gadka."
Mój Skuter jakby żył sam by to zrobił, to był bandzior jeden ...Tinka jest za grzeczna i za skora do głasków ale pomóc Twoim  Zbyniu Kotom pomoże ;-)
JK (2013/10/02 14:10)

zbynio 33


Szczerze to nawet ze wzgledów bezpieczeństwa zakwestionowałbym uprawianie mysliwstwa poza wyznaczonymi obszarami.Wszedzie moga byc ludzie!Przecież duza czesc z Was teraz spaceruje po lasach szukajac grzybów,nierzadko z rodzinami,dziecmi.Strach pomyslec co mogłoby sie stac gdyby jakis napalony snajper pomylil człowieka z np. dzikiem...To naprawde moze byc cholernie niebezpieczne.Mieszkam w małej miejscowosci a do lasu mam 50 m wiec lubie w ramach wolnego czasu np wyskoczyc na grzyby.Zabieram psa żeby sobie pobiegał.Nie zadnego wyzła czy ogara ale sznaucera miniature ktory mysz to moze by złapał.Teraz sie dwa razy zastanowie bo moze sie to dla psiaka tragicznie skonczyc.Wszedzie na polach ambony mysliwych,normalnie co 200 m.Paranoja!Jak biegam lub spaceruje to tylko zerkam do gory czy tam ktos nie siedzi.Uwazam że przepisy powinny byc bardziej restrykcyjne wzgledem uzywania broni,nawet gładkolufowej w poblizu osiedli ludzkich i wszedzie tam gdzie jest prawdopodobienstwo ze moga przebywac ludzie.Wyobrazacie sobie sytuacje zeby wojsko zrobiło sobie strzelnice np 200m od przedszkola?!!!Pocisk jak nie trafi w cel to leci dalej.Nie raz juz słyszałem szum srutu uderzajacego o liscie drzewa nad moja głowa.Nie miał juz tej predkosci aby mi zagrozic ale to żaden argument, a poza tym nie czuje sie bezpiecznie nawet na rybach gdy wokół biegaja faceci z bronia i np wala do kaczek,nierzadko we mgle.Na strzelnicach sa kulochwyty ograniczajace jakiekolwiek ryzyko do minmum a w lesie jedynym "bezpiecznikiem" jest zdrowy rozsądek mysliwego.Nie chce tu uogulniac i ufam ze wiekszosc polujacych to ludzie opanowani i rozsadni ale problem dostrzegam.I nie tyle chodzi tu o tego nieszczesnego kota który moim zdaniem został ubity z czystej checi zabicia czegokolwiek ale o to ze kazdy z nas moze kiedys znalezc sie w sytuacji zagrozenia przez czyjąś niekompetencje.Ja nie chiałbym byc takim kotem a Wy? 


zgadzam się, ale nie wszyscy chodzą z psem miniaturką. niektórzy chodzą z hartami. a wiesz jak wygląda spotkanie zająca z hartem?? wygląda to tak jakby zając biegł w zwolnionym tempie. dlatego też apeluje o rozsądek jednych jak i drugich. (2013/10/02 14:15)

zbynio5o


Janusz, kiedyś za kota dwa worki zboża i rower dawali, najlepsze z pod Łodzi pochodziły a teraz wróg przyrody. Kuropatwy dusi, kłusolom do wnyków nie ma co wejść, hehehe !

(2013/10/02 14:30)

zbynio 33


o kole od rowera już nie wspomnę (2013/10/02 14:35)

ryukon1975


Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

 

 


ten myśliwy był po prostu chory.
wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu.


 

 

 

 

 

 

Skoro komuś zwierzęta leśne przeszkadzają niech je zabija tak jak myśliwi domowe.

Mi nie przeszkadzają a szkody to nie mają w czym robić bo rolnictwo tu upadło wraz z komuną. Wtedy mogłem zobaczyć wszystko w promieniu kilometra od domu, teraz w niektórych kierunkach nawet 150 m nie widzę bo drzewami zarosło już takimi po kilkanaście metrów. "Działka rolna 5 klasa zalesiona" tak się to teraz nazywa, jedna obok drugiej bez granic :) W sklepach to już nawet mleko nie jest z Polski.

(2013/10/02 14:37)

ryukon1975




 

Tam choć o żywego kota chodziło a nie martwego. :)

(2013/10/02 14:38)

Bernard51


Do czegośmy doszli do kotów na forum? Jak kolega wcześniej napisał że kropnął go z 1,5m i kot spadł ( barwnie opisane), gdyby użył naboju z śrutem najmniejszym "0"na ptactwo to z 1,5m kot wyfrunąl by na koronę drzewa.Po drugie nie ma takiej możliwości aby mysliwy samotnie spacerował po lesie z flintą ( nie zezwalaja na to przepisy) jedynie "łowczy selekcjoner"który nie może odstrzczelić zwierzęcia domowego, co najwyżej może o tym powiadomić że w tym i w tym rejonie wałęsają się psy lub koty bezpańskie które robią spustoszenie wśród zwierzyny łownej.
Kolego skoro byłeś ponoć świadkiem takiej sytuacji trzeba bylo zgłosić to na policje na pewno rzeczony delikwent pozbył by się pozwolenia na broń i przestał by być myśliwym. Odstrzał wałęsającej się zwierzyny domowej może odbywać się zespołowo w czasie polowania z protokołem włącznie o ustrzeleniu jakiejś sztuki, ale w praktyce różnie bywa.A dlaczego , bo ubitą bezpańską zwierzynę trzeba oddać do utylizacji na koszt koła łowieckiego. (2013/10/02 15:56)

zbynio 33


Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

 

 


ten myśliwy był po prostu chory.
wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu.


 

 

 

 

 

 

Skoro komuś zwierzęta leśne przeszkadzają niech je zabija tak jak myśliwi domowe.

Mi nie przeszkadzają a szkody to nie mają w czym robić bo rolnictwo tu upadło wraz z komuną. Wtedy mogłem zobaczyć wszystko w promieniu kilometra od domu, teraz w niektórych kierunkach nawet 150 m nie widzę bo drzewami zarosło już takimi po kilkanaście metrów. "Działka rolna 5 klasa zalesiona" tak się to teraz nazywa, jedna obok drugiej bez granic :) W sklepach to już nawet mleko nie jest z Polski.


dowcipny jesteś. a z mlekiem to się mylisz Kolego. jest kilka mleczarń polskich tylko i wyłącznie, chyba że u was nie ma produktów np Mlekovita... "od morza aż do tatr" (2013/10/02 17:07)

rysiek38


A moim zdaniem to człowiek sam sie powinien odstrzelić (co zreszta szyni w konfliktach zbrojnych)bo do czasu ucywilizowania się przyroda sama sobie radziła z proporcją ilosciową gatunków (2013/10/02 17:12)

zbynio 33




 

Tam choć o żywego kota chodziło a nie martwego. :)


sprawa była o martwego;) (2013/10/02 17:14)

zbynio 33


A moim zdaniem to człowiek sam sie powinien odstrzelić (co zreszta szyni w konfliktach zbrojnych)bo do czasu ucywilizowania się przyroda sama sobie radziła z proporcją ilosciową gatunków

wiesz Rysiu tak było jak nie było ludzi. gdybyśmy teraz przestali ingerować w przyrodę to po prostu niektóre gatunki by zniknęły. (2013/10/02 17:18)

zbynio 33


zbynio5o jestes malo inteligentny. jak widze kota ktory wydusil 16 kuropatw dla zabawy to mnie szlag trafia. zadnej nie zjadl. mam sasiadow ktorzy maja po 10 kotow i tepie ich jak tylko moge. kot nie jest potrzebny a oryginal polskiego kota to rys i zbik. (nie wypowiadaj sie jak gow... wiesz)

bzdury. mam 10 kotów i 4 psy. kotom jedyne co udaje się złapać to ewentualnie gołąb, szpak. gdybyś wiedział cokolwiek o kuropatwach to byś wiedział, że jakby podszedł do jednej to reszta by uciekła. z resztą ja nigdy nie widziałem kota głęboko w lesie. podchodzą pod mój dom kuropatwy i jak żyję nie widziałem żeby któryś kot upolował jakąś. błysnąłeś kolego. (2013/10/02 17:38)

lynx


Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

 

 


ten myśliwy był po prostu chory.
wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu.


 

 

 

 

 

 

Skoro komuś zwierzęta leśne przeszkadzają niech je zabija tak jak myśliwi domowe.

Mi nie przeszkadzają a szkody to nie mają w czym robić bo rolnictwo tu upadło wraz z komuną. Wtedy mogłem zobaczyć wszystko w promieniu kilometra od domu, teraz w niektórych kierunkach nawet 150 m nie widzę bo drzewami zarosło już takimi po kilkanaście metrów. "Działka rolna 5 klasa zalesiona" tak się to teraz nazywa, jedna obok drugiej bez granic :) W sklepach to już nawet mleko nie jest z Polski.


dowcipny jesteś. a z mlekiem to się mylisz Kolego. jest kilka mleczarń polskich tylko i wyłącznie, chyba że u was nie ma produktów np Mlekovita... "od morza aż do tatr"
(2013/10/02 17:40)

lynx


zbynio5o jestes malo inteligentny. jak widze kota ktory wydusil 16 kuropatw dla zabawy to mnie szlag trafia. zadnej nie zjadl. mam sasiadow ktorzy maja po 10 kotow i tepie ich jak tylko moge. kot nie jest potrzebny a oryginal polskiego kota to rys i zbik. (nie wypowiadaj sie jak gow... wiesz)

bzdury. mam 10 kotów i 4 psy. kotom jedyne co udaje się złapać to ewentualnie gołąb, szpak. gdybyś wiedział cokolwiek o kuropatwach to byś wiedział, że jakby podszedł do jednej to reszta by uciekła. z resztą ja nigdy nie widziałem kota głęboko w lesie. podchodzą pod mój dom kuropatwy i jak żyję nie widziałem żeby któryś kot upolował jakąś. błysnąłeś kolego.

Kot niekarmiony, głodny bedzie polował dosyc daleko ale jak jest najedzony to nawet myszy na podwórku nie upoluje. U mnie dwa koty pozwoliły uciec nornicy. To, że daleko polują sam widziałem. (2013/10/02 17:43)

lynx


Janusz wiem jak to jest. U mnie zimą np. sarny nie śpią w lesie tylko w krzakach na łąkach pomiędzy domami i nikt na to nie zważa. Skoro ludziom nie przeszkadzają zwierzęta leśne na wsi to dlaczego myśliwemu ma przeszkadzać kot który wszedł 10 m w las ?

Dziki jadąc na ryby rano mijam też często, nie są takie groźne na jakie wyglądają.:)

 

 


ten myśliwy był po prostu chory.
wszystko pięknie wygląda dopóki nie wchodzi Ci w szkodę. jak nie przeszkadzają zwierzęta leśne ludziom na wsi??? przeszkadzają i to bardzo. będę miał czas to porobię zdjęcia co potrafią sarny w rui, albo do czego są zdolne dziki, lub bobry. wciągu nocy znikają hektary. słyszeliście o zabitym niedawno nieostrożnym wędkarzu przez bobra? skubaniec przegryzł mu tętnice w kroczu.


Chyba od morza aż do Szanghaju.

 

 

 

 

 

Skoro komuś zwierzęta leśne przeszkadzają niech je zabija tak jak myśliwi domowe.

Mi nie przeszkadzają a szkody to nie mają w czym robić bo rolnictwo tu upadło wraz z komuną. Wtedy mogłem zobaczyć wszystko w promieniu kilometra od domu, teraz w niektórych kierunkach nawet 150 m nie widzę bo drzewami zarosło już takimi po kilkanaście metrów. "Działka rolna 5 klasa zalesiona" tak się to teraz nazywa, jedna obok drugiej bez granic :) W sklepach to już nawet mleko nie jest z Polski.


dowcipny jesteś. a z mlekiem to się mylisz Kolego. jest kilka mleczarń polskich tylko i wyłącznie, chyba że u was nie ma produktów np Mlekovita... "od morza aż do tatr"



Wsadziłem Ci sie w tekst.
Mlekowita od morza do Szanghaju. Nie słyszałeś jak ostatnio zablokowali mleko z Chin bo było podtrute? (2013/10/02 17:45)

lynx


Pocieszę was, że nie wszyscy myśliwi to mięsiarze czy sadyści.
Mój kolega zapisał sie do koła łowieckiego bo mu tak troche wypadało /jak to dzisiejsi biznesmeni/.
Pytam go kiedyś co odstrzeliles? Nic. A strzelałeś? tak, dwa razy na wiwat. To po co tam chodzisz jak ci to nie bardzo pasuje. Moge załatwic parę spraw i dobrego bigosu sie najem i przy okazji łykne troche świerzego powietrza.
A ty dużo ryb nałapałeś? Nie. To po co zadajesz głupie pytania. (2013/10/02 17:51)